Zdrowie Kobiety - forum dla Kobiet i o Kobietach - tworzone nie tylko przez Kobiety

Rodzicielstwo => Ciąża => Wątek zaczęty przez: arika w Maj 31, 2011, 18:25:30 pm

Tytuł: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Maj 31, 2011, 18:25:30 pm
Zapraszam wszystkie mamusie i przyszłe mamusie, które pomimo walki z chorobą  mogą cieszyć się posiadaniem lub oczekiwaniem  upragnionego dzieciątka ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Maj 31, 2011, 23:29:18 pm
no to ja pierwsza;)
endometrioza jak wynik spapranego cc, dwa ogniska w bliznie po cesarskim cieciu , widoczne w usg równiez na macicy
a dzidziolek sie przyjał i sie rozwija:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 01, 2011, 10:41:48 am
no to i ja sie zamelduje  :)

po walce z endometriozą mam córeczke  :marzyciel:  i chyba będe sie starac o braciszka do kompletu  :lol:  

a tym czasem bede Wam kibicować  :tak:
Arika Lapu capu dobrze zrozumiała że macie obie usg w ten piątek?  
a Ty Julisz ?

myśle ze naszą historie możemy opowiedzieć jak pojawi sie ktoś nowy  :tak:  bo my sie już znamy z wątku endo jak łyse konie  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 01, 2011, 10:50:40 am
ja mam 9 czerwca,a pozniej 14 znowu tyle ze polowkowe u innego lekarza):)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 01, 2011, 10:52:32 am
oj Julisz to juz może będziesz wiedziała czy to ON czy Ona  :tak:


a czy tylko dziewczyny z endo mogą u nas pisać?  bo może sie odezwą jakieś po przejściach z inną chorobą utrudniająca zajście w ciąże?  tak se tylko luźno pomyślałam.... :hmmm:  co Wy na to?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 01, 2011, 11:13:35 am
Witam kolezanki he, he

To ja po krótce jedno zdanie. Po walce z endometriozą jestem mamą wspaniałej córeczki. A teraz w brzuszku zamieszkał ktoś nowy  ;) Jedna operacja, dwie laparoskopie szczęśliwie zakończone ciążą.

dori Czy może ktos z innymi schorzeniami? Zawsze może tu wpaść ktos ,bo watek jest otwarty. Założeniem do powstania tego było aby nie klepac o dzieciach i ciązy na tamtym, gdyż to nie ta tematyka  ;)
juliasz a czy ty nam nie pisałaś że to ON :) to od lekarza wiedziałaś czy sama sobie :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 01, 2011, 11:23:53 am
arika podejrzenia lekarza ida w ta strone ze on.. moje od poczatku tez...
a swoja droga na 100% okaze sie 14 czerwca;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 01, 2011, 11:36:25 am
ja pamiętam że u Juliasz było takie podejrzenie  :lol:  ale mi też powiedziano na pierwszym usg że będzie chłopak a już w połówkowym wyszło ze dziewczynka i tak już zostało do końca na każdym innym usg  :tak:
dlatego zobaczymy co Julia usłyszy 14-go  :marzyciel:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 01, 2011, 11:55:13 am
juliasz to jeszcze nie przesądzone  :)
A ja bym chciała druga dziewczynkę. Łatwiej by mi było. Jeden pokoik, jedne ciuszki a poza tym byłyby takie dwie fruzie. Mój mąz znów marzy o synu i on już własciwie zakodował sobie, ze to chłopak i koniec. No ale pamietam USG w poprzedniej ciązy, gdy jeszcze nic nie było widac ale on po "rysach twarzy" już wiedział, ze to chlopak. Trochę biedak zdębiał gdy w 22tc okazało się, że to dziewczynka  :lol:

Tak poza tym czuję sie nieciekawie tzn. nic mi nie dolega tylko mdli prawie cały dzień i kręci mi się w głowie jakbym na karuzeli była albo wypiła cos dobrego  :lol: Masakra!
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 01, 2011, 12:00:32 pm
Czesc dziewczynki moje kochane  :)

Dołączam i ja :) Po półrocznym, bezowocnym staraniu się o maluszka wykryto u mnie torbiel wielkości 5cmx4cm. Potem była laparoskopia i trzy lata starań o dzidzie, w tym dwie inseminacje i dwa in vitra. Na nic się zdały cuda medycyny bo w marcu tego roku udało nam się zajść w ciąże naturalnie  :jupi: i już czwarty miesiąc mieszka sobie w moim brzuszku mały Ktosiek  :)

Tak Dori obie z Arika mamy w piątek usg :) No ja też mam ogromną nadzieje ze szybciutko do nas dołączysz ;)
Arika a który to tydzień jest u Ciebie?
Juliasz Ty i Arika,  macie już doświadczenie i wiecie jak się czułyście w poprzedniej ciąży, możecie się domyślać...
Juliasz, Ty brałaś też tym razem dupka, co nie? Bo ja drugi dzień zmniejszam dawkę i drugi dzień boli mnie głowa. Dla mnie ból głowy zawsze oznaczał okres ale miejmy nadzieję że jest wszystko ok. Miałaś może jakieś objawy przy odstawianiu?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 01, 2011, 12:06:18 pm
lapu capu Na tym etapie ciązy już progesteron w duphastonie nie jest potrzebny, bo wykształciło się łozysko. Takze spokojnie. Glowa mnie tez cały czas boli. Może to cisnienie. Moze podświadmie myslisz o tym i tak się dzieje.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 01, 2011, 12:21:56 pm
A może faktycznie to ciśnienie bo boli mnie w skroniach. Trzeba było słuchać teściowej, mówiła że wyśle mi ciśnieniomierz który kupiła mi w prezencie a ja jej powiedziałam ze odbiorę sobie w sierpniu  :ściana:

Teraz z perspektywy czasu widzę różnice w samopoczuciu z początku ciąży. Nie narzekam, cieszę się ogromnie, że było mi dane ich doświadczyć ale te nudności potrafią obrzydzić życie i człowieka wykończyć :lol: Arika, pamiętam jak pisałaś, że z Paulinką od 6tc wisiałaś nad kibelkiem, teraz Cie nie ciągnie? Uważaj na jazdę autem z tymi karuzelami!
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 01, 2011, 12:55:07 pm
mdłości i czasu spędzonego w czułych objęciach z muszlą Wam nie zazdroszcze  :lol:  ale reszty tak  :marzyciel:
niech no tylko mój mąż zjedzie z emigracji to go dopadne  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 01, 2011, 13:14:23 pm
no zobaczymy co lekarz "ktory sie nie myli" w sprawach płci powie;)
tak czy owak oswojona jestem z chłopcem:)

łapu capu brałam dupka do 12 tygodnia ( choc juz wczesniej w 10 tyg fin mowił zeby powoli odstawiac)
a potem po jednej tabletce az sie skonczyly tabletki;) i skoro nie bolala mnie macica to uznalam ze juz nie ma chyba potrzeby ..
taaaa mdłosci , nie wiem czy nie sa gorsze od wymiotow.. bo jak ktos rano sie shefta a pozniej ma spokoj ..to luz a jak trzyma cały dzien to juz nie jest fajnie:)

ogolnie to ja lubie "byc w ciazy" lubie ten stan , poza 1 trymestrem ( ale nawet jak sa mdlosci to czlowieka uspokajaja , ze wszystko dobrze)
u mnie brak mdłosci w ciazy z listopada z.r  oznaczal zle rozwijajaca sie ciaze..wiec wole jak juz sa

arika kochanie, a moze spadła ci hemoglobina juz i stad zawroty głowy...czasem przy poczatkach anemii tak sie zaczyna, zawroty głowy i kolatanie serca...


ja niestety i w drugim trymestrze troche cierpie.. zgaga co jakis czas mi psuje smak.. ale to nic w porownaniu z arytmia..
no ale pani kardiolog powiedziała , ze nie kwalifikuje sie do leczenie farmkologicznego , tylko w cizy ewentualnie leki8..ale to juz czekam na skonsultowanie tego z ginem..
bo poprzednim rzem jak bralam leki na serce to w jakis sposob wpływało to na macice , ze nie czulam dobrze ruchow dziecka, choc wszystko było w porzadku..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 01, 2011, 14:31:14 pm
Oj tak ,moje kolezanki czesto narzekaly na zgage. Ja w zyciu nie mialam zgagi, ciekawe czy sie dowiem  :lol:

Juliasz toś Ty taki chorowitek jestes, ze jeszcze u kardiologa sie leczysz  :głaszcze: Dbaj o serduszko, dbaj.

Rany w brzuchu mi burczy a tak ciezko mi sie oderwac dzis od kompa :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 01, 2011, 14:48:34 pm
łapu capu moja mama sie smiala ze całe zycie byłam zuch dziewczyna, zadne choroby procz zwykłych katarow mnie sie nie imaly.. w dziencinstwie pierwszy raz kiedy chorowalam to wiek 8 lat i to ospa była ktora sie od brata zaraziłam

a po porodzie , po pierwszym dziecku  sypneło sie wszystko..
serce, zęby ( ponoc grozi mi paradontoza bo genetycznie jestem uwarunkowana ) i po cc jeszcze  to    endo;0

jak dozyje 60 tki to bedzie dobrze;)
ale jak mam zyc długo i tylko stękac , to wole krótko ale intensywnie;):)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 01, 2011, 15:01:08 pm
Lapu capu Ja pół dniówki w pracy dzis przebębniłam. Ale nie ma szefa - nie ma roboty :) Zgagi za bardzo nie miałam. Poprzednio jak i teraz mdłości zaczęły mi się w 6tc a potem dosżło rzyganko i tak mnie trzymało do 14tc. teraz jets jescze gorzej, bo mam je cały dzień a wtedy popołudniami i wieczorami. Musze cos sobei podgryzać ale apetytu nie mam nic.
juliasz A może hemoglobina. Moze masz racje. Nie robiłm sobie badań. Ja bym jeszce cisneinie obstawiała, bo jestem niskocisnieniowiec a w ciązy mi jeszcze spadało. Kawa się nie poratuje odstawiłam. Julia ty się trzymaj. Nie gadaj głupot. Paradontoze chyba mozna leczyć. Moja mama ma w tym roku 60-ke. Dla mnie jest jeszcze taka młoda, taka potrzebna.
dori Tak bardzo ci życzę żeby sie udało. Mąż na pewno się bardzo starac będzie po takiej rozłące :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 01, 2011, 15:07:22 pm
arika ja tak obstawiam te 60 tke jako moj koniec ( choc tego przeciez nikt nie wie) bo pamietam ze jako 16 latce kolega z ktorym sie spotykalam wywrózył mi z reki, ze mam słabe serce i moge zapasc na choroby zwiazane z nim i ze bede zyła tak do 60 tki,  wtedy ani w głowie mi bylo myslec o tym ze moze miec racje...
ale jak sie zaczeły jazdy z arytmia to przypomniałam sobie jego słowa..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 01, 2011, 16:13:31 pm
Arika a probowalas podjadać migdały? Dori tez je polecała. Mi na mdlości pomagal banan, ale za pozno sie zorientowalam i przez pewien czas troche mnie pomeczylo   *;:
Tez odstawilam kawe a czasami mam takiego smaka, na taka ze spienionym mleczkiem... ale mąż mnie pilnuje, pić nie pozwala, robi mi cappucino a sam zapachnia dom kawa z ekspresu.

taaaa mdłosci , nie wiem czy nie sa gorsze od wymiotow.. bo jak ktos rano sie shefta a pozniej ma spokoj ..to luz a jak trzyma cały dzien to juz nie jest fajnie:)

Tez mi sie tak wydaje. Gorzej jak sie wymiotuje kilka razy dziennie. Moja przyjaciolka tak wymiotowala, ze schudla 4,5kg i musiala 2 dni przelezec w szpitalu az ja dobrze nasączyli.

I mnie tez niby z jednej strony meczyly te mdlosci ale z drugiej strony myslalam "jak to dobrze ze je mam, tzn ze hormony szaleja i ciaza sie rozwija" ale pozniej sobie dodawalam ze przeciez Dori nie miala wogole takich objawow :lol:

Ach Dori az Ci zazdroszcze takiego spotkania z mezem po takim dluuuugim czasie  ;) :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 01, 2011, 16:48:19 pm
no ja prawie żadnych nie miałam, gdyby nie to że mi brzuch urósł to bym nie wiedziała że w ciąży jestem  :rotfl:
pierwsze 4 m-ce byłam w Hiszpanii więc może dieta inna.... ale nie pewnie tak miało być...
kawke piłam jedną dziennie,słabą z mlekiem. jak mi sie więcej chciało piłam bezkofeinową albo zbożową ,oczywiście z mleczkiem :tak:
poza tym tam były takie mleka smakowe, kokosowe itp  więc chlałam w ten upał  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 01, 2011, 17:24:05 pm
lapu capu Migdały no fakt zapomniałam o nich. Musze koniecznie wypróbować. co do kawki to mi sie wydaje,z e jednak taka słabiutka z ekspresu z mlekiem jest lepsza niż capucino z tych torebek, bo tam sama chemia. Chyba,z e chodzi ci o ekspresowe capucino  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 01, 2011, 20:32:20 pm

co do kawki to mi sie wydaje,z e jednak taka słabiutka z ekspresu z mlekiem jest lepsza niż capucino z tych torebek, bo tam sama chemia

Toż ja to samo mówie. Aaaa nie chce mi sie spierać i upierać się póki mi jakoś strasznie kawy nie brakuje to niech mu bedzie  ;)

poza tym tam były takie mleka smakowe, kokosowe itp  więc chlałam w ten upał  :lol:

Mniam, to musialo byc pychota :marzyciel:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 01, 2011, 20:35:39 pm
Lapu capu w razie czego po cichaczu sie napij jak męża w domu nie będzie  :lol:  a kawke schowaj. czego oczy nie widzą sercu nie żal   :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 01, 2011, 22:02:45 pm
lapu capu Zaufaj chemikowi i nie pij tego świństwa z torebek  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 01, 2011, 22:25:41 pm
ja kawy nie pijam , podobno dwie filizanki dziennie sa juz dla dziecka obciazeniem,,moga wywołac arytmie , a ja sama ja mam wiec dmucham na zimne..
jak chce smak kawy to pije inke;) z dodatkiem mleczka..

co do braku mdlosci ... dori ty szczesciaro...ale jak zamieszka u ciebie chłopczyk to bedziesz wiedziała co to znaczy..
oczywiscie nie kazda z nas wpisuje sie w ten schemat ale duzo osob ktore mdlosci ominely nosza w łonie corke..
ja mojej mamy nie meczyłam;) cała ciaze zadnych dolegliwosci nie miała.. zwymiotowała tylko raz po kieliszku wódki ( nie wiedziala jeszcze ze jest w ciazy)) ..wiec cos w tym jest ;)
a sa kobiety ktore własnie ciaze zenskie gorzej znosza;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 02, 2011, 09:38:03 am
ja właśnie ta zbożową inke do dziś pije, tak sie przyzwyczaiłam  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 02, 2011, 12:38:05 pm
Może i ja sie skusze sie na ta kawke zbożowa? Nie nie, cappucino juz nie pije. Skusilam sie dwa razy ale potem zdalam sobie sprawe ze to jest przeciez niezbyt zdrowe :|  Dziewczyny, a co z serkami typu Philadelphia? Tez nie jem bo slyszalam ze nie wolno jesc tez tych serkow do smarowania, ale czy to prawda? Napewno odpadaja sery pleśniowe a co z wędzonymi i fetą?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Ewa w Czerwiec 02, 2011, 12:48:35 pm
mamusku jedna kochana nie popadajcie w przesade z kawa i serkami  :tak:
jedna kawa nie zaszkodzi, sorki
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Karin w Czerwiec 02, 2011, 12:49:40 pm
Dziewczyny, ja w ciązy miałam taki niskie ciśnienie, ze lekarz mi wręcz zalecił picie, żebym nie padła- bo ja aż mdlałam
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 02, 2011, 12:52:45 pm
jedna nie ,, ale to kwestia wyboru... ja wole swojej arytmii kawa nie nasilac

łapu capu zbozowa z mlekiem to jak prawdziwa kawa ;)

a fete raz jadlam bo mi sie zachcialo greckiej sałatki..
ale cos z tymi serami jest , chodzi chyba o listerioze... lepiej wiec uwazac..
smarowanych nie jem bo hmm .. nie smacza mi a i sposob ich wyrabiania jest dla mnie mocno podejrzany
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 02, 2011, 14:11:31 pm
O widzę, ze gości mamy  :lol:

A mnie odrzuca od kawy tak po prostu, mdli na sama myśl, więc nawet teraz inki nie mogę. Dzisiaj mnie rano sponiewierało starsznie i cały dzień sie męczę. Teraz paluszki podjadam byle cos  podchrupać. A apetytu nie mam wcale. No widzicie mnie Paulinka też tak zmęczyła w poprzedniej ciąży a moje kolezanki i siostra nie narzekały na mdłości. Nie miały pojęcia co to jest i wszystkie 3 maja chłopców  :lol:  Moja mama ze mna wymiotowała przez całą ciążę! A z moja siostrą może raz. Gdzies kiedys słyszałm, ze to zalezy od natężenia hormonów. To nawet po becie widać, ze te widełki sa bardzo rozległe. Jedni maja ich więcej inni mniej. U mnie to chyba ten wyższy pułap.

Przyznałam się w pracy i czuję ulgę. Pogratulowali. Nie wystarszyli się. Spoko  :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: wizabell w Czerwiec 02, 2011, 14:22:40 pm
Arika mnie w ciąży tez od kawy odrzuciło , musiałam wychodzić jak baby w pracy piły , bo sam zapachmnie drażnił .
Piszesz że siostra nie narzekała na mdłości i jest chłopiec , kurcze a moja psiapsiułke tak męczyło przez trzy miechy i tez chłopiec . Juz sama nie wiem na co patrzeć  :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 02, 2011, 15:02:26 pm
ja tam jadłam w ciąży wszystko na co naszła mnie ochota  :tak:  tylko ryby nie moglam,blee
a za serkami nie przepadam to nie miałam problemu  :lol:
serki waniliowe tylko szły.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 02, 2011, 16:26:20 pm
A ja mam ochote na zupę. Taka dobrą gorąca zupę jarzynową  :marzyciel:  Wczoraj padłam i nie miałam siły nic ugotowac, więc na ta zupę to dzis trochę poczekam. Na poczatku ciąży jak jeszcze nie wiedziałam tak mnie naszło na barszcz czerwony, ze o 21 musiałam sie wziąć za gotowanie  :lol: Najgorzej mi teraz takie kanapki wchodza. Jestem głodna ale rosna mi w gardle za każdym kęsem. Siedze w pracy o tych suchych kanapkach, mdli mnie więc marzę o zupie  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 02, 2011, 17:56:35 pm
A ja lubię sery, serki i wszystko co z nabiału, no może oprócz serów niebieskich.
O tak tak, dobra zupcia jest pycha, ja uwielbiam zupy i tez znacznie lepiej mi sie je jadlo niz kanapki :/

Kurcze, a ja sie dobrze czuje. Nic mnie nie drażni ani nic. Arika, dawaj jutro szybciutko znac po wizycie. Ja napisze chyba okolo poludnia.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 02, 2011, 19:15:14 pm
sery to ja żółte tylko lubie  :lol:  za zupami nie przepadam  :nie:  tak było zawsze nawet w ciąży .wogóle nie zmienił mi sie gust,zachcianek też nie miałam.  może czasami na serek waniliowy....

no dziewczynki czekam jutro na dobre wieści po usg  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 02, 2011, 23:08:17 pm
Wizyte mam o 16 dam znac. Jutro mnie czeka męczący dzień bo trzeba ogarnąc mieszkanie. w sobote mamy imprezke mojej dwulatki. Jeszcze musze przygotowac jakies jedzonko.
Dzisiaj pół dnia sadziłąm kwiatki i plwewiłam ogródek.
Zmęczona jestem. Ide spac. Ale zupa była  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 02, 2011, 23:29:53 pm
no tak miedzy bogiem a prawda to własnie w tym rzecz , ile kto ma tych hormonów..
 apropos kanapek..
ja do tej pory jem wylacznie bułki...pierwsze 3 miesiace w ogole pieczywa nie mogłam jesc,,a na chleb do dzis nie spojrze ze smakiem..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 03, 2011, 09:18:26 am
Dzień doberek dziewczynki  :) do mnie wkoncu lato zawitało  :jupi: aż chce się żyć!

Arika a na mdłości i wymioty ponoć dobre są też herbatki imbirowe, mojej koleżance nawet lekarz zalecił je pić. Ja sobie kroiłam plasterek świeżego. Czy ja wiem żeby mi to pomogło? raczej szybciej zbrzydło :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 03, 2011, 09:38:15 am
 :)

Lapu capu herbatke imbirową to mój mąż pije na mdłosci jak sie zatruje  :rotfl:  zna ten sposób jeszcze z Afryki.
tyle ze On lubi takie świństwa  :lol:

Arika nie przemęczaj sie za bardzo z tym sprzątaniem,potem i tak bałagan będzie po imprezce  :lol:
fajnie ze kwiatki wreszcie  posadziłaś  :brawo:  
ja dwa latka mam w niedziele i to w bawilandzie więc nic nie szykuje.tam będzie tort i przekąski  :tak:   sama sie tylko troche wczoraj  ''odnowiłam'', tzn ufarbowałam włosy,zrobiłam henne na brwi,obrobiłam paznokcie u nóżek  :lol:  zostały jeszcze rece  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 03, 2011, 11:31:11 am
dori fiu, fiu fiu i tak byc powinno  :lol: Mama ma byc zadbana a nie tak jak ja straszydło chodzę, bo ciągle nie mam czasu. A tearz bedzie jeszcze gorzej  :lol: Doro ja w przyszłym roku tez zrobie w takim bawilandzie. Znam nawet takie jedno miejsce niedaleko domu. No chyba, ze maleństwo nie bedzie w stanie tam wytrzymac.

Z herabtką imbirowa próbowałam poprzednio ale tfu, bleeee nie podchodziła mi zupełnie.
lapu capu   A ile cie te mdlości trzymały?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: MałgoniaZ w Czerwiec 03, 2011, 11:32:24 am
To i ja napiszę :)
Od 14 lat lecze non stop endometriozę, niestety cały czas na nią choruję.
Mimo tego jestem szczęśliwą mamusią dwóch wspaniałych chłopaków (11,5 oraz 3,5 lat).
Obydwie ciąże naturalne, bez ingerencji.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 03, 2011, 12:33:21 pm
Lapu capu herbatke imbirową to mój mąż pije na mdłosci jak sie zatruje  :rotfl:  zna ten sposób jeszcze z Afryki.
tyle ze On lubi takie świństwa  :lol:
Oooo :| w takim razie można to potraktowac jak nasza miętowa  :lol:

Z herabtką imbirowa próbowałam poprzednio ale tfu, bleeee nie podchodziła mi zupełnie.
lapu capu   A ile cie te mdlości trzymały?
Najgorzej bylo od 6 do 11 tyg :/ A pozniej to tylko z rana, choc dzisiaj i chyba wczoraj tez, juz mi sie nic nie dzialo  :jupi:
Oj, mi też ta herbatka nie podeszla. Wypiłam ją dosłownie 2-3razy i stwierdziłam ze juz mi jej wystarczy  *;:

Witaj MałgoniaZ  :) paskudna choroba, tyle lat... ale masz chlopcow, jest sie z czego cieszyc :)

Noo a teraz ja. Bylam, wrocilam i jest super. Dzidzius nasz kochaniutki ma sie dobrze, za dwa tyg urósł ponad
2,5cm ;) Slyszelismy serduszko, nie wytrzymalam, łezka mi poleciała.
Zapisaliśmy sie też do szkoły rodzenia. A co tam, za darmoche to może skorzystamy, tyle tylko ze po ang  :[

No Arika, teraz czekam na Twoje dobre wieści  :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 03, 2011, 13:19:52 pm
Lapu capu wspaniałe wieści  :jupi:  wzruszające te serduszko,co?  ;(   a płacz ile wlezie, ze szczęścia możesz  :tak:
no czas żeby te mdłości opuściły.teraz dopiero sie można cieszyć na całego z ciąży  :tak:

witaj Małgonia.
oj niestety ta choroba to trzyma aż do menopauzy  :[  dobrze że Ci sie udało mieć synków bez problemu  :tak:
ale to znaczy że co? nie leczyłaś sie nigdy? ani laparaskopii ani hormonów? a jak sie czujesz?

Arika ja to sie odnowiłam żeby na zdjęciach z imprezki wyjść jak człowiek  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: MałgoniaZ w Czerwiec 03, 2011, 14:14:19 pm
dzięki za powitanko :)

leczyłam się cały czas - od tych 14 lat jestem na lekach, najpierw pierwsza laparo - zero poprawy, po laparoskopii włączony był Lucrin Depot (chyba - nie pamiętam dokładnej nazwy, bo tyle czasu minęło), potem miała być kolejna laparo a nawet in vitro. Na szczęście na złość lekarzowi - udało mi się zajść w ciążę (piszę na złość, bo liczył na kasę z in vitro, a tu zonk). Oczywiście zmieniłam lekarza prowadzącego. Potem jak skończyłam karmienie Dominika, to byłam przez 6,5 - 7 lat na Logeście (w trybie 2-3 opakowania pod rząd bez przerwy). Potem odstawienie - w przeciągu miesiąca od strzału druga ciąża. Niestety po urodzeniu musiałam ponownie zmienić lekarza prowadzącego ze względu na zmianę miejsca zamieszkania. I tutaj lekarz był kiepski. Po niecałym roku od urodzenia wyrosła mi ogromna torbiel endometrialna (wielkość potężnego grejpfruta). Udało się usunąć ją laparoskopowo. I od dwóch lat mam Mirenę. W sumie to już jestem chyba w połowie drogi do końca endo  ;) Mirena ze względu na miejscowe działanie hormonów, no i taniej w sumie niż codzienne branie hormonów doustnych. Póki co jestem zadowolona :)

No i oczywiście gratuluję wszystkim, które pomimo endo są w ciąży albo mają już dzieciaczki  :brawo: :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 03, 2011, 14:25:20 pm
malgoniaz witaj
ciesze sie ze jestem
i ciesze sie ze jest ten watek bo daje naprawde duzo nadziei na ciaze mimo choroby

lapu capu gratulejszon.. teraz to juz endo moze sie w dupke pocałowac..ciąza ja załatwi na amen;)
ja imbiru na mdlosci nie mogłam , zapach mnie odrzucal .. migdaly tez mnie meczyl i smak i zapach.. a teraz jak zgaga upierdliwa to migdały mi wchodza juz..

jak ja sie ciesze, ze w poprzedniej ciazy mogłam sama w domu byc tylko z mezem..
nadopiekunczosc tesciowej mnie juz zaczyna meczyc
wymysliła sobie ze mnie ubierze" i lata po szmateksach w poszukiwaniu ubran ciazowych dla mnie..
zeby było jasne nie mam nic do szmateksów , czasem cos tam kupie , ale jakos nie czuje sie dobrze z tym , ze nie dosc ze maz mi narzuca co mam nosic ( bo moj styl mu nie pasuje) to teraz jeszcze tesciowa bedzie mi ciuchy na ciaze wymyslac... normalnie czuje sie tu czasem ubezwłasnowolniona, jakbym sama nie potrafiał o siebie zadbac..
a mam troche ciuchów ciazowych i to ze ciaza na lato wypadła mi nie przeszkadza bo w poprzedniej dokladnie w tym samym czasie bylam w ciazy wiec kupuje sobie tylko tuniki bo to i po ciazy sie załozy;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: IwonaCh w Czerwiec 03, 2011, 14:34:20 pm

Noo a teraz ja. Bylam, wrocilam i jest super. Dzidzius nasz kochaniutki ma sie dobrze, za dwa tyg urósł ponad
2,5cm ;) Slyszelismy serduszko, nie wytrzymalam, łezka mi poleciała.
Zapisaliśmy sie też do szkoły rodzenia. A co tam, za darmoche to może skorzystamy, tyle tylko ze po ang  :[

no no lapu capu to ja mam inne wątki podczytywac by się dobrych wiesci dowiadywać  :hmmm: :nonono: :nonono: :nonono: koniecznie pisz na naszym wątku, bo nam umrze ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 03, 2011, 17:38:31 pm
Arika suwaczek rób  jak wrócisz od lekarza  :cisza:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 03, 2011, 18:24:08 pm
Juliasz, faktycznie masz ciężko z tęściową  :lol: Mi się uśmiech ciśnie na usta a Ciebie to pewnie biedaku dobija... ma chociaż jakiś gust dobry?

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 03, 2011, 18:28:06 pm
Jestem jestem. Wszystko w porządku  :jupi: Widziałam naszego robaczka. Serduszko bije  :) Termin na 1-go lutego. Na razie tyle. Wizyta krótka. Mam liste badań do zrobienia kolejna za 4 tyg.
lapu capu Cudownie. Cieszę się bardzo razem z Wami :jupi:
Małgonia Fajnie,z e zawitałaś do nas. Ja też po urodzeniu drugiego bąbla będe sie decydowac na Mirenę. Juz lekarz mi o tym wspominał. Ze wzgledu na to, ze cholerstwo sie odnawia, a ja mam jeszcze troche lat do menopazu trzeba coś działać i Mirena wydaje sie najlepszym rozwiązaniem.
juliasz Dla pocieszenia Ci powiem, ze moją zupe mi dzisiaj teściowa zjadła  :rotfl: A tak o niej myślałam  :lol: No nic na zdrowie jej. Moja tez kocha te sklepy, ale naprawde dużo fajnych rzeczy upolowała dla Pauli. Dla mnie to przyniesie coś czasem ale rzadko cos fajnego więc już po tylu odmowach odpuściła.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 03, 2011, 18:35:56 pm
Arika tak sie ciesze kochana  :jupi: :jupi: :jupi:  :yahoo: :yahoo: :yahoo: Zapowiada się naprawdę fantastyczny weekend! Ale bedziemy miec zimorodki  :lol: Bardzo sie ciesze  :)

A ja moja zupke właśnie dokończyłam, reszteczkę koperkowej mniamciu mniamciu pycha :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 03, 2011, 19:07:16 pm
dziewczyny ja tam z przymruzeniem oka o tym pisze.. nie tyle mnie to wkurza co meczy...
bo juz mam dwoje w domu co chca mnie po swojemy ubierac:P
a we mnie wtedy narasta bunt bo nie jestem dzieckiem zeby ktos decydowal w czym mam chodzic..

jesli chodzi o gust, wiekszosc rzeczy upolowała sobie na szmatach,.,, meczace to , bo nie wyzbywa sie rzeczy w ktorych nie chodzi a znosi nowe..
mi tam nic do tego...ale szafa w korytarzu jest wspolna.. ale my ledwo buty tam dalismy rade umiescic, bo reszta to torebki i kurtki tesciowej ..z 17 sztuk to spokojnie tam ma , z czego w polowie nie chodzi:P....
najgorsze ze moj maz odziedziczyl troche po niej ten instynkt chomikowania a ja tak nie lubie zagracania .. ehhh:)

arika super wiadomosci ale spodziewalismy sie ze bedzie dobrze;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 03, 2011, 19:44:29 pm
co to ta Mirena?  :|

Arika super  :jupi:   musisz ugotować sobie nowa zupke biedaku  :przytul:  ;)

zimorodki nasze kochane  :lol:  albo śnieżynki   :zakochany:

Juliasz ja też chomikowania nie lubie, szczególnie że mam małe mieszkanko  :tak:
a Ty na kiedy termin?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 03, 2011, 19:59:49 pm
ja syna rodzilam 28 pazdziernika, a teraz mam termin na 23 pazzdziernika;)
jakby nie patrzec zaszłam w pierwszej ciazy 7 lutego i teraz jakos tez w tych okolicach..(6 lutego było przytulanko)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: MałgoniaZ w Czerwiec 03, 2011, 21:33:26 pm
co to ta Mirena?  :|

Mirena to wkładka domaciczna antykoncepcyjna, hormonalna. Właśnie ze wględu na hormony jest polecana osobom chorującym na endometriozę. Chodzi tu między innymi o to, że hormony są wydzielane miejscowo a nie wchłaniane przez organizm jak to jest w przypadku tabletek hormonalnych.
W moim przypadku było to bardzo porządane posunięcie, bo ile lat można łykać hormony doustnie  :[
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 04, 2011, 20:44:00 pm
to nie wiem czy ta Mirena dla mnie dobra będzie  :(   ja nawet potrafie mieć stan zapalny od wkładek zapachowych i od prezerwatyw  :]   a co dopiero jak mi coś do środka wcisną ...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 04, 2011, 22:24:53 pm
dori to raczej nie dla ciebie ..moja bratowa miala przez 5 lat spirale antykoncepcyjna i ciagle stany zapalne łapala...
a ze leczyła je na wlasna reke..to po 10 latach jakos ciagle nie moga sie dorobic drugiego dziecka
( obawiam sie ze zrobiła jej sie niedroznosc jajowodow od stanów zapalnych niedoleczonych)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 05, 2011, 11:45:56 am
Juliasz a Ty juz na półmetku jesteś  :| szok, tylko moja ciąża tak szybko jakoś mi nie leci  :lol:

Arika
no i co powiedzial lekarz o dupku? dołożyl Ci jeszcze jedna tabletke czy tyle co bierzesz to wystarczy?

Wiecie co, mnie chyba bezsenność jakaś łapie. Zdarza mi sie obudzic i nie spac po 3-4 godz w nocy, albo zasnac ok 24 i obudzic sie o 6 *;:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 05, 2011, 13:25:02 pm
łapu capu bezsenne noce w ciazy sie zdarzaja..
ja raz w poprdzeniej mialam tak, ze cała noc nie spalam dopiero o 6 zasnełam na godzine raptem...czulam sie w ciagu dnia jak zombie.

       nooo dokladnie to za dwa dni bedzie polowa ;) bo suwaczek mierzy od OM..:)
ciesz sie tym ze czas ci wolno leci w tej ciazy... pozniej bedzie juz tylko fura obowiazków;)
teraz mozesz spac, wypoczywac, "czuc sie jak na haiti", i lenic sie :)
przy drugiej ciazy juz nie ma na to szans;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: spring w Czerwiec 06, 2011, 20:03:42 pm
ja też miałam endo :) Po operacyjnym usunięciu jej ogniska zaciążyłam  od razu no i endo nie wróciła już, teraz po 2 latach tez od razu bez problemów zaciążyłam. Ale co się wcześniej wycierpiałam... masakra.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 06, 2011, 20:05:44 pm
chyba Arika jeszcze odpoczywa po imprezce dwulatkowej Paulinki  ;)

my też imprezowaliśmy w niedziele,fajnie było,pogoda super,spacery,plac zabaw i bawiland zaliczony  :tak:  i mcdonald oczywiście  :P

Juliasz wiedziałam że ta Mirena nie dla mnie  :]  potem poszukam innego rozwiązania

Lapu capu wyspałaś sie?  ;) :lol:

Spring witaj  :)    super że nie męczy Cie już endo  :tak:  i dwójeczke dzieciaczków będziesz miała bezproblemowo  :marzyciel:
ja póki co chyba też nie mam endo.znikła po laparoskopii i hormonach,potem od razu naturalna ciąża,bezproblemowa.
widać endo różne oblicza ma ....
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 06, 2011, 21:05:38 pm
Dziewczynki jestem ale jeszcze na oczy nie widzę po tym weekendzie  :lol:
Ja chyba juz za stara jestem i jeszcze ciąża. Kurcze fajnie miec gości ale ile sie trzeba nalatac po sklepach zakupy, a potem siedzenie w kuchni do późnej nocy. Ale super się udało. W sobotę przyjechali znajomi z córeczkami i małe tak fajnie sie bawiły, że az my rodzice wyczuwalismy jakis podstęp siedząc w drugim pokoju. Cisza, no to znaczy, ze cos broja idziemy sprawdzić a one zakopane w zabawkach po uszy i dzieci nie było  :lol:
Paulinka tez bardzo zadowolona,z e dziewcinki do niej przyjechały. Jak juz wszyscy poszli weszła do swojego pokoiku i mówi "No to trzieba telaź pośpsiątać" Myslałam, ze sie posikam z niej ze śmiechu. Artystka moja kochana

Dupka mam brac dalej po 1 ale tylko dlatego, ze go zaczęłam  :/ Czyli normalnie bym nie dostała. dzisiaj poszłam do apteki i pytam o takie witaminy Elevit, bo tak sie reklamują. A pani mi na to, ze 100zł za 60szt.  :| No i podziękowałam. Bez przesady  *;:

spring witaj  ;) To mamy ze soba coraz więcej wspólnego-juz by 3 watki były  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 06, 2011, 21:31:20 pm
arika nie musisz brac witamin, teraz duzo owoców.lepiej jabłka jesc niz witaminy:)
ja od poczatku nie łykam witamin i wyniki mam na razie dobre a przeciez to juz polowa ciazy;)
lekarz nie kazał brac nawet zelaza;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 07, 2011, 09:56:14 am
julisz Ja jeszcze nei robiłam badań. Kurcze mam taka listę, że pewnie min. 2 stówy zapłacę  ;( Myslę jeszcze czy by się nie przejść do gina z NFZ tylko nikt mnie nie przyjmnie tak od ręki sa terminy i pewnie się nie wyrobie do kolejnej wizyty. Jak mnie to wsyztsko wkur..... płaci się na ta słuzbę zdrowia i co my z tego mamy. Jedno wielkie nic. Ja nie mam szans żeby prowadzic państwowo ciążę. I za wszytsko musze płacic z własnej kieszeni. Juz nie wyrabiam.
W ogóle mam dzis doła, jestem zła na wszystko i bardzo  mi źle i w ogóle nich mnie ktos przytuli. Chce do domu, chce spać i nienawidze tej pracy! I pomimo, że to wszystko pisze to wcale mi nie jest lepiej  :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 07, 2011, 10:31:13 am
Arika ja Cie przytule wirtualnie  :przytul:
ja tez witaminek nie brałam, tylko soki,owoce i warzywka.i to też bez przesady bo nie lubie. mięsożerna i kluskowa jestem  :lol:  od połowy żelazo brałam.
ja cała ciąże państwowo prowadziłam,no ale koło mnie kilka jest,zawsze gdzieś sie można załapać  :tak:  ja chodziłam do przyszpitalnej wiec miałam potem pierwszeństwo na porodówke ,nie mają prawa odesłać  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 07, 2011, 11:20:37 am
arika przytulam mocno..
hormony ci sie daja we znaki.. czasem sa takie dni ze wszystko drazni...
a co do słuzby zdrowia.. ja postawiłam na prywatna nie dlatego ze lepsza opeika..tylko dlatego ze jak mam pol dnia spedzic w przychodni zeby sie przyjac to dziekuje ... poza tym wiekszosc badan ktore gin zleca i tak trzeba placic.. a te co sa refundowane jak mocz czy krew to sa tak tanie ze smieszne az ..
ja ostatnio za badania dałam 60 zł..
a tylko wr, odczyn coombsa, mocz, krew i glukoza we krwi...
na szczescie kiedys robilam sobie rózyczke, toxoplazmoze, cytomegalie , chlamydie i grupe krwi ( mam minusowa wiec musze miec papier) to teraz mam to z głowy
nie wiem jak z hbs czy bede robic bo jestem zaszczepiona na zołtaczke i w poprzedniej ciazy nie kazała mi gin tego robic..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 07, 2011, 12:39:01 pm
juliasz No i własnie ja tez robiłam sobie toxo w poprzedniej ciązy i na dodatek wyszedł mi wynik + ale interpretacja była, ze kiedys chorowałam i juz tego nie mam. Słyszałam, ze jak ktos kiedys chorował to juz nie zachoruje. A lekarz mowi jesli ja mam prowadzic tą ciążę to zrobic. .
Na to hbs te zbyłam szczepiona i robic. Jescze mi mówił, ze od marca weszło badanie na HIV i tez mam na kartce ale to juz dla mnie przesada i nie bede robic. Dodatkowo jescze na tarczyce, nie wiem po co jak zawsze miałam dobre i jeszcze cos
Czyli co gdybym posła z funduszu to dali by mi tylko morfologie za 8zł i nic więcej? Zajefajnie. wiecie co niech oni się wypchają. Świństwo i tyle!!!!!!!
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 07, 2011, 13:32:46 pm
nie wiem jak hiv ale toxo sama musisz robic , moj gin akceptuje wyniki poprzednie bo mialam robione w obu mianach, a i teraz po poronieniu robiłam ale w jednej klasie ( bo to ze mam na to odpornosc to juz wiem, wiec po co wiecej)
z tarczyca jest tak ze daja skierowanie  tylko na tsh a w ciazy bada sie nie tyle tsh co ft4 .. a to juz samemu trzeba

popieprzone to wszystko..no chyba ze ktos ma znajomosci z lekarzami to pewnie by dal skierowanie ...

apropos strasznie wymagajacy ten twoj gin.. jesli miałas toxo juz robiona i wyszlo ze masz przeciwciała tzn ze przechodziłas , to wystarczyla by ta druga klasa ktora pokazuje czy obecnie nie jestes zakazona , bo podobno zdarza sie wtorne zakazenie ..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 07, 2011, 13:35:29 pm
Arika ja tez Cie mocno mocno przytulam  :przytul:

A juz sama nie wiem jak lepiej miec prowadzona ciaze- panstwowo czy prywatnie bo jedno ma strasznie rzadko wizyty a drugie kosztuje strasznie duzo. U mnie wszystkie kobiety w ciazy musza miec prowadzona ciaze panstwowo a oprocz tego mozna sobie chodzic oczywiscie prywatnie (na szczescie!). 1-wsze usg panstwowo mialabym robione dopiero w 13tyg! wypbrazacie sobie?? ja do tego czasu mialam juz dwa prywatnie! No ale za badania krwi a robili mi wszystkie badania, ktore wymieniacie, nie placilam juz nic. Ale nast usg panstwowe bede miec chyba dopiero ok 30tyg!

Juliasz
ja tez mam gr krwi -. A jaka ma Twoj maz? bo moj ma + i mialam juz badana krew pod katem przeciwcial. Na razie jest dobrze, nast badanie mam miec w 28t. Jak jest u Was? Mialas po pierwszym porodzie podana immunoglobulinę?

Witaj spring :) a jak duza mialas torbiel? jaka grupe endo miałas? 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 07, 2011, 14:15:47 pm
łapu capu ja mam brh- a maz ma 0 rh+
wiec konflikt serologiczny jak nic:)
po pierwszym poronieniu choc samoistne mialam podawana immunoglobuline, po porodzie tez, po drugim poronieniu tez i tylko po krwawieniu i stracie jednego  z blizniaków nikt o tym nie myslał ,,ale byc moze skoro sie wchłnał to nie ma potrzeby podawac.. poki co przeciwciał we krwi nie mam i oby tak dalej..
podobno im wiecej takich sytuacji gdy krew matki sie miesza z krwia dziecka o innym odczynniku rh tym wieksze ryzyko wystapienia chorob krwi mimo podawania immunoglobuliny, ale mma nadzieje ze skoro coombs wychodzi dobrze to nic sie nie dzieje i nie bedzie sie działo;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 07, 2011, 15:18:28 pm
Słyszam ale nie dam głowy ze to prawda, ze przy konflikcie serologicznym niebezpieczeństwo zaczyna się nie przy pierwszej ale dopiero przy kolejnej ciązy. To by tłumaczyło juliasz u ciebie poronienie za drugim razem. Czy przy pierwszej ciązy miałaś tez jakies problemy?
Ja mam Rh+

A co do toxo to faktycznie zrobię sobie tylko na stan obecy, bo to, ze przechodzialm wyjdzie pewnie i tak na (+). Jak bedzie mu mało to powtórze przy następnym razie.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: MałgoniaZ w Czerwiec 07, 2011, 17:45:58 pm
witaj spring
super, że masz spokój z endo

ja dzisiaj mam tak masakryczne bóle lewego jajnika, że ledwo wytrzymuję (po tej stronie miałam tę wielką torbiel.....) nic nie pomaga
idę z małym na spacer.....
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 07, 2011, 20:50:17 pm
Małgonia ja mam takie bóle jajnika przy owulce.trwają 1- 2 dni ,potem ok. torbieli chyba narazie nie mam.

Arika Juliasz ja wogóle nie kapuje o czy Wy mówicie  :|   wszystkie badania co wymieniłyście + hiv miałam państwowo za darmo  :tak:  za nic sie nie płaci. cała ciąża prowadzona jest na nfz.  a jak nic sie nie dzieje złego to przysługują chyba 3 usg w najważniejszych momentach rozwoju dziecka. wizyty są co miesiąc,regularnie. po terminie latasz co 2 dni na ktg. tak jest u mnie w Wawie.
jestem zszokowana tym co piszecie  :zdziwiony:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 07, 2011, 21:41:38 pm
Dupka mam brac dalej po 1 ale tylko dlatego, ze go zaczęłam  :/ Czyli normalnie bym nie dostała. dzisiaj poszłam do apteki i pytam o takie witaminy Elevit, bo tak sie reklamują. A pani mi na to, ze 100zł za 60szt.  :| No i podziękowałam. Bez przesady  *;:

No to pieknie :zawstydzony:  mam wyrzuty, ze Cie namawialam na branie dupka a teraz masz tylko dodatkowe koszta :( Dobrze, ze przynajmniej jest pewnosc ze dupek nie szkodzi...
A co do witamin to mi tez lekarz powiedzial, ze poki sa wyniki dobre to nie ma co ich brac. Chociaz wydaje mi sie ze to jest jak z dupkiem, gdy go brak to ratuje a gdy jest wszystko w normie a sie go bierze to nie zaszkodzi- troche to zagmatwane ale chyba rozumiecie o co mi chodzi  ;)

Dori kurcze masz ulatwiona sprawe przy takich bólach, łatwiej planować płeć dzidziusia ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 07, 2011, 22:14:06 pm
dori 33 ja mowie o tym co wiem ze słyszenia...natomiast nie wiem jak wyglada to w praktyce bo chodze prywatnie w kazdej ciazy..
byc moze sie myle..
ale i tak nie poszłabym na nfz bo musialabym i tak gdzies na miescie chodzic do gina ktory pracuje w szpitalu..
a jesli chce usunac te ogniska endo to zaden z lekarzy na nfz mi tego nie zagwarantuje, mi potrzebny ktos kto wie jak sie to robi i bedzie sam cesarke robił..

dupek nie zaszkodzi, arika moze powoli odstawiac albo zamienic na luteine ( jest tansza) ale ja nie mam wyrzutów
bo mimo dobrego wyniku progesteronu to i tak warto zabezpieczyc sie ..zwlaszcza ze progesteron jest wydzielany pulsacyjnie

co do konfliktu ..igor odziedziczył krew po tatusiu,,, czyli rh plus , bo grupe krwi b juz po mnie
natmoast to prawda ze w pierwszej ciazy nie ma zagrozenia , w drugiej juz jest ...
ale skoro odczyn coombsa teraz wyszedl mi ze nie mam przeciwcial, tzn ze to nie konflikt był przyczyna poronienia w grudniu

ja mam dwie teorie..
albo wada genetyczna i zarodek sie nie rozwinał,,,,
albo wplyw rentgena .. ( kazali mi odczekac pol roku po ablacji serca ( nieudanej zreszta) , z zachodzeniem w ciaze
ja czekalam tylko 3 miesiace
a co prawda nie stwierdzono wplywu rentgena na przyszła ewentualna ciaze, ale pani kardiolog mowiła ze moze miec to wplyw na sama komorke jajowa.. byc moze trafiła sie jakas uszkodzona i juz na wstepie zarodek był bez szans..
nie dowiem sie pewnie nigdy, zwłaszcza ze sam gin ktory stwierdzil poronienie , nie dał jasnej odpowiedzi co widzi na usg.. jedynie "nic z tego nie bedzie"
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 07, 2011, 22:22:55 pm
O tak, luteina jest znacznie tansza  :tak:

Ponoc to wlasnie podanie immunoglobuliny po porodzie znacznie zmniejsza ryzyko konfliktu w nast ciazy. Ja mam 0- a maz 0+ , poki co jest dobrze, oby tak dalej.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 08, 2011, 20:22:24 pm
my obydwoje plusowi to nie mam doświadczenia....

zaczełam odpieluchowywanie.mówie Wam - masakra  :lol:  leje w majtki i woła jak już zrobi , latam ciągle ze ścierą :nie powiem:   
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 08, 2011, 22:55:02 pm
dori moj  po pol godziny siedział na nocniku i dopiero siku robil...musialam pilnowac..
jak 2, 5 miał skonczone to wreszcie pewnego dnia wyjasniłam mu co i jak, ze pieluszka na razie tylko na noc a od rana majtki i powinien wołac jak sie zachce siku.. po tygodniu zalapał o co biega i po dwoch juz sie wpadki nie zdarzały
       czasem trzeba mu przypomniec o siku , a czasem sam leci siada na nocnik i jeszcze sie upiera ze chce wyniesc;)

takze im dziecko starsze tym ma wieksza swiadomosc swojej fizjologii i łatwiej przekonac..
wczesniej uciekał mi z nocnika nie raz..

ale niestety mamy problem z ta grubsza sprawa.. kupe na nocnik zrobił raz przypadkiem, nie wiem czy sie przestraszyl czy chciał obejrzec ( a ja zabrałam od razu( ale od tamtej pory owszem..powtarza po mnie , ze kupie sie robi do nocnika a potem i tam wali w pieluche... no chcielismy całkiem z pieluch zrezygnowac ale jakos srednio sobie wyobrazam te rzadkie kupy z majtek spierac :P
no a jak raz go bez majtek od rana trzymałam ( cieplo jest w koncu) to ze dwa razy posiedział na nocniku, niby ze bedzie robił..ale sie w koncu zablokował i przez cały dzien nie było kupy...
takze dori wszystko przed toba..ale zacznij od kupy im mlodsza tym szybciej sie do tego przekona.. im dziecko starsze tym wiekszy problem gownia..y
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 09, 2011, 13:06:51 pm
kupy nie było od 2 czy trzech dni, może sie zablokowała  :(  widze ze boi sie cokolwiek do nocnika robić  :(
a jak naleje na podłoge też przerażona i płacze ,dopiero jak powiem że nic sie nie stało i mama posprząta uspakaja sie.
nie wiem już sama, może dla niej jeszcze za wcześnie. dostała temperatury, ale nie wiem czy to z wrażenia czy piątki idą....
 ale poczekam jeszcze z kilka dni i zobacze czy se poradzi z tym nocnikiem........
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 09, 2011, 14:56:51 pm
dori moj na tym etapie co sarcia miał duze opory na nocniku siedziec..
i chyba tylko mi sie udawalo za kazdym razem namowic go na nocnik.. mezowi sie wyrywał..
na wszystko musi przyjsc czas..
a ze sarcie przytulasz jak sie zsika na podłoge to dobrze,,, nie lubie jak ktos dziecko zawstydza w takiej sytuacji...
ono sie przeciez dopiero uczy..
a moj maz i tesciowa to wiecznie teksty,.
"a feee taki duzy chłopiec i sie zsikal...
no mam ochote rypnac jedno i drugie w takich momentach..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 09, 2011, 18:15:14 pm
no własnie nie chce tak mówić bo sie zrazi do nocnika
narazie sama woła i siada ale... na tym koniec, nic do niego nie robi  :lol:
znowu sie zimno zrobiło i na spacer w pieluszce wyszłyśmy  :[
a to Twój Igor robi rzadkie kupy? moja już dawno balaski sadzi, czasem tylko jej sie rozluźni .

a co tam u Was dziewczynki?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 09, 2011, 21:49:18 pm
Ja nie pisze za często bo tak mi niedobrze cały dzień, ze nawet mi sie nic nie chce. Najchetniej bym przespała ten pierwszy trymestr ale nie, nie nie ma tak łatwo. Z Paulinka było to samo. Meczyłam się a potem wszystko jak ręką odjął. Poza tym mi brzuch wydęło i wyglądam jakbym była co najmniej w 12 a nie w 6tc  :lol: No ale jak ma sie takie problemy jelitowe (domyślacie sie o co chodzi) to pewnie dlatego  :zawstydzony:

U nas nocnikowanie to DRAMAT! I az mi sie pisac nie chce na ten temat, bo porażka na całego. Jeszcze nie znalazłam drugiego takiego egzemplarza jak moje dziecko  :( Nie wiem czy ona nie czuje czy co? Nie zawoła i koniec. Ale widzę, że sie wstydzi jak narobi w spodenki bez pieluchy. Tyle,z e jej to nie przeszkadza więc jak tak jest to gdzie tam zawoła przed?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 09, 2011, 22:27:51 pm
dori 33 u nas z kupami bywa róznie jak pojje miecha to twarda a zazwyczaj taka rzadsza.. w pieluszce cała pupa zawsze umazana:P

a tu wklejam ..zeby nie pisac drugi raz relacje z wizyty
http://zdrowie-kobiety.pl/forum/index.php?topic=3562.new#new
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 10, 2011, 09:52:53 am
Arika u mnie z pieluchą też bez rewelacji  :tak:  wczoraj sie ochłodziło i wyszłyśmy na spacer z pieluchą i po powrocie znów nalała w majty. krzyczy jak już sika i leci na nocnik. rezultat: połowa w majtach i podłodze a druga połowa w nocniku  :lol:   no ale to początki więc cierpliwości.
tłumaczmy naszym pociechom cały czas , w końcu na pewno załapią.  przecież nie ma tak ze jakieś dziecko sie nie nauczy. jedne wcześniej ,inne później ale zawsze.
podobno w drugiej ciąży brzusio od początku większy , bedzie co nosić  :P
a mdłości współczuje  :uścisk:

Juliasz nie denerwuj sie , idź na tą drugą konsultacje i napisz co powiedział lekarz. kiedy masz?

Lapu capu a Ty jak sie czujesz?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 10, 2011, 12:14:38 pm
Juliasz spokojnie, nie denerwuj sie bo dzidzius tez to czuje. Tak jak pisze Dori, idz spokojnie na konsultacje i zobaczymy. Dzidzius jest silny, da rade, zobacz ile od poczatku juz przeszliscie... Kazdy przypadek jest inny a w necie mozna naczytac sie przede wszystkim tych zlych. Gratuluje drugiego synusia  :)

Dori dzieki, dobrze sie czuje. Tylko ciagle wygladam brzuszka a on jak zaczorawany, ciagle taki sam, waga tez stoi w miejscu. Z checia pobieglabym znowu na usg, podejrzec czy maluszek ma sie dobrze a tak naprawde w planach mamy usg dopiero ok 20t czyli koniec lipca...

Wiecie co dziewczynki, to jest chyba najgorsze- uczenie siadania na nocnik. Boze, ile to cierpliwosci trzeba  :lol:

Arika
nooo teraz masz najgorszy okres mdłościowy. Ja siedzialam w domu, wiec o tyle było mi łatwiej ale jak sie chodzi do pracy i tak mdlosci mecza to musi byc wyczerpujace.
Powiedzieliście już tym znajomym co tez sie starają? jak poszło?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 10, 2011, 12:21:27 pm
juliasz Kiedy masz ta druga wizytę. Jak do tej pory wszytsko jest dobrze to na pewno bedzie do końca. Lepiej dmuchac na zimne i dobrze lekarz robi, ze chce konsultowac.I mówisz chłopak na 95%  ;) To mój by się ucieszył. Bardzo chce syna i jak będzie druga córka to chyba będzie rozczarowany ale za to ja bede się cieszyć  :rotfl:
lapu capu Brzuszek wystrzli z dnia na dzień  ;) Ja mam chyba taka budowe, że szybko mi ten brzuch wywala. Przy Paulince miałam tak samo. Byłam w 4 a moja koleżanka w 7 miesiącu. Ona do mnie przez telefon "Jak mam juz taki brzuch ze ho, ho"  i jak się spotkałayśmy na imprezie to było kupe smiechu bo nasze brzuchy niewiele sie rózniły od siebie  :lol:
Naszym znajomym nie powiedzielismy. Byli oststnio u nas była okazaj ale nie umiałam i andal nie wiem jak. Ale cisze się, ze podjęli decyzje o IVF i beda działać.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 10, 2011, 14:39:07 pm
wizyte mam we wtorek o 17 ..

 dori 33 z tym nocnikiem nie jets u was zle.. jak juz woła i leci po nocnik to dobry znak...umiejetnosc trzymania musi wycwiczyc sobie a na to czas potrzebny

w zasadzie to chyba 100% chłopak.. bo mam zdjecie siuraka w zblizeniu;)
a moj maz z kolei do  :killer: :killer: tak sobie od poczatku ubzdurał córke .. i w poprzedniej ciazy tez na to liczył
ze wczoraj to az zły wyszedł ze mna od lekarza.. jeszcze chyba miał cien nadziei ze sie okaze jednak córcia...
potem na igorze wyładował nerwy...dopiero jak mu zarzuciłam ze nie moja wina  ze ma takie plemniki mocne ze chłopoki ciagle nam wychodza ..to sie zmiarkowal ze chyba przegiał...
ale i tak bede juz zawsze czuc jak przy igorze, ze mniej go kocha niz powinien, bo nie jest coreczka tatusia:P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 10, 2011, 18:52:37 pm
Oj juliasz Dla męża  :nonono: Co to ten tatus wyprawia  ;) Mój znów chciał syna a teraz Paulinka jest jego oczkiem w głowie. Życie by oddał więc juz zapomniał jak to chciał tego syna  :lol: Chciaz teraz znów podgaduje na chłopaka.

Przyszłam z pracy i byłam tak padnięta, ze usnęłam na dywanie próbując zabawic dziecko. Mój skarbek wiecie co zrobił? Poszła do sypialni wyciągneła sobie poduszeczkę, kocyk , mociusia (smoka-mamy tylko do spania i ona tak go kocha, że żal mi jej zabierać, czekam az sama odrzuci) i położyła sie obok mnie na dywanie. Obudził mnie dzwonek do drzwi. Mąż wrócił - moje wybawienie! Potem sie mu wypłakałam w ramię, ze jestem okropna matką, bo nie mam siły się małą zajać, a ona tak się cieszy jak my z pracy wracamy. Mój kochany bąbelek.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 10, 2011, 21:56:16 pm
arika on zawsze chciał miec girl...to juz jakies zboczenie u niego...
mnie to o tyle przeszkadza , ze widze ze mniej zajmuje sie synem , czesciej na niego krzyknie o byle co...
czuje sie z tym zle bo musze pilnowac ich relacji zeby mały nie dostał klapa za głupote...
i czesto gęsto musze bronic synka przed ojcem, ktory ma mniej cierpliwosci niz ja..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 11, 2011, 00:39:49 am
Mój mąż też ma faze na dziewczynke ale zawsze mowil ze chce córeczke wiec mnie to jakos nie zaskoczylo. Jak sie go pytam co zrobi jak bedzie chlopak to odp ze tez bedzie ok, ale mysle ze moze byc ciut zawiedziony, nawet w kwesti imienia chlopiecego nie mozemy sie dogadac  ;) zreszta ja tez zawsze myslalam/wyobrazalam sobie sie z coreczka... nooo zobaczymy.

Arika cudna ta Twoja Paulinka jest, słodziutka  :) Hormonki szaleją, co? jak mi przy teściowej, tylko że ja wkurzona chodzilam i ryczec to mi sie chcialo ale ze złości  :lol:

 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 12, 2011, 10:34:30 am
Mój też pewnie chciał chlopaka ,chociaż głośno tego nigdy nie powiedział.ale jak to większość facetów chce mieć pierwszego syna,szczególnie ''południowcy''  ;)
teraz Sarcia jest ważniejsza ode mnie   :lol: 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 12, 2011, 17:31:51 pm
Mój mąż to już mi mówi, że jak on będzie przychodził z pracy to ja będę robiła co tam będę chciała a on będzie zajmował się maleństwem. Wczoraj mnie mega zaskoczył, bo pyta sie "A dlaczego w sumie to łóżeczko ma stac po Twojej stronie łóżka? przecież ja też będę wstawał"  Mój kochany mężuś chyba jeszcze nie zdaje sobie sprawe jak takie wstawanie w nocy może być męczące  :lol: ale ciesze sie ogromnie widząc jego radość, to jak nie może się doczekać...aż mi się łezka w oku kręci... dziecko chyba zawsze jest radoscia, a przynajmniej powinno byc, ale przez to ze tyle na nie czekalismy nasza radosc nie zna granic. I zdrowie, zdrowie maluszka jest najważniejsze :) Juz sie doczekac nie moge jak poczuje kopniaczki a potem jak przytulę do siebie tą kruszynkę.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 12, 2011, 21:28:01 pm
Lapu capu masz racje że takie wyczekane maleństwo kocha sie do szalenstwa i nie można sie doczekać żeby wziąść w ramiona.nawet te nieprzespane noce to pikuś  :lol:  brawa dla męża że sie tak wczuwa  :brawo:
ciesze sie razem z Wami  :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 12, 2011, 21:49:47 pm
łapu capu zobaczysz ze bedzie zrywac sie razem z toba do dziecka..
moj tez tak miał... na poczatku , wiadomo , ja po cesarce, wiec wstawał podawal mi dziecko do karmienia czekal, przewijał itp... po pracy zabawiał , choc mogł sie rypnac na łozko i odespac noc , a do pracy po 5 wstawał codziennie wiec przy 3 pobudkach w nocy miał prawo byc zmeczony..
ale jak mu mowiłam , zeby nie wstawał bo ja siedze w domu wiec z dzieckiem sie kimne i bedzie a on nie ma jak odespac wiec padnie mi.... to sie złoscił i mowił ze to jest tak samo jego dziecko;)
a tym bardziej ze długo czekaliscie to da z siebie wszystko, zobaczysz;) i bardzo dobrze..


a sama radosc jest ze szkraba do czasu, dopoki bunty sie nie zaczna , wtedy po równo ,radosci i zmartwien i nerwwwwwwów ;)
ja juz sobie radze , wiec co robic z chwili gdy mały ma jakis kaprys i wrzeszczy...
ale maz nie rozumie tych niuansów psychiki dzieciecej i woli nakrzyczec.w efekcie igor go oklada rekami po klacie i wrzeszczy jeszcze wiecej ;) no i czuje sie czesto jak rozjemca na ringu:P.. jakos jak z igorem spokojnie porozmawiam to dociera do niego ze zle robi , ze wrzaskiem nic nie osiagnie... ja bardzo rzadko mam juz takie akcje jak jestem z nim
a maz  praktycznie zawsze

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: spring w Czerwiec 12, 2011, 22:27:56 pm
Hehe, mój w sumie wstawał i wstaję do dziś do Kamila bo łóżeczko jest po jego stronie ale robił to po to żeby mi go podac do karmienia ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: MałgoniaZ w Czerwiec 14, 2011, 11:05:42 am
a moj maz z kolei do  :killer: :killer: tak sobie od poczatku ubzdurał córke .. i w poprzedniej ciazy tez na to liczył
ze wczoraj to az zły wyszedł ze mna od lekarza.. jeszcze chyba miał cien nadziei ze sie okaze jednak córcia...
potem na igorze wyładował nerwy...dopiero jak mu zarzuciłam ze nie moja wina  ze ma takie plemniki mocne ze chłopoki ciagle nam wychodza ..to sie zmiarkowal ze chyba przegiał...
ale i tak bede juz zawsze czuc jak przy igorze, ze mniej go kocha niz powinien, bo nie jest coreczka tatusia:P

juliasz, jak znowu coś zacznie fochować, to mu powiedz, że jak ma formę na pustak, to cegiełka nie wyjdzie  :rotfl: To jest moje ulubione powiedzenie i mojemu mężowi bardzo się spodobało  :lol: w końcu mamy 2 chłopaków i z nas dwojga, to chyba ja wolałabym mieć córeczkę, D. jest szczęśliwy, że mamy dwójkę dzieci, bez względu na płeć.

juliasz - trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 14, 2011, 12:15:42 pm
jak ma formę na pustak, to cegiełka nie wyjdzie  :rotfl:
Świetne  :lol:

Juliasz o ktorej masz wizyte? Myślami jestem z Toba.

Co u Was dziewczyny wogóle slychać? Arika, jak u Ciebie?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 14, 2011, 13:27:42 pm
o 17 mam wizyte ..zobaczymy co mi powie na temat tego zrostu.. ja w glowe zachodze skad sie to wzieło :|
łyzeczkowanie okej, bylo, ciaza zaraz po 1 okresie...ale przez 4 miesiace , a przeciez niejeden gin mnie badał ,bo i w szpitalu, nikt tego nie zauwazył ????

małgoniaz fajny tekst;)
moj chłop wychowany miedzy babami , bez ojca, wiec mu baby bardziej leza, stad chyba takie nastawienie)
zreszta nie on jeden ,,,moja mama ma juz dwoch wnuków , teraz bedzie trzeci... i jak zadzwoniła do mnie pare dni temu, to tez było
"uuuuuuu szkoda...
powiedzialam sobie ze normalnie jak urodze to im nie dam dziecka tknac.. skoro tak im nie pasuje;):):)

kurde wizyte mam dzis, jutro do pracy na godzine musze wpasc, pozamykac wszystkie sprawy przed wakacjami..
a tu mnie dzis moja kotka z policzek drapneła...
wrrrr
wygladam jak bruce lee

ja po usg,,,ten zrost ma wymiary centymetr na centymetr ale klinicznie nie ma znaczenie , raz ze wzgledu na miejsce gdzie siedzi , dwa chyba według lekarza malutki i raczej sie rozciagnie.. wiec dziecku nie zaszkodzi
poki co podobno nie ma mowy o problemach, bo dziecko sie w niego nie zaplacze.. gdyby taka sytuacja wystapiła to bym sie musiała pozegnac z ciaza bo dziecko udusiło, a w najlepszym razie skonczyloby sie zamartwica raczki , nózki...zalezy co by mu sie zaplatalo tam...
wszystko poza tym w porzadku,
ułozenie podluzne miednicowe, łozysko typ1 , w dnie macicy ... wiec jestem juz spokojna
no i boy na 100% , ten lekarz sie nigdy nie myli:)

aaaaa i duzy suprajs...
z OM data porodu na 23 pazdziernika
igor urodził sie 28 bo cc była tak zaplanowana , ale termin mialam na 31 pazdziernika
 a z tym synkiem termin  z usg wypada na 30 pazdziernika ..  :D normalnie w ten sama dzien 6/7 luty splodzilismy obu synów :)
w sumie jak blizniacy
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 14, 2011, 22:40:55 pm
Juliasz czyli dobrze będzie,lekarz wie co mówi  :tak:
wygląda na to że nie macie co robic w długie ,zimowe wieczory i....synowie wychodzą  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 14, 2011, 22:59:16 pm
dori my co prawda planowalismy to dziecko..a jakże;)
tyle ze tak troche na spontan , ja mierzylam tempke , pracowalam nad owocnym sluzem i meza karmiłam witamina c i salfazinem...
ale z wykresu tempki ciezko sie było polapac czy cykl po 1 okresie wraca do normy
poza tym , na kontroli po poronieniu, gin mi powiedzial ze endometrium jeszcze słabiutkie..
wiec owszem przytulanki byly ale takie na zasadzie uda sie to sie uda.. bo nie wierzylam ze z tak słaba macica moge zajsc;)
w efekcie ,, na 3 zblizenia tylko jedno bylo z mysla o prokreacji:)
drugie przypadło w polowie cyklu ( maz troche popił na urodzinach siostrzenicy i go na amory wzieło a ja sie nie broniłam ) a trzeci raz tydzien pozniej , w niedziele nas naszło..i okazało sie ze to co w zasadzie miało byc zblizeniem jako sztuka dla sztuki ..dało dziecie... ;) a nawet dwa ( bo przeciez bylo ich dwoje)
wiec w zasadzie czysty przypadek sprawil ze zaszlam w ciaze w tym cyklu,
bo nie wiedziec czemu owulacja sie az o tydzien opozniła .
gdzies tam na górze widac było zapisane ze tak ma byc:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 14, 2011, 23:30:46 pm
Ufff no to ulga, ciesze sie ze jest tak dobrze :)
A moze wlasnie dlatego udalo sie za 1-wszym razem bo nie planowalas? no popatrz jaki to zbieg okolicznosci z tymi datami, jakby chcial to by tak nie zaplanowal  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 14, 2011, 23:37:13 pm
no własnie :) az sie rzuca w oczy
jesli bede musiala miec cc , to ciekawa jestem na jaki dzien ja gin zaplanuje...
jak na 28 pazdziernika to sie posikam ze smiechu..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: MałgoniaZ w Czerwiec 15, 2011, 08:43:57 am
juliasz - jak po wizycie? Pisz kochana, bo czekamy
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 15, 2011, 12:49:58 pm
MałgoniaZ Juliasz u góry wszystko opisala, dopisała do wczesniejszego postu  :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: MałgoniaZ w Czerwiec 15, 2011, 17:20:30 pm
MałgoniaZ Juliasz u góry wszystko opisala, dopisała do wczesniejszego postu  :)

no faktycznie  *;:
nie doczytałam.....
dzięki lapu capu

juliasz, no to cieszę się ogromnie, że z maleństwem i z Tobą wszystko w porządku
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 16, 2011, 09:38:41 am
Ciężaróweczki  co u Was?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 16, 2011, 12:30:21 pm
Rany, jakie to przyjemne jak ktoś mnie tak nazywa  :lol: U mnie po staremu, nic nie widac, już by mógł tak z miesiąc minąć, Dori Ty chyba tez byś nie miała nic przeciwko, co? ;)
Zbieram sie wlasnie do kolezanki, pobawię chwilke jej 3-miesiecznego synusia, trzeba sie wprawiac  :lol: Nie no żartuje, z dzieciaczki doswiadczenie jako takie mam ale jej bobas jest uroczy no i trzeba sie na troche wyrwac z domu bo tak sie rozleniwiam ze az mnie to sama przeraza  :|
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 16, 2011, 14:04:49 pm
u mnie  spokoj, ograniczylam zarcie, ale i tak waga do gory ciagle idzie..
chyba nici z moich planów, ze nie przytyje wiecej niz 10 kilo:P bo juz mam ponad 6 wiecej a gdzie jeszcze do konca..
 jak bylam na wizycie to laska miesiac przed porodem miala taki brzuch jak ja...
i to co najgorsze .. w ciazach na syna ( przynajmnuiej ja tak mam) rosnie mi dupsko i uda jakies takie rozklapciałe mi sie robia... czuje ze bede musiała postawic za miesiac na dosc luzne sukienki ( patrz worki) bo obcisłe uwydatnia nie tylko brzuszek ale i reszte:P...
no i nie dosc ze biust normalnie mam duzy , 92 w obwodzie .. to teraz juz mam 97...
moj maz stwierdził ze to juz nie cycki, ale cyce :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 16, 2011, 16:08:15 pm
Noo cycami albo raczej cyckami jak piszesz Juliasz to moj maz jest zachwycony  :lol: a ja troche mniej bo staniki musze wymieniac na wieksze ;) no a poza tym reszta bez zmian, nic nie rosnie, nic nie maleje, teraz chodze w jeansach sprzed ciazy, no normalnie nie moge sie doczekac zeby ten moj szkrab byl wiekszy. Wiesz Juliasz, moje udka juz teraz nie sa małe wiec wole nie myslec jakie beda pozniej... ale co tam, pozniej bede myslec o odchudzaniu :lol:

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 16, 2011, 22:05:20 pm
łapu capu wiadomo faceci zawsze maja hopla jak biust wiekszy a jeszcze w ciazy jest taki fajnie jędrny, ze nie powiem twardy ( mogłabym miec takie zawsze) ja mam miseczke d, wiec wiesz... jak urosna to nie wiem czy na f sie skonczy;)

         a co a nasza ariką ? spi cały czas :) :|?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 17, 2011, 10:58:41 am
Jestem troche mnie nie było. Sorki. Nie mam sily na nic. A jeszcze w pracy mi sie ostatnio zwaliło kupe roboty "na wczoraj" no i juz na forum czasu nie było. W domu przychodze i padam.  Nie dość, ze mdłości od rana do wieczora to jeszcze mam tak niskie cisnienie, ze lece z nóg. Dzisiaj  tak sie chmurzy i jestem na granicy omdlenia. Nie wiem czy wysiedze do 16 w parcy, bo czuje sie wyjątkowo kiepsko. Mój brzuszek juz widoczny się zrobił. Pewnie miałam naciągnieta skórę jescze po Paulisi, a przyznaję że nie miałam motywacji do tego, zeby coś ze soba zrobić i zrzucic nadmiar tłuszczyku. Cycki ciesza oko  :lol: Zwłaszcza, ze mi normalnie do twojego rozmiaru D juliasz ho, ho, ho. No teraz sa takie akuratne. Ale pamietam jak wyglądały po zakończeniu karmienia  :(
A poza tym dziewczynki ja nie wiem czemu i jak ale do mnie jakoś cały czas nie dociera, ze ja faktycznie będe miała druga dzidzię. Tak jakby sie to działo obok mnie.

juliasz Bardzo sie cieszę, ze wszytsko w porządku z maluszkiem  :jupi: a rosnij sobie i tyj, potem bedziesz zrzucac. Moja kolezanka w pierwszej ciązy przytyła 20kg, a teraz w drugiej ma 4 kg na 2 miesiące przed końcem. Brzusio amlutki. Ale miała takie stresy w ciąży, ojciec jej zmarł, mama walczyła z nowotworem, ze ja sie nie dziwię i nie ma co zazdrościć.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 17, 2011, 12:38:26 pm
arika mam podobne odczucia,, niby ruchy dziecka powinny mi uswiadomic ze tam dzidzius jest ale jakos tak własnie dziwnie odbieram te ciaze... tak jakos jak cos co sie rozumie samo przez sie i na wiekszosc rzeczy nie zwraxcam wiekszej uwagi...
kurcze boli mnie codziennie z rana lewa strona brzucha.. nie wiem czy ten zrost w macicy sie rozciaga i stad bol czy jakies zrosty w brzuchu mi pekaja...
a dzis jeszcze igor wstal o 5.. tesciowa tez... gdzies sie wybierała i od 5 smazyła cos po kuchni nosz... wnerwa mialam jak nie wiem co , bo drzwi nie ma do kuchni i w sypialni wszystko słychac,,, obawiam sie ze przyczyniła sie do tak wczesnej pobudki u dziecka
alez bylam wsciekla...
probowalam dospac.. a młody przez okno sobie wygladał...
i nagle rzucił mi sie centralnie na brzuch bo on tak lubi przechodzic przez kogos...nie zdazyłam sie zasłonic bo oczy miałam zamkniete , nie spoedziwałam sie takiej akcji  z jego strony
az mnie brzuch zabolal tak mnie te 15 kilo łupnelo w sam srodek brzucha
przestraszylam sie jak cholera..
bo jak mi sie odkeli łozysko to bedzie niefajnie, zwłaszcza ze na tym etapie ciazy nie widac tego na usg , dopiero jak sie krwawi bo łozysko całkiem leci ...pewnie bede zyła pare dni w stresie przez to .. ale na razie nie boli mnie krzyz wiec moze nic sie nie stało
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 17, 2011, 13:27:57 pm
O cholercia, noo to faktycznie Juliasz bedziesz teraz wszystko porownywac... ale moze trafil jakos z boku jednak albo co... kurcze, jakby cos sie dzialo to jedz od razu na pogotowie czy do szpitala...ale miejmy nadzieje ze nic sie nie stalo :) Wiesz, przez jeden dzien kuło mnie z lewej strony a teraz co jakis czas, od jakiś dwóch tyg kuje mnie z prawej strony, jak np siegne reka po cos, tez nie wiem co to jest i wogole juz łapie schize i najchetniej pobieglabym na usg... a na zaplanowana wizyte jeszcze tyle musze czekac, czas mi sie wlecze okrutnie...

Arika przy Twoim stanie i samopoczuciu nie wierzysz jeszcze? :lol: to co mam powiedziec ja? zero brzucha, zero objawow... Pewnie jeszcze pare tyg takiego samopoczucia przed Toba ale wytrzymaj jeszcze troszke tylko nie przemeczaj sie w tej pracy-najwazniejsza jestes teraz Ty i dzidzia. A nie mozesz wziasc zwolnienia? chocby na tydzien?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 17, 2011, 14:13:31 pm
niestety dostalam centralnie w sam srodek brzucha.. az pisnelam bo nie tyle bol co takie przykre uczucie jakby mi ktos wbił ten brzuch do srodka..:P...
no ale nic .. co ma bycto bedzie, ja juz naprawde nie mam sił sie stresowac... ma byc dobrze i koniec...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 17, 2011, 14:27:20 pm
co ma bycto bedzie, ja juz naprawde nie mam sił sie stresowac... ma byc dobrze i koniec...

I to jest najlepsze podejscie  :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 17, 2011, 21:39:36 pm
no poki co nic sie nie dzieje....a dzidzia sobie tam leciutko pokopuje.. ;0 wiec musi byc dobrze..
alez mnie dzis synek umeczył..... jesuuu ja chyba w ogole w piatki odreagowuje cały tydzien
dostało sie ( słownie rzecz jasna) malemu, ze ma głupie pomysły i wode ktora ma do picia na podloge rozlewa, i jeszcze wola mnie i mowi "mamusiu popatrz co sie stało "
jaaaasne samo sie stało:P

potem poszlismy na placyk no i taki jest towarzyski wzgledem dorosłych ze ktos by powiedział ze anioł nie dziecko
a jak chca dzieci do niego podejsc to sie zaczyna machanie rekami odpychanie .. nieee niee nie dam ci " dzis miał akurat pistolet do baniek ale dzieci nie chciały mu zabrac tylko łapac te bańki co on puszczal
potem w piaskownicy ciagle wyrywał swoja łopatke innemu chłopczykowi ... no dobra jego bo jego, ale jak sie nia nie bawi i bierze cudze to sam tez sie powinien dzielic...
no i po 3krotnym ostrzezeniu ,ze jak tak bedzie na dzieci ciagle krzyczec to pojdziemy do domu , w koncu musiaam to zrobic bo juz te matki na mnie patrzyły krzywo:P
uplakal sie cała droge do klatki ale w domu juz mi wisiał na nodze i ciagle  ,mamusiu kocham cie ... przytul mnie...

maz wrocił z pracy pozno i jemu tez sie oberwało...
powiedzialam mu co mysle o tej jego zasadzie nieingerowania w zachowanie matki,,,
ze ja sobie nie dam rady jesli moj autorytet bedze podkopywany i dziecko nie bedzie mnie sluchac..
w zasadzie to słucha tylko jak nakrzycze na niego w koncu , albo poplacze sobie z nerwow... wtedy jakos uczucia sie w nim odzywaja i obiecuje poprawe..
a ja nie chce na niego krzyczec , bo sama tego nie lubilam u swojej mamy
no to sie pozalilam:P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 18, 2011, 13:11:31 pm
Faktycznie Juliasz mialas nie lekki dzien wczoraj. Czasami tez mam wrazenie, ze wszystko sie sprzysieglo przeciwko mnie.

Wiecie co, mam schize, ze moj brzuch wogole nie rosnie. Przesadzam? ale jest juz 15tydzien i nic nie widac. Usg mam dopiero pod koniec lipca lub na poczatku sierpnia. Chyba sie zapisze na dodatkowe badanie za jakies dwa tygodnie bo ciagle nie daje mi to spokoju. Wiem, ze to jest indywidualna sprawa... ale dziewczyny, jak bylo z Wami w pierwszej ciazy?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 18, 2011, 14:41:38 pm
 lapu capu nie martwiaj sie , na tym etapie to brzuszek moze byc niewidoczny jeszcze , bo dziecko jest malenkie nie potrzebuje duzo miejsca, ja zauwazalny brzuszek miałam dopiero  w 18 tygodniu, a w 7 miesiacu to mi sie zdarzyło nawet usłyszec powatpiewania "a bo to pani w ciazy jest? to gdzie ma pani ten brzuch?" w pierwszej ciazy brzuszek moze wychodzic duzo pozniej, ja taki wyrazisty jak teraz mialam dopiero po 7 miesiacu,
duzo tez chyba zalezy od budowy ciała ..
jesli sie bardzo niepokoisz to moze zważ sie ..do 12 tygodnia (jesli sie nie schudnie bo wymioty itp) powinno sie przytyc max 2 kilo, a na tym etapie co ty jestes to pol kilo na tydzien to najlepszy przyrost wagi;)poza tym sprawdz piersi ;0 jesli rosna nawet nieznacznie to wiesz;):):) tylko sie cieszyc ze jeszcze piłka nie urosła;)
sa osoby ktore długo nie maja widocznego brzucha a potem nagle bachhhh i jak zacznie rosnac pod koniec to hohoho ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 18, 2011, 14:58:58 pm
Ja chyba poprostu za bardzo chcialabym juz miec ta pilke... Waga u mnie stoi w miejscu ale nie naleze do osob szczuplych raczej do tych "dobrze wygladajacych", piersi juz chyba mi nie rosną ale od zajscia w ciaze urosly sporo wiec dobrze ze juz przestaly rosnac :lol: Siostra tez mnie uspokaja, ze jej przy 1-wszej ciazy pozno brzuszek urósł wiec pewnie macie racje i musze sobie wziasc na wstrzymanie :| Tak na wszelki wypadek umowilam sie na usg na 4lipca, zobacze jak bedzie, najwyzej zrezygnuje.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 18, 2011, 15:05:02 pm
łapu capu ja mialam schize ze nie tyje wiec pewnie dziecko nie rosnie hahaha a teraz wiele bym dala zeby sie waga zatrzymała juz.. bo juz sobie paznokcie w pozycji zabiej maluje u stop.... masakra ..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 18, 2011, 15:12:55 pm
Noo pewnie, takiego brzuszka sa tez minusy, zdaje sobie sprawe :lol: Tak jak piszesz malowanie paznokci, zakładanie butów, skarpetek itd ale spoko, damy rade  ;) Tyle tylko Juliasz ze Ty raczej do tych szczuplejszych nalezysz wiec te pare kilo az tak pewnie nie rzucaja sie w oczy.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 18, 2011, 15:23:31 pm
łapu capu z moich obserwacji ciezarówek wynika, ze najładniej nawet z ogromnym brzuchem wygladaja te , ktore maja duza odległosc miedzy biodrami a biustem , czyli długi stan....ja niestety do nich nie naleze;P milo ze gruba nie bylam zachodzac w ciaze, to jednak duzy biust i szerokie biodra jakos tak przy wiekszym brzuchu juz mniej fajnie sylwetka wyglada...
a druga moja obserwacja... tyja najwiecej te osoby ktore sa bardzo szczupłe ...to zadna zasada ale tak to chyba juz jest ze organizm potrzebuje tluszczu do rozkladania hormonów...wiec musi tej tkanki tłuszczowej natworzyc...
a te ktore sa masywniejsze tyja jakos inaczej , bo juz troche zapasów maja;0
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 18, 2011, 15:44:18 pm
Noo zobaczymy jaki będziemy miały bilans końcowy :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 18, 2011, 16:35:45 pm
Lapu capu ja to chyba do 5 miesiąca miałam niewidoczny brzuch. znaczy ja go juz widziałam,taki tyci, ale inni jakbym nie powiedziała to by nie uwierzyli ze w ciąży jestem  :lol:   dopiero w 7 mi go widocznie wypchneło. własciwie utyłam tylko w brzuchu i troche w piersiach,reszta była bez zmian. bilans koncowy to około 10 kg.
Sara jak sie urodziła wazyła 2700, okruszek ale długi  ;) 
czyli widzisz - różnie to bywa.
na usg możesz iść dla spokojności ale ja myśle że jest ok.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 18, 2011, 16:44:27 pm
Nic mi sie niepokojącego nie dzieje wiec chyba faktycznie przesadzam  :|

Rany, ale z Sarci była kruszynka ::
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 18, 2011, 19:46:29 pm
wierz mi ,że teraz kruszyny nie przypomina  :lol:

a Ty  Juliasz jak sie czujesz/ brzucho nie boli?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 18, 2011, 22:58:30 pm
nie boli od krzyza ( a to mogłoby sugerowac ze cos z łozyskiem sie dzieje)
ale w lewym boku coraz mocniej mnie piecze,,,uz po wizycie wtorkowej to czułam ale lekarz nic nie powiedział od czego to moze byc....
ehhh nie wiem czy to ten zrost na macicy sie rozciaga wiec troche musi bolec...
czy pocesarkowe zrosty mam w brzuchu i cos sie rozrywa / naciaga...

bacznie sie obserwuje .. dołem poki co nic nie boli, za 3 tygodnie wizyta to sprobuje wybadac lekarza skad taki dziwny bol..( jakby ognisko endo ale to chyba nie to)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 19, 2011, 00:17:58 am
Niektórym endo przeszkadzalo zajsc w ciaze a Tobie przeszkadza jak juz w tej ciazy jestes :[ wstretne chorobsko :wściekły:
A takie pękające zrosty czymś Ci grożą?
Jak to dobrze, ze po skoku Igorka nic Ci nie jest...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 19, 2011, 10:36:49 am
wiesz łapu capu ja nie wiem jak one pekaja..ale wyobraz sobie ze cos sie skleiło a potem jak brzuch rosnie to sie to siła rzeczy musi naciagnac , rozerwac zeby dac macicy miejsce.. no tak sobie to wyobrazam
skads te dziwne bole musza sie brac.. a nie sa to typowo ciazowe bole..
ktoras z dziewczyn pisała kiedys tez ze blizna po cc ja czasem boli jak sie brzuch rozciaga .. a to tez rodzaj zrostu , sklejonego ciała ..
wiec moze u mnie tez blizna pobolewa
a zrosty po cc mam ewidentne sa wyczuwalne pod skora , takie uczucie jakbym jakies zgrubienia miała
to moja hipoteza tylko, mam nadzieje ze słuszna, bo tego sie nie boje, wiem ze tak musi byc i zniose to...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 19, 2011, 12:45:18 pm
No tak. Pewnie jakby sie cos niepokającego przez te pękające zrosty miało robić to lekarz by to zauważył ostatnio. Szkoda tylko, ze musi Cie to tak bolec  :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 19, 2011, 14:02:54 pm
przezyje przezyje kochana ...
byle sie dziecku nic nie działo:) to juz jestem spokojna..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 19, 2011, 14:57:28 pm
byle sie dziecku nic nie działo:)

No jasne, to jest najważniejsze, bez dwóch zdań, ale zdrowa i uśmiechnięta mama jest niezastąpiona :) Uważaj na siebie :)

Arika jak u Ciebie? jak sie czujesz?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: spring w Czerwiec 20, 2011, 23:13:11 pm
Ja miałam straszliwe zrosty po operacji (wycięcie mięśniaka i endo), gin jak mi robił cesarkę to się przez 45 minut do macicy dostawał bo wszystko musiał pousuwac. Śmiał się ostatnio że tak mi tam pieknie wszystko wyczyścił że tym razem możemy rodzic naturalnie ;) Jeszcze czego! W trakcie tamtej operacji ostrzegli mnie że nigdy nie wolno mi naturalnie rodzic bo miałam mięśniaka w ścianie macicy i blizna duża była. Strzeliłoby przy parciu jak nic.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 20, 2011, 23:26:07 pm
spring a odczuwałas bole tych zrosów jak rosł ci brzuszek ?
no kurcze nie mam z kim tego porownac wiem ze cos tam sie rozciaga dosc bolesnie i na pewno nie macica, jak rozchodze w ciagu dnia to lekko boli , ale z rana jak wstaje to dosc mocno  taki piekacy bol jakby swieza rana
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: spring w Czerwiec 20, 2011, 23:34:01 pm
Tylko u mnie te zrosty polegały na tym, że jelita były poprzyklejane do macicy w miejscu tej blizny. W czasie ciąży brzuch mnie nie bolał, czasem zakłuł i tyle. Tak, że chyba to nie było to o czym piszesz. Zobaczymy jak będzie teraz ale gin mi mówił że tamte zrosty pousuwał a po cesarce może się co najwyżej pęcherz moczowy do macicy w miejscy blizny pocesarkowej przykleic bo ona jest niziutko.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 20, 2011, 23:38:27 pm
no zrost to zrost, cos sle skleiło do siebie , tak czy inaczej mam zagwozdke czy to ten wykryty w macicy zrost sie rozciaga zgodnie z tym co mowił lekarz..czy zrosty w miesniach
nie dojde az do czasu cc :P pewnie jak otworza to sie dowiem
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 21, 2011, 11:02:45 am
Juliasz mam nadzieje ze nic złego nie będzie sie działo aż ko konca czyli cc. na pewno tak będzie  :tak:
szkoda tylko że odczuwasz ból i sie pewnie czasami niepokoisz.

Spring to pilnuj lekarzy żeby byli świadomi że Ty musisz mieć cc  bo wiesz jak oni czasami podchodzą...

a co tam u Was dzieweczki?


 u nas noc nieprzespana troszke bo Sara wczoraj wieczorem dostała temperatury 39  :|  chyba pierwszy raz tak wysokiej.
myślałam że to zęby ale dziś mama C przyznała sie że C miał taką w sobote.więc to pewnie wirusówka. pocieszam sie tylko że u C trwalo to półtora dnia i koniec. może i u nas tak będzie....


Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 21, 2011, 11:14:04 am
Pewnie dopóki brzusio będzie rósł to będzie bolał bo te zrosty sie naciagaja czyli do kiedy, tak pewnie mniej wiecej do 7miesiaca? choc zycze Ci Juliasz, zeby te bole trwaly jak najkrocej.

A jak robia teraz cesarki? usypiaja czy nie?

Spring
a jak sie czujesz w tej ciazy?  *;:

A co u Ciebie Dori? Chyba pomalu szykujesz sie do urlopu, co? ;) Ja w dalszym ciagu wygladam slonca ale cos mi sie wydaje, ze sie dogrzeje dopiero w PL, w sierpniu :/
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 21, 2011, 13:09:42 pm
Witajcie kochane

No i jak tam u was samopoczucie. Ja dalej jestem nie do zycia. Albo bym spała albo wisiała nad kibelkiem. Dziewczyny juz nie mogę. Wiem, ze to minie ale w tej chwili czuje się jak rozdeptana żaba. Nic mi sie nei chce. Paulinka bidula nie ma ze mnie pozytku. Nie mam na nic apetytu. Jak tylko lodówke otworzę to zaraz mi sie wszystko cofa do przełyku a jak poczuje głód to jest jeszcze gorzej. Przy pierwszej ciąży to mialam takie paskudne mdłości az do 14 tygodnia. Jak sobie pomyślę, ze tearz tez tak bedzie to mi się płakac chce. Normalnie ten stan i to zmęczenie odbiera mi cała radośc z oczekiwania na dziecko.
Poza tym moje siostra nadal w dwupaku a termin jej juz minął i czekamy jak na szpilkach na rozwiązanie.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 21, 2011, 13:20:43 pm
arika przytulam..ojjj znam ja ten stan.....
az wstyd sie przyznac ale na poczatku to myslalam ze zwariuje, tak mi sie odechciewalo tej ciazy
mialam to samo co ty... mdlosci całodzienne, wstret do jedzenia ,zgaga,  ospałosc w mniejszym stopniu ale zmeczenie owszem..
szczerze mowiac liczylam kazdy tydzien ..ze jeszcze troche i ustapi.. ale to był koszmar..
z igorem jakos mniej sie meczylam, moze dlatego ze przesypialam cale dnie.. no a teraz za dwoje do 9 tygodnia cierpialam..
mam nadzieje kochana ze jeszcze dwa tygodnie i zacznie ci odpuszczac...
trzymam za to kciuki...

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 22, 2011, 09:20:10 am
oj biedne dziewczynki jesteście/byłyście z tymi mdłościami i bólami, zmęczeniem i sennością  :(  współczuje  :przytul:
mam nadzieje ze szybko miną i będzie można odetchnąć.potem to już sama przyjemność z tego stanu i oczekiwania na dzidziusia  :marzyciel:

ja już niedługo urlop i mąż przyjeżdza.dzwonił,że w sobote bilety kupuje  :jupi:

dziś ładnie sie zrobiło,słoneczko a my siedzimy w domku bo Sara ma angine i temperature  :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 22, 2011, 12:59:03 pm
dori Ja juz nie mogę się doczekać kiedy do nas dołączysz. Pomimo tego, ze bardzo bedzie cię tu brak to masz całkowite błogoslawieństwo aby nie tracic czasu na kompa tylko spędzac każda chwile z mężem i córeczką. Biedna Sarcia gardło musi ja boleć. Pewnie apetytu nie ma.
 Ja sie dzisiaj wystarszyłam. Nad arnem Paulinka kreciła sie u siebie i marudziła więc poszłam ja zabrac do naszego łózka. I chyba niefortunnie i niepotrzebnie (bo mąż mógł przecież) wziełam ja na ręce. Potem leżałam i tak mnie brzuch bolał, ze juz widziałam wszystko w czarnych kolorach. Ale przeszło. Mam nadzieje ze wsyztsko dobrze. wizyte mam dopiero 1 lipca.

lapu capu Ty juz niedługo dowiesz sie kto tam mieszka. Ale jestem ciekawa.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 22, 2011, 13:13:27 pm
O żesz kurde, ale złapało Sarcie choróbsko. To pewnie ze dwa tyg siedzicie w domku. Zdrówka Wam życzę :)
No pewnie, ze Dori szybko do nas dołączy, ja w to wierze calym sercem :tak:
Oj Arika, kurcze uwazaj na siebie! ja wiem, ze przy dziecku ciezko ale nie mozesz zapominac o tym *;: Dobrze, ze Ci przeszlo. Teraz juz wszystko dobrze?
lapu capu Ty juz niedługo dowiesz sie kto tam mieszka. Ale jestem ciekawa.
Jeszcze troche zanim sie dowiem. Mialam isc na  usg na poczatku sierpnia jak przylece do krakowa, co prawda zapisalam sie na 4lipca tutaj na dodatkowe usg ale nie wiem jeszcze czy pojde. Nic mi sie nie pokojacego nie dzieje tylko jestem strasznie ciekawa jak teraz maluszek wyglada no i troche panikowalam, ze nie przybieram na wadze, ze mi brzuch nie rosnie teraz maluszek chyba troche podrosl bo ciut ciut mi brzuchol urosl. Nie wiem co zrobie, jeszcze zobaczymy.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 22, 2011, 13:47:44 pm
lapu capu Jesli tylko wytrzymasz do sierpnia to luz. Brzuchem to się najmniej przejmuj. To, ze mi brzuch juz wywaliło to przeciez nie jest dziecko, któro ma kilkanascie mm  :lol: To sa inne predyspozycje. Mam okropne problemy z zaparciami  :zawstydzony: To chyba tez się przedkłada na bębenek. Więc u ciebie wszystko idzie zgodnie z planem. Za miesiąc poczujesz pierwsze ruchy i potem zaczniesz nam ładnie rosnąć. Jeszcze bedziesz miec dość tego brzuszka jak cięzko ci będzie buty zawiązać  :lol:
Ale nie patrz na inne kobiety i bez porównań.  Nie wiem czemu ale jakos ci chłopaka wróżę  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 22, 2011, 14:27:17 pm
arika dobrze prawi łapu capu  jeszcze ci zdazy taki urosnac ze bedziesz miala problem zeby sie umyc a co dopiero buty załozyc;)
ja na koncówce poprzedniej ciazy to sie raz nawet w wannie zaklinowalam;) musial mi maz pomagac wyjsc z wanny;)
teraz profilaktycznie załozyl mi prysznic....ale z goleniem sie przed wizyta u gina juz mam problem..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 22, 2011, 16:12:49 pm
Pewnie macie racje, ale wiecie jak to jest w 1-wszej ciąży ;)
ja na koncówce poprzedniej ciazy to sie raz nawet w wannie zaklinowalam;) musial mi maz pomagac wyjsc z wanny;)
Dobre :lol: Dobrze, ze nie byłaś sama w domu.
Jak bym mogła to bym usunęła całe zbędne owłosienie raz na zawsze, nienawidze go :wściekły:
Nie wiem czemu ale jakos ci chłopaka wróżę  :lol:
Najbliższa rodzina mi mowi ze bedzie dziewczynka, mąż a zwłaszcza ja zawsze myslałam że będę mieć córę ale teraz cos mi mówi ze to bedzie synus ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 22, 2011, 19:08:39 pm
Arika oj ,uważaj na siebie, co przy małym dziecku jest trudne wiem  :tak:
podczas urlopu chociaż będe sie cieszyć obecnością męża i go eksploatować to będe zaglądać do Was.to już jak nałóg  :lol:
a czy coś z tego sie potem wykluje to zobaczymy  ;)  nie sądze coby za pierwszym razem ale najwyżej we wrześniu ponowimy próbe  :lol:

Juliasz dobre z tą wanną  :lol:
ja mam prysznic więc nie miałam problemu ale łazienka tak mała ze mi sie przestrzeń życiowa tam zmniejszyła  :lol:
co do golenia to u mnie mąż sie zaoferował bardzo chętnie  :lol:  tylko zawsze nabierał potem duzej ochoty na nagrode  ;) :rotfl:

Lapu capu narazie wielkością brzucha i swoimi kilogramami sie nie przejmuj  :tak:  nie ma czym. ja taka prawie ''filigranowa'' byłam do 7 miesiąca  :lol:  a tak ''na wieloryba'' to mnie wypchneło na początku 9 miesiąca  :|
(moze zaraz poszukam zdjęć to Ci pokaże. potem wykasuje)

dziś już Sarcia znacznie lepiej,gorączka spadła,antybiotyk działa.  
nie ,2 tyg nie będe z nią siedziała w domu. jak przestanie zupełnie gorączkować to już można wyjść,tylko w cieniu. antybiotyk nie lubi słońca. mogą powstać nawet przebarwienia na skórze. co w przypadku jej karnacji byloby chyba trudne  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 22, 2011, 20:15:27 pm
tu specjalnie dla Lapu capu przegląd moich brzuchów   :P

nie patrzeć na moje zaniedbanie i brzydnącą twarz  :]  chyba faktycznie na dziewczynke sie brzydnie jak teraz sobie popatrzyłam  :lol:


                 Zdjęcia skasowane
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 22, 2011, 20:20:39 pm
O żesz kurde, jakas Ty szczuplutka laska :| az trudno uwierzyc ze dopiero w 7 miesiacu Cie wybrzuszyło! Ale miałas slodka kuleczke w 6 miesiacu. Sarcia, sie nie rozpychala :lol: Jaka brzydnąca twarz?? Wygladasz świetnie, naprawde  :) Dzieki za zdjecia podglądowe ;)
Powiem Ci, ze mam kolezanke, z figury bardzo podobna do Ciebie i tez taki mały brzusio miala, a z kolei szwagierka, która jest strasznie chuda miala tak wielki brzuch jakiego wiecej juz u nikogo nie widzialam :lol: wiec jakby nie bylo to kwestia genow, budowy czy czego jeszcze tam.
Ale Ty wygladałas super :) Musze powiedziec ze do twarzy Ci w ciazy :lol: Pewnie z nastepnym dzidziusiem szybciej wyjdzie Ci brzusio, przynajmniej tak jest chyba czesto. Ale powiedz mi skubańcu, jak Ty tak szybko wrócilas do tak super figury?? No normalnie kompleksów można sie nabawic przy Tobie ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 22, 2011, 20:30:17 pm
teraz komplet  :tak:   bo mi wcześniej uciekł 8 miesiąc

ale se powspominałam  :marzyciel:  aż sie wzruszyłam jak Sarunie pooglądałam  ;(   :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 22, 2011, 20:50:23 pm
jak wróciłam do figury? nie wiem  :lol:  chyba karmienie małego żarłoczka i nieprzespane noce  :lol: i długie spacery bo lato fajne sie zrobiło  :tak:
ale lekarz już na drugi dzień stwierdził że jakbym w ciazy nie byla , tylko rodzić powiedział   ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 22, 2011, 21:38:19 pm
dori fju fju:) ja o takiej figurze po ciazy to moge pomarzyc;)
i wcale nie zbrzydłas
a ksztalt brzucha to tez kwestia jak sie dziecko ulozy...i kwestia ilosci wod plodowych
mnie organizm ostatnio cos mocno magazynuje wode.. specjalnie dzis wage ustawilam na wyliczenie % stosunku wody do tłuszczu i wyszło ze tłusczu mam 30% a wody okolo 50% reszta miesnie...
ja swoich zdjec z ciazy nie pokaze bo brzydka bylam jak noc listopadowa;) ... i wszyscy mi przez to wrozyli dziewuszke;)hahaha ale widocznie igor mi cała urode zabrał;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 23, 2011, 20:51:31 pm
dori kochana wyglądałaś cudnie. Nawet w 9 miesiącu nie byłaś wielorybem. Zobaczyłabys moja siostre. Ona to jest Wieeelka!!!
Ha, ha mój brzuch teraz to jak u ciebie w 6 miesiącu  :rotfl: Ale super miec taki malusi przez cała ciąże przynajmniej byłaś sparwna przez te 7, wyspałaś sie itd.  :brawo:  :brawo:  :brawo:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 25, 2011, 08:25:25 am
Spac nie moge, juz chyba ze dwie godziny a potem zaraz wieczorem mnie łamie spanie a dziś idziemy na urodziny do kolegi :[
U mnie bez zmian, wczoraj wieczorem wydawało mi się ze maluszek puk puk zrobił ale wcale a wcale nie jestem pewna, może to jakieś wzdęcia były czy coś więc nie rajcuję się za bardzo, zobaczymy co nowy tydzień przyniesie. Umówiłam nas na usg4d, idziemy 8 sierpnia :) Jeszcze kuuupa czasu no ale termin zaklepany :P

Arika jak siostra?? U Was taki boom dzieciaczkowy, fajnie- kuzynostwo prawie w jednym wieku, Paulinka będzie dowodzić ;)
Juliasz, moja siostra tak w ciazy z synkiem miala, strasznie "nasiąkła woda" i baardzo dokuczały jej opuchnięte nogi.
Dori jak Sarcia? apetyt wrócił? gorączka zażegnana? Tylko teraz Ty sie nie rozłóż  *;:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 25, 2011, 20:21:57 pm
Arika własnie, siostra już sie rozpakowała?  a jeśli nie to ile juz po terminie?

Lapu capu u mnie puk puk bylo książkowo w 20 tyg  ;)  wcześniej myslałam że to sie jelita przewracają, takie było wrażenie  :lol:
ja ze spanie mialam odwrotnie - wieczorem mogłam siedziec a rano spałam do południa  ::  na szczęście mogłam se pozwolić od 4 miesiąca.
Sarcia znacznie lepiej,gorączka spadła od razu po pierwszej dawce antybiotyku.apetyt jeszcze nie wrócił,masakra  :(  mam nadzieje że tak nie zostanie...
ja sie jakoś trzymam,chociaż coś mnie łamało  :]


pogoda sie popsuła ,jak zwykle na weekend  :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 27, 2011, 09:08:27 am
No popatrz Dori, a mogłoby się wydawać  że skoro jesteś taka szczuplutka to szybko będzie widać brzusio no i szybciej poczujesz ruchy. U mnie to chyba raczej były jelita :lol:
Sarcia, dojdzie do siebie, apetyt też wróci tylko pewnie dla Ciebie udręka bo mała nie chce jeść :( A Ty jak? wspomogłaś się czymś, trzymasz się?

U mnie bez zmian ale ktoś nas odzwiedził... mrówki cholera jasna! dziś rano wchodzę do kuchni, mąż sie szykuje do pracy a w międzyczasie tłucze te wypierdki ile się da. Wymyłam kuchnię i przedpokój jakąś chemią no ale to chyba nic da i bez specyfiku na nie chyba się nie obejdzie... niebawem się przekonam :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 27, 2011, 09:13:57 am
Witajcie kochane
Ja dzisiaj jestem zupełnie "nie halo"  ;)
Bylismy w sobote na weselu i nie odespałam jeszcze. Miałam dzisiaj plan żeby wczesniej do pracy wstac, bo mąz  powiedział, ze idzie na 8 ale jak zadzwonił budzik w komórce to plan sie zmienił  :lol: Nie no nie wiem jak ja dzisiaj tu wysiedze  :[ a na weselu jak dla mnie nie bylo fajnie. Wszyscy sobie drinkowali i tylko patrzyłam jak sie coraz to weselej robi. Brzuch mnie już zaczął poboewać, bo ile mozna na krzesle siedzieć (slub cywilny był o 12 w południe)  i mdłości wieczorem dawały do wiwatu, więc urwalam sie wczesniej a mąz został z kuzynostwem.
dori ale mamy teraz w rodzinie nową czarnoskóra ciocię- Kubankę :lol: Śmieje sie, do niej, ze ona teraz juz złamie ten gen blondasów w rodzinie mojego męża, bo mnie sie nie udało  :rotfl:

Siostra jest po terminie juz 9 dni. W sobote pojechała do szpitlala. dali jej kroplówke i nadal nic. Wczoarj sie dowiedziałam,z e kolejna kroplówka dopiero we wtorek. Martwię sie o nia i nie wyobrazam jak musi sie denerwowac tym wszytskim. A z USG wychodziło juz pare dni temu, że mały ma 4600g. To jak sobie tak posiedzi jescze to nie wiem jak ona go urodzi.
No i taka jestem do bani  :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 27, 2011, 09:44:03 am
Lapu capu ja miałam wizytacje mrówek co roku  :wściekły: bo na parterze mieszkam.wchodziły sobie sznureczkiem przez okno w pokoju i chciały sie dostać do kuchni  *;:  nic nie pomagało dopóki nie znalazłam złotego środka jak dla mnie. to taka zielona kratka, nazwa ''płytka do zwalczania owadów'' firmy global (gezielt wirksam) . teraz mam spokój,wchodzą na parapet i wracają z powrotem  :jupi:
a mnie jakos cały czas łamie,troszeczke.nic nie brałam tylko soczek malinowy do herbatki.chyba będe musiała cos zakupić.
Sarcia z jedzeniem jeszcze nie wróciła do siebie ale mam gorszy problem,zaparcia.odkąd skończyła 2 latka walcze z tym.chyba do gastrologa sie udam bo już nie mam pomysłu.strasznie mało zaczeła pić... :(

Arika no to sie nie pobawiłaś kochana  :(  kiedyś se to odbijesz  :tak:
o ciociaj Kubanka - super. uwielbiam hiszpański  :marzyciel:  mogłabym jej słuchać na okrągło  :lol:  a to jakaś bliska rodzina?
kiedys miałam chłopaka kubańczyka,chciał sie żenić ale to podrywacz i oszukaniec był :lol:  teraz podobno jest w Wawie,ma żone polke  ;) więc dopioł swego.

matko, 4600  :|   a ona cesarki nie będzie miała? przecież to niemowle od razu będzie  :|  niech pilnuje żeby nie przekroczyc 2 tyg bo to niebezpieczne dla dziecka.


Sara siedzi obok mnie i chce też pisać. mówie jej nie przeszkadzaj bo pisze do cioci a ona na to : '''ja też cioci''   :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 27, 2011, 11:01:54 am
Sarenko kochana buziaczki od cioci  :lol:
Ciocia z Kuby to teraz zona kuzyna od mojego męza. Syn ciotki z góry, ktora jest siostrą teściowej  :lol: Zakrecone jak sie pisze ale linia jaknajbardziej prosta. Ma na imię Regla i mówi oczywiście ojczyście po hiszpańsku. Wszyscy ja polubili. Jest bardzo fajna, smieszna i jak tańczy  :marzyciel: (instruktor salsy).

Siostar dzwoniła do mnie przed chwilą. Jka jej o cesarce wspomniałam to sie wkurzyal na mnie. Juz sie nie odzywam. Jej poród jej wybór. Wczoraj czop jej zszedł ale jescze skurczy nie ma. Według lekarzy jest czas do soboty. Ale lepszy numer. Siostra lezy z dziewczyna, która była na podtzymaniu a tearz jest w 37tc i juz nei chce wracac do domu, bo sie boi, ze w kazdej chwili moze urodzić. Trzecia ciąża tej dziewczyny. Drugie dziecko urodziła w domu. Mąz poród odebrał. Jak się zaczęła akcja to poszlo tak szybko, ze karetke wzywali ale karetka nawet nie zdążyła. Masakra! Mój mąż by chyba nie dał rady.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 27, 2011, 12:02:02 pm
O rany! Mój też by chyba nie dał rady bo mdleje na widok igły :lol: Różne sytuacje zmuszają nas do najrozmaitszych rzeczy i prowokują do takich zachowań, że nawet byśmy sobie nie zdawali z tego sprawy. Wcale się jej nie dziwie, ze chce juz zostac w szpitalu, jeśli tylko dzieci w domu maja opieke to ona napewno czuje sie bezpieczniejsza o siebie i maleństwo.

Arika dzielna ta Twoja siorka, ze przy tak duzym bobasku nie chce nawet myslec o cesarce. Boże, ja bym sie bała normalnie rodzić...
Instruktor salsy... wow... fajnie by było wziąść u niej pare lekcji :lol: To bidna troszke chyba była bo pewnie mało kto ja rozumiał... ja po hiszpańsku nie umiem nic a nic a jezyk faktycznie jest super :tak:

Dori jakbym tylko była w PL to juz bym pobiegła do sklepu i kupiła to co radzisz. Skubane przełażą przez drzwi wejsciowe. My wynajmujemy domek w szeregówce wiec to tez jak parter. Zreszta moi rodzice mieszkaja na 3pietrze w bloku i tez kiedys kiedys tam mieli mrówki. No nic muszę sie jednak zebrac, wsiaść w autko i pojechac po jakiś specyfik bo wariuje jak widze to stado na podłodze, drzwiach itd.
Uuu faktycznie ciężko z tymi kupkami. Przykro mi ale nie mogę nic poradzić :( A Ty śmigaj do apteki po jakieś witaminki albo po cytrynke i miod bo zbliza sie urlop, musisz być zdrowa!
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 27, 2011, 12:10:43 pm
lapu capu Dobrze mówi. Kuruj się dori coby łózko na urlopie było do innych celów a nie chorowania  ;)
Nasza Regla  całkiem dobrze sobie radzi troche po angielsku, troche po polsku. Jest juz 3 lata w Polsce. ale najgorsze dla niej to fakt, ze prezdłużając sobie tutaj nielegalnie pobyt ma już posprzatane u sibie w kraju. Gdyby zdecydowała sie tearz na odwiedziny Kuby to juz by jej nie wypuścili z powrotem a może nawet i aresztowali. Szkoda mi jej bo bardzo tęskni za rodziną. Może teraz jak jest mężatka to uda sie jej załatwic polski paszport? Wiem, że chce bardzo mame zobaczyć.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 27, 2011, 13:41:49 pm
No. Posprzątane, wypsikane, może mrówki się wyniosą *;:

A Ty trzymaj sie Ariczka jakoś z tymi mdłościami :głaszcze: Próbowałaś jeść migdały? Mi pomagał banan zjedzony zaraz po przebudzeniu bo wtedy miałam najgorsze mdłości a po południowe jakoś mijały same, zdecydowanie nie męczyło mnie z wymiotami tak jak Ciebie. Dasz rade, jeszcze troszke kochana wytrzymasz  :przytul:

Ciężko musi być Regli. Jakbym nie mogła zobaczyć się z siostrą to chyba bym się zapłakała :( Ale teraz jak ma polskiego męża to chyba nie powinna mieć problemów. Ale pewnie i tak wyjeżdżając tam będzie miała "duszę na ramieniu".
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 27, 2011, 14:34:04 pm
hej dziewczynki,
u mnie pojawiły sie bole okresowe ... :| wczoraj takie z krzyza mnie meczyły
w koncu nospe wziełam ,,choc staram sie unikac leków..
moja arytmia tez sie rozkreca... puls mi juz przekroczył 100 ...

lapu capu wspolczuje mrowek ale moze po tych chemikaliach sobie pojda ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 27, 2011, 14:39:53 pm
Juliasz a pomogła Ci nospa? w ciąży bralam nospe raz jak miałam to zatrucie jelitowe, czy ja wiem-raczej nie pomogła, a na bóle okresowe nigdy mi nie pomagała na tyle zebym czuła ulge.
Oj wysoki ten pulsik :/ Kiedy masz jakaś wizytę? Pewnie chodzisz w czasie ciąży do kardiologa?

 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 27, 2011, 15:00:59 pm
lapu capu wizyte mam za dwa tygodnie wiec jeszcze troche ,,,, mysle czy te bole okresowe nie wiaza sie z moim"nadmiarem emocji " , cała sobote przeryczałam bo maly nie chciał sie ze mna bawic ani sluchac a w koncu mnie wygonił  z kuchni bo mu przeszkadzałam niby z babcia rozmawiac:P ... alez sie rozżaliło moje matczyne serce...uffff

nospa mi pomaga ale staram sie ja brac wyłacznie jak bole z krzyza sie zaczynaja bo te sa juz nieco grozne..

puls jest jeszcze w normie, taka fizjologia ciazy , a w ciazy puls wyzszy bywa.. ale jak przekroczy 140 to juz musze leki chyba właczyc..
z kardiologiem sie widzialam na poczatku ciazy i dostalam pozwolenie na staweran ( w szpitalu mowia na to isoptin) od 2 trymestru , jesli bede zle sie czuła..
ale gin powiedział mi zeby leki brac tylko w ostatecznosci, jesli daje rade te ataki arytmii wytrzymac to potasem sie lepiej wzmocnic a te arytmiczne tylko w ciezkich przypadkach ...
a ze pamietam , ze jak trafilam do szpitala to moj puls wahał sie od 140 do 200 .. i wtedy goraczkowo mi leków szukano ..to tak mi sie wydaje, ze taki wysoki puls u mnie musi byc i dla dziecka niezbyt dobry ,
inaczej preciez nie lezałabym na intensywnej terapii..z tego powodu
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 27, 2011, 15:27:09 pm
juliasz Biedaku ciebie ta arytmia jeszcze męczy. Nie przejmuj sie tak bardzo małym. Dzieciaki juz tak mają w tym wieku. Moja nie lepsza  :lol: Wczoraj mąż wstaje idzie do niej do pokoju a bąbel "tatus idź z tąd"  :lol: Dizsiaj znów przyszła do nas w nocy do łózka ze swoim mieisem i poduszką i rano tatus był najwspanailszy. Moja mama przyjechała idzie do sypialni podgaduje do niej a wnusia "Babcia idź z tąd do mamusi". Moja mama oczy zrobiła az ja zmroziło. Przeciez nikt dzieci nie uczy takich rzeczy więc nie ma co tego przezywać.
Zobaczysz jak się zacznie zazdrośc o braciszka. Musisz miec duzo sił na to wszystko.

Dziewczynki myslicie juz nad imieniem  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 27, 2011, 15:33:57 pm
u nas ( jesli mezowi sie nie odwidzi ) bedzie borysek:)juz igor miał byc borysem ale sie nie zgodzilam,..
bo tesciowa na imprezie zawsze mowi do ktoregos z facetów .."no borys polewoj"... a w koncu sama polewa ;)
i jakos mi sie kojarzył ten borys z ochlajtusem...
no ale moj maz taki nieskory do wybierania imienia tym razem ze juz lepiej ze na czyms stoje i wiem jak do dzieciecia sie zwracac niz mowienie takie bezoosobowe;)
arika wiem ze to niby normalne....ale ta ciaza rob
i ze mnie normalnie mimoze... byle zdanie a ja cała w rozsypce..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 27, 2011, 15:42:59 pm
O żesz...200?! Jakbyś wiedziała jaki cyrk urządzał mój siostrzeniec (już o nim pisałam chyba), wstyd było się z nim pokazać, najważniejszy był tata, wszyscy inni byli głupi- mama, dziadkowie, ja, siostra, dosłownie wszyscy i nie patyczkował się z oznajmianiem tego- był krzyk, wrzask itd Chyba każdy z nas myślał sobie wtedy "cóż za bachor" a teraz jest tak kochany, ze w zyciu bys nie powiedziala ze to jest to samo dziecko. Pewnie nie wiele Cię to pociesza ale Arika ma rację, wszystko się zmieni jak dzidziuś już będzie z Wami. Mówiłaś już Igorkowi ze bedzie miał rodzeństwo?

Arika no jasne ze myślimy już o imionach  :) Ja bym chciała Natalkę (wcześniej była Maja i jeszcze się łamiemy ale tyle jest Maj...) albo Piotrusia (tylko, ze mąż nie chce sie zgodzic). Generalnie z chłopcem mamy problem :lol: może Igor albo Borys (typ Juliasz ;)) ale podoba mi się też Bartuś. A Ty już coś wymyśliłaś?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 28, 2011, 09:54:15 am
Arika wiem ze tak jest z tą Kubą. a ile jest juz po slubie? bo o obywatelstwo można sie starać po trzech latach małżeństwa. dopiero potem będzie mogła odwiedzić rodzine  :(  ciężko ma ale sama zdecydowała. dużo ludzi tak robi.tam taki reżim i bieda ze są zmuszani do takich kroków.
wytrzymaj te mdłości jakoś, już może bliżej konca i  powtarzaj sobie że mimo wszystko warto troche pocierpieć  :tak:

Lapu capu kuruje sie kochana i raczej mnie nic nie złamie, taka mocna jestem  :lol:
a u Ciebie wszystko ok?

Juliasz jak sie dzis czujesz? przeszły bóle?


co do imion to u mnie by była następna Ewa lub Kubuś. ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 28, 2011, 10:45:48 am
My dla chłopaca mamy Miłosz albo Mateusz z naciskiem na to pierwsze a dla dziewcznki bladego pojęcia nie mam. Będe sie zastanawiac jak sie okaże kto tam mieszka.

dori ona poslubie jest dopiero 3 dni  :lol: więc jescze 3 lata. No ale tam taka bieda jest i tak ciężkie życie, ze tutaj jest w stanie mamie jeszcze pomóc finsnsowo.

Dzis się wyspałam  :] Czuję, że zyję. Zauwazyłam, ze jak jestem zmęczona to mdłości sa okrutniejsze.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 28, 2011, 14:33:53 pm
dori troche mnie meczylo w nocy ( ale nie wiem czy tez nie od spania w jednej pozycji troche juz kregosłup nawala )
wzielam rano nospe i polozylam sie do 9 jeszcze ...igorowi powiedzialam ze mame brzuszek boli i musi polezec....wiec bawił sie ladnie sam, obudzil mnie tylko jak kupe zrobil..;) teraz na razie cisza..
ale sikam co chwila i juz mysle czy to nie nerki :|? nigdy mnie nie bolały wiec nawet nie wiem jaki to bol.... ale cos to sikanie mnie zastanawia..wiem ze sie duzo sika ale zeby po troszku i co chwila.. wkurzajace to ..

         arika oba imion ladne;)
łapu capu ty tez niezle wybrałas;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 28, 2011, 17:41:32 pm
ale sikam co chwila i juz mysle czy to nie nerki :|? nigdy mnie nie bolały wiec nawet nie wiem jaki to bol.... ale cos to sikanie mnie zastanawia..wiem ze sie duzo sika ale zeby po troszku i co chwila.. wkurzajace to ...
Hmmm takie sikanie po troszku i ten ból, może zbadaj mocz?

Dzięki Dori wszystko w porządku  ;) 

Arika w takim razie wyjścia nie ma, musisz kłaść się spaść razem z Paulinką  ;) A jest to jakieś wyjście, skoro czujesz się lepiej :)

Mi dziewczyny na wątku list-gru piszą ze te moje bulgotki to może być właśnie maluszek. Hmm fajnie by było ale jest to tak delikatniuśkie i sporadyczne... No nic, czekam na mocniejsze kuksańce. Jeszcze tydzień i będzie 5 miesiąc :D


Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 28, 2011, 21:23:20 pm
No i doczekałam się  :jupi: :jupi: :jupi:
Jestem ciocia, taka prawdziwą  :]
Szymuś urodził się po drugiej kroplówie siłami natury o 18. Ważył 3999g (czyli mniej niz mnie słuchy doszły)  :brawo:
Jestem szczęśliwa i nie moge sie doczekac żeby go zobaczyć.

lapu capu Ja na poczatku czułam właśnie takie gilgotki  :) Jakby mi mała rybka pływała. To jest TO  :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 28, 2011, 21:24:25 pm
Juliasz a może tak sie ułożył na pęcherzu że cie ciśnie i latasz cały czas.....

Lapu capu pewnie mają racje  :tak:  ja też myślałam że to jelita a to delikatne pływanko Sarci było  :lol:

Arika gratki dla siostry  :brawo: :jupi:  dzielna kobieta  :tak:
a Ty śpij ile możesz  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 28, 2011, 21:38:22 pm
ojj dzielna dzielna ze sie zaparła tyle kilo urodzic;) a jaka plec? bo nie wiem czy  było ?

dori byc moze mały kopie po pecherzu i po nerach .. bo normalnie bol po nospie przechodzi i cały dzien mam spokoj ( a w koncu nospa cały dzien nie dziala )
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 28, 2011, 22:33:43 pm
Arika gratulacje dla siorki  :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 29, 2011, 19:10:53 pm
Juliasz u siostry Ariki to Szymuś jest  ;)

a u mnie burza była,potrzaskało,potrzaskało i dalej duszno  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Czerwiec 30, 2011, 15:14:03 pm
Co tam u Was?
Ja mam jutro usg, to dam znać. No i denerwuję się trochę.

A w niedziele jedziemy do Szymusia. Zamówiłam fajny prezencik ale chyba mi nie dojdzie do jutra. W balona nas w sklepie zrobili. Pisali ze na magazynie jest a okazało się, ze z tego magazynu trzeba go jeszcze przywieźć a to jest możliwe tylko w środy  :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 30, 2011, 19:30:46 pm
Arika a dlaczego sie denerwujesz? coś sie dzieje?
a Szymusiowi kup może jakiś drobiazg a potem dasz ten właściwy  ;) On sie narazie i tak nie zorientuje  :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 30, 2011, 19:47:46 pm
Arika pewnie sie denerwuje bo to takie 1-wsze usg na którym wszystko będzie widać- nózie, rączki, kręgosłup itd. Szczerze mówiąc ja przed każdą wizytą odczuwam lekki niepokój. Dobrze będzie Kochana, nic nie wskazuje na to, żeby miało coś pójść źle. Daj znać najszybciej jak dasz radę :)

a Szymusiowi kup może jakiś drobiazg a potem dasz ten właściwy  ;) On sie narazie i tak nie zorientuje  :P
Dori dobrze prawi ;)

Dori
choroba przegoniona? A jak rybcia? zadomowiła się?

Juliasz jak nereczki?

Wiecie co, zdecydowaliśmy się, pójdziemy na to dodatkowe usg :P Ciekawość wzięła górę, zwłaszcza jak zaczęliśmy rozmawiać jaki maluszek jest już duży no i że prawdopodobnie będzie wyraźnie widać płeć :lol: A bulgotki dziś czułam nawet w ciągu dnia :jupi: i nie były to wzdęcia :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Czerwiec 30, 2011, 20:02:09 pm
A bulgotki dziś czułam nawet w ciągu dnia :jupi: i nie były to wzdęcia :lol:
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :brawo:

ja pierwszy raz usłyszałam że dziewczynka w 18 tyg  :tak:  ale nie na 100 procent bo sie tak odwracała,wstydzioch  :lol:

rybka sie zadomowiła, wstawiłam jej muszle taka wielką z Rodos co przywiozłam i chowa sie pod nią  :lol:
jak będzie chwila czasu to cykne fotke i wstawie  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Czerwiec 30, 2011, 21:22:21 pm
ja pierwszy raz usłyszałam że dziewczynka w 18 tyg  :tak:  ale nie na 100 procent bo sie tak odwracała,wstydzioch  :lol:
My idziemy w 17t6d więc może i nam się poszczęści i też co nie co podglądniemy ;)

rybka sie zadomowiła, wstawiłam jej muszle taka wielką z Rodos co przywiozłam i chowa sie pod nią  :lol:
jak będzie chwila czasu to cykne fotke i wstawie  :tak:
Cyknij, cyknij bo z taką muszlą akwarium musi robić wrażenie :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Czerwiec 30, 2011, 21:42:30 pm
odpukac dzis cały dzien mnie nic nie bolalo a nawet na spacerze bylam... musi mi mały gdzies w nerki stukac nózkami .. bo gdyby miały nery bolec to by bolały cały czas, gdyby łozysko sie odklejało to bol byłby chyba tez raczej codzienny.. wiec jesli przerwa jest tzn, ze to raczej chyba mi brzucho rosnie i macica zle znosi rozciaganie...bo skora na brzuchu tez swedzi niemiłosiernie...
w ogole to wpadłam dzis na teorie spiskowa ( tak to jest jak sie człowiek na necie naczyta )
mam ciagle jakies rozbieznosci co do dziecka.....

najpierw było ich dwoje...pozniej jedno rzekomo sie wchłoneło..
- potem okazało sie ze miedzy terminem z OM a usg jest okolo 9 dni roznicy
- na usg prenatalnym -12tc- ta róznica wyniosła juz tylko dwa dni , czyli pokrywałaby sie z terminem z miesiaczki
( bylo to dla mnie dziwne , bo ze jak... niby maluszek cały tydzien urosł do przodu a pozniej juz normalnie sie rozwijal z tygodnia na tydzien ?)
do rzeczy;
z OM. termin porodu na 23 pazdziernika
usg z 13 tc , pokazalo termin porodu   na 25 pazdziernika 
usg z 22 tc pokazało termin porodu na 30 pazdziernika
waga dziecka na tydzien przed usg polowkowym 350gram  i na usg polowkowym tez 350.gram.. ( nie urosło ani grama przez 6 dni?)
noi teraz co wymysliłam...
termin na 25 ma pierwszy blizniak ktory sie poczał z reguła , ze owulacja przypada na polowe cyklu ...
termin z 30 pazdziernika wskazuje na drugiego blizniaka ktory poczal sie niecały tydzien pozniej
( to by sie zgadzało z moja karta cyklu , mam zaznaczone kiedy owulacja, kiedy ewentualna druga owulacja mogła byc no i przytulanka)
cos mi od poczatku nie daje spokoju , ta teoria ze bylo ich dwoje a jedno sie wchłoneło ...
wiec wymysliłam sobie, ze moze tam nadal jest ich dwoje, tylko jedno skutecznie zasłania drugie ( o takim przypadku ktory dwa lata temu sie zdarzył czytalam niedawno na necie , na przez cała ciaze , nie było widac nic , a potem w czasie porodu sie okazało ze dwoje dzieci w brzuchu siedzi ) .

i jeszcze jedno... narzekam troche ze duzo tyje na tydzien, troche wiecej niz pol kilo...
sprawdzilam wage  jaka powinnam miec na tym etapie ciazy i wyszło mi ze okolo 65 kilo max, a mam 66....
sprawdzilam wiec wage dla ciazy blizniaczej ...i tu idealnie sie moja obecna waga pokrywa z wiekiem ciazy

kto przebrnał przez to co wyzej napisalam i cos zrozumiał to  :brawo: dla niego... ;)


arika trzymam kciuki za jutrzejsze usg.. na pewno jest dobrze, biorac pod uwage twoje dolegliwosci ciazowe
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 01, 2011, 11:09:39 am
Juliasz daj Ci Boże (jakby to powiedziała moja mama), całym serduchem życzę Ci aby i u Ciebie wystąpił taki fenomen i żebyś miała taka niesamowitą niespodziankę  :marzyciel:
Ale by było  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 01, 2011, 14:06:54 pm
no własnie by bylo:0
maz na tyle ochłonał z wiadomosci o blizniakach ze z ulga przyjał ze jednak jedno zostało:P
nie musial nic mowic , to sie czuje..

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 01, 2011, 21:00:52 pm
Hmm no i gdzie ta Arika?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 01, 2011, 22:56:46 pm
moze ma wieczorem wizyte u gina ? ja czasem dopiero po 21 wracalam, zanim ogarnełam sie i do kompa to juz po 22 było
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 01, 2011, 23:03:17 pm
Noo może... ja stawiam, że padła ze zmęczenia i już dawno chrapie :lol:




Hmmmm zaczynam się martwić :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 02, 2011, 17:03:33 pm
lapu capu Jestem kochana. Wszytsko w porządku, tylko nie wyrabiam na zakretach ostatnio. Wczoraj juz kompa nie dosiadłam, bo usnęłam jak niemowlę  :lol:
Dizdzius ma 3,5cm, raczki, nóżki
wg OM 9w4d
wg wczorajszego usg 10w2d

juliasz U mnie tez sa jak widac przesuniecia w terminach. Ja myślę, ze bliźniaki byłoby widać. Przeciez ten sprzet jest teraz dosyć dokładny. A bicie serca? Kurcze ale wymądrzac sie nie będe  :lol: Kto wie może tam mieszka jeszcze dziewczynka, czego ci życzę z całego serca  :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 02, 2011, 17:52:27 pm
Super Arika, cieszę się bardzo  :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 02, 2011, 18:35:42 pm
ja tez ja tez  :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 02, 2011, 23:38:34 pm
Arika to już spokojniejsza jesteś po usg, super ze wszystko dobrze  :jupi: :jupi: :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 03, 2011, 10:13:05 am
Dzieki dziewczyny. Powiem Wam, ze lekarz mnie zaskoczył pozytywnie. W najbliższych tygodniach czekaja nas badania prenatalne. No i niestety On ich nie wykonuje więc musiałabym płacić  słono. Ale dał mi skierowanie na te badania z nfz tak sam od siebie. Mówił, ze nie mam jeszcze skończonych 35 lat więc mi się nie należy ale napisze ze wykrył coś niepokojącego. Mam sie niczym nie martwić, bo wszystko OK ale dzieki temu będe miec za darmo 2x. Prosił żebyśmy nikomu nie mówili. ale Wam chyba mogę  ;)
Cieszę się, bo teraz kasa mi nie zbywa.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 03, 2011, 11:39:13 am
No pewnie, buzia na kłódkę ;) Super lekarz!
A Wy idziecie dziś w odwiedziny! Ale fajnie, taki maluszek- malusi, pachnący. Ciekawe jak Paulinka zareaguje?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 03, 2011, 12:11:23 pm
Arika takiego lekarza warto sie trzymać  :tak:  ale jak nie ma nic niepokojącego i nie masz ''wypracowanych'' lat to po co sie na to decydujesz? wiesz jak to wygląda?

u mnie dzien fatalny......  ;(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 03, 2011, 13:34:19 pm
dori 33 ale arika bedzie miec badanie prenatalne nieinwazyjne, inwazyjne sie robi jesli te pierwsze wyjda jakies podejrzane..
to nic wielkiego usg z ocena przeziernosci karkowej, kosci nosowej plus zwykle ukłucie igła w zyłe zeby test pappa wykonac w celu diagnostyki
a troche pewnosci ze dziecko bedzie zdrowe ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 03, 2011, 13:41:54 pm
No pewnie, te badania co piszesz Juliasz to warto zrobić, tym bardziej ze na NFZ, trzeba skorzystać.
Wiecie co, my przezierność mieliśmy robioną na normalnym prywatnym usg, bez żadnych dodatkowych opłat.

u mnie dzien fatalny......  ;(
Dori, co się dzieje kochana?? :głaszcze:



Już doczytałam  :przytul:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 03, 2011, 13:54:11 pm
aaa ,jeśli o to chodzi to ok  :tak:   ja tez to miałam na usg w ramach nfz na wyznaczonej wizycie.
(a ja już se wyobraziłam aminopunkcje czy jak to sie tam nazywa  :lol:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 03, 2011, 23:25:34 pm
Kurcze myslę, ze kłuć mnie nawet nie będą, po co? Tylko ta przyzierność itp. Ja w poprzedniej ciąży miałam robione wszystko u swojego lekarza, ale on miał wypasiony sprzęt. Ten nie ma takich możliwości aparaturowych dlatego wszystkich odsyła do swoich zaufanych lekarzy - odpłatnie lub nie  :]

Byliśmy u Szymonka. Jest przekochany, przegrzeczny. Tylko śpi. Odkąd sie urodził to tylko raz oczy otworzył. Paulinka zafascynowana kuzynem. Cały czas mówiła dzidziuś. Siostra dochodzi do siebie. Miała przechlapany poród a raczej ten etap żeby doprowadzić do niego. W trakcie tych wszystkich wywoływań 2 x dziecku tętno zanikało. Położna w końcu sama przebiła pęcherz i dopiero małe skurczybyczki przyszły. Jak już przyszły parte była tak zmęczona, że na 3 skurczach urodziła 4kg dzieciaczka. A mały sobie jeszcze podłozył rączke pod główkę.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 03, 2011, 23:41:13 pm
arika jesli lekarz miał na mysli badania dla kobiet po 35 roku zycia to beda cie kłuc;)
przeziernosc karkowa moze zrobic kazdy gin na wizycie prywatnej ( jesli twoj lekarz ma kiepski sprzet to odsłałby cie z tym pewnie do innego gina) i zwykle robia..( panstwowo nie chodzilam wiec nie wem jak to wyglada)
ale w tych badaniach prenatalnych test pappa ( czyli pobieranie krwi)  jest skojarzony z usg z ocena przeziernosci karkowej i kosci nosowej , na tej podstawie dopiero obliczaja ryzyko wystapienia wad , nigdy po samym usg

jesli wiec lekarz prosił cie o dyskrecje .. ze nakłamał w papierach to znaczy ze chodzi o te badania, ktore dla kobiet od 35 roku sa refundowane, bez wzgledu na to, czy sa jakies podejrzenia czy nie...
tobie napisał specjalnie, ze podejrzewa cos.. , zebys nie musiala za nie placic, bo pewnie jest jakas klauzula , gdzie dopuszcza sie nieodplatnosc tych badan w specjalnych przypadkach..ale to juz lekarze wiedza;)

mi sie marzy takie dziecko jak szymonek..tzn spokojne;)
z igorem to ledwo wyrabialam na zakretach tak sie darł jak był głodny , albo jak mu cos nie pasowało...
zostało mu to do dzis
tylko nie wiem czy to drugie da rade spac w takich warunkach,,,igor generuje taki hałas w domu ze szok..
ostatnio przebywa najwieej ze mna wiec staram se go wyciszac troche , ale nauczył sie od babć głosnego mowienia i ciezko jest ..( jedna głucha na jedno ucho wiec mowi głosno, moja mama znow w huku pracowała i tez głosno mowi )
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 04, 2011, 08:32:15 am
Arika troszkę krewki najwyżej pobiorą i będzie ok ;) Jesteś wrażliwa na krew? mój mąż jak widzi igłę to od razu mówi, że mu słabo :|
Słodziutki musi być Szymonek :marzyciel: Teraz tylko patrzeć jak będzie rósł i się zmieniał. Co Paulinka na to, że też będzie miała takiego bobaska w domu?
Miała Twoja siostra znieczulenie? A w ogóle dziewczyny, rodziłyście ze znieczuleniem? chcecie je znowu?
Arika, już masz 10 tydzień :jupi: Niedługo zaczniesz 3 miesiąc :brawo: Jak się czujesz? wymioty przechodzą, choćby ciut ciut?

Juliasz u mnie ten hałas jest trochę bliżej w pokoleniach bo mój mąż czasami jak się zapędzi to ogłuchnąć można, mam nadzieję, że bobas nie odziedziczy tego po nim :lol: No i że sam mąż troszkę bardziej się będzie pilnował jak już dzidziuś będzie z nami.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 04, 2011, 11:51:15 am
Lapu capu ja miałam naturalnie bez znieczulenia ,da sie wytrzymać :tak: tylko ja szybko miałam,nie męczyłam sie kilka godzin więc siłe miałam.o 12 w nocy sie rozkręciło a o 3 Sara była już na świecie  :tak:
drugi raz też bym tak chciała  :marzyciel:   :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 04, 2011, 13:36:56 pm
Nie nie boję sie klucia. Tylko jakies to takie powazne sie zrobiło. Jesli dziecko nie daj Boże miałoby jakąs wade to ja chyba wole nie wiedzieć. Co mi to da tylko zmartwienie do końca ciąży. Z Paulinka nie miałam takiego testu.

lapu capu Rodziłam bez znieczulenia. U nas to kosztowało wtedy 500zł. Jak przyjechałam do szpitala i mi połozna zrobiła badanie auuuuuuuuuuuua to pomyślałam biore znieczulenie, ale jak okazalo się, ze rozwarcie było już na 7cm to i tak za późno  :lol: Mi wody odeszły o 22 i dopiero poczułam pierwszy skurcz, godzina 1 w nocy bylismy w szpitalu a o 2 miałam już na rękach mojego skarba. Ze znieczuleniem jest takie ryzyko, ze czasami akcja porodowa się zatrzymuje. Nie czujesz bólów partych i musisz dokladnie słuchac połoznej. Poza tym jak akcja zaniknie to cię tną. Ja nie będe się znieczulać. Jakos dam rade i postaram się teraz mniej krzyczec na łóżku porodowym  :lol:
Zobaczysz to wszystko się dzieje tak szybko i tak poza tobą. Adrenalina, przerażenie a z drugiej strony cieszysz się, ze to już. Będziesz zmęczona pod koniec ciąży. Bedziesz chciała już miec wszytsko za sobą. A w chwilach porodu myslisz tylko o dziecku żeby mu nic nie było a o sobie już mniej.

Nie przeszły mi mdłości, niestety. Teraz tez cierpie w parcy
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 04, 2011, 14:21:05 pm
arika to wszystko jest do zniesienia juz natura tak to zaplanowała,,,kobieta cierpi ale jak ma juz dziecko to zapomina...
gorzej po cesarce bo ten bol sie wlecze za człowiekiem tydzein, dwa ..w moim przypadku miesiace , bo sie endo tam rozwinela..

               dziewczynki chyba w ogole rodza sie szybciej:) ja wystrzelilam ponoc jak z procy choc mialam 3 600 wiec nie malo:)
brat mial okolo czy ponad 4kilo , wiec cuda sie dzialy, w koncu dziecku tetno zaczeło zanikac i zrobili mamie poród kleszczowy , przy tym straciła przytomnosc z bolu itd...ale to było 36 lat temu , dzis juz jest inaczej
         arika czyzby chłopczyk tam zamieszkal??? mnie w obu ciazach te mdlosci do szalu dprowadzaly

          tesciowej sie nie podoba imie jakie wybralismy dla synka:P ... stwierdzila ze nie bedzie jej syn dawac dziecku znowu ruskiego imienia..
usmialam sie w duchu , bo moze nam naskoczyc :)
tak nawiasem mowiac imie igor wybralam ja, i choc popularne w rosji, to pochodzenia ma staroskandynawskie, to imie wikingów,
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 04, 2011, 15:09:19 pm
juliasz ale macie  przeboje z ta teściową. No nie do pomyślenia żeby nam któras z babć mówiła jak mamy dac dziecku. Owszem małe sugestie były. W przypadku Paulinki usłyszałam od mojej mamy, ze Paula jej sie z krowa kojarzy (chyba z tej reklamy) ale to nasza decyzja.
Moja mama chociaz jest kochana i nie wiem co bym bez niej zrobila potrafi czasami tak dowalić, ze buty spadaja. Wczoraj mi zrobiła wymówkę, ze Paulinka w dzień nie usnęła, bo ja sie z nią nie chce kłaść i jej śpiewać, a ona tak robi i dziecko jej usypia. Ja mam inna metode przytule , pocałuje jak trzeba chwilke poleżę i sobie idę. Dziecko samo zasypia, nawet jak lezy i gapi się w sufit przez 20 min. Przez rok usypiałam ja wg babcinej metody i czasami godzine to trwało. Przez to z wieczoru miałam nici. W końcu spróbowałam wyjśc i okazało się, ze  się da. a najlepsze jest to, ze wczoraj się wygłupiała, spac nei chciała i w końcu usnęła w aucie a po godzince wstała w całkiem dobrym humorze. Moja mama własnie potrafi robic tragedie z takich drobiazgów. Albo ja źle ubiorę, albo zwróce uwagę itp. A mała zaczyna sie do babć teraz stawiac i dzisiaj znów dwa razy jej powiedziala "idź do kuchni".

lapu capu Jeszcze co do wcześniejszego posta. Paulinka nie bardzo się cieszy na rodzeństwo, chociaz Szymus jej sie podobał, bo wygląda jak laluniai zabawek nie wydziera. Jest przy tym taki spokojny. Odkąd sie urodzil to tylko raz oczy otworzył. Matka była akurat pod prysznicem i tylko ojcu dane bylo ujrzeć  :lol: Jak zobaczyłam wczoraj to maleństwo to dopiero do mnie dotarło, ze będę miec swoje takie za kilka miesięcy.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 04, 2011, 19:10:45 pm
a moje imie wybierała babcia od strony ojca  ::  wszystkim sie podobało ,szkoda tylko że mi nie  :lol:  no ale wtedy nie miałam nic do powiedzenia  :rotfl:
Sarci wybierał imie mąż (nic nam nie pasowało) ,tylko co do chłopca sie zgadzaliśmy  :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 04, 2011, 19:47:47 pm
Dziewczynki ja tylko na sekunde.
Własnie wrocilam z usg. Dzidzius zdrowy, ma ok14cm i wazy 189g :) Lekarz powiedzial, ze jak na 1-wsza ciaze to szybko czuje bulgotki ale jest to calkiem mozliwe. Ja jestem pewna ze to nasza dzidzia tak dokazuje, choc jeszcze słabiutko. Pleć było slabiutko widac, bo malenstwo krzyzowalo nozki ale parwdopodobnie bedzie to dziewczynka  :D
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 04, 2011, 20:35:25 pm
lapu capu wiem ze chcieliscie dziewczynke wiec oby sie potwierdzało..ale jeszcze poczekajcie z zakupami ;)

arika moja mama na szczescie stosuje sie do wszystkich moich zasad.. nawet czasem do igora mowi..ze mamusia nie pozwala a to mamusia jest od pozwalania, babcia nie moze dziecku pozwalac na to czego nie wolno ..
w ten sposob poniekad pokazuje dziecku ze to rodzice rzadza..
z tesciowa jest odwrotnie..niestety
a co do zasypiania.. no moje dziecko dzis pieknie mnie posłuchalo i powiedzialam mu ze ja sie umyje po nim i dopiero pozniej przyjde spac ..a teraz pojdzie z tatusiem.. na poczatku nie chciał , ale sie w koncu zgodził...
no i juz bez placzków  :jupi: :jupi: dałam buziaka na dobranoc , przytuliłam pod sypialnia ..i poszedł z tatusiem:):)

troszke mi szkoda, bo lubie go usypiac..ale w koncu ja mam go w dzien do usypiania a i maz jakis bardziej wobec niego wyrozumiały jak sie z nim poprzytula;) wiec widze same pozytywy ..
no i fajnie bo nie musze dziecka klamac ani chowac sie po katach :)
przyjał do wiadomosci ze tak bedzie to teraz wygladac :)
i ze swiadomoscia ze ja go jeszcze w nocy przeciez przytule...:)

poza tym rano mnie tak fajnnie budzi ze az sie rozplywam..

dzis np podniosł sie i patrzy na mnie i mowi.."mamusiu jestes najpiekniejsza, kocham cie "
hahha i w ogole jakis taki grzeczny był cały dzien:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 04, 2011, 21:37:32 pm
lapu capu Jeszcze co do wcześniejszego posta. Paulinka nie bardzo się cieszy na rodzeństwo, chociaz Szymus jej sie podobał, bo wygląda jak laluniai zabawek nie wydziera.
Może takie dwuletnie dziecko jeszcze nie rozumie albo nie potrafi raczej sobie wyobrazić jak to jest mieć rodzeństwo. Jakby nie było początki mogą być trudne. Mój brat bił moją siostrę po buzi  :( - połtora roku różnicy.

Co do znieczulenia. Ja tez myślałam zeby rodzić bez znieczulenia ale świadomie nie mówię tego w szpitalu. Już teraz musze podac czy chce znieczulenie wiec wole sie zabezpieczyć no bo co ja zrobię jak nie będę mogła już wytrzymać? Pewnie by mi podali ale po co sie mam stresowac? Najlepiej by było mieć taki szybciutki poród, jak Wt to dziewczyny zrobiłyście? ;) :lol: Z kolei moja siostra, po złych doświadczeniach, namawia mnie bardzo na znieczulenie. Ale jak będzie z nami to czas pokaze ;)

Uff, my mieszkamy z dala od mam :lol: Nie no żartuje, przydałyby się bardzo ale moze troszke pozniej bo na poczatku wolalabym zebysmy byli sami, we trojke. Tym bardziej ze urodze nie długo przed swietami, bilety wtedy drogie, no nie wiem, zobaczymy.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 04, 2011, 22:12:14 pm
łapu capu zostancie sami.. nie proscie i nie zgadzajcie sie na pomoc..
niech nikt wam nie zepsuje tego czasu..
to bardzo wazne... noworodek powinien byc ciagle z mamusia bo to kształtuje wiez na przyszłosc..
a poza tym mniej nerwow..jak ci bedzie ktos cos ciagle radzil;)
jakby co to tu znajdziesz wszystko co do diety matki karmiacej, czy problemów z karmieniem..

ja nie dosc ze tesciowa stala ciagle nade mna i wpadala mi do sypialni w nocy jak maly plakal.. to jeszcze mama wydzwaniala i ciagle mowila to jedz tego nie jedz... ilez razy ja sie musialam nagadac ze ja tych rzeczy własnie nie jem..wiec po co mi to mowic po tyle razy..
w koncu zaczełam spisywac co jem zeby udowodnic otoczeniu ze kolki malego to nie wina zarcia..
a nawiasem .. jak jadlam pasztet w szpitalu ..nic mu nie bylo:)
w domu jadlam chleb z dzemem malinowym..i od tych malin dostal uczuelenia:)
zreszta ja to taka zosia samosia,,.mi tylko maz był potrzebny  , bo po cesarce blizna boli dłuzszy czas i troche człowiek po scianach chodzi
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 04, 2011, 22:23:48 pm
Dziewczynki wstawiam Wam na chwilę foteczkę. Potem usunę  ;)
Przejęta Paulinka z wizytą u Szymka   :lol:

lapu capu Dziewczynka. Super  :jupi: Będzie śliczna i mądra po mamusi
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 04, 2011, 22:24:52 pm
no faktycznie mały spioch z niego:):):)
a paulinka cudo:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 04, 2011, 22:47:45 pm
Lapu capu dziewczynka,cudnie  :jupi:  zresztą nieważne ,żeby tylko zdrowe było  :tak:  
to jakie to imie będzie?   :P
i dobrze dziewczyny radzą - najlepiej sami. poradzisz sobie jak my wszystkie.czasami będziesz zmęczona na maxa ale na pewno szczęśliwa. ja to wiem bo też daleko od teściów  :lol:  o rodzicach nie wspomne  :(
a jak teraz zamówisz znieczulenie to potem można zrezygnować? (w trakcie?)

Arika śliczna ta Twoja Paulinka  :marzyciel:  a Szymuś jaka kruszynka  :marzyciel:  kiedy to u nas zleciało,co?

Juliasz a czy my widziałyśmy Twojego Igora?  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 04, 2011, 23:02:22 pm
A mi się Szymuś wydaje właśnie duuuuzy :lol: Śliczny bobasek, o Paulince nie wspominajac- fajne kucyki, wogole sliczna jest :)
lapu capu Dziewczynka. Super  :jupi: Będzie śliczna i mądra po mamusi
:lol: Dzieki kochana  ;)

Tak właśnie mi sie wydaje ze najlepiej byloby nam samym, na spokojnie, uczylibyśmy się siebie nawzajem.

a jak teraz zamówisz znieczulenie to potem można zrezygnować? (w trakcie?)
Hmm myślę ze tak. Ale wiesz jak to jest, przezorny zawsze ubezpieczony ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 04, 2011, 23:29:14 pm
łapu capu dori dobrze mowi...
 z pomoca czy bez i tak bedziesz .. zmeczona
a podwojnie jak ktos ci bedzie ciagle dawał rady...
zreszta , nawet obecnosc innych osob troche meczy bo człowiek musi miec spokoj przy karmieniu , intymnosc..
to jest ciezka ale naprawde wspaniała przygoda..
czekaliscie na to dziecko długo, wiec teraz maz cie bedzie wspierac i zobaczysz ze jeszcze i miedzy wami wiez sie wzmocni.
osoby trzecie ..zostawcie na pozniej;)

dori..sugerujesz; cos;)?
 
no to prosze... tu jest od urodzenia po ostatnie miesiace;)
http://nk.pl/#profile/23848814/gallery/album/2?order_by=id&page=8
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 05, 2011, 09:57:09 am
Juliasz obejrzałam wszystko  :jupi:  fajna z Was rodzinka i Igorek łobuziak cudny,Twoje oczka  :P
a i imie mamy te samo  ::
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 05, 2011, 11:54:06 am
Dzieki dziewczynki. Jak już widziałyście to usuwam.

juliasz Igi słodziak, mama zresztą też  ;) Wysłałam ci zaproszenie  ;) Z tym imieniem to już druga kolezanka na forum nas zrobiła na szaro  :rotfl: Mamy z dori kinge która jest iwonka i julie która jest dorotką  :lol:
lapu capu Bedzie wspaniale jak malutka juz będzie z wami.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 05, 2011, 12:55:16 pm
lapu capu Bedzie wspaniale jak malutka juz będzie z wami.

Szczerze? już doczekać się nie mogę! a z drugiej strony już mi szkoda bo te dzieciaczki tak szybko rosną :lol: Wydaje mi się, że chwila moment i już będzie musiało iść do szkoły. Tutaj dzieci chodzą od 4roku życia do takiej wczesnej szkoły :[ Dobrze, że nasza niuńka będzie z drugiej połowy roku więc automatycznie przeskakuje na rok później. Ale kto to wie co się wydarzy za te cztery lata...może uda nam się jakoś zagnieździć na nowo w PL :marzyciel:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 05, 2011, 13:16:12 pm
łapu capu ojjj szybko rosna, ale kazdy etap ma swoje uroki:) ....
na noworodka patrzysz jaki kruchy...na niemowle .. obserwujesz jak rozwija umiejetnosci,
dziecko zaczynajace mowic to niezła frajda:)  potem juz taka osoba spoleczna sie robi:)
i chyba najtrudniejsze dla matki momenty to jak dziecko wchodzi w wiek nastoletni.. bo wtedy juz niechetnie sie zwierza, rozmawia, zamyka sie w sobie.. chce miec swoj swiat...
a potem bach zakochuje sie i zaklada rodzine i nasza rola w tym momencie sie konczy:):):)

arika ale sliczna z ciebie dziewczyna, normalnie sie kompleksów przy was nabawie:):):)
apropos ..zachowan paulinki.. cos jest chyba na tym etapie rozwoju..z tym rzadzeniem..
moj tez wyganiał , zwłaszcza babcie i ojca...
i szczery do bolu...ale ja akurat lubie te ceche u dziecka... bo jeszcze nie sa zaklamane i mowia co mysla bez wzgledu na konsekwencje..
od 3 dni mały zasypia wieczorem z ojcem.. a rano jest dla niego niemiły
dzis robilam w kuchni mleko wiec jak zaczał jeczec w pokoju to mąz poszedl zobaczyc co mu sie dzieje..
a ten do tatusia z tekstem "nie chce cie tutaj"
niemiluch mały:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 05, 2011, 13:57:30 pm
juliasz Oj musze sprawdzić zaraz czy, aby na pewno mnie dodałaś na tą nk  :rotfl:
Ty kompleksów sie nabawisz  :nie: No prosze nie gadać tu głupot  :cisza:

Na szczęście czasy gdy beda mieć naście jeszcze daleko przed nami. Nie chce myśleć jaka bede już stara  :(
U nas w rodzinie urodziło się dziecko - ojciec 20lat, matka 18. Jak bedzie dorosły to mata będzie za siostre robić, a ja bede w wieku gdzie już babcia etatowa sie zostaje  :lol:

Umówiłam się na te prenatalne -19lipca. To bedzie 13 tydzień, to chyba za wczesnie zeby zrobić przymiarkę co do płci chociaż na takim 3D może, może......O Paulince dowiedziałam się w 16tc. Lekarz nie miał wątpliwości.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 05, 2011, 14:12:27 pm
arika skoro 3 d to moze byc widac..
ja z igorem pierwsze podejrzenia mialam w 12 tygodniu i 3 dniach na zwyklym usg.. no i trafne było oko ginki:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 05, 2011, 21:53:28 pm
ja miałam pierwsze usg w 14 tyg po powrocie z Hiszpanii (prywatnie) ,powiedzieli że chłopak  :lol:  a tu dziewczynka wyszła  :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 05, 2011, 23:46:57 pm
dori 33 bo do 20 tygodnia a nawet i dalej,,,łatwo pomylic... dziewczynce czesto tak wystaja wargi sromowe , ze wyglada to jak ptaszek;)
ja kiedys poczytalam o pomylkach w rozpoznanwaniu płci .. i usmialam sie niezle z roznych przypadków..
wszystko zalezy od sprzetu usg... na polowkowym lekarz moze nie tylko rozpoznac plec ale i ocenic jak pracuja narzady rozrodcze dziecka
 
kurde niepotrzebnie powiedzialam mezowi ze jego matce sie imie borys ktore sam wybrał , nie podoba...
chodzil dzis i rozkminial ze moze.. filip , albo eryk...
a ja sie własnie upre na borysa i basta,,,bo ja juz tak do dziecka mówie, igorowi tez tak mowie o braciszku..to niech mnie teraz pocałuje w nos:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 06, 2011, 12:27:21 pm
dori 33 bo do 20 tygodnia a nawet i dalej,,,łatwo pomylic... dziewczynce czesto tak wystaja wargi sromowe , ze wyglada to jak ptaszek;)
tak,tak wiem dlatego wtedy nie wziełam sobie tego do serca  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 06, 2011, 13:11:45 pm
Ja też to tą wiadomość o dziewczynce traktuję tak z przymrużeniem oka. Nast usg robie w 22t wiec wtedy będe juz miec większa pewnosc, zwłaszcza ze bedzie to 4d.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 06, 2011, 13:42:07 pm
na 4 d to juz 99%:)

wiecie co...przyszła dzis tesciowa do mnie, gada o remoncie , igor zaczał sie wiercic na krzesle..
a ona do niego
nie psuj krzesła bo jeszcze dla jasia musi zostac..
ja jej mowie, ze nie dla jasia , bo bedzie borys..
a ta krzykneła na mnie, ze nie , nie bedzie tak mial na imie, bo brzydko..

nosz kur... mac..
 jeszcze ona jak ona... moze sobie pogadac...
ale jak maz zacznie sie jej słuchac bo mamusi sie nie podoba imie, no to kur.. pokłocimy sie , strace resztki szacunku do niego
bo sam ustalił takie, ja sie oswoiłam, a teraz zmiany maja byc bo sie komus nie widzi???
a tesciowa jak jeszcze raz mi wyjedzie z jasiem, to powiem zeby sie nie wtracała dosadnie... bo na razie tylko mowie swoje zdanie ..ale kuzwa krzyczec na mnie baba nie bedzie , bo to nie jej dziecko
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 06, 2011, 14:16:50 pm
juliasz Ło matko współczuję. Co to w ogóle za zachowanie? Ja bym chyba nie wytrzymała  :wściekły: a co za remont szykujecie. Grubsza robota czy odnowienie?

Ja wyczytałam, że w 13 tc zakańcza sie etap powstawania narządów płciowych u dziecka i mozna juz podejrzeć. Ale z drugiej strony może to wyglądac tak jak piszecie dziewczynka jak chłopczyk. Także ja jeszcze na najbliższym badaniu się nei dowiem na pewno. Ale mnie ciekawość skręca. Może jestem wredna ale wolałabym druga dziewczynkę. Chyba mi szkoda tych niewynoszonych sukieneczek, tego pokoiku różowego. Jakoś nie czuję syna. Może dlatego że mam córeczkę i sama miałam siostrę i z chłopczykami małymi to niewiele do czynienia. Mąz znów bardzo za synem. Nie chce 3 bab w domu  :lol: ale najwazniejsze żeby zdrowe było wsyztsko jedno zreszta kto tam jest. Moje dziecko, które juz bardzo kocham i to jest najwazniejsze.
Miałam znów sen w tygodniu przed wielkanocą (ciekawe czy proroczy). Śniło mi się, ze mam na rękach malutkie dzieciątko. Nie widziałam twarzyczki ale była to dziewczynka. Miesiąc później zobaczyłam dwie kreski.

A jak się czujecie dziewczynki. Brzuszki juz spore? Ja dzisiaj sobie wyciagnełam moje jeansy ciążowe. Juz w zwykłych mi się guziki nie dopinają. A tak mi teraz wygodnie. Dobrze, że mam swoje stare ciuszki to nie muszę na razie nic kupować na gwałt.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 06, 2011, 14:25:55 pm
arika w zasadzie to zamiana pokojów, musimy wiec babci odmalowac sciany w naszym obecnym saloniku", bo igor je troche hmmm ;) jak to dziecko:)
a w jej pokoju zrobimy gładzie, pomalujemy, podłoge wymienimy na panele, bo teraz ma linoleum , karnisz nowy , meble , balkon płytki polozyc i tralki zrobic, no i maz za jednym zamachem chce korytarz zrobic , tapeta sie troche pozdzierala i odstaje :P wiec zerwie sie ja , zrobi gladzie pomaluje i drzwi wejsciowe wymieni na porzadne ale jedna sztuke , bo teraz sa dwie
ma na to dwa tygodnie , ;)
apropos wyboru imienia, to mnie własnie bardzo denerwuje, nie z racji ze sie wypowiada ,,,kazdy ma do tego prawo..
ale z tej racji ze czuje ze maz zaraz sie bedzie wahal...
a ja nie lubie takich zmian pod cudzym wpływem..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 06, 2011, 15:29:24 pm
juliasz No to roboty jest sporo. Gładzie paskudztwo, bo wszedzie będzie pełno pylu. Nasprzatasz się, ale za to bedziecie miec ładnie potem. No i wydatek was czeka, ale jak trezba to trezba. A w sumie to pokoi jest ile w waszym mieszkaniu? Sa dwa czy więcej? Teściowa się godzi na zamianę czy nie bardzo jej pasuje?

z imieniem niech sobie gada wy i tak zrobicie po swojemu.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 06, 2011, 15:48:34 pm
arika ja sprzatac nie bede bo nas maz wysyła do moich rodzicow..sam sie zajmie wszystkim..
tesciowa ..hmm przez dwa lata nie chciała słyszec o tym , ale dotarlo do niej ze z dwojka w małym pokoju to juz nam bedzie ciezko.. tu jak wózkiem wjade to juz miejsca nie ma na nic..
mamy jeszcze sypialnie .. bo mieszkanie jest 3 pokojowe..

z imieniem to bardziej sie martwie o meza.. ze sie ugnie..
i to mnie troche drazni, ze najpierw mnie mocno przekonuje do swoich racji, a pozniej zmienia zdanie bo....
ja mu mowilam ze beda opory na to imie. bo jego brat juz dawno mowił ze ktos tak dal i mu sie nie podobalo.
kazdy moze zdanie swoje wyrazic.. ale ja uwazam ze to nasz wybor.. na drugie bedzie miał aleksander wiec jelsi nie bedie akceptował swojego imienia, to bedzie mowil innym ze ma aleks na imie;)
duzo osob tak robi:)
moja mama ma na imie pierwsze czesława, a kazdy zna ja jako zosie;)
tesciowa zdzislawa , a mowia na nia ela, z drugiego imienia:)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 06, 2011, 16:50:23 pm
Juliasz współczuję Ci :/ Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby teściowa do mnie krytykowała wybrane imię, może do mojego męża by coś mowiła w końcu to jej syn albo moja mama do mnie ale taką sytuację jak Ty miałaś to bym chyba nie przemilczała... Można oceniać w czasie luźnej rozmowy ale nie jak imię już jest wybrane... Pomimo tego, że moja teściowa też lubi sugerować jak dobrze byłoby coś zrobić to mój mąż, na szczęście, zawsze stoi za tym co sami postanowiliśmy. Prędzej to ja go muszę czasami przekonywać do zmiany jakieś decyzji :lol:
Nas czeka tylko malowanie i czyszczenie wykładzin u góry ale zbieramy się do tego okrutnie ślamazarnie. Pewnie skończy się tak, że weźmiemy się za to dopiero po urlopie w PL.

Arika mi brzuch rośnie strasznie wolno, myślę że nie powiedziałabyś, że jestem w ciąży. Przestałam się już przejmować wielkością brzucha, najważniejsze że maleństwo rośnie zdrowo a ja się na pewno jeszcze nadźwigam ;) Pod ręką czuję, że zmienia mi się kształt podbrzusza ale nie jest to jeszcze aż tak widoczne.
Ale masz prorocze sny :| Może Ci się faktycznie sprawdzi tak jak z Paulinką. No przynajmniej z ubrankami byłby mniejszy problem ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 06, 2011, 21:57:51 pm
łapu capu wiesz..dwa dni temu wzielam to za zart...wyraziła swoja opinie ,,spoko, nie ma problemu,  igor tez im sie nie podobało.. ale jakos sie nie czepiał nikt..
ale dzis to juz nerwa złapała ze upieramy sie przy tym imieniu, skoro jej sie jaś podoba... i krzykneła na mnie , ze nie bedzie tak dziecko miało na imie.. ze to mozna przeciez jeszcze zmienic :P
doszłam do wniosku ze nie ma co dyskutowac;)  takie osoby jak ona trzeba stawiac przed faktem dokonanym i za wiele nie mowic wczesniej... ( chyba dlatego maz nauczony doswiadczeniem swojego brata, przedstawił mnie matce , jak juz orkiestra i termin slubu był zabookowany )
nawiasem mowiac troche to dziwne, cała ciaze nie zapytała nawet o plec dziecka..a teraz probuje wpłynac na nasza decyzje co do imienia..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 07, 2011, 01:24:26 am
Juliasz w zupełności się z Tobą zgadzam, nie warto szarpać sobie nerwów. Widać ta kobita lubi o wszystkim decydować. Nie przejmuj się na ile tylko możesz. A mąż już wie? rozmawiałaś z nim?
Słuchaj, może mąż tak późno Cię przedstawił bo bał się, że Ty uciekniesz jak poznasz przyszłą teściową a nie, że ona będzie grymasić :lol:
To kiedy macie remont? będziesz mieć u rodziców internet czy aż przez dwa tyg Cię nie będzie? :|

Drugi wieczór zasnąć nie mogę. Oczywiście robię przegląd naszych wątków, potem książka i może w końcu mnie sen zmorzy. Wczoraj siedziałam do 2 albo 3 no ale za to mogłam się porządnie wyspać ;) mój kochany psiak śpi zawsze tyle co ja albo jeszcze dłużej :lol:

Rozmawiałam dziś z siostrą. Mówi, że w domu już trwają burzliwe dyskusje nad imieniem maleństwa, robią zakłady czy będzie chłopiec czy dziewczynka :lol: Oj coś mi się wydaje, że to będzie wyjątkowa wizyta w PL, usg4d, kupowanie wyprawki... :marzyciel: A do tego wszystkiego 18-stka mojej kochanej siostrzenicy, oj będzie się działo będzię :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 07, 2011, 10:49:09 am
łapu capu od 30 lipca mnie nie bedzie, sa urodziny chrzesnika wiec wtedy juz pojade..
i bede okolo 2 tygodni..bez netu:(

mezowi juz nie mowie o imieniu bo jeszcze sie rozmysli..pod wpływem matki'
a ze mnie nie przedstawil wczesniej, .. hmm w ta strone nie patrzyłam
ale znam historie jego starszego brata...ktoremu matka sie nie dała zenic z dziewczyna , ktora wybrał sobie ;)
 niby ze w ciazy byla chyba ale dziecko nie jego .. ale powiedział matce ze jak mu nie pozwoli to on sie i tak ozeni a ona straci syna:0
i chyba przemyslala sprawe;P
łapu capu u mnie tez forum rodzinne omawiało płec igora ( tylko my wiedzielismy) i robili zaklady:)
 a dzis byla u nas druga bratowa meza i spytala o imie dla drugiego synka, żachnęłam sie , ze nie wiem czy mowic , bo juz sie nie podoba niektorym osobom., ale uznała , ze przeciez to nasza sprawa a reszta sie musi dostosowac:) 
fajnie bylo usłyszec takie stwierdzenie zwłaszcza ze mialam za plecami osobe , ktora na mnie nakrzyczała ze takie imie chcemy dac;)

edit...
ta krzywa cukrowa nie taka straszna , albo ja mam jakies upodobanie do słodkiego i dałam rade wypic :)
wyniki dobre::):)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 08, 2011, 09:01:16 am
łapu capu od 30 lipca mnie nie bedzie, sa urodziny chrzesnika wiec wtedy juz pojade..
i bede okolo 2 tygodni..bez netu:(

 a dzis byla u nas druga bratowa meza i spytala o imie dla drugiego synka, żachnęłam sie , ze nie wiem czy mowic , bo juz sie nie podoba niektorym osobom., ale uznała , ze przeciez to nasza sprawa a reszta sie musi dostosowac:) 
fajnie bylo usłyszec takie stwierdzenie zwłaszcza ze mialam za plecami osobe , ktora na mnie nakrzyczała ze takie imie chcemy dac;)
Dziewczyno, jak Ty wytrzymasz dwa tygodnie? :| bedziesz miec odtrutke :lol: Ale za to jak wypoczniesz!
No co tu duzo gadać, mądra bratowa ;)
Super, ze wyniki dobre.

Jakie plany weekendowe dziewczynki macie? Ja myślałam, że w końcu weźmiemy się za to malowanie a tu mąż coś sobie naderwał w boku i chyba nic z tego nie będzie. Albo już symuluje żeby to jeszcze odwlec  *;: a mnie już krew zalewa bo chciałabym żeby już to było zrobione :wściekły:



Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 08, 2011, 09:44:07 am
a ja ostatni dzień pracy i  urlopik   :jupi:   2 tyg laby  :jupi:
nawet sie spotykam z dwoma dziewczynami z forum,z mojego drugiego wątku,już sie nie moge doczekać  :marzyciel:
i wreszczie słońce wyjrzało  :słonko:

Juliasz mnie ta krzywa cukrowa troche zemdliła bo ja nie słodkościowa ale jakoś poszło  :lol:
trzymaj sie swojego wybranego imienia i nie patzr na nikogo,to w koncu Wasze dziecko! tylko mam nadzieje ze mąż nie zmieni zdania.

Lapu capu wicie gniazdka Ci sie włączyło  :lol:   ja też chciałam mieć wszystko wcześniej przygotowane  :tak:
chociaż na wszystko nie było kasy i mały remoncik nadal czeka.... *;:
a kiedy Ty do Polski przyjezdzasz i jak daleko ode mnie? :lol: 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 08, 2011, 09:59:51 am
a kiedy Ty do Polski przyjezdzasz i jak daleko ode mnie? :lol: 

No kurcze szkoda bo daleko, jestem z Krakowa :/ A bede od 4 do 18 sierpnia :)
Ale Wam fajnie, że się spotkacie :)
Wypocznij Dori ile się tylko da. Mi się marzy wyjście na basen, taki odkryty oczywiście, chodziłam za młodu. Fajnie było :marzyciel:
Wiesz, my ten dom wynajmujemy wiec chce zrobić tylko to co jest absolutnie koniecznie a najchętniej jakby się trafił jakiś fajny domek w naszej okolicy to bym się przeprowadziła. A ciężko tu taki znaleść bo przez to że jest duża wilgotność to odsiew jest duży i tak "w koło macieju" więc może już lepiej zostać tu gdzie jesteśmy i nie kombinować.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 08, 2011, 13:13:30 pm
łapu capu wytrzymam dwa tygodnie bez netu, bo w wolnych chwilach bede rozmawiac z mama, a w wolnych chwilach mam zajecia mase...bo musze poskanowac i pozgrywac na płytke materialy ktore zbieralam przez 5 lat do pracy..
na płytkach beda bezpieczniejsze.. i bede mogła u siebie je miec bo nie zajma wiele miejsca, a segregatorów wywiozłam stad chyba juz z 10 ... wiec roboty mam do licha

jedyne czego sie obawiam, to czy wytrzymam zachowanie igora przez te dwa tygodnie , pierun czuje sie tam zwolniony z zasad i ciezko go ogarnąc..;) dobrze ze rodzice sa madrzy i wiedza co powiedziec kiedy probuje wymuszac od nich to czego ja nie pozwalam... moja mama zawsze jest po mojej stronie ..
no i ciezko go tam nakarmic, tu mam krzesłko siedzi w nim i dopoki nie zje nigdzie nie chodzi..
a tam trzeba sie uprosic zeby usiedział te 10 minut i spokojnie zjadl..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 08, 2011, 19:29:28 pm
Lapu capu a czy nie możecie sie ubiegać o socjalne z okazji narodzin dziecka? tak zrobiła moja koleżanka z Anglii.czekali krótko po złozeniu podania,znaczy chyba ze 7 miesięcy.teraz maja fajny domek z ogródeczkiem,małe ale niby własne  :tak:  (mieli nawet do wyboru; mieszkanie czy domek  :|)

Juliasz to moze weźcie krzesełko ze sobą.... i będziesz miała spokój...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 08, 2011, 20:49:13 pm
lapu capu Ale do mnie masz niedaleko, bo ja z katowic jestem  :tak: To co pomyslimy :cfaniak: Ja bym sobie nawet urlop wzieła 1 dzień  :tuptup:
juliasz A co to za praca chyba nie mgr raczej coś wyżej  ;)
dori czyli urlopik się szykuje ale fajnie. Bedziecie miec  czas tylko mama córcia. Co tam masz w planach na najbliższe dni. Pewnie mnóstwo miejsc do odwiedzenia i znajomych. Oj żebyś to ty bliżej była, albo te bilety nie były tak drogie. Rozmawiałam z koleżanką moją co w Anglii mieszka właściwie to jest moja friend  ;) jeszcze z jednej ławki w  technikum. W tym roku nie mogą przyleciec do Polski więc zapraszała nas do siebie. Oglądałam bilety do Liverpoool i sa tak drogie, ze mnie wcięło. Najlepsze jedna opcja z 3 przesiadkami wychodziłą 21 tys  :lol: No za taka kase to ja bym wolała spedzic z nimi tydzień w dobrym hotelu pod palmami  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 08, 2011, 21:01:43 pm
lapu capu Ale do mnie masz niedaleko, bo ja z katowic jestem  :tak: To co pomyslimy :cfaniak: Ja bym sobie nawet urlop wzieła 1 dzień  :tuptup:
Ale by było fajnie :marzyciel:
Oglądałam bilety do Liverpoool i sa tak drogie, ze mnie wcięło. Najlepsze jedna opcja z 3 przesiadkami wychodziłą 21 tys  :lol: No za taka kase to ja bym wolała spedzic z nimi tydzień w dobrym hotelu pod palmami  :lol:
No co Ty, takie drogie?:| A sprawdzałas na stronie www.wizzair.com ? Sprawdzałam, lot z katowic do liverpool, ogolnie ceny nie sa małe no ale nie 21tys!
Lapu capu a czy nie możecie sie ubiegać o socjalne z okazji narodzin dziecka?

Szans nie ma :( Przede wszystkim dlatego, ze jedno z nas pracuje. Moi znajomi z dwójką dzieci, obydwoje bez pracy o socjalne mieszkanie składali podanie jakieś 2lata temu, nie maja do tej pory. No cóż, trzeba sobie jakoś inaczej radzić.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 08, 2011, 22:03:06 pm
Cytat: arika link=topic= :lol:4367.msg566561#msg566561 date=1310147353
lapu capu Ale do mnie masz niedaleko, bo ja z katowic jestem  :tak: To co pomyslimy :cfaniak: Ja bym sobie nawet urlop wzieła 1 dzień  :tuptup:
o żesz Ty!!! ale żeś mnie wykiwała  :lol:  ale Wam zazdroszcze  :marzyciel:

moje plany ''wakacyjne'' zależą od pogody.kilka zaproszeń na spotkanka sie szykują i miejsc do zwiedzania też niemało  :tak:  chciałabym sie wybrać w pierwszej kolejnosci do parku i pałacu w Wilanowie (moje dzieciństwo) ,potem Stare Miasto i Łazienki.reszta to pewnie place zabaw  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 08, 2011, 22:14:06 pm
dori JA muszę kiedyś się wybrac do stolicy, bo nie byłam nigdy ani na starym mieście a ni w łazienkach. Jedyne co znam to lotnisko i dworzec kolejowy  :lol: chetnie bym kiedys pojechała tak na weekend tylko jak ja bede mogła przyjechac to ty mi uciekniesz do anglii  *;:

lapu capu takie normalne bilety tez widziałam dla nas 2 tys najtaniej, ale te z przesiadkami to jest zupełnie idiotyczne wiadomo,z e nikt tak nie lata tylko system pokazuje możliwości i wylicza. Po prostu jako żart to potraktowałam. W każdym razie na 2 klocki mnie nie stać  :nie:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 08, 2011, 23:20:38 pm
arika nie , nie magisterka;) ta zrobilam 10 lat temu :)
to miało byc cos wyzszej klasy.. no i dupa... podjełam decyzje o slubie, dziecku i czasu zabrakło.. normalnie w godzine dziennie sie nie da pisac.. a zatrudnienie juz dawno by mi sie skonczyło , ale macierzynski i zdrowotny urlop mi przedłuzył..a teraz znow ciaza, wiec kolejny rok przedłuzenia mi wpisza.. i tyle, za dwa lata bede szukac pracy w szkole..

             ja dzis zaliczyłam wizyte u gina, miał taki dobry humor , ze sobie pogadalismy o tym i o owym;)
ogolnie z maluszkiem wszystko w porzadku, przez ostatnie 3 tygodnie przybyło go drugie tyle, wazy juz 760 gram,,,czyli powoli dobija do kilograma;)
 zrost sie ładnie rozciaga, robi sie juz bledszy
glukoza po obciazeniu, bardzo dobry wynik, no i przy okazji dowiedzialam sie ze tylko dlatego ze to teraz standard, mialam ja zlecona, bo jesli pierwsze zwykłe badanie glukozy wychodzi ponizej 90 na czczo, to na 100% nie ma cukrzycy ciazowej.. ( no chyba ze w rodzinie jest to moze byc ryzyko) 
- płci nie podgladał juz, zaufał lekarzowi , ktory na połówkowym równiez powiedział ze chłopiec ( moj maz nadal chyba rozczarowany, bo jakos nie widzialam w nim radosci ze wszystko dobrze..tylko znow skwaszony,,,, moze liczył na  pomyłke .. :|)
       no i pogadałam o porodznie naturalnym...
jesli pod koniec ciazy nie wymaca u mnie nic w brzuchu to znaczy ze nastapiłą remisja endo i cesarka z tego wzgledu to zaden argument, bo moze nie byc nic do usuwania..
dziecko ma prawo zmienic jeszcze pozycje
no i z sercem ... powiedział, ze to zalezy od lekarza kardiologa, jeden moze mi powiedziec cesarka, inny ze porod naturalny, decyzja bedzie nalezała wtedy do mnie ..
no i  czekamy na ostatni miesiac ciazy bo jak ginekologicznie nie bedzie sie nic działo, tzn pozycja dziecka, szyjka bedzie twarda nadal , zadnej akcji,,to wtedy nie ma sie co bawic w eksperymenty ...tylko działamy cesarka...
ale duze szanse na pn na razie sa...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 08, 2011, 23:40:49 pm
Juliasz, już prawie kg :wow: super! No ale wolisz naturalnie rodzić? Jak bym miała do wyboru to bym chyba wolała cesarkę, jakoś wydaje mi się, że ból rany na brzuchu łatwiej by mi było znieść :| I jeszcze jedno, tak na macanego lekarz stwierdzi ze nie ma endo??

Arika, wiem bilety są strasznie drogie... A co z Waszymi wakacjami? mieliście jechać do Włoch czy do Hiszpanii albo coś mi się pomieszało z miejscem.

Dori i do zoo, do zoo :lol: A bo tak Cię Dori wywiało daleko do tej naszej stolicy  ;)

Oglądacie mecze siatkówki?? cóż za emocje, jesteśmy w półfinale :brawo: Huuurrraaaa!
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 08, 2011, 23:56:11 pm
łapu capu ja mu powiedziałam, ze skoro pierwsze usg powłok brzusznych wykrylo endo ( choc i pod palcami te grudki sa do wyczucia ) to czy na koncówce ciazy bedzie mogł mi tak to sprawdzic równiez.. czyli poprzez usg brzucha...

a on pomacał to co mam po prawej stronie ..a raczej mialam bo sama juz niewiele wyczuwam , jakies zgrubienia , bardzij zrosty niz cos okragłego jak dawniej.. i powiedział ze wymacamy to przed porodem , jesli nie namaca palcami to i usg nie pokaze nic bo prawdopodobnie juz nic tam nie bedzie do konca ciazy...

wole rodzic naturalnie...
bo bol po cesarce jest jak po kazdej operacji na brzuchu...
to jak długo sie go czuje to sprawa indywidualna, ale ja dosc długo chodzilam skrzywiona i trzymajac sie scian, nie mogłam kichnac, kaszlnac.. i jeszcze mi sie ta endo zrobiła przez cesarke
bo fizycznie i psychicznie byłam wykonczona, tak naprawde nie chcialam miec dziecka przy sobie .. cieszylam sie ze zabieraja go zaraz po tym jak rzekomo go pokarmiłam ( bo z pokarmem tez mialam problem)
jakas taka obojetnosc emocjonalna we mnie była.. choc było to upragnione i zaplanowane dziecko...
i to głupie uczucie , ktore mam do dzis.. ze nie ja go rodzilam, ze tak naprawde ( moze stad moja zazdrosc o niego ) nie jest mój... bo mi go wyjeli z brzucha..
siadła mi ta cesarka na psychice bardzo ..
a jak doszły do tego docinki w domu..ze jestem macocha i krzywde dziecku robie, to nie wiem , czy gdyby nie mąz , nie skonczyłabym z depresja poporodowa..
chciałabym sprobowac inaczej, poczuc sie kobietą,  ktorej przeznaczeniem jest rodzic..
jest to naturalne , dobre dla dziecka i dla matki...
chyba nie umiem tego wyjasnic dokladnie
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 09, 2011, 12:19:40 pm
Na pewno sporo jest prawdy w tym co piszesz o pn. Nie na darmo się mówi, że poród wytwarza więź pomiędzy matką a dzieckiem. No to kochana życzę Ci abyś rodziła sama, abyś odkryła tą inną stronę bycia kobietą :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 11, 2011, 15:47:13 pm
O rany jak zjechałyśmy nisko, ledwo znalazłam nasz wątek  ;) :lol:
Co tam dziewuszki u Was?
U mnie ciepło choć bez słonka :/, Maluszkowi nie chce się ruszać, czasami tylko go czuję jak leżę i to bardzo leciutko :( No ale w końcu brzuchol mi się ruszył i ciut podrósł :lol: 
No i brązik w siatce mamy :jupi: Pięknie chłopcy grali :brawo:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 11, 2011, 19:41:48 pm
Dori i do zoo, do zoo :lol:
wedle życzenia ,jutro ide ze szwagierką i Adusiem do zoo  :lol:

nie oglądałam ale słyszałam ze 3 miejsce mamy w siatce  :brawo:

u mnie nareszcie słoneczko ale czasami sie chmurzy,nie wiadomo kiedy lunie.nienawidze takiej pogody,nie wiadomo jak sie ubrać...

Juliasz fajnie ze wszystko w porządku i Maluszek rośnie  :tak: :tak:  to już jesteś przekonana ze chłopaczek? biedny mąż  :lol:

Arika co tam u Ciebie? jak sie czujesz? jak mdłości?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 11, 2011, 22:52:20 pm
no męża mam czasem ochote udusic, tłumi emocje w sobie nic nie powie, a ja mam wrazenie ze skwaszony...
a moze sie myle...
ale pamietam kazdorazowa jego reakcje na ciaze z igorem... dopytywał sie , cieszył itd... a teraz ...dobrze, to dobrze i tyle:P

                u nas burze i słonce naprzemian:)
dzis z młodym po zwolnienie w szpitalu bylismy:) alez sie nim ludzie zachwycaja:) gaduła z niego , pewnie dlatego;) no i te niebieskie ocka;)

a płci lekarz tym razem nie podgladał..uznał ze skoro jego kolega specjalista od plci tez powiedział ze chłopiec to tak bedzie;) ja tez tak mysle..
wstawilam w galerii brzuchol swoj.. mowi sam za siebie :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 12, 2011, 09:48:03 am
juliasz to ja juz lece na ta galerie :lol: wies zjak to bedzie urodzi sie i tatus glowe starci. Zazwyczaj tak jest ze to młodsze potem oczko w głowie.
lapu capu Ruszył no to super  :lol: Teraz jest anjfajniejszy okres ciąży, przynajmniej dla mnie drugi trymestr to bylo TO. Mdłości przechodzą a jescze się nie czuje tych kilogramów no i mozna naprawde się cieszyc tym stanem.

U mnie lawina "nieszczęść"  :( Nie dość, ze mamy teraz wydatki z powodu elewacji domu i co chwile okazuje się, ze jescze coś trzeba dokupywać. to jescze popsuł mi się piekarnik a dzisiaj przyjechaąłm do pracy autem i wychodząc z niego znalazłam cos metalowego. Dwóch facetów stało obok i tak nieśmiało pytam  czy to aby nie moje? Okazało się, ze i owszem coś odpadło z pod maski w dodatku wszystko pod nia wygląda w opłakanym stanie. Samochód ma 12 lat ponad i jest już w ciężkim stanie. Powinien iść na emeryturę zasłuzoną. Tylko nie ma go za co wymienić. Natomiast ja bez auta do pracy nie dojade. Ech... zła jestem dzisiaj  ;( 

Praktykantke mamy w parcy. Szefa nie ma a ja nie mam jej co dac tutaj do roboty, bo sama kombinuje. Patrze a ona prawie łzy w oczach i mówi, ze to "bez sensu". No źle trafila dziewczyna, beznadziejnie wręcz powiem. Ja juz przywykłam, ze musze sama sobie dbac o siebie. Ale też psychicznie jej nie widzę. Sam dekolod czy mini to za mało  *;:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 12, 2011, 09:55:28 am
arika zwłaszczza jak sie okaze ze podobny do tatusia a cos czuje ze drugi bedzie w ten desen;)

        wspolczuje kłopotów z autem... naprawde porzadny z tym kłopot bo i naprawa i nowe auto droga sprawa... :|

a z nowymi w pracy... no coz,,, pewnie ze mini za malo.. musi sie dziewczyna ogarnąc albo ktos jej musi powiedziec co i jak.. chyba szef to powinien zrobic:)

        a ja dzis znow pospałam do 7 30 :) nrmalnie igor mi sie daje wyspac odkad kanape mi z drugiego pokoju wywiezli:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 12, 2011, 12:51:14 pm
Nie mogę Juliasz otworzyć zdjęcia *;: Jak mąż wróci z pracy to mi to sprawdzi, może jakiegoś kodeka czy czegoś tam brakuje, no kurcze na wszystkie sposoby próbuje i nic :(
Arika faktycznie, jak się sypie to wszystko :[ A może okaże się, że to nic poważnego z tym autem? Najważniejsze, że jeszcze jeździ... Choć powiem Ci szczerze, że musiało to wyglądać śmiesznie a do tego Twoja zdziwiona mina :rotfl: Nie gniewaj się kochana, że się uśmiechnęłam jak sobie to wyobraziłam...
Fakt, drugi trymestr w porównaniu do pierwszego to raj. A ja przecież tylko mdłości miałam i bolące piersi a i tak czuję ogromną ulgę. Ty to dopiero różnice odczujesz i odczułaś z Paulinką! Już niedługo :)   
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 12, 2011, 13:40:29 pm
http://zdrowie-kobiety.pl/forum/index.php?topic=40.1815

moze sprobuj wejsc w link powyzej

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 12, 2011, 14:03:08 pm
lapu capu To tylko pozostaje sie juz śmiać, przeciez płakac nie będe  :lol: Bardzo fajnie to wyglądało. Kobitka która zbiera części rozsypanego auta i nawet pojęcia nie ma skąd sie to cudo wzieło. Mąz mnie pocieszył, ze następne co mi odleci to tłumik, bo juz ledwo co dycha   :(
juliasz Brzusio masz imponujący i zgrabniutka dalej jesteś  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 12, 2011, 16:32:07 pm
Arika tłumik też się da przyspawać :lol: Jakoś to się ułoży :przytul:

Juliasz wyglądasz fantastycznie :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 12, 2011, 20:36:52 pm
łapu capu za chwile ty tak bedziesz wygladac :):)

jak tak porownuje moj brzusio z poprzedniej i obecnej ciazy to widze ze wtedy mialam duzy ale i jeszcze rozlany na boki..
tu mi brzuch ewidentnie uklada sie w szpic i pewnie bedzie to smiesznie wygladac jak bedzie mi wystawac taki baaaardzo do przodu jak przyjdzie 9 miesiac
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 14, 2011, 17:10:13 pm
Co tam dziewczynki u Was słychać?

Ja już w myślach się pakuje :lol: Ale wiecie co jest najgorsze... wyjazd mojego męża ze mną wisi na włosku, jakieś tam zmiany w pracy, nie chce wyjeżdżać dopóki wszystko się nie ułoży-zrozumiałe no ale kurcze ja chyba czułam w kościach że wyskoczy coś niespodziewanego :(

Maluszek mój chyba rośnie bo tak mi brzuszek wywaliło. Zobaczymy co powie mąż po przyjściu z pracy, przez ostatnie dni chodziłam w luźnych tunikach a dziś założyłam zwykłą koszulkę i aż się sama zdziwiłam :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 14, 2011, 21:22:57 pm
Lapu capu no wreszcie brzusia sie dorobiłaś  :lol:  mówisz że rośnie  :lol:  tylko patrzeć jak Ci ciężko będzie buty założyć  :P
i co mężuś na to?  ;)

Juliasz świetnie wygladasz,zgrabniutki masz ten brzuszek  :tak:  poza tym to chyba nigdzie Ci nie przybyło,chyba że w ''mleczarni''  :lol:

Arika Ty to masz przygody i kłopoty ,biednemu zawsze wiatr w oczy  :przytul:
ale z tych części sie ubawiłam  :rotfl:  chciałabym widzieć Twoją minke jak wysiadłaś ,no i tych panów też  :rotfl:
jak tłumik?  :hahaha:  (sorki)


ja oczywiście zalatana chociaż pogoda mnie do szału doprowadza....raz upał a zaraz burza,nic porządnie zaplanować  :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 14, 2011, 21:33:13 pm
dori 33 u nas tez taka pogoda ...dzis było tak duszno ze wrociłam z malym wczesniej ze spaceru bo juz nie dawałam rady...
a co do innych czesci...stoje bokiem to nie widac jaka mi sie dupa kwadratowa zrobiła  :/ niby bardzo nie urosła ale kształt straciła .. no ale cóz..
po igorze tez musialam z tym tłuszczem na plecach walczyc ..
a mleczarnia strasznie mi juz ciazy... *;:
zamowilam wiekszy stanik, bo z czarnego "wyrosłam" ... a jakis biały znalazłam ale taki jakis nieforemny ze uciska mnie mocno pod biustem a biustu dobrze nie trzyma...
musze jakis stanik zakupic wygodny na tyle zebym mogła w nim spac tez.bo nie ma cudów.. po takich duzych cyckach to zwisy tylko potem zostana..trzeba zadbac o te ciezarki juz teraz;)

łapu capu a ruchy jak czujesz ? juz mocniej?

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 15, 2011, 13:09:14 pm
Dori mój mąż zareagował tak: :wow: a zaraz potem tak :zdziwiony:
Widziałam w wiadomościach jakie straszne burze są w Twoim regionie. Nieciekawie, to prawda :| A ja zawsze uwielbiałam letnie burze, powietrze po niej, grzmoty itd teraz mi tego troszkę brakuje, no może nie takich nawałnic :lol:
No i już tydzień urlopu prawie minął ;)

Juliasz jako takie ruchy czuję ale żeby były one częste lub mocne tego powiedzieć nie mogę. Wczoraj wieczorem chcielismy nawet sprawdzić czy mąż poczuje pod ręką ale szkrabek nie chciał się ruszyć jak ręka była przyłożona. Jakbym nie miała ostatniego usg to pewnie bym juz panikowała, następne usg za 3tyg, zobaczymy co powie lekarz.

Taki stanik do spania to najlepszy chyba byłby bez fiszbin, tylko czy on będzie dobrze trzymał biust? też się nad tym zastanawiam.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 15, 2011, 13:35:51 pm
Cześc dziewczynki
U nas tez dzisiaj deszczowo z czego sie nie cieszę, bo ekipa robiąca elewacje do pracy nie przychodzi a my kazdego dnia płacimy za wynajem rusztowań i takie tam...
lapu capu Jak czytam twoje posty to az zazdroszcze tych pierwszych własnie objawów, rosnącego brzuszka. Za drugim razem juz tak nie jest. Tak jakos bardziej sie martwię jak sobie dam radę z dwójką.

Nie wyspałam sie dzisiaj. Córcia cala noc kręciła sie i jęczała. Bidulka od 3 dni nie umiała kupki zrobic i ja brzuszek bolał. A dzisiaj idziemy na impreze urodzinowa do kolegi. Ja chyba nie dozyje do 22. Spac, spać.......
Wczoraj przyjechal do nas kolega. Banan na twarzy, pełny usmiech a w rękach zestaw do paintballa. Umówili się, ze będa wieczorem grac. Mój wniebowzięty  :killer:  Faceci to duże dzieci :tak:

Samochód jeździ ale nie został naprawiony. Mąz uznał, ze to nic takiego mam tylko sprawdzac stan temperatury na silniku. Widzicie co ja mam  :urwanie glowy: a tłumika sie nie da przyspawac. Już nie.... bo było to robione x razy  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 15, 2011, 16:05:27 pm
Arika ale chyba za drugim razem to się chyba tak spokojniej podchodzi do ciąży, wiadomo czego można się spodziewać, jak organizm reagował poprzednim razem itd itp Wiadomo, że o zdrówko malucha tak samo matka się martwi ale poza tym...
Spokojnie, poradzisz sobie choć na początku faktycznie może być crazy. Najważniejsze żeby Paulinka umiała to sobie jakoś poukładać, zresztą podobnie sprawa wygląda u Juliasza.
Wiesz, my też mamy autko leciwe bo ma 13 lat ale nie stwarza większych problemów, myślę że za te problemy mechaniczne sporą winę ponosi zima w Pl- sól, mróz.
Słonka życzę kochana, żebyście się szybciutko uporali z tym remontem i nie bulili niepotrzebnie kasę za niepogodę.
 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 15, 2011, 20:52:09 pm
Arika ale w paintballa to i ja bym chętnie pograła  :lol:  także nie dziw sie mężowi że maja banana na twarzy  :rotfl:
u nas na kupki super sie sprawdził syrop lactulosum ,bez recepty.

Łapu capu ja też słabo czułam ruchy na początku  :tak:  czasami najadłam sie i kładłam żeby coś poczuć. potem sie rozkręciła  :lol:  
ja spałam w staniczku bez fiszbin.taki zakupiłam do karmienia z rozpięciem.służył mi już w ciąży i potem dopóki karmiłam.
teraz jest sporo za duży  ;(   :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 15, 2011, 20:58:06 pm
łapu capu czasem dziec sie uspokaja jak sie reke przyłozy do brzucha , moze dlatego z zaskoczenie znieruchomiał jak maz reke przyłozył;)
ciepło reki matki dziecko wyczuwa i chetniej zawsze rusza sie jak to ona dotyka dłonia brzuszka
poza tym jeszcze wczesnie,,,ruchy na tym etapie sa dosc delikatne..a jeszcze zalezy duzo od ułozenia dziecka itp..
mnie moj maluszek kopie po pecherzu czesto :)
a dzis rano to chyba sie smyrał po nosku , bo pod pepkiem czułam ze sie raczka przesuwa w kirunku gdzie ma głowke;)

ja dzis dzien na wariackich papierach duzo zakupów narobiłam, dwa razy z dzieckiem na dworzu rowerkiem..ledwo przed burza zdazylismy...troche zmolismy ale na szczescie same grzomoty nas omineły..zaczeły sie jak weszlismy juz do domu

                     maz własnie usypia igora.. i co jakis czas słysze...mamusia,,,,mamusiaaaaaa...chce mamusie....
hihihi  to ci mamicycek:::)
 a w drugiej ciazy faktycznie mniej sie człowiek skupia na objawach... choc u mnie spokojnie nie było od poczatku bo komplikacji troche.. teraz mnie boli brzuch ( tak jakby endo sie odzywalo) ale czytalam niedawno, ze w ciazy nie boli nic w przypadku endo, chyba ze ktos ma rozsiane po brzuchu i pekaja zrosty ( ktore sie robia w wyniku stanów zapalnych) i ja co jakis czas taki peikacy bol czuje... ehhhh
ogolnie to zle sie dzis czuje.. zaczela sie burza a ja dosłownie sciskanie w klatce piersiowej.. zmierzyłam puls i az siadalam.. spadł mi do 47... a norma jest od 60-80 .... jakby zjechało do 40 albo nizej to przytomnosc bym straciła ..( paietam  taka akcje gdzie facet z bradykardia trafił na OITK i reanimowali go jak puls spadł mu ponizej 40 bo zaczał juz im "uciekac" )
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 16, 2011, 09:15:07 am
A Ty wiesz Dori, ze to jest dobry pomysł żeby już kupić taki stanik do karmienia  :tak: Cyce są teraz duże, pewnie jeszcze coś urosną ale przecież już teraz mi się przyda jakiś taki i zaoszczedzę kasę na kupowaniu zwykłego, który tak na prawde będzie mi służył 4 miesiące  bo potem karmienie a potem cyce się zmniejsza i pójdzie na dno szuflady.
Tak zrobię :tak:

Juliasz, no tak myślę że ruchy się jeszcze rozkręcą, co prawda zaczełam wcześnie je czuć ale to nic, najważniejsze że maluszek jest zdrowy :) Już tak wyraźnie czułaś ruchy? chodzi mi o tą rączkę- fantastyczne :)
Rany, dziewczyno jakie Ty masz niskie ciśnienie!!! No chyba przy tak niskim ciśnieniu nie odmawiasz sobie kawy? W takich przypadkach to już lekarze zalecają żeby sobie strzelić filiżankę  :|

Arika jak impreza? dałaś radę? a jak paintball? to jest super sprawa, też bym pewnie nie odmówiła, nie będąc w ciąży oczywiście :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 16, 2011, 13:24:35 pm
łapu capu stanik  tylko do karmienia od razu kupuj, szkoda dwa razy wydawac kase;) ..
dori dobrze pisze, ja tez tylko takie zamawiam zeby z tym systemem klik były;)

a co do cisnienia.. ja mam w ciazy 120/70 .. to i tak jest wiecej niz poza ciaza..
bo miewam 90/60 albo i nizej...
kawy nie pijałam do 5 miesiaca.. a teraz jedna pije rano...
a te wartosci ponizej 50 dotycza kochanie pulsu..
przy arytmii zwykle cisnienie jest w normie, alb niskie, ale za to puls skacze.. czyli to cos co pokazuje w jakism tempie bije serducho...
a co do ruchów... tak podswiadomie czuje gdzie co dziecko ma stad domyslam sie ze taki przesuwajacy sie ruch to musiala byc raczka ktora do buzi chciał pewnie wsadzic zeby kciuk possac;)
a dzis to maz sie usmiał bo jak jadłam sniadanie to brzuch mi skakał :) hahah ... puknełam z jednej strony to odpuknał mi maluszek z innej:) a głowke musiał mi w bok prawy wsadzic bo mam wypukły w tym miejscu brzuch,,,taka nierownosc sie pojawiła od dwoch dni:)

apropos biustnoszy do karmienia..
własnie maz mi taki przyniosł z  poczty ( awizo dostalam wczoraj )
jestem mega zadowolona , swietnie lezy na cyckach, swietnie je trzyma, fiszbina jest pod spodem ale u mnie to koniecznosc bo ten ciezar musi cos podtrzymywac;) ,, poza tym nie czuje sie jej:)
http://allegro.pl/elegancki-biustonosz-do-karmienia-cynthia-75-e-i1691530099.html
no i do tego sliczny jest , taki elegancki :) bedzie mozna spokojnie w szpitalu sie rozebrac i karmic :)
białych biustnoszy generalnie nie cierpie ..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 16, 2011, 14:19:51 pm
Aaaa nie doczytałam :rotfl: Myślałam, że Ty masz takie niskie ciśnienie :lol:
Biustonosz bardzo ładny, elegancki i fajne ma ramiączka- szersze, nie będą się wrzynać :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 16, 2011, 17:38:41 pm
Juliasz śliczny ten staniczek  :marzyciel:  ale z Ciebie sexi mama będzie  :brawo:
ja też miałam na ''klik''  ;)  też czarny ale brzydszy ,mniej ozdobny ....
drugi miałam biały i szmata sie z niego zrobiła  :lol:
fiszbin nie miałam bo ciężarów nie było  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 16, 2011, 21:37:27 pm
ja włąsnie dlatego białych nie lubie bo zaraz zołkna.. jedynie raz z triumfa zakupiłam taki ze sliskiego materiału i to sie dobrze i dosc długo trzymało..
jeden biały awaryjny musze miec ale zwykle nosze na sobie czarny ;)
a ten wart swojej ceny bo nie tylko ładny ale i fajnie cycki trzyma i modeluje.. nienawidze jak mi sie gdzies pod pachy rozjezdzaja i stanik to jeszcze utrwala...

tylko nie taka sexi jak cichopkowa;) hiih
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 17, 2011, 09:58:11 am
tylko nie taka sexi jak cichopkowa;) hiih
:lol: :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 17, 2011, 10:09:44 am
 :) :)
hej dziewczynki:) ja z rana nadaje bo pozniej ewakuacja z domu
maz bedzie pokoj malowac wiec musze sie z malym ulotnic na dłuzszy spacer;)a i net bedzie odłączony
 kurcze napitala mnie po lewej stronie brzuch.. az sie boje ile tych zrostów w brzuchu jeszcze mam .. peka wszystko i boli jak wstaje czy pochylam sie .. dziiiii
a tak nawiasem ciekawe na jakism rozmiarze stanika skoncze... po polowie mam 75 e ...to na koncówce bedzie chyba I:) hahahahah .... nie no...to nie jest smieszne, ja sobie cyckami zęby wybije kiedys  :|
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 18, 2011, 18:56:01 pm
a tak nawiasem ciekawe na jakism rozmiarze stanika skoncze... po polowie mam 75 e ...to na koncówce bedzie chyba I:) hahahahah .... nie no...to nie jest smieszne, ja sobie cyckami zęby wybije kiedys  :|
:rotfl:
Ostatnio byliśmy u znajomych ale się koleżanka rozgadała, że mi tak cyce urosły :| No kurcze, nie myślałam / nie odczuwałam że aż tak bardzo, że to aż tak widać, bardziej po stanikach czuje :|
Juliasz jak tam malowanie? zmiana koloru czy tradycyjnie biały?

Ja się dziś zaopatrzyłam w dwie pary ciążówek w Next, są wyprzedaże, za szt wychodzi jakies 55zł, mało chyba no nie? :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 18, 2011, 21:42:24 pm
łapu capu maz malował pokoj dla tesciowej, w sumie tylko odswiezył kolor , kogel mogel, taki fajny zólty :)

u nas bedzie hmmm.. nie wiemy jeszcze, malarz przyjdzie za 2 tygodnie zrobic gładzie i malowanie .. i ja mam opcje odcienie zieleni, maz odcienie bezu ... poki co dogadac sie nie dogadalismy ..
 co do cycusiów , pewnie stały sie takie pełniejsze i jędrniejsze stad sa bardziej zauwazalne;)

            kurcze a ja dzis odkryłąm ze nie mieszcze sie w zadna ciezarówke a nawet w ulubione spodnie..ktore nosiłam bedac w ciazy z igorem...
niby mi dupa urosła tylko tyle co i w poprzedniej ale brzuch inaczej ułozony bardziej wypukły do przodu i normalnie choc maja te spodnie specjalna sciagacz zeby pod brzuch materiał zwinac to i tak mi ciasno..
a najwiekszy szok przezyłam jak załozyłam dzinsowa ogrodniczke i nie zmiesciłam sie...a smigałam w niej do konca ciazy prawie .. :| :| :| pozostaja mi tylko getry i tuniki.... no masakra bo jeszcze dwa miechy i troche przede mna..
( apropos , suwaczek mi sie chyba zepsuł od wczoraj *;:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 18, 2011, 22:12:57 pm
spotkanko forumowe zaliczone,fajnie było  :jupi:

ja to miałam dwie pary spodni ciążowych i luźne swetry bo to zima,potem tuniczki i te spodnie bawełniane rozciągliwe z laycrą (nie pamiętam jak sie zwą).
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 18, 2011, 23:06:58 pm
Juliasz no w coś będziesz musiała się zaopatrzyć bo przecież od września z pogodą różnie będzie a gdzie tam do listopada.
Nooo nie jest to fajne jak się przymierza ubrania a tu zonk- za małe *;:
Ja już ze spodniami mam spokój, ewentualnie kupię sobie jeszcze jakąś tunikę czy bluzkę w której będę mogła chodzić później. No i zakup staników mnie jeszcze czeka :lol:
A z suwaczkiem też mi się tak raz zdarzyło że jakoś się zaciął ale później nadgonił.
Teraz to jest tyle kolorów farb, że ciężko się zdecydować.

spotkanko forumowe zaliczone,fajnie było  :jupi:
Suuuper  :marzyciel:

Ja też mam nadzieję że te zimne miesiące przechodzę w tych luźniejszych swetrach co mam.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 18, 2011, 23:16:50 pm
łapu capu wiesz.. ja liczylam ze te same ciuchy ciazowe przydadza sie na nastepna ciaze , bo z igorem tez na jesien mialam termin , a tu zonk.. przechodze jesien w getrach:):) i juz:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 19, 2011, 09:20:22 am
Wiem wiem Juliasz, chodziło mi o to że za małe ubrania zawsze chyba zawsze działają na samopoczucie tak nie fajnie :/ Czy to w porównaniu z poprzednią ciążą czy też stare jeansy z dna szafy.
Jak tylko dasz radę przechodzić jesień w getrach i nie zamarzniesz...  ;)

Arika a Ty masz chyba dzisiaj badania? Czekamy na wieści :) Chyba się nie denerwujesz? To tylko formalność i tylko wykorzystanie skierowania ;)

Dziewczyny, mi dziś mija połóweczka ciąży :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 19, 2011, 09:47:25 am
brawo kochanie  :brawo:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 19, 2011, 13:48:31 pm
Jestem dziewczynki. Byłam na badaniach wróciłam. Dzidzius rosnie ma wszytsko na swoim miejscu i ja uważam że jest śliczny cudny i w ogóle  :lol: Płci sie nie dało podejrzeć. Za wczesnie a poza tym temu lekarzowi to nie bardzo się chciało. Dziwny był, ale co tam ważne, że dziecko zdrowe. Pobrali mi jeszcze krew i za dwa tyg. mam dzwonic po wynik-taka standardowa procedura jak juliasz mówiła.
Acha i z USG mi wyszło,z e dzisiaj jest 13t3d i termin porodu przesunał mi się na 21 stycznia. Pewnie jeszcze sie zmieni.

Co do ubranek ciążowych to ja znów niewiele mam na lato, bo rodziłam co prawda w maju ale chodziłam już w workach  :lol: A wczesniej była zima więc mam większość z długim rękawem, spodnie długie. Musze coś zakupić, bo na wakacje nie bede latać w dzinsach. Getry musze kupic ciążowe z 2 pary takie 3/4 bo zwykłe mnie gumki drażnią.
lapu capu Ale ja ci tego NEXTa zazdroszcze w Polsce jeszcze a ciuszki dla dzieci maja obłędne  :marzyciel:
juliasz Kochana ty na cyce nie narzekaj  ;) Pewnie mąz zachwycony. Co ja mam powiedziec jak mi małe po karmieniu jeszcze zmalały. Mam koleżankę, która po dwójce dzieci ma teraz A i postanowiła iść na powiększenie  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 19, 2011, 14:05:33 pm
arika hahah no tak facetom to zawsze sie podoba to co duze :) no ale w moim przypadku wazniejsza jedrnosc niz wielkosc.. bo takie duze a obwisłe to faceta nie uciesza;)a i ja bym sie chyba ze wstydu nie rozebirała :)
   super ze malenstwo ładnie rosnie :) widze ze terminy usg sie przesuwaja jak i u mnie :)

a wiecie ze moj synek twierdzi ze nosze w brzuszku dwa dzidzisie ihihih.... tez chyba ma swoja teorie spiskowa;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 19, 2011, 14:55:51 pm
Dzidzius rosnie ma wszytsko na swoim miejscu i ja uważam że jest śliczny cudny i w ogóle  :lol: Płci sie nie dało podejrzeć.
Acha i z USG mi wyszło,z e dzisiaj jest 13t3d i termin porodu przesunał mi się na 21 stycznia. Pewnie jeszcze sie zmieni.
Super :jupi:

brawo kochanie  :brawo:
Dzięki :)



Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 19, 2011, 20:52:07 pm
Lapu capu ale czas leci ,już połowa za Tobą  :brawo:
kiedy teraz masz usg bo nie pamietam?
do lekarza jeszcze nie dotarłam  :zawstydzony:  ciągle mamy coś w planach  :lol:  jutro jedziemy do koleżanki i jej 4 letniego synka coby sei dzieci pobawiły a my ploteczki i kawka  :marzyciel:

Arika i widzisz z dzidzia wszystko w porządku  :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 20, 2011, 12:45:22 pm
Lapu capu ale czas leci ,już połowa za Tobą  :brawo:
kiedy teraz masz usg bo nie pamietam?
:D Wizyta 28 lipca, usg 8sierpnia :)

do lekarza jeszcze nie dotarłam  :zawstydzony:  ciągle mamy coś w planach  :lol:
Coś mi się zdaję, że lekarz zobaczy Cię dopiero we wrześniu przed przyjazdem męża :lol: A może akurat należysz do tych kobiet, którym ciąża pomogła i aż tak wyciszyła endo? Ale jakby nie było i tak bym Cie z chęcią zaprowadziła na wizytę i to za rączkę, żebyś mi nie zginęła po drodze :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 20, 2011, 19:45:26 pm
Ale jakby nie było i tak bym Cie z chęcią zaprowadziła na wizytę i to za rączkę, żebyś mi nie zginęła po drodze :lol:
:lol:  dobrze że nie za ucho  :lol:
oj,bym była przeszczęśliwa gdyby endo nigdy nie wróciła  :marzyciel:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 20, 2011, 20:55:34 pm
:lol:  dobrze że nie za ucho  :lol:
że też na to nie wpadłam  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 20, 2011, 21:12:31 pm
zartownisie :):)
jesuuu masakre dzis mielismy w domu..
zakladali nowe drzwi wejsciowe.. 5 godzin w takim hałasie siedzielismy z małym ze myslalam ze mi zeby wypadna od tego wiercenia .. a i igor miał chyba dosc..
no i jutro beda konczyc ale pan obiecal ze juz wiecej wiercic nie beda;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 21, 2011, 09:24:26 am
juliasz To sobie wyobraź, ze ja mam robotników od 7 rano za oknem, elewacja, kołki, wiercenie, styropian, syf itd... itp.... Paulinka jest marudna. Mówi, ze "nóg" nie lubi  :lol: tych za oknem a o spokojnej drzemce popoludniowej małej można zapomniec. A tu ciagle jeszcze desz pada i jak leje to robote przerywaja i sie zbieraja i tak to idzie jak krew z nosa  :wściekły:
dori Mam takie przeczucie ze jestes ta szczęściarą i nie wróci. W każdym razie zdążysz jeszcze urodzic braciszka zanim endo zacznie rozrabiac na dobre  ;)  A potem to juz wiesz co nas czeka  :lol: .... lajcik na "M"

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 23, 2011, 10:56:05 am
cześć dziewczynki  :)  witam wciąż deszczowo  :]
marny ten mój urlop jeśli chodzi o pogode. ale czasami wyszło też sloneczko i było wręcz upalnie,nawet grilla zaliczyliśmy  :jupi:
może wrzuce jedno zdjęcie (potem wykasuje)

                         zdjęcia wykasowane  ;)

no i już po urlopie, od poniedziałku szara rzeczywistość  :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 23, 2011, 20:04:37 pm
Dori aktywny wypoczynek, no i bardzo dobrze. Ale Sarcia już jest duża :)
Te ostatnie dwa tygodnie mi minęły jak z bicza to co dopiero Tobie, tysiąc razy szybciej, tak to jest z urlopami :[

U nas też będą prawdopodobnie zmiany. Właściciel chce podnieść nam czynsz. Znaleźliśmy fajny domek ale za długo się wahaliśmy i nam go sprzątnęli sprzed nosa, nasza wina :wściekły: Za tydzień lecimy do PL, wiec szukać nie będziemy, po powrocie musimy się określić czy zostajemy czy nie, jak damy miesiąc wypowiedzenia to cholera ryzyko czy znajdziemy coś dobrego, nie zawilgoconego no i w dobrej cenie. Aaaaa mówię Wam, jak nie urok to sraczka :[

A jak u Was remonty?
Arika, ponoć pogoda ma się poprawić więc oby ta robota Wam się posunęła do przodu. Dużo jeszcze zostało? A jak Paulinka i problemy z jej brzuszkiem? Uporałaś się z tym? A bierzesz jeszcze dupka? bo w końcu 13tydzien się zbliża ;)
Juliasz współczuję Ci tego całodziennego hałasu ale jakie drzwi za to macie teraz super :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 23, 2011, 21:26:01 pm
łapu capu na szczescie hałas trwał jeden dzien , przezylismy;)
drzwi sa super i wcale nie przepuszczaja dzwieków z klatki jak to ciotka meza usiłowała mi wmowic:P
tesciowa juz w małym pokoju przeniesiona ale kreci mi sie po pokoju bo codziennie tylko jedno pudło jest w stanie sobie rozpakowac .... jakby nie mogła sie przeniesc z tymi klamotami od razu...
balkon dzis maz uprzatnał.. ale została jedna szafka  :/ a ja nie chce tam zadnych szafek bo mi sie igor bdzie wspinał po tym i wyleci...
ale wazniejsze ze szafka debowa niz bezpieczenstwo dziecka :/
no i na nowo bede musiala z mezem przerabiac temat przymykania drzwi ...
on nauczony ze wszystko na cała szerokosc otwarte , ja na odwrót...
i to nie chodzi ze chce sie przed tesciowa zamykac bo i tak chcac dojsc do balkonu bedzie musiała przejsc przez pokoj nasz, a pretekst zeby cos uprac zawsze sie znajdzie:P
chodzi o to ze ja sie niekomfortowo czuje jak mam rozmawiac z mezem, czy dzieckiem przy otwartych drzwiach, ze swiadomoscia , ze kazda nasza rozmowa jest słyszana przez jego matke... nosz kurwa... nie odpowiada mi takie cos...
człowiek chcac nie chcac kontroluje sie
pomijam przeciagi ,
i pomijam fakt, ze tscowa sobie zamyka swoje drzwi do siebie a ja mam miec otwarte bo zeby maz nie myslał ze jestem aspoleczna , nierodzinna..
jutro mam urodziny i mam nadzieje ze sie o ten temat nie poklocimy :P bo nie chciałabym zeby mi je zepsuł...

igor juz dzis chodzi i spiewa mi sto lat hahha:)
a na placu zabaw spotkalam dzis babke z ktora czesto rozmawialam rok temu w piaskownicy( dzizaz jak to brzmi)
rozmawiałysmy o słusznosci mojej decyzji co do ciazy...
i ja dodałam , ze w moim wieku najwieksza pora pomyslec o drugim bo przeciez nie bede sie za to zabierac po 40 stce..
35 to najlepszy wiek na drugie dziecko..
a ona mi na to ze wygladam na 20 ...
 :lol: :lol:
ale mnie rozbawiła:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 24, 2011, 14:12:42 pm
No to Juliasz wszystkiego najlepszego kochana :sto lat: Mam nadzieję, że dzień mija Wam w doskonałych humorach :)

Doskonale rozumiem Twoją chęć prywatności... No ale cóż możesz zrobić? nie denerwuj się bo tylko Ci to zaszkodzi a na pewno w niczym nie pomoże. A z tymi drzwiami to wiem ile trzeba facetowi powtarzać :lol: to jest chyba przypisane tej płci, że powtarzać coś tysiąc razy to i tak za mało *;:

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 24, 2011, 21:49:44 pm
hahah łapu capu , dzien zaczełam od placzu , jakas chandra mnie dopadla...
hormony mi szaleja i mam takie hustawki nastrojów..
wczoraj mnie troche maz znerwił bo po uspieniu dziecka przyszedł zły jak cholera... a ja mialam plan go w koncu po tych 7 miechach uwiesc;P ..i tak mi siadł humor ze dałam sobie spokoj i poszłam spac
w nocy oczywisie jak przyszedł do mnie to zyczenia mi złozył ..ale rano jakby nigdy nic...
podczas sniadania dał i perfumki ( wiedzialam ze je kupił bo hmm poszpiegowałam troche)
a ja w placz....
no to zdurnial...
poszłam uspic dziecko a on w tym czasie pojechał niby zatankowac, a tak naprawde chyba to był pretekst zeby wyjsc z domu..
wrocił z bukietem kwiatow...( pewnie myslal ze placzę, bo kwiatów nie dostałam )
tesciowa oczywiscie tradycyjnie zapomniała o moich urodzinach :) ale o tyle dobrze mielismy ze wybyła na cały dzien..
wiec swobodnie sobie jedlismy torcika , maz popijal drinka itp:P
no i oczywiscie powiedzialam mu dlaczego taka zła z rana bylam..
to mi wyjasnił ze on sie boi kobiete ciezarna tknac.. ( choc w ciazy z igorem nie mial az takich oporów)
no a ja zaczynam dazyc do tego bo za bardzo z powodu tego braku sie oddalamy od siebie i poza tym noooo jak nie chce mnie całowac i sie przytulac do mnie to sie czuje mega nieatrakcyjna w tej ciazy ... a wiadomo jak kobiety w ciazy sa czule na tym punkcie ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 25, 2011, 13:48:36 pm
juliasz spóźnione zyczenia. Niech wszytsko sie układa po Twojej mysli. STO latek  :róża:
Oj krokodyle łzy albo mega nerwy to moja ciążowa specjalność. Ostatnio też głupio poklóciłam sie z mężem, który mi zakomunikowal,ze po pracy sie umówił w knajpie ze znajomymi ze starej pracy. Sama nie wiem czemu mnie to tak obodło i tak sie zeźlilam. Bez sensu zupełnie. Pewnie nie pojdzie teraz na to spotkanie. Kto zrozumie kobiete w ciąży skoro my same sie zrozumiec nie umiemy  :lol: ale mnie chłop osttsnio i tak rozczulił. Ogladalismy filmik z usg prenatalnego i tatus sie widac wzruszył. Mówi "moje maleństwo mój babelek". Ach jak ja go takiego bardzo kocham  :lol:

Brzuch mi ostatnio podskoczył. Tak mnie skóra az ciągnie i tam gdzie mam blizne w pępku po laparo to czasami szczypie i pobolewa.

lapu capu Nie nie biore juz dupka. Lekarz kazał mi dokonczyc opakowanie i koniec. Ja to sama teraz nie wiem jak liczyc 13 czy 14 tc. Po rozmiarze brzucha raczej dalej  :lol: Co do samopoczucia to jescze wieczorami mnie mdłośic dopadaja ale to juz pikuś z tym co było do tej pory. Dał mi maluch popalic. Paulinki klopoty z brzuszkiem podejrzewam dlatego, że mało warzyw je. Dobrze, że chociaz owoców nie odmawia.
Trzymam kciuki żeby wam sie fajny domek trafił, abyscie mogli sobie to gniazdko wymościc jescze przed narodzinami
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 25, 2011, 14:29:55 pm
Rany Juliasz mam ten sam problem, mój mąż nawet nie chce spróbować żadnych łóżkowych zabaw i mówi, że jakby się coś teraz stało przez to że nie może się powstrzymać to chyba by sobie w łeb strzelił... i na nic się zda moje tłumaczenie, że przecież wszystko jest dobrze, że pary normalnie się kochają, że mi go brakuje... No i jak ja mam się czuć?
Arika jak się cieszę, że w końcu czujesz się lepiej, pewnie za tydzień/dwa i po tych mdłościach śladu nie będzie. Wiecie co, nienawidzę tego jaki hormony mają wpływ na mnie. Też mi się ostatnio zdarzyło zezłościć na męża a później ryczeć do poduszki jak małe dziecko. Chociaż chyba gorzej było ze mną z napięciem przedmiesiączkowym niż teraz :|
Też czułam takie szczypanie w pępku ale jakoś przyszło mi na myśl, że się czymś podrażniłam :lol: głupia koza ze mnie ;) poszczypało ze dwa, trzy dni czy jakoś tak i przeszło.

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 25, 2011, 14:33:58 pm
dzieki dziewczyny ;) za zyczenia
arika brawa dla meza..
dla mojeho wszystko juz takie oczywiste ze juz patrzec na usg nie chce za specjalnie;) bo juz to wszystko widział
ale pewnie jakby girl miala byc to bym sam proponowal zeby robic dodatkowe usg 3d ;)
no ale wybaczam mu;)
ogolnie to fajnie na meza i syna patrzec jak sie wygłupiaja , slodza sobie... mam ochote ich czasem nagrac;)
chyba usypianie igora przez meza pokazało dziecku ze mozna kochac tam samo tatusia i tak samo sie z nim fajnie bawic jak ze mna...
chociaz jak mu ojciec grozi za złe zachowanie to sie chowa za moje plecy..
a wczoraj to myslalam ze zesikam sie ze smiechu...
sytuacja; igor rzuca zabawkami,
maz sie wkurza , wiec mowi choc tu do mnie ... zdejmuje ciapa..
młody ucieka za moje plecy i krzyczy .. nie wolno mnie bic ciapem ( maz go tylko chciał nastraszyc)
maz mowi ;wolno..
młody; nie wolno.ale obiecuje ze ne bede rzucał..
na to mąz ...wiesz ja co te twoje obietnice to juz mam... i zamilkł..
a igor dopowiedział ... ; w nosie ...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 25, 2011, 14:45:00 pm
Dziewczynki pocieszcie się, ze u mnie nie lepiej w tych sprawach. Wszystko pieknie ładnie i nagle w trakcie jakas blokada i to obustronna  :lol: Na dodatek uswiadomilismy sobie, ze po tej ciązy to trzeba bedzie zacząc uważać, bo skoro tak łatwo poszlo to trzecie jak nic na tapecie a tego bsmy nie unieśli  :lol: Czujecie po tylu latach uważać. Chyba od slubu nie uważalismy  :rotfla Pewnie ochota nas wtedy najdzie nie raz. Jescze doszlismy oboje do wniosku, ze gdybysmy teraz od razu zdecydowali sie na IUI mysląc, ze normalnie dziecka nie poczniemy i gdyby sie ta metoda udalo to mamy jak w pysk strzlil trzecią ciążę naturalnie, bo na pewno by nam do głowy nie pzryszlo sie zabezpieczać  :lol:

juliasz dzieciaczki nam rosna i sie wymądrzają coraz badziej  :rotfl: Moja łapie "brzydkie slowa". Na prawde to nie rzucamy wulgarizmami w domu ale takie ja pier... sie męzowi zdarzyło i Paulinka w mig usmiech na twarzy i powtarza pod nosem "ja piedole"  :zawstydzony: :wow: Też uwielbiam jak sie razem wyglupiają, tańcza szaleją. To sa bezcenne chwile w zyciu. Juliasz często piszesz o usypianiu. Ja tez miałam z mała taki problem ale w końcu zaczełam ja zostawiac sam na sam. Najpierw przutulenie, książeczka buziak na dobranoc i wychodzimy. Kiedys był horror godzina usypiania. Wydawało mi sie, ze mała tego nie przelknie ale jak ja wyprowadzilismy do swojego pokoiku to zaczela tam sama spac tak z dnia na dzień. Przychodzi do nas czasami w nocy ale najczęściej tak nad ranem.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 25, 2011, 15:06:31 pm
arika , łapu capu ... moj maz powiedzial ze w poprzdniej ciazy to jeszcze seks był bo jakos tak inaczej bylo... a teraz to on sie boi zeby nie zaszkodzic ,, za duzo komplikacji bylo od poczatku i ta wielka niewiadoma czy dziecko przetrwa .. i troche rozumiem jego strach ,
 on ma jeszcze poczucie winy za ciaze ktora straclam tuz przed tą.... poklocilismy sie o jego mamuske ,, i takiego focha strzelił ..ze nawet moj argument ze jestem w ciazy i takie moje nerwy ( a nerwuje sie jak on sie do mnie nie odzywa i mimo przeprosin nie chce nawiazac kontaktu) moga sprawic ze poronie... nie dał rady.... no i poroniłam... wiec czuł sie jak zbity pies, ze to z jego winy..
no a teraz juz taka dłua abstynencja utrwaliła go w oczekiwaniu....
ale go troche juz zmotywowałam.. ja potrzebuje przytulania bo czuje sie psychicznie gorzej .. jak nie ma potwierdzenia ze on mnie kocha..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 26, 2011, 09:37:12 am
wpadłam w wir pracy..... i nic mi sie nie chce ...... :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 26, 2011, 16:30:36 pm
Pewnie ochota nas wtedy najdzie nie raz.
Zakazany owoc bardziej smakuje :rotfl: I tak i tak trzeba o czymś pomyśleć jak endo by wróciło *;:

Dori koniec laby i śniadań w łóżku :lol: Spoko, C. szybko sprowadzi Cię na ziemię i pomoże Ci się wdrożyć w obowiązki ;)

W czwartek mam wizytę w szpitalu czyli ważenie, słuchanie serduszka, badanie krwi i siuśków. Może wyproszę dodatkowe usg ale wątpię.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: spring w Lipiec 26, 2011, 22:44:04 pm
Dziewczyny u mnie jest odwrotnie!!! Mąż strzela focha bo ja sie boje o dzidziusia, a on by sie bzykał parę razy dziennie... a ja wcale nie mam nastroju :( No i o to się kłócimy ciągle...
Juliasz, chcesz, to ci go wypożyczę ;) tak na parę miesięcy :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 27, 2011, 00:36:19 am
eeee spring ja wole ze swoim;):):)
ze swoim mam opory jak dziewica a co dopiero z obcycm:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 27, 2011, 11:12:12 am
my tam przez całą ciąże se nie żałowaliśmy  :zawstydzony:   :lol:
w granicach rozsądku oczywiście  :lol: 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 27, 2011, 13:10:16 pm
O wy sprośnice  :lol:

A już taki temat to przegadywałysmy kiedyś o wypozyczeniu męża dori  :lol: Paamietasz dori  ;) No ale nasze chlopaki sie spisały  :lol:

Jak mi się dzisiaj nic nie chce. Siedze w pracy popijam herbatke z cytrynka, bo mi zimno. Zajadam się czekoladkami potem sama bede sie ta laktulozą wspomagać  :lol: No nic mi się nie chce tylko spać i tu jescze prawie 4h  :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 27, 2011, 13:14:14 pm
Oj tam Juliasz ;) my się w kolejce ustawiałyśmy do męża Dori po mega silne plemniki :rotfl: Dori, Arika pamietasz? :lol:
Spring może jeszcze przyjdzie ochota, ponoć drugi trymestr to eskplozja, no cóż, mi mąż nie pozwolił tego sprawdzić *;: Ale nie ma co narzekać, Boże jakby się coś podziało... nawet nie chce myśleć.... ale takie rzeczy chyba rzadko się zdarzają i to chyba zawsze są jakieś ostrzeżenia typu plamienia, bóle itd



Oooo nie przeczytałam wysłanej wcześniej wiadomości a tu widzę że Arika wspominamy razem stare czasy  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 27, 2011, 13:19:31 pm
spring tez mysle ze w drugim trymestrze to ty bedziesz meza atakowac;):)

łapu capu moze byc delikatne plamienie po stosunku ale to sie raczej rzadko zdarza...
moze lekko okresowo pobolec macica bo podczas orgazmu doznaje skurczy;)
sa pewne zasady, niezbyt dogłębnie;) , nasionka raczej na zewnatrz ( choc dopiero pod koniec 3 trymestru prostaglandyny zawarte w nasieniu moga nieco wpływac na poród, na pewno poród jest lzejszy jak szyjka wwymasowana przez faceta;)) no i wiadomo, ze w pozycji klasycznej byłoby dosc niewygodnie;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 27, 2011, 13:35:27 pm
No właśnie. Ale ja już nie znajduje argumentów dla mego chłopa :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 27, 2011, 13:56:47 pm
wiesz ja mu sie wcale nie dziwie
po pierwsze..
w ogole faceci chca seksu dopoki brzucha nie widac..a wiaomo ze my wtedy chuchamy i dmuchamy zeby nie stało sie cos..
jak juz mozemy, to mamy juz krągłosci ..i wtedy oni ..hmmm...jakby to nazwac boja sie ze swoim członkiem uszkodza dziecko wewnatrz... po prostu tulac nas , maja przed oczyma mieszkanaa naszego brzucha a to dekoncentruje..
a z twoim mezem jeszcze jest ta sprawa ze wy długo czekaliscie , przeszliscie nieudane in vitro ?? jesli dobrze pamietam....
wiec ta ciaza twoja jest dla niego niemalze cudem... i choc moze zdrowy rozsadek mowi, ze nic nie moze sie stac..
to jednak podswiadomie ma blokade...
no ale przeca faceci dadza sobie rade inaczej,,,gorzej z nami bo dzieki hormonom ciazowym seks lepiej smakuje i sie człowiek az tego domaga;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 27, 2011, 14:05:59 pm
przeszliscie nieudane in vitro ?? jesli dobrze pamietam....

Noo nawet dwa i dwie inseminacje :(

Wiem, że on się boi i jak na nic innego czeka na tego bobaska dlatego nie robię mu aż takich wyrzutów tylko czasami się pożale a czasami zażartuje że za kilka miesięcy będą tylko wióry lecieć ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 27, 2011, 16:14:38 pm
lapu capu O tym samym pomyślałysmy  :rotfl:
juliasz ty to ekspert jestes normalnie  :lol: Pamietam, ze przy pierwszej ciąży to obydwoje bardzo balismy się, zeby czasem nic sie nie stalo i był post większośc ciąży. A po urodzeniu jest przymusowy post kilka tygodni, potem zmęczenie daje sie tak we znaki,z e sie nie chce i tak to wygladało.
Nas zkolega kiedyś powiedział coś takiego "Jak twoja zona urodzi dziecko to przestaje byc twoja zoną i staje sie matka twojego dziecka" Może ciut przesadzone ale cos w tym jest przynajmniej na poczatku.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 27, 2011, 20:04:26 pm
"Jak twoja zona urodzi dziecko to przestaje byc twoja zoną i staje sie matka twojego dziecka" Może ciut przesadzone ale cos w tym jest przynajmniej na poczatku.
oj,jest,jest  :tak:  ja na poczatku nie miałam ochoty na seksik.ciągle byłam niewyspana i zmęczona.nie pamietam już ale chyba z jakieś 4 miesiące,a może i wiecej  :nie powiem:   zresztą później też nie zawsze mi sie chciało.... ciągle tylko było dziecko i dziecko na pierwszym miejscu....chyba dopiero jak skonczyłam karmić to mi sie polepszyło  :lol:  czyli po roku   :|  :nie powiem:
dobrze że chociaż chłop wyrozumiały , mówił : ''to ja ci posprzątam,zrobie zakupy,ugotuje i wcześniej pójdziemy spać'' :lol:
no i żeśmy ''spali''  :rotfl:

Arika Lapu capu pamiętam o tym wypożyczeniu męża do produkcji  :hahaha: :rotfl2:
teraz już nie musze więc dobrowolnie nie dam  :lol:  (chyba że sie sam gdzieś na obczyźnie wypożyczy   *;: )



Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 27, 2011, 21:44:46 pm
arika ja mam tak zboczenie naukowe , ze musze wszystko wiedziec :)
nie zawsze jestem precyzyjna, ale czasem cos tam człowiek zapamieta z tego co czytał...
zreszta strasznie mi szkoda osob, ktore maja problemy z zajsciem i staram sie pomoc ..
   no z ta strata zony , to prawda...
ja najpierw niewyspana , mały dopiero po poltora roku zaczal w miare spac w nocy bez pobudek..
potem jakos mezowi sie nie chciało ( w sumie organ nieuzywany zanika;)_ )
seksik był sporadycznie, przy staraniach wiecej ...ale tez nie za duzo bo szybko zaszłam:) wiec sie maz nie nacieszył :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 28, 2011, 14:19:35 pm
Kochany facet Dori ale wiesz co, mając dwie takie dziewczyny w domu byłby idiotą oglądając się za innymi w UK ;)

Byłam na wizycie. Nawet mnie nie zważyli. Ale za to miałam niespodziewane usg, dzidziuś zdrowy, lekarka potwierdziła że jest to chyba dziewczynka, znowu szkrab nie chciał się odwrócić ;)
Cieszę się i dziękuję Bogu za mojego maluszka ale z drugiej strony tak strasznie mi przykro z powodu dzidziusia Spring ;(

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Lipiec 28, 2011, 20:03:28 pm
ja nie w temacie ale z tego co piszesz to chyba sie coś stało u Spring.... ;(

Lapu capu super że miałaś usg i se popatrzyłaś na dzidzie  :jupi:  fajnie już widać co?  :D
to już drugi raz powiedzieli ze to dziewuszka? może i tak będzie  :tak:
potwierdzi sie może na tym następnym na 100 procent  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 28, 2011, 23:51:02 pm
lapu capu super wiesci... no i moze faktycznie dziewczynka;)

ja tez ciagle mysle o spring... w szoku jestem ze na taki etapie moze stac sie jeszcze cos takiego..
tak naprawde to chyba nigdy nie powinnismy byc za mało czujne i czuc sie bezpiecznie...
nie wyobrazam sobie co teraz biedna przechodzi...
poronienie na poczatku ciazy ciezko psychicznie i fizycznie zniesc a co dopiero w tym tygodniu ciazy...


my jutro do dziadków wieczorem///  w domu juz mam sajgon.. maz zrywa tapety ... i szykuje malarzowi pomieszczenia pod robienie gładzi...
ale wcale sie nie ciesze .. jakos nie lubie byc odsunieta od waznych spraw... a tu niestety wszelkie wieksze i mniejszze decyzje spadna na meza...

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Lipiec 29, 2011, 08:58:09 am
Ja dopiero teraz doczytałam od was o spring  ;(
Bardzo mi przykro. Az uwierzyc nie mogę. Ona byla na moim wątku ciążowym.
Ja tam rzadko sie pojawiam, bo nie mam czasu. Poza tym wiem, ze zawsze jak sie zżyje z dziewczynami to potem nie umiem sie od forum odkleic i tak troche asekuracyjnie odpuszczam, bo juz bym nic innego w domu nie zrobiła  ;)

Ja się wczoarj wystraszyłam.  Po wyciagnięciu Pauli z wanny zaczał mnei dośc mocno brzuch bolec i krzyz. Mąz akurat wyszedł an "minutke" a mala byla tak zmęczona,z e nie czekałam na niego tylko sama się wzięłam za kąpanie. Zreszta, robie to dość często, za czeto! Musze sie zacząc oszczedzac, bo żartów nie ma  :( Potem juz tylko połozyłam się i mi przeszło. ale fakt przy drugiej ciązy z małym dzieckiem nie da się tak bardzo uważać.

dori tak sobie czasem myslę o tobie. Jakbys teraz zaszła w ciąże to byłoby ci ogromnie cięzko samej bez męża. Wszystko na twojej głowie.
lapu capu Ja mysle, ze dziewczynka  :jupi: Możesz szalec na różowo, w granicach rozsadku of kors  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 29, 2011, 11:38:53 am
arika uwazaj na siebie, ale to fakt  ze majac dziecko ciezko ciagle zrzucac obowiazki na innych czasem sie nie
da
a ja to w ogole jestem niespokojny duch i kazda ciaza ktor bym musiala przelezec to by był dla mnie dramat... ilez mozna po necie łazic, ilez czytac... ilez myslec i odpoczywac....
lubie z małym wyjsc na spacer, dotleniam sie i przy okazji spedzamy razem czas..
czasem przydzwigam zakupy , choc maz sie złosci ze on by zrobił... no ale jak wejde po jedna dwie rzeczy do sklepu to wychodze z cała siata:P ...
ostatnio maz co jakis czas zajety przy remeoncie i czasem tez musze małego wyciagac z wanny i pomagac mu tam wejsc.. z tym ze nauczyłam go ze ja go trzymam pod paszkami a on noge zadziera do gory i wchodzi do wanny:)
     niby mam tesciowa pod reka..ale jak ja dopuszcze do tzw. pomagania bede ja miala pozniej na głowie z ta nadgorliwoscia cały czas... a juz raz to przerabialam i nie chce powtórek:P
jak sie maly urodzi to pewnie znow bedzie sie chciała narzucac ale mam nadzieje ze dam sobie rade..

   u nas remont cała para..panowie juz drapia sciany , tesciowa wyjechala , wiec mu koczujemy w jej pokoju..
a wieczorem maz nas zawiezie na wies, do moich rodziców...
i troche mam pietra z tym wyjazdem
jest tam moja ciotka, która 5 lat temu straciła 15 letniego juz syna ( utopił sie ) maz zmarł jak dziecko miało 3 lata...'
i boje sie jej reakcji psychicznej ,, w zetknieciu z moim dzieckiem..
igor ma teraz manie mowienia co chwile o kochaniu mnie , a i na innych sie przerzuca..
bedzie jej cholernie przykro, bedzie jej przypominał jej własnego syna... dzizaz...
ostatni razz widzialysmy sie w swieta BN , byłam swiezo po łyzeczkowaniu, całkowicie słaba psychicznie, a dostalam od niej zjebke i to straszna, ze za bardzo kocham dziecko, ze robie mu tym krzywde, ze powinnam go pozostawic innym a nie opiekowac sie nim sama...
wiem ze to było spowodowane tesknota za jej dzieckiem i wiem ze przytulajacy sie do mnie co chwila igor ja rozdraznial... ale to co powiedziała wtedy strasznie mnie zabolało...
wiem ze moja strata była niczym wobec jej straty, ale i tak poczułam sie jakby skopała leżącego ....
ma na szczescie , ze wytrzymam te 4 dni z nia... potem juz wyjezdza...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 29, 2011, 13:09:41 pm
Dori tak tak to już drugi raz  ;) Zobaczymy, co będzie 08.sierpnia ale aż się boję bo tam już wszystkie narządy będą dokładniej sprawdzane.

Arika uważaj na siebie kochana. Pewnie, ze z maluchem trudniej się pilnować, wcale sie nie dziwie, ale prosze Cię uważaj.

Juliasz Twoja ciocia może już sama przemyślała swoje zachowanie ze świąt. Dasz rade, ona tez da rade. Już tyle razy coś napisałam i za kazdym razem kasowalam. To straszne co ją spotkało.
To przez dwa tyg Cie nie będzie? Prawie i ja wtedy bede po wizycie w PL :lol: Póki co życzę Wam super odpoczynku i słonka :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 29, 2011, 13:36:08 pm
mysle ze do 10 sierpnia nas nie bedzie .. bo 11 mam wizyte u gina a jeszcze musze badania porobic przed...
   ciocia przezyła straszna tragedie...ale  tez nie dała sobie tez pomoc.. u psychologa tez była tylko ze dwa razy..
zamkneła sie z tym tematem i ma blokade... mineło juz cos kolo 6 lat..a ona nie potrafi z nikim o tym rozmawiac.
i to jest najgorsze.. bo tłamsi i dusi to w sobie...
byłam z nia przez jakis miesiac ( mieszka 300 km od nas) po smierci dziecka, wspomagalam rozmowami o BOgu o przeznaczeniu,takie eschaologiczne tematy, zzyłysmy sie bardzo...
a potem załozyłam rodzine i wiadomo ze czasu jest mniej,,,na godzinne rozmowy przez telefon.
ja sie boje rozmow i spotkan teraz z nia, bo ostatnia uswwiadomiła mi, ze ona mi zazdrosci, ze jest zła ze podjełam decyzje o drugim dziecku, zła ze w taki sposob , skoro to zalecaja lekarze , chce leczyc endometrioze...
najchetniej widziałaby mnie pod nozami..
mysle ze to rodzaj zawiści z ktora ciezko walczyc, zawisci o dziecko..ze ktos moze miec dzieci a ona juz nie..
rozumiem jej stan psychiczny, ale z z drugiej strony czuje sie przy niej zle teraz, ,,,podwojnie zle, bo znow urodze syna....i naprawde nie wiem jak rozmawiac zeby temat dzieci i ciazy nie był na tapecie..
skoro ja sam widok mojego dziecka denerwuje ..
patowa sytuacja, gdyby nie remont , pewnie bym sie nie zdecydowała na wyjazd do rodziców, w terminie ktory ona wybrała na odwiedzenie siostry...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Lipiec 29, 2011, 16:00:51 pm
Ciężka sprawa tym bardziej że nie zasięgnęła na dłużej wsparcia psychologa. Boże, musi przeżywać koszmar, stracić najbliższe osoby. Jedyne wyjście to chyba unikać rozmów na temat ciąży, dziecka itd.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Lipiec 29, 2011, 16:19:55 pm
i tu jest pies pogrzebany bo ja sie moge wstrzymac... da sie
ale igorek bedzie gadac na ten temat i co gorsze.. bedzie beigac za mna i za babcia ze słowami "kocham cie mamusiu, kocham cie babciu...
nie da sie mu przetłumaczyc ze ma tak nie mowic bo sprawi jej przykrosc..
bo ta cholerka nie rozumie ze cos sie mu mowi i to ma zostac miedzy nami..
głupio bym sie poczuła jakby poleciał do cioci i powiedział.."nie moge mowic kocham cie babciu / mamusiu , bo cioci bedzie przykro " ...
eehhhh licze ze te kilka dni poki ona tam jest szybko mina...

apropos tekstów naszych dzieci;

http://zdrowie-kobiety.pl/forum/index.php?topic=8.8895
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 01, 2011, 18:44:57 pm
kurcze nowy komp mi sie powiesił i nie miałam dostępu na weekend  :wściekły:
a dziś sie pozwolił uruchomić jakby nigdy nic  :|
no cóż ,w razie czego na gwarancji jest   :]

co tam u Was?
jak sie ciężaróweczki czujecie?

Juliasz pewnie już wyjechałaś?

u nas nic nowego,wreszcie dzis w miare ciepło...

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 01, 2011, 20:49:27 pm
Melduje ze z dzidziusiem wszystko w porzadku, ale jestem tak padnieta, że nie mam siły pisać. Wyczekałam się godzine, bo była obsuwa  :wściekły: Acha i nie miałam usg tylko takim aparacikiem serduszko było słychać. Lekarz mi powiedział, ze za często nie mozna, bo niedawno byłam na prenatalnych. No i może racja, a może nie miał czasu.
Do jutra
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 01, 2011, 21:39:30 pm
Arika to Ty miałaś jeszcze jakieś badania?! coś mi się umyślało, że wyniki masz już tylko odebrać :/ Najważniejsze, że maluszek zdrowy :)
Dori teraz to jak człowiek nie ma kompa to jakby był od świata odcięty, no nie? :lol:

U mnie bez zmian. Zapisałam się dziś na kolejną wizytę u lekarza rodzinnego na 19 sierpnia, 1-wszy raz zobaczę swoją lekarkę :| Opieka tutaj jest strasznie dziwna, np do szpitala termin na następną wizytę mam na koniec października tj za 12tygodni!
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 02, 2011, 09:30:47 am
lapu capu Miałam wczoraj comiesieczna wizyte u mojego gina a na te prenatalne badania to mnie wyslal dodatkowo. Nastepna wizyte mam dopiero po powrocie z wakacji czyli 12 wrzesnia. Moze wtedy juz dowiem sie kto tam mieszka. Ciekawość mnie zżera.

Słońca mi trzeba jak rybkom wody  :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 02, 2011, 12:53:26 pm
Aaaaa, już kumam :rotfl: W drugiej połowie września to już powinno być widać... tylko żeby szkrab chciał pokazać co nie co :lol: Ja tam obstawiam, że będzie u Was dziewczynka ;)
I to już niebawem będzie słonko, cały sierpień ma być cieplusi :)
Ja też liczę, że troszkę się wygrzeję jak przylecę.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 03, 2011, 10:49:46 am
Arika najważniejsze że serducho bije  :tak:  z prenatalnych wyszło ze wszystko ok,tak?  więc nie masz sie o co martwić,czekaj cierpliwie na następną wizyte. ale nie wiadomo czy we wrześniu będzie co nieco widać  ;)  mimo wszystko to jeszcze wczesnie na płeć  :tak:

Lapu capu to chyba tylko u nas lata sie do lekarza co miesiąc  :lol: 


u nas nieśmiało jakies słońce wychodzi..... :jupi:
czekam na upały.... ::
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 04, 2011, 21:44:13 pm
Lapu capu to chyba tylko u nas lata sie do lekarza co miesiąc  :lol:

Wiesz, przy ilości wizyt w Irl, które naprawdę są ograniczone do minimum to chyba naprawdę nie miałabym nic przeciwko :/
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 05, 2011, 09:56:40 am
ja bym pewnie sie wyskubała i prywatnie na usg latała  :lol:  ciekawość i niepokój by mnie zżarły  :nie powiem:
ale pewnie w innych krajach do tego przyzwyczajeni....
nie wiem jak w Hiszpanii to wygląda bo nie poszłam.ale chyba lepiej.apteki są jak kioski u nas na każdym rogu  :lol:
szefowa mnie wysyłała do lekarza jak mi sie wysypka na rękach pokazała  (nie byłam jeszcze wtedy w ciaży) ale olałam bo wiedziałam ze mi to wygląda na uczulenie na brzoskwinie.ta włochata skórka tak mnie załatwiła.poleciałam do apteki po wapno i przeszło. jak była partia brzoskwiń to szefowa leciała do mnie z rękawiczkami  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 08, 2011, 23:11:57 pm
Hej dziewczynki :) ale mi czas leci, oj zapomniałam już ze doba może mieć za mało godzin :|

Byliśmy dziś na usg... będzie córeczka :) co najważniejsze wg usg jest zdrowa, śliczna i jestem już w niej zakochana po uszy a tata tym bardziej :lol:
Właśnie jestesmy u tesciowej wiec musze kończyć, napiszę niebawem :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 09, 2011, 09:39:23 am
Lapu capu super,nie ma jak polskie usg  :lol:   wspaniale że córcia i że zdrowiuteńka  :jupi:
a i rodzice pewnie juz zakochani,co?
jakie imie w końcu będzie?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 09, 2011, 19:28:41 pm
lapu capu Wspaniale bedziemy miec księżniczkę  :marzyciel: Najważniejsze że zdrowo rosnie.
Ja to sie dowiem dopiero po urlopie. Najblizsze usg miałam miec 12 września ale jeszcze chce wykorzystac te badania prenatalne i dopiero 16 wrzesnia był termin wiec 12-go nie pojde tylko przesune wizytę. Ale namieszałam  :lol:
No ale może się dowiem w końcu  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 10, 2011, 13:49:02 pm
łapu capu gratuluje córeczki:) :brawo: :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 10, 2011, 18:38:33 pm
Juliasz wróciłas? jak pobyt i ciocia?

Lapu capu daleko jesteś od Głuchołaz?  to po trasie z Wawy?
bo na weekend jade  :marzyciel: :jupi:


siłą rozpędu to i o Arikwym brzusiu myśle że to dziewczynka  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 10, 2011, 21:38:16 pm
dori pobyt super, choc dwa razy hormony mi poszalały i troche poplakałam..ale moja mama ma dosc taktu ze wie , co mnie gryzie i potrafiła sie dostosowac..
ciocia jeden dzien była nawet wesoła jak przyjechalismy...dwa nastepne juz chodziła jak burza gradowa ...
jak wyjezdzała to mały rzucił do mnie tekstem " mamusiu kocham cie ...i skomentowała to złosliwie...ze cóz za wyznania ...ogolnie starałam sie unikac rozmow z nia i zeby jak najmniej mały jej sie rzucał w oczy.
po jej wyjezdzie , mama mi opowiedzała , ze wrociła z placzem z wizyty u brata, ktoremu sie rok temu wnuk urodził i oczywiscie wszyscy nim zachwyceni... ciezko to zniosła , ta wizyte... wiec domyslam sie ze oko w oko z moim synem przez 4 dni to była dla niej meka...
niby juz 9 lat po ... smierci jej syna...ale bol jest chyba nie do opanowania...


           
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 11, 2011, 13:47:45 pm
Sie ma dziewuszki :)

Dori
, nie wiem gdzie są Głuchołazy, jak sprawdzałam w necie to wyszło mi 220km od Krakowa :) może Gluchołaz jest więcej :| Co do imienia naszej córci (rany jak to brzmi :jupi:) to zastanawiamy się nad Natalią albo Mają ale nad ostateczną decyzją nie myślę, jeszcze czas ;)

Juliasz ciężko macie z tą ciocią...

Arika
, jak tylko maluszek dobrze się ułoży to będzie wiadomo kto to tam jest. Ja napiłam się słodkiego z pół godziny przed usg i mała strasznie szalała.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 11, 2011, 22:36:37 pm
łapu capu głuchołazy sa niedaleko opola...
byłam tam dwa razy w zyciu...
pierwszy raz na kolonii w wieku 8 lat..
drugi raz.....hmm to długa historia... pojechałam poznac faceta , ktorego znalalam tylko z smsów;)

ja po wizycie...dzidzia zdrowa, 1340 wazy, wod plodowych duzo stad duzy brzuch.. i ułozyl sie malec głowka w doł...
( dobre mialam przeczucie ) ..
o plec juz nie pytam a lekarz tam nie zaglada.. bo skoro raz ustalilismy to nie ma co sie nastawiac na niespodzianke:)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 12, 2011, 11:51:19 am
Juliasz to już całkiem słuszna waga maleństwa  :D  super że wszystko ok.no i główka w dole,będzie gotowy już do wyjscia w odpowiednim czasie... ;)

Lapu capu nie wiem ile jest Głuchołaz w Polsce  :lol:  mam na myśli co są tuż przy granicy z Czechami (na knedliczki planujemy wyskoczyć  :lol:) i w pobliżu Opola i Kędierzyna-Koźle  :tak:
a Ty w Krakowie siedzisz?  :marzyciel:   tam mam kuzyna ale nie po drodze mi i w dodatku to nie mój samochód....
wyjeżdżamy jutro z rana,droga długa ale i tak sie ciesze  :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 13, 2011, 14:36:44 pm
dori lekarz twierdzi ze o 10 deko za mała waga jak na ten tydzien ciazy :| ale ze to zadna patologia, mały nie bedzie raczej wielkim dzieckiem
najwazniejsze zeby zdrowy był...
no i kopniaki juz takie mi sprzedaje ze szok.... po raz pierwszy spotkalam sie z czysm takim ze ruchy dziecka moga bolec. ale ostatnio w nocy gdzies tak mocno mi włozył noge pod prawe zebro ze kłuło mnie strasznie i pozycji nawet zmienic nie mogłam...
igor był jednak pod tym wzgledem spokojniejszy:) nigdy mi bolu nie sprawił:)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 13, 2011, 15:03:11 pm
Dori baw się wspaniale :) Mhhh knedliczki pychota i syr smażony też jest pycha :P

Juliasz o rany ale masz już dużego syncia w brzusiu, na pewno nadrobi jeszcze z wagą, ma jeszcze czas. Oby już się nie odwrócił bo chcesz urodzić naturalnie. Kiedy masz następną wizytę? Moja Niuniusia waży 529g i jest ciut za mała bo ma 21cm.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 13, 2011, 17:01:55 pm
Witajcie
Ciężaróweczki przeciez usg nie jest dokładne. Zawsze jest +/- na wadze a o wzroście to juz nie ma co mówić. Jak mozna dokładnie zmierzyc dziecko takie zwiniete w kłebek  :lol:
Ja czekam na ruchy i jakis czas temu wydawało mi się, ze to TO i może tak było ale teraz cisza. No i już zaczynam myślec niepokojąco czemu czułam a teraz nic.
juliasz I jest nadal 1 sztuka  ;) I co z tym facetem fajny był chociaż  ;)
dori Pewnie teraz sie opychasz knedliczkami  :lol:

No i wene straciłam. Nie wiem co pisać. Dzisiaj jakos słabieńko sie czuję. Chyba jestem przemęczona ciągłym ganianiem praca, dom. Za 2 tyg. bede sie relaksowac na włoskiej plaży i szkoda, że teraz nie widziecie jakiego banana mam na twarzy już na samą myśl  :hahaha: Ciesze sie jak dziecko  :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 13, 2011, 21:09:07 pm
arika wypoczynek na plazy fajna sprawa;):):)

ten facet z głuchołaz był nawet fajny ale troche jakis taki falstart zaliczył.. przestraszył sie , ze jedzie do niego , poznac go ( choc sam nalegał) dziewczyna , przyszła pani dr .... no i najarał sie trawki zeby stres sobie zmniejszyc no i jakos tak dziwne wrazenie na mnie zrobił....
potem znowu po paru dniach ktore tam spedzilam , nocowalam w schronisku
jak mialam wyjezdzac to sie rozplakał ... nosz normalnie osłupialam...
niby poczatkowo nie pokazywał ze mu sie podobam czy cuś a potem takie dziwne reakcje..
doszłam do wniosku ze jakis niestabilny emocjonalnie jest...no i zaraz chciał do mnie przyjezdzac, wprowadzac sie itp...
normalnie sie wystraszyłam ze za szybko to wszystko sie toczy i po poworcie zerwałam kontakt... powiedzialam mu , ze to nie dla mnie , choc miły z niego chłopak...
apropos miał adam na imie i do tej pory troche sentymentu mam do tego imienia:)
długo jeszcze mnie meczył telefonami ...az dał sobie spokoj...
          mnie wielkosc dziecka nie niepokoi... gin sie zapedził bo wszedzie na necie na koniec 30 tygodnia podaja taka wage jak ma moje dziecie, a on przeciez dopiero jutro bedzie miał pełne 30 tygodni...
     arika ja mialam podobnie z ruchami... pierwszy raz poczułam je po 12 tygodnu , potem tydzien przerwy, potem znow smyranka,,,potem dwa tygodnie przerwy i dopiero na dobre po 17 tygoniu juz wiedzialam ze to jest własnie to...
    gin widzi tylko jedna sztuke :) ale mam duzo wód płodowych wiec pewnie tu przyczyna ogromnego brzucha..
w najszerszym miejscu mierze juz 112 cm a gdzie do konca:P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 16, 2011, 11:48:53 am
Cześć dziewczynki jak tam leci?
Byłam na naszym drugim watku i normalnie mam ochote przestac tam pisac. Najlepiej by było zabrac ize tutaj pożeganc sie raz na zawsze z tym ustrojstwem i niech tam sie dzieje co chce  :wściekły: Tylko zeby to takie proste było.
Dziwna sprawa z tym gościem, ta trawka mnie nie przekonałaby zupełnie  :nie: Juliasz a ty jestes juz dr  ;) w jakiej dziedzinie?

Ja od czasu do czasu coś tam czuje ale delikatnie i rzadko. przy P. to ruchy odczuwalne były dopiero ok. 20tc.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Sierpień 16, 2011, 13:25:10 pm
Arika, weź się nie przejmuj jakąś sfrustrowaną, niemiłą torbą. Jak tak można napisać, nie rozumiem.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 16, 2011, 13:38:36 pm
Haszczuś Dzięki to miłe że czuwasz jeszcze nad nami  ;) i nas wsparłaś  :przytul:
Wiesz mnie teraz łatwo wyprowadzić z równowagi  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 16, 2011, 13:42:11 pm
arika nie jestem i juz nie bede...po urodzeniu synka , zupełne juz nie miałam na to czasu , owszem gdybym wcisneła innnym dziecko do pilnowania to by sie czas znalazł, ale dokonalam wyboru i nie załuje
  
a co do wątku o endometriozie, nie przejmujcie się , piszemy dalej ...
tylko ja mam zakaz na pewne tematy i nie daj BOże , ze raz na tydzien napisze chocby w kontekscie mało znaczacym słowo tesciowa , to zawsze ktos usłuzny sie odezwie...
to takie odgorne , ze mam sie trzymac tematu ...notabene tu tez powinnam pisac wyłacznie o tym co zwiazane z endo i ciaza...

chcialabym zeby izuni sie udało i dołaczyła do nas na ten watek...

a specjalizuje sie w literaturze XIX wieku...


Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 16, 2011, 13:51:57 pm
juliasz To szkoda, bo chyba już daleko zaszłaś w tym temacie  ;) Ale tak jak piszesz dziecko najwazniesze. Ja też siedzę w tej swojej pracy, bo tutaj mam stałe godziny, blisko a gdybym teraz zaczeła w nowej to pewnie po nocach bym płakala, ze widze dzieci jak śpią. Tak wiec moje zawodowe ambicje poszły w odstawkę. Mam znajomych którzy robia zawrotne kariery zawodowe ale tez sa sami nie maja życia prywatnego męża, żony i dzieci. Uważają, że to jest super ale jakos w to nie wierzę. Słowo "pełnia szczęścia" w ich wykonaniu nie brzmi mi szczerze.

Coś ta teściowa ma oko na ciebie wszędzie  :lol: Popatrz jak cię pilnuje  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 16, 2011, 14:43:22 pm
moja tesciowa ma zarliwych wyznawców po prostu;) taka niezła sztuka;):):)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 16, 2011, 15:16:40 pm
Spryciara  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 16, 2011, 21:25:58 pm
tia....wiele ma imion jak sie okazuje

a co u dori i lapu capu ? gdzie nasze dziewczyny?

co do dr troche szkoda bo 5 lat poswiecilam na zbieranie materiałow.. wywiozłam tego 4 wielkie torby ...
pomysł tez był dobry , bo mialam pisac o złu , grzechu , cierpieniu w swiatopogladzie 3 pisarzy ...
no ale cóz... człowiek musi czasem dokonywac wyborów..mysle, ze dokonałam słuszego, bo zadna dysertacja naukowa nie zastapi mi tego cudu jakim dla matki jest dziecko ...a wyczekane dziecko to podwojny skarb..
 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Sierpień 16, 2011, 22:30:21 pm
Haszczuś Dzięki to miłe że czuwasz jeszcze nad nami  ;) i nas wsparłaś  :przytul:
Wiesz mnie teraz łatwo wyprowadzić z równowagi  :lol:
Wiesz, mnie też :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 16, 2011, 22:39:31 pm
 a mnie akurat w tej sprawie to raczej smieszy to całe szukanie dziury w całym...
chocbym napisała, ze kocham tesciowa , to i tak by sie ktos przyczepił, ze znow o tesciowej pisze
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Sierpień 17, 2011, 13:06:17 pm
Juliasz, to wyznawczyni teściowej zagościła w jakże miły sposób na wątku o endo? :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 17, 2011, 14:25:31 pm
wyglada na to , ze tak...
byc moze kolejna osoba ma dosc czytania o mojej tesciowej,.. no ale do licha nie pisze o niej codziennie
a ze mam ja na codzien pod dachem to czasem sie nie da ominac , ze cos zrobiła, powiedziała itp...
na endo napisałam , ze wrocilam od rodziców i oprocz pobieznego posprzatania po gładziach nic nie ruszone... syf jaki był taki jest. w efekcie ja bede musiała to zrobic , a wiadomo, ze w 8 miesiacu ciazy skakanie po kredensach i uzywanie duzej ilosci chemilkaliow nie jest az takie super...
no ale nie po to robimy remont , zeby był w domu syf..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Sierpień 17, 2011, 14:37:22 pm
juliasz, ja pisałam przez jakieś 2,5 roku o mojej teściowej/szwagierkach i moje kochane dziewczynki z wątki ani razu nie pisnęły słówka, że mam się przymknąć, chwała im za to, bo mi bardzo pomogły w ciężkich chwilach. także nie przejmuj się i pisz. :*
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 17, 2011, 22:34:34 pm
juliasz Jasne, że tak pisze sie głównie tym czym się żyje. Piszemy o tym co w domu, obok domu i w pracy. Ja bym nie mogła mieszkac z teściową bo bym nie zniosła jej skłonności do nieładu właśnie  :lol: Czasem wydaje mi się,z e ludzie którym nie zalezy na porządku sa szczęśliwsi bo ileż mają więcej czasu dla siebie ja lubie mieć porządek i w sobotę zamiast sobie legnąć to latam ze szmatą. 
Haszczuś No teraz nam nawet troche brakuje tych historii  :lol: Napisałabys czasem coś zabawnego chociaż  ;) Ale tak serio to ciesze sie bardzo, że się wyrwałas z tamtąd  :]  I super, że mamy zamkniety wątek i możemy śmiało pisać o wszystkim i nikomu nic do tego. Ja bym chyba uschła jakby mi Was teraz zabrakło, tak bardzo się przyzwyczaiłam.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 17, 2011, 22:35:21 pm
melduje ze wróciłam  :)

jutro popisze....

 :spię:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 18, 2011, 00:26:17 am
arika ja dzis meza pytalam czy odkad był remont w kuchni robiony jakies 6 lat temu, czy ktos generalne porzadki tu robił...
słabiutkim głosem odpowiedział , ze nie....
no i sam okap dzis czyscilam godzine czasu... i najlepiej sie do tego nadały mi chusteczki do pupy niemowlaka ;)
hahah , w zyciu bym nie pomyslala, ze tak ładnie tłuszcz stary beda usuwac ;)
 ja lubie miec wszystko na błysk i zle znosze chaos i bałagan ....
no ale dopoki tesciowa pracuje to i tak mam sporo luzu w domu...

dori pisz pisz:):)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 19, 2011, 13:10:00 pm
a Lapu capu to do kiedy baluje w Polsce?  ;)
ciekawe jak sie czujesz kochana i co porabiasz...

jestem dzisiaj blee bo @ dostałam o 5 nad ranem i sie nie wyspałam.ból był taki że po proszek poleciałam  :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 19, 2011, 19:17:40 pm
Czesc dziewczynki :) no w końcu mam chwilę, żeby siąść spokojnie do kompa. Już się w miarę ogarnęłam po przylocie. Ale jak to po powrocie dużo rzeczy do zrobienia, jeszcze dochodzi nam szukanie domu a do tego wszystkiego, chłopak, który zastępował męża w pracy rozwalił mu auto i to z jego winy :wściekły: jeszcze dziś musimy go zawieść 40km od nas do mechanika żeby zdążył na poniedziałek go zrobić.
Brakło mi czasu na parę rzeczy w Polsce, no i nie udało mi się spotkać z naszą kochaną Ariką :(
Dobrze, że chociaż pogoda się udała. Moja niuniusia kopie co raz mocniej, dostaję już porządne kuksańce :jupi:
Byłam dziś u lekarza. W sumie nic ciekawego. Mam skierowanie na poniedziałek na glukozę.

Juliasz, mnie to dopiero czekają porządki jak zmienimy lokum bo też nie cierpię jak mam gdzieś coś nie posprzątane. Dobrze wiedzieć że chusteczki do pupci nadają się nie tylko do pupci :lol:

Arika to od kiedy zaczynasz się wczasować? Zaczynasz już myśleć o pakowaniu? Powiem Ci, że ja paru rzeczach w ogóle nie założyłam w PL i to nie dlatego, że nie było okazji ale dlatego że brzuszek mi urósł  :| A jak u Ciebie z ruchami maluszka? powtarzają się? to co czułaś wcześniej to było TO?

Dori jak się udał wyjazd? zadowolone jesteście? Oj nie dobrze, że bolało :( Ale może to nie endo tylko takie normalne bóle... Jakby nie było to dalej będę Cię wyganiać na wizytę, za niedługo jak tak dalej pójdzie to nie będziesz nic pisać o dolegliwościach bo Ci spokoju nie dam ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 20, 2011, 19:21:20 pm
Normalnie nie wiem w co ręce zrobic. Dzisiaj rano sobie leżałam w łózku i tak myślę: zakupy, obiad, sprzatanie, pranie, przydałoby sie jeszcze to i tamto , no i to prasowanie zalega, aha, jescze maiąłm to zrobić. No a mój kochany mąż mnie rano wyprowadził z równowagi, bo zapytała "A co ty masz do roboty  :wściekły:". Kurde plan nawet w 50% nie wykonany, bo jescze Paulinka mi sie rochorowała i nie da mi za wiele zrobić.
No to sobie ponarzekałam.
wyjeżdżamy w nocy z piatku na sobote. Mam nadzieje ze mi sie małą nie rozchoruje na dobre. No i mam z powodu tego wyjazdu amse rzeczy do ogarnięcia. Tam gdzie jedziemy nie mamy jedzenia wiec postanowiłam zrobic troche różnych rzeczy, zapeklowac w słoiki, bo na restauracje codziennie nie możemy wydawać. Paulinka jest przyzwyczajona do swojego, domowego jedzenia a ja nie mam zamiaru stać na urlopie przy garach. Ot, to to nie  :lol:

lapu capu No szkoda, ze się nie udało, ale nastepnym razem nadrobimy. Mówsz ze mała kopie  :lol: Ja z ciuchami mam juz troche doświadczenia, biore to co ciążowe  :lol: Nawet sobie zamówiłam legginsy ciążowe ale jak to przy zakupie internetowym źle wycałkowałam rozmiar i sa za wielkie  :wściekły: No ale trudno bede w nich chodzic po domu, bo mi wygodnie.

A co do ruchów to sie zaczynam martwić. Naprawde nie czuje nic. Albo takie grzeczne dzieciątko jest albo coś złego  :(

Uciekam bo robota w kuchni czeka  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 20, 2011, 20:41:48 pm
O tak, legginsy to super sprawa, też sobie takie sprawiłam, też trochę za duże ale sprawdziły się super. Ubrań typowo ciążowych za dużo nie mam, wzięłam takie zwykłe- szersze, klęska- nie przydały mi się wogóle.
Spokojnie, to jest 16tydzien a przeciez nie jest powiedziane ze musisz juz czuć ruchy. Zobaczysz, zanim wrocisz z urlopu to bedziesz czuła już swojego szkraba albo może to faktycznie taki aniołeczek będzie ;)
Świetny pomysł z tym wekowaniem, jedziecie autem wiec można wziąść co trzeba. Wiesz, z dwojga złego to dobrze że to przeziebienie przyplatało się teraz a nie na sam wyjazd. Oby tylko Paulinka szybko doszła do siebie.
Jutro tez jest dzien, nie przemeczaj sie-jestes w ciazy, najwyzej jutro uprasujesz czy puścisz pranie :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 21, 2011, 00:19:11 am
arika kochanie, spokojnie z tymi ruchami..
ja w pierwszej ciazy czułam je w 18 tygodniu ...
wiec oczekiwalam , ze w tej obecnej poczuje wczesniej..
owsze poczułam pierwsze smyrania juz w 13 tygodniu , ale przez tydzien tylko , potem ustaly na jakies dwa tygodnie i znow były .. tak codziennie czuje dopiero od 22 tygodnia..
wczesniej były ciagle jakies przerwy w tych ruchach , albo tak delikatne , ze nie byłam pewna czy to na pewno to ..
pewnie ci sie dzieciatko przekreciło w brzuchu i kopie gdzies po kregosłupie a tego juz sie nie czuje..
ja piore i prasuje, piore i prasuje... juz 4 pralki poszły ciuszków  po igorze...
do tego porzadki, spacer z dzieckiem po castoramie bo jakies firanki -makarony chcialam wybrac, ale rozmiarowo nic mi nie pasi..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 24, 2011, 08:48:56 am
Co tam u Was dziewczynki?
Arika jak u Ciebie? uporałaś się ze wszystkim? zagoniłaś chłopa do roboty? :lol: a jak Paulinka? Pakujecie się?
Juliasz odkopałaś się już po tym remoncie? wszystko wysprzątane, urządzone?
Dori wrzesień co raz bliżej ;) jakieś wieści od męża? uda mu się przylecieć?

No właśnie wrzesień co raz bliżej... daliśmy miesięczne wymówienie z mieszkania i do 20września musimy się wynieść... Kurde, tracę wiarę w to że znajdziemy taki dom jak chce... jeden nam przepadł a drugi już pewnie taki się nie trafi do czasu naszej wyprowadzki :boje się:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 24, 2011, 09:39:35 am
łapu capu jeszcze sie nie odkopałam bo mojemu mezowi te wykonczenia remontu ida jak krew z nosa..
kupił sobie tv i codziennie siedzi po pracy i mecze oglada...jak nas nie ma..a robota stoi
dopoki robotnik robił to szło szybko..a teraz ..pawlacz do załozenia, balkon do zrobienia, kuchnia do umalowania , dywan do kupienia i zasłonki typu makarony, rolety miał zamowic, drzwi do wc i łazienki kupic...
czekamy jeszcze na szafe do pokoju ..w sypialni trzeba polke powiesic no ale przeciez tego ja juz nie zrobie

ja pomyłam okna, wyspratzałam pokoje , z odsuwaniem łoza włacznie :P choc to nie ja powinnam robic, powiesiłam firany i zasłonki,,,pranie to chyba z 6 tur , plus prasowanie na biezaco...
do tego codziennie po poludniu z dzieckiem na spacerze jestem ...kuchnie tez  wzglednie popsrzatałam , sam okap mi zajął godzine, bo tesciowa od nowosci go nie wyczysciła ani razu...masakra normalnie...
troche mam juz dosc ze nikt sie nie kwapi mi pomoc.. tesciowa woli latac gdzies ciagle , maz w tv siedzi ..a ja zapierd... bo inaczej tego nie nazwe..
i wkurza mnie , ze ciagle jakies pudła z farbami jeszcze stoja, ze stoja narzedzia ( 3 skrzynki) i musze uwazac na dziecko zeby czegos ostrego do reki nie wzieło.
poza tym na oknie leza tasmy i inne duperele bo mezowi wciaz wszystko sie przyda.. na balkonie tez syf
czekam na moment kiedy mi cierpliwosc pusci i pogonie go do roboty
bo on mysli ze w sobote wszystko zrobi ...
a przeciez przez  te dwie godziny po pracy mogłby cos zrobic , byłoby do przodu...
i pomyslec , ze on chciał dom budowac... chyba bysmy przez 10 lat wykanczali go:P

a ja tez sie nie moge tak przemeczac.. bo mam duzo skurczy braxtona , brzuch mi co jakis czas twardnieje, a wczoraj mnie troch okresowo bolał ( wtedy sie szyjka moze skracac ) chciałabym jeszcze te dwa miechy wytrwac...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 24, 2011, 10:07:10 am
Juliasz ty sie nie przemęczaj tylko już pogoń męża do roboty  :wściekły:  potem sobie odpocznie i pooglada mecze jak juz będzie po remoncie  :tak:  podziwiam Twój spokój bo ja to w gorącej wodzie kąpana,lubie żeby szybko było zrobione i jeszcze dobrze  :lol:

Lapu capu to tak ciężko tam dom wynająć ?  :|  w miesiąc sie nie wyrobicie? pewnie macie tez kupe gratów do przewiezienia... a będziecie te nowe jakoś remontować?
mąż ma juz na wrzesień bilety zarezerwowane, oby tylko z pracą było ok.

Arika jak sie dziś czujecie z Paulinką? jak przygotowania do wyjazdu?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 24, 2011, 10:18:47 am
dori ja nie lubie go popedzac bo wtedy niemiły sie robi...i pyszczy ...
ale ja tez z tych co lubia błysk w domu ,a wiem ,ze po porodzie znow wszystko bedzie odłogiem stac, bo nie bede miec czasu na sprzatanie ..ehhh ... moze jakos dam rade i ogarne wszystko, licze, ze borysek bedzie spokojnym dzieckiem a w razie czego chusta załatwi sprawe...

zaczynaja mi puchnac dłonie ...dobrze, ze dopiero na koncówce , dam rade wytrzymac ..

a od tesciowej wczoraj dostałam super komplement:) hahah...
weszła do pokoju do mnie i tędy owędy ....mowi do mnie
" widac juz po twarzy, ze sie zmieniasz ...
wiec ja pytajaco spojrzalam na nią ...
a ona
" nooo taka brzydka sie na twarzy robisz "

- nie miala na mysli cery , bo mam ładna ...wiec moze rysy :| mi sie zmieniaja ?
choc w tej ciazy na twarzy nie przytyłam i poki co nie widze tej brzydoty:P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 24, 2011, 11:17:20 am
Juliasz rozbroił mnie tekst Twojej tesciowej  :rotfl2: sorry, ale niech kobita spojrzy w lustro *;: ja mam to samo z teściową, niby o mnie nic nie mówi, ale wiem jak inne kobiety ocenia- ta gruba, ta ma dużą dupę, ta grube nogi a ta brzydko chodzi na obcasach a do tego jak byliśmy teraz w PL to powiedziała mi, żebym tak nie podsuwała wszystko mojemu mężowi, bo on już dobrze wygląda a to takie nie zdrowe :wściekły: ale mi ciśnienie podskoczyło.

A tak w ogóle  to przylatuje do nas przed świętami BN i zostaje do 29-go. Mam nadzieje że moja Niunia nie będzie zwlekać z przyjsciem na świat... niby teściowa mówi, że ona będzie gotować itd i pewnie dam jej wolną rękę ale już mam po dziurki w nosie słuchania co jest zdrowe a co nie. Wolałabym żeby nie przylatywała ale co miałam powiedzieć? No kurcze, wyjścia nie miałam.

Dori
niby są domy ale kurde każdy ma jakiś feler, ciągle coś nam nie pasuje. OK, może wybrzydzamy, ale jak mam bulić tyle kasy to chciałabym być z niego zadowolona a nie klnąć za chwilę tym bardziej, że lada moment nie będziemy sami.
Super, że bilety już są kupione, oby oby coś z tego wyszło :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 24, 2011, 12:06:36 pm
Juliasz teściową masz the best  :hahaha: teksty ma zajebiaszcze  :spox:
całe szczęście mój nie pyszczy jak Go poganiam,co najwyżej sie nie odzywa  :lol:

Lapu capiu pewnie,ja też bym chciała być zadowolona z wynajmu za odpowiednią cene.trzymam kciuki za szukanie  :tak:
w Hiszpanii byłam bardzo zadowolona  :marzyciel:  tylko to było mieszkanie a nie domek. ale czteropokojowe  :marzyciel:  (mieszkał z nami brat męża.fajny facet więc spoko)
to będziesz miała milusinsko na BN  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 24, 2011, 18:00:40 pm
Trzymaj Dori trzymaj, byle mocno :lol:
Wiesz, tutaj mieszkania to zazwyczaj klitki (budownictwo jest beznadziejne) w porównywalnych cenach do domów a głównym problemem w nich jest kumulująca się wilgotność wiec jak się suszy w mieszkaniu pranie to lada moment wychodzi pleśń na ścianach. O balkonach można pomarzyć. Znajomi o dziwo balkon mieli, wystawili pranie raz, drugi a tu dozorca przychodzi i mówi że nie wolno wystawiać prania na balkon bo tego zabrania regulamin bo to zaburza estetykę osiedla  :rotfl2: Można pranie dawać do suszarki ale to pranie już nie pachnie, szybciej się niszczy no i rachunki za prąd wyższe. Mówię Wam, i tak źle i tak nie dobrze. Pocieszam się ze jeszcze tydzień do września więc się coś sensownego znjadzie :marzyciel:

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 24, 2011, 19:34:19 pm
to w Hiszpanii jest całkowicie zaburzona estetyka osiedli  :rotfl2:  pranie widać prawie w każdym oknie,przynajmniej w małych miasteczkach.w Andaluzji na pewno bo sama tak wywieszałam.uwielbiam jak pranie pachnie słońcem i wiatrem  :marzyciel:  tam są mocowane takie suszarki na zewnątrz wszystkich okien i u góry balkonu :tak:  a na balkonie to miałam stolik i krzesełko i kawke  :lol:

faktycznie jeśli ceny są porównywalne to lepiej domek  :marzyciel:  będzie jak znalazł jak przyjdzie na świat dzidzia  :tak:  bo pewnie mały ogródeczek będziesz miała? ogrodzone to wszystko jest? czy takie wolnostojące segmenty?
moja koleżanka w Anglii dostała takie socjalne w segmentach bliźniaczych.na tyłach ma własny ogródek i można posiedzieć a Mały buszuje  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 24, 2011, 21:05:23 pm
popieram dori , domek fajniejsza opcja;)
małe bedzie chciało duzo czasu spedzac na dworku:) i wózeczek mozna bedzie z dzieckiem wystawic :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 24, 2011, 21:57:19 pm
moja koleżanka w Anglii dostała takie socjalne w segmentach bliźniaczych.na tyłach ma własny ogródek i można posiedzieć a Mały buszuje  :lol:

No właśnie takich domków jest większość i tylko taki bierzemy pod uwagę :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Sierpień 24, 2011, 23:49:09 pm
Paulinka zdrowieje ale ja wyglądam marnie. Jutro pomimo Opieki nad małą musze iść do pracy, bo mamy wazne spotkanie. Ciekawe jak ja bede tam wyglądac z tuzinem chusteczek do nosa, kichająca i prychająca.
lapu capu Człowiek to przynajmniej sie dowie czegos o świecie z takich opowieści opraniu. Jednak co kraj to obyczaj  ;) No jaja sobie z tym praniem robią. Zaraz mam w oczach Bukareszt podczas podróży do bułgarii przejeżdżalismy przez ta najbrzydszą w świecie stolice Rumuni (jak dla mnie) i czego oni tam nie mieli na tych balkonach. Ło matko i córko!  A okna gazetami oklejone. No to dopiero bedzie fajnie jak ci teściowa zacznie radzić co do małej  :lol: A teściowe to mają pomysły, ze hej i przepisy obsługi dziecka sprzed lat 30 także nastaw sie odpowiednio, ze lekko nie będzie.
juliasz My to w bukareszcie nie dałybysmy chyba rady  :lol: Tona chusteczek do pupci by temu bałaganowi nie podołała. ale tesciowa podjechała tekstem  *;: No nieźle.
dori Hiszpania, to wiem o Andaluzji czytam po raz pierwszy. No to kochana teraz dawaj.... gdzie to sie jeszcze po świecie szlajałaś. Chwal się, bom ciekawa  ;)

Wczoraj sie dowiedziałam, ze moja kuzynka w moim wieku jest w ciąży. Jeszcze półtora roku temu była samotna panną, bez faceta, w wynajetym mieszkaniu i przeniosła sie do mojego miasta rozpoczynając nowa prace. Zal mi jej było, bo w życiu sie tak jakos nie układało. Ale od roku zaczeła spotykac się z bardzo fajnym i ciepłym facetem, właśnie kupili na kredyt swoje lokum i tuz po przeprowadzce zobaczyła 2 kreski. Normalnie bajka o kopciuszku  :jupi: A mi sie micha cieszy  :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 25, 2011, 00:21:02 am
arika fajna opowiesc:) no i fajnie ze facet od razu sie ustawił mieszkaniowo;)a do tego beda miec bejbi:)

łapu capu nooo nastaw sie na problemy... w razie gdyby ich nie bylo to bedzie miła niespodzianka
musisz byc stanowcza.. bo to twoje dziecko i nie wstydzic sie powiedziec tego i owego... uwazaj , zebys nie wpadła jak ja...

albo ródz w takim terminie ze tesciowa nie bedzie mogła przyjechac;) hhihi
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 25, 2011, 00:27:54 am
Arika Andaluzja to region Hiszpanii  ;)  na samym południu  :słonko:  jeden krok do Maroka (Afryka)  :marzyciel:
słyszałaś może o turystycznych wybrzeżach: Costa del Sol i Costa de la Luz ? cudnie tam  :marzyciel:
ja mieszkałam w Huelvie i grzałam tyłek nad Oceanem Atlantyckim  :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 25, 2011, 08:53:01 am
Rany Dori Ty to potrafisz człowieka rozmarzyć :marzyciel: w takim razie wcale się nie dziwie, że wolałabyś mieszkać właśnie tam  :marzyciel:

Arika
ale Cię chwyciło przeziębienie *;: Nie dobrze. Najgorsze jest to, że musisz się z tym przemęczyć bez mocniejszych leków. Dochodź kochana szybciutko do siebie bo gorące plaże czekają :)
Jak to miło, że życie potrafi tak się odmienić jak Twojej kuzynce... okazuję się, że czasami warto wszystko pozmieniać. Ale musi być szczęśliwa :)  

Juliasz tak, masz rację, muszę być stanowcza. Mam nadzieję, że będę wiedziała co mam robić i z mężem poradzimy sobie sami.

Oj dziewczyny już się uzbrajam w pancerzyk. Termin mam na 8grudnia, ona będzie 17 wieczorem. Może zdążymy. A tak chciałam żebyśmy byli sami :( Mężowi, było jej szkoda bo jego brata z rodziną nie będzie w tym roku na BN wiec w zasadzie byłaby sama i sama zaczęła gadkę, że by chciała przylecieć... mam nadzieje że szybko to minie.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 25, 2011, 09:17:06 am
łapu capu , najlepiej okresl jakie zadania jej przydzielasz..a co bedziesz robic tylko ty i maz...
to wy jestescie najwazniejsi dla noworodka..a zwłaszcza ty..pierwsze 6 tygodni dziecko nie powinno sie rozstawac na dłuzej z matka...to bardzo wazne dla jego rozwoju i wiezi miedzy wami.. to jest okres kiedy oboje sie uczycie siebie i nikt nie powinien tego zakłócac...

babcia moze sobie wnuczke potrzymac ale max  kilka minut ..;)
niech lepiej sie zajmie sprzataniem i gotowaniem dla was i dla ciebie , tu faktycznie pomoc sie przydaje
a jak zacznie za duzo radzic, to wiesz..słuchaj a rób jak uwazasz;) szybko zrozumie;)

no i zawsze mozesz pomyslec, ze juz niedługo wyjedzie;) ja nie miałam tego komfortu..

a poza tym zrobiłam straszny bład...ze tesciowa miala moje dziecko po 3 godziny na rekach, maz jej dawał , jakby to ona była matka... i to strasznie zaburzylo moje widzenie dziecka .. mojej roli w tym wszystkim..
no siadło mi na psyche i place za to do dzis.. bo nie umiem sie wyzwolic od mysli , ze chce mi zabrac dziecko.

        mnie cos w nocy okresowo brzuch bolał..jak na moj gust to za wczesnie..
i rosnie we mnie frustracja, bo nikt mi nie pomaga w tym cholernym sprzataniu...maz po uspeniu dziecka mogłby sobie sam poprasowac koszule a nie lezec sobie przed tv , zwłaszcza, ze rzuciłam aluzje, ze mogłby ciezarna odciazyc...sie zdenerwuje to beda sobie sami sprzatac...
ja dziecku wyprawke przygotowałam, wszystko poukladane w szafie.. pozostaje zrobic małe zakupy... i torbe do szpitala spakowac.. a skoro oni lubia w syfie siedziec to co mnie to...( gorzej, ze ja nie lubie ehhh)
   
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 25, 2011, 13:34:41 pm
no i zawsze mozesz pomyslec, ze juz niedługo wyjedzie;) ja nie miałam tego komfortu.
Tak, to zawsze jest pocieszenie w chwilach kiedy ciężko mi wytrzymać :lol:

Weź Ty się Juliasz trochę oszczędzaj albo ochrzań tego swojego żeby szybciej zabierał się do roboty, trudno niech się rzuca, przecież tak nie może być żebyś Ty miała z przemęczenia bóle brzucha :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 25, 2011, 20:44:33 pm
ochrzanilam.. i co... tylko balkon po łebkach posprzatał i gada mi ze za rok bedziemy płytki na balkonie robic...
zapytałam czy za rok tez lodówke mi wstawi tam gdzie była, czy za rok beda drzwi do wc i łazienki ( od tego zalezy załozenie pawlacza) troche go wkur...ale mam to gdzies
liga mistrzów sie zaczela i codziennie musi mecz obejrzec.. a ja latam za dzieckiem po placu zabaw.. nosz .. nienawidze tej pilki noznej jak cholera...jak moze byc wazniejsza od rodziny, od dziecka...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 25, 2011, 21:21:46 pm
brak słów na tych chłopów  :wściekły:
ale mecz nie trwa całe popołudnie ,może sobie zrobić przerwe a potem dalej zasuwać...
im szybciej skończy tym szybciej będzie miał Twoje gadanie z głowy  ;)
mój by wyszedł z tego założenia  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 25, 2011, 22:07:46 pm
noo w przerwie meczu balkon troche uprzatnal...
a potem znow dziecku odebrał mozliwosc ogladania bajek,, bo mecz , druga czesc sie zaczeła..

oni to maja chyba rodzinne..tesciowa tez dwa mesiace sie urzadza i jeszcze pudla u niej leza
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 26, 2011, 11:30:25 am
ja miałam na myśli po meczu bo w przerwie to niewiele można zrobić,to przecież 15 min tylko  :lol:

olej to,skoro nic nie dociera i tak niedługo nie będziesz miała czasu na sprzątanie, niech se radzą sami  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 26, 2011, 11:41:59 am
jak przyjdzie maluszek na swiat to palcem nie tkne domu...
cała bede dla dzieci... i oby obiad miał ugotowany to bedzie juz dobrze..
no po meczu to on myje dziecko i je usypia ...a potem spi z nim dwie godIny , o 22 jak wstanie to juz nie zrobi  nic..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 26, 2011, 12:17:17 pm
no w sumie tak,w tygodniu po pracy to mało czasu jest...
zostaje tylko weekend..... ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 26, 2011, 14:34:13 pm
Jacy Ci chłopi ciężcy do roboty *;: z moim też czasami tak jest, nie chce mu się i muszę się nagadać, nagadać, wkurzyć, przeklnąć i jest zrobione ;) oczywiście nie należy zapomnieć o pochwale na koniec :/

Mój mąż to też zapaleniec do piłki nożnej...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 26, 2011, 14:39:10 pm
łapu capu ja nie mam nic przeciwko , niech oglada.. w koncu tyle tych kanalow teraz , ze mogłby nic nie robic tylko ogladac..
ja tv praktycznie nie ogladam wiec mu nie blokuje mozliwosci codzinnego ogladania meczu..
ale jak jest robota do skonczena to trzeba najpierw skonczyc to a nie mecz ogladac i mowic " a kiedy mam to zrobic, przyjde, zjem , odpoczne i juz wieczor" ...
dziwne , ze ja 4 pralki miałam czas wyprasowac ..okna pomyc...
a przeciez dziecko mam na głowie cały dzien.. plus po poludniu spacer z nim , plus ugotowanie obiadu i czasem na zakupy trzeba leciec bo cos braknie, uspic małego w ciagu dnia...
a dla niego przestawienie lodowki to juz wysiłek na kilka godzin, ze az na sobote trzeba to odkladac...:P
pojechalam mu wczoraj po garach, mam nadzieje , ze jak dzis przyjde ze spaceru to bedzie cos do przodu zrobione..
chociaz zleciłam mu duze zakupy wiec znow bedzie wymowka , ze kiedy to miał zrobic:P
           
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 26, 2011, 17:37:09 pm
Jestem dokładnie tego samego zdania co Ty, nie mam nic przeciwko meczom, czasami nawet ja też oglądnę :nie powiem: ale co obowiązek to obowiązek. A bo wiesz co? Ci faceci tacy nie zorganizowani są, zrobić dwie rzeczy na raz to dla nich nie lada wyczyn *;:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Sierpień 26, 2011, 17:47:03 pm
Mój Jan mówi, że faceci robią a, a potem b, a nie a i b jednocześnie, myśląc o c. Że się nie da. :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 26, 2011, 21:56:49 pm
haszczus no popatrz przypomniałas mi , ze faceci maja liniowy sposob myslenia , a nie taki chaotyczny jak my..
dzieki temu my mozemy koordynowac praca roznego rodzaju jednoczesne..
a oni dopoki jednego zadania nie wykonaja to nastepnego nie zaczna..
 ooo ja głupek, a ja sie niepotrzebnie nerwuje...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Sierpień 26, 2011, 22:19:58 pm
No widzisz, nie warto się denerwować, bo i tak nic nie zmienisz, a dzidziol się zdenerwuje w brzuchu bonusowo :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 27, 2011, 13:53:16 pm
 :brawo: :brawo: :brawo: dla łapu capu...
masz studnioweczke kochana , za chwile sie bedziesz kulac jak ja;)

i wszystkiego naj naj..z okazji rocznicy...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Sierpień 28, 2011, 22:31:09 pm
Dziękuję  :onajego:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 30, 2011, 13:09:12 pm
zasmarkana jestem że szok  :]  tak sie dorobiłam na imprezie urodzinowej w najgorętszy dzień. przeciąg mnie polizał i gotowe  :lol:

a co u Was?

Arika sie pewnie już smaży... :marzyciel:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Sierpień 30, 2011, 14:14:52 pm
arka pewnie tak...
łapu capu pewnie jeszcze impezuje;) z okazji roczniy i studniowki:)
a u mnie jakos tak apatycznie sie zrobiło....
biedna dori katar w lecie , a fuuu :) kuruj sie kochana...
a przeciagi robia swoje.. mnie tez ciagle wierci w nosie..
a mały chyba znow sie przekecił bo oddychac mi bardzo ciezko
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Sierpień 31, 2011, 11:56:53 am
Juliasz oj teraz będzie Ci coraz ciężej kochana bo to juz bliżej niż dalej  ;)
ja na gripexie lece a Ty to czosnek wcinaj  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 01, 2011, 07:06:20 am
Znowu nie mogę spać, już dwie godziny *;:
Oj dziewuszki moje, to nie dobrze że tak Was powaliło choróbsko. Każda po kolei choruje :/

A my dalej szukamy czegoś sensownego do przeprowadzki :[ Wczoraj był u nas właściciel. Muszę stwierdzić, że fajny z niego koleś. Ugadaliśmy się, że czeka jeszcze tydzień czy zostaniemy na październik bo chce dać ogłoszenie o wynajmnie. Jeśli nic nie znajdziemy w październiku to będziemy mogli zostać jeśli będziemy chcieli. No w listopadzie to już bym się nie chciała przeprowadzać, chce w końcu poprać rzeczy, złożyć łóżeczko itd :marzyciel:

Noooo Arika już prawie tydzień się smaży :słonko:  :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 01, 2011, 10:57:02 am
mnie nie powaliło:) ja zdrowa jestem, tylko od przeciagów czasem mnie kreci w nosie , ale w ciazy to dosc normalne , ze sluzówka w nosie jest obrzmiała :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 01, 2011, 11:01:11 am
Aaaaa no to super ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 01, 2011, 15:02:53 pm
Lapu capu wicie gniazdka Ci sie włączyło chyba  :lol:  ja też tak miałam ,2 miesiące przed wszystko było przygotowane i kupione  :lol:
a na bezsenność nie narzekałam, nigdy w całym życiu  :rotfl:  śpioch ze mnie... ::
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 02, 2011, 20:14:49 pm
Lapu capu wicie gniazdka Ci sie włączyło chyba  :lol:  ja też tak miałam ,2 miesiące przed wszystko było przygotowane i kupione  :lol:
Dokładnie :lol: A tu nawet ciuszków nie mogę uprać *;:

Dori, a jak u Ciebie? ;)

Juliasz, porządki już porobione?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 02, 2011, 21:40:52 pm
porzadki tak;) balkon maz jeszcze zrobi i bedzie prawie finał:)

przedpokoj , nowe sciany , dwa rozne kolory , plus nowe drzwi do łązienki i wc...
(http://img849.imageshack.us/img849/3479/p1120768.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/849/p1120768.jpg/)

 nowe drzwi wejsciowe, ( brak lustra pod swiatłami bo jeszcze nie załozone)
(http://img21.imageshack.us/img21/8450/p1120767.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/21/p1120767.jpg/)

 wejscie do pokoju , ktory wyremontowalismy
(http://img849.imageshack.us/img849/9190/p1120766.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/849/p1120766.jpg/)

 (http://img97.imageshack.us/img97/8190/p1120764.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/97/p1120764.jpg/)

 (http://img690.imageshack.us/img690/1820/p1120765e.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/690/p1120765e.jpg/)
 zyrandol
(http://img33.imageshack.us/img33/5950/p1120763s.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/33/p1120763s.jpg/)

 witryna od okna
(http://img856.imageshack.us/img856/2577/p1120761.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/856/p1120761.jpg/)

 witryna po drugiej stronie naroznika
(http://img29.imageshack.us/img29/9867/p1120760.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/29/p1120760.jpg/)

 i naroznik , zblizenie.
(http://img855.imageshack.us/img855/8075/p1120762.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/855/p1120762.jpg/)

 oczywiscie firanka i zasłony do wymiany na makarony , w oknie muismy załozyc rolety w kolorze bezowym
na podłodze brakuje dywanu, przy narozniku bedzie mały stolik
w przyszłosci dokupimy stoł z krzesłami
a jak nie bedzie juz tutaj łozka dzieciecego , to dla pana domu znajdzie sie miejsce na fotel:)
cos mi brakuje jeszcze na drugiej komodzie, mysle, ze moze jakis wazon z kwiatami ... :marzyciel:
no i jeszcze do witryny dokupie sewis obiadowy , o kształcie kwadratowym;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 02, 2011, 22:27:51 pm
Pięknie :) czyściutko i tak nowiutko i prawie czuję jeszcze zapach świeżo pomalowanych ścian :lol:


Tylko tam myślę i myślę, jakie to są firanki makarony? muszę sprawdzić ;)

Też mam taki komplet kwadratowych talerzy :) do tego są też kubki, dziwnie się z nich pije :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 03, 2011, 20:21:25 pm
Juliasz piękna robota  :brawo:  cudnie macie  :tak:  i Ci powiem że makarony to fajny pomysł.a jaki kolor planujesz? białe czy jakiś kolor? i będziesz upinać?

Lapu capu na allegro zobacz,pełno tam makaronu  :lol:  ja sie kiedyś przymierzałam dla siebie kupić ale to już po remoncie  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 03, 2011, 21:39:18 pm
http://allegro.pl/firanki-sznurki-makarony-tafta-90x280-12-kolorow-i1729872486.html

ten ostatni obrazek, podoba mi sie takie zestawienie kolorów do naszego salonu , akurat pod meble i kolor scian
 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 05, 2011, 13:00:40 pm
Tak sobie to własnie wyobrażałam, ciekawe i faktycznie to ostatnie zestawienie bedzie super do Waszego pokoiku pasowac.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 05, 2011, 20:41:37 pm
ja osobiście lubie jaśniejsze makarony ale to kwestia gustu i wystroju wnętrz  :tak:

a co tam u Was jeszcze ciekawego?
jak poszukiwania domku?

ja najadłam sie czosnku i już mi lepiej,chociaż kaszel mi został,jak u starego gruźlika   :lol:   te gripexy itp na mnie jakos nie działają  :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 05, 2011, 21:46:40 pm
dori tu bedzie mieszanka bezu z brazem;) zobaczymy jak to wyjdzie:)

przydałoby sie jeszcze rolety załozyc coby nas sasiedzi nie podgladali,,,

a co u mnie...
byłam dzis na miescie  i babka w optyku tak sobie zagadała , ze pewnie juz niedługo
wiec ja jej na to, ze nie, koncówka pazdziernika
wiec ona w szoku, ze pewnie dzidzius duzy,
a ja , ze nie, lekarz mowi ze sredniak sie szykuje
no to zdębiała ..
wiec jej wyjasniłam , ze brzuch duzy bo blizniaki miały byc a bedzie jescze wiekszy
uznała w koncu, ze duzy brzuch bo wszedzie indziej to raczej taka szczupla jestem
oooo jak imi sie miło zrobilo
bo ostatnio w galerii babka zapytała czy opuchnieta juz nie jestem czasem na twarzy :| a ja nic i nigdzie nie mam opuchnietego..az sie pozniej w lustrze ogladałam czy az tak na buzce przytylam czy co
no i troche mnie wkur... bo z tekstem ze pewnie córcia,
ja na to, ze nie chłopczyk
i tu za mine jaka zrobiła to bym ja zastrzeliła
skrzywiła sie, i rzekła , szkoda nie ???
a ja , ze nie załuje, najwazniejse zeby zdrowe sie urodziło i ładnie chowało
nie mam sił do ludzi
jakos plec meska jest ostatnio mocno dyskryminowana
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 06, 2011, 14:56:56 pm
a u mnie  (przynajmniej w moim otoczeniu) preferowani chłopcy  :tak:  zwłaszcza jak ktoś juz ma dziewczynke  ;)
a ja bym chyba wolała drugą córcie.ale coś czuje że małżonek pewnie chłopca  :lol:  chociaż mi o tym nie powie żeby mi przykro nie było.a poza tym przecież to on ''decyduje'' o płci  :lol:
zobaczymy czy w ogóle coś jeszcze będzie... :]  bo jeśli w ciągu roku nie zaczniemy sie starać i nie zajde to juz chyba potem sie nie zdecyduje.za stara juz będe.nie chodzi że sie tak czuje ale boje sie o zdrowie przyszłej dzidzi....
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 06, 2011, 21:46:26 pm
dori 33 ja ci dam za stara !!! to co ja mam powiedziec! ;)
pierwsze dziecko 32 lata, drugi 35,.a kto wie czy sie przed 40 stka nie skusze na 3...zalezy od warunków..
jesli jedno dzieciatko masz zdrowe to i drugie małe ma szanse byc chore..
a dzieci mam po 30 stce sa bardziej inteligentne ;) i cos w tym jest;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 06, 2011, 22:35:42 pm
przed 40 to ja sie już nie wyrobie   :P
z Sarcią zaszłam po 35.....
wiesz,słyszałam że po 40 to zawsze większe ryzyko dla zdrowia dziecka....
chociaż z drugiej strony wiele kobiet robiących kariere decyduje sie na pierwsze dziecko....
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 06, 2011, 22:38:38 pm
dori33 wszytko w mocy BOga:)
  trzeba myslec pozytywnie;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 06, 2011, 22:42:01 pm
a dzieci mam po 30 stce sa bardziej inteligentne ;) i cos w tym jest;)
No i super :jupi: bo moja 30-stka już za 3 tyg :lol:

a co tam u Was jeszcze ciekawego?
jak poszukiwania domku?

Kiszka, po prostu kiszka :(

Jak zdrówko Dori? Sarcia nie zaraziła się od Ciebie?
No wiesz co Dori? to z Ciebie super ekstra laseczka jest!! w życiu, nigdy przenigdy bym Ci nie dała więcej niż tak np 33 :|
Jak byłam tu na wizycie w szpitalu to podział na babki w ciąży był taki: do 20-stki i 40-stce. Myślę, że te do 20-stki to raczej nie planowały ciąży... dopiero świadome macierzyństwo po 40-stce. No to kochana, zaciągaj chłopa do wyrka i do roboty ;)

A wiecie co, prawie cała najbliższa rodzina mojego męża po wiadomości, że będzie dziewczynka stwierdziła, że szkoda że nie chłopak bo już brat męża ma dziewczynkę. Ale się okropnie poczułam,smutno tak...a jednocześnie byłam zła na nich. Na drugi dzień poprawiali się, że fajnie i najważniejsze żeby zdrowe było...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 06, 2011, 22:48:08 pm
łapu capu tesciowa ma juz dwie wnuczki i tez powinna byc zadowolona ale jakos tak ne jest , choc akurat słowa nie powiedziała, ale sie zbytnio nie interesuje

moja mama dla mnie by chciala zebym miala pocieche , to i córci mi zyczyła, no ale bozia miala inne plany wobec mnie;) i zyczenia zyczeniami, ale ja tam modle se zeby zdrowe sie urodziło i dobrze chowało

a teksty , ze szkoda ze chłopczyk.. biore bardzo do siebie , nie ze wzgledu na to wspolczucie ogolne, ale z tego powodu, ze mam wrazenie ze to dziecko juz na starcie jest "niechciane" i jest mi go bardzo żal..
i przez to kocham je jeszcze bardziej,,
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 07, 2011, 08:59:20 am
mam wrazenie ze to dziecko juz na starcie jest "niechciane" i jest mi go bardzo żal..
i przez to kocham je jeszcze bardziej,,
No takie właśnie jest nasze odczucie matek... ale wydaje mi się jednak, że tak naprawdę tak nie jest. Ludzie plotą bzdury, nie myślą co gadają, że coś może sprawić przykrość, wydaje im się, że mają prawo tak mówić bo nie trzymasz jeszcze dziecka na rękach, że jeszcze go nie ma a ono przecież już jest i my najbardziej zdajemy sobie z tego sprawę :( Broń Boże, nie usprawiedliwiam ich, po prostu staram się tym nie przejmować bo wiem, że nasze dziecko (a może i w przyszłości dzieci :P, mężowi już marzy się trójka, a wczoraj mówił o czwórce :lol:) będzie przez nas kochane ze wszystkich sił.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 07, 2011, 13:44:17 pm
łapu capu zgadza sie , ale jak sie słyszy taki tekst, to  rownie dobrze ktos mogłby mi powiedziec " ale masz pecha, ale jestes felerna ze nie umiesz płci odpowiedniej sobie zrobic " ...
raz laska w ciazy w piaskownicy, ktora ma juz syna i spodziewa sie córki , na wiesc z drugiego syna urodze, powiedziała .." aaa to widze, ze tylko ja mam szczescie ze bede miec parke" ..
to tak jakby nieszczesciem bylo miec dzieci takiej samej plci  :| dziiiii mi sie to w głowie nie miesci

ale cóz, swoja droga moja mama nadal twierdzi ze dziecko w 8 tygodniu to jeszcze nie dziecko,
i bardziej ubolewała ze mi wyskrobali to co zostało w srodku, niz ze stracłąm dzieciatko,,,prawdopodobnie córke..
wiec ludzie naprawde nie zdaja sobie sprawy co mowia i jak bardzo moga sprawic komus przykrosc

łapu capu ja sie twojemu mezowi nie dziwie , ze chce miec duzo dzieci:)
poza tym mam dla ciebie rade, zeby ci endo sie nie odnawiała i nie utrudniała zajscia w kolejna ciaze, karm jak najdłuzej , a potem działaj na nastepnego dzidziusia..
i ciesz sie , ze pierwsza bedziesz miała córke ,bo uwierz mi zrobic chłopaka to bułka z masłem:) trafic w córe to juz trzeba wiecej kombinowania ...
na chłopaka wystarczy dobrze okreslic czas owulacji i tylko ten jeden raz zadziałac;) tzw. złoty strzał;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 07, 2011, 15:18:35 pm
i ciesz sie , ze pierwsza bedziesz miała córke ,bo uwierz mi zrobic chłopaka to bułka z masłem:) trafic w córe to juz trzeba wiecej kombinowania ...
na chłopaka wystarczy dobrze okreslic czas owulacji i tylko ten jeden raz zadziałac;) tzw. złoty strzał;)
oj,chyba nie wszyscy by sie z tym zgodzili.znam kilka takich par,którzy planowani ,wyliczali i....następna córcia.... :lol:
zobaczymy jak mi pójdzie  ;) :lol:

Lapu capu ale żescie sie rozszaleli ,nawet czwórka Wam sie marzy  :brawo:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 07, 2011, 15:37:06 pm
Lapu capu ale żescie sie rozszaleli ,nawet czwórka Wam sie marzy  :brawo:
Mężowi chyba apetyt rośnie w miarę jedzenia :lol: równie dobrze, przy 1-wszej kolce lub kilku nieprzespanych nocach może powiedzieć "nigdy więcej" :lol:

A daj spokój Juliasz, Ci ludzie są jacyś zidiociali. I żeby tak jeszcze kobieta w ciąży do Ciebie powiedziała? olać ją, nic na to nie poradzimy, my i tak wiemy swoje ;)
poza tym mam dla ciebie rade, zeby ci endo sie nie odnawiała i nie utrudniała zajscia w kolejna ciaze, karm jak najdłuzej , a potem działaj na nastepnego dzidziusia..
Takie są nasze plany. Start staranek o drugiego dzidziusia na początku 2013r ;)

Ponoć jeśli grupy krwi rodziców są nie zgodne to najczęściej płeć kolejnych dzieci jest taka sama. A my mamy właśnie niezgodność. Tak miał właśnie wujek z ciotką ale dowiedziałam się o tym dopiero po jego śmierci  :( a z ciotką nie ma kontaktu. Jak dla mnie, nie ma problemu ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 07, 2011, 15:43:03 pm
dori bo owulacja to szczwana sztuka :) jak sie juz mysli ze ma sie namierzona ;) to wtedy robi nam psikusa i od nadmiernego myslenia o niej, przesuwa sie czasem o kilka dni nawet:)

u nas z igorem była prosta sprawa...
testy owulacyjne pokazywały ze bedzie owulacja za 48 godzin, dwa dni pozniej byłąm na kontrolnym usg po poronieniu i ginka mi powiedziała ze lada moment peknie jajeczko , owulacja sie odbyła tejze nocy , z ktorej skwapliwie skorzystalismy:) no i jakos od razu czułam ze bedzie chłopak...
no i zero seksu przez dluzszy czas , to sie chłopu nzbiaerało siłaczy meskich;)
      a tym razem to nie mam pojecia jak i kiedy zaszłam,,, bo wyszły blizniaki wiec cos w ogole było poplatane..
ja dwa razy mialam sluz przedowulacyjny .. i zgłupialam kiedy ta owulacja była lub bedzie :P

  no ale ten czynnik daje 90 % pewnosci co do plci ... reszta zalezna troche pewnie od genów, zakwaszenia pochwy, pozycji,, to sie wszystko naklada na siebie ..
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 09, 2011, 11:32:49 am
kiedy macie teraz jakieś badanka lub usg?  ::
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 09, 2011, 12:50:35 pm
kiedy macie teraz jakieś badanka lub usg?  ::
W przychodni mam koniec września, potem sprawdzenie przeciwciał na początku października a 19 wizyta w szpitalu.
A Ty Dori wydobrzałaś już? No i co u Ciebie??

U mnie dupa. Domu nie znaleźliśmy i nie ma się co oszukiwać, pewnie nie znajdziemy bo drugi taki jak nam przepadł już się nie powtórzy :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 09, 2011, 13:49:15 pm
ja juz po wizycie, wczoraj mialam
maluszek wazy 2150 , sredniak z niego bedzie , ale moje dzieci nadrabiaja poza brzuchem;)
poza tym nic na razie nie wskazuje na poród , choc lekarz powiedział , ze z szyjka to jest tak ze w kazdej chwili moze zaczac sie cos dziac , wiec gdyby cos sie działo to mam na szptal przyjechac;)
poki co zrobił mi posiew z pochwy , ałć...szczypało to troche
zlecił badanie moczu, krwi, hbs, i coombsa na nastepna wizyte i wypisał zwolnienie

i taki zonk z tym zwolnieniem , ze dzis kadrowa mnie odesłala , ze niby doktor nie wpisał daty urodzenia
no to lece z dzieckiem z wywieszonym jezykiem , zeby zdazyc do domu jeszcze na 11 ( kurier miał przyjechac z paczka) a doktor mi mowi, ze jest odpowiedni paragraf na druku zwolnienia , ze jak pesel sie wpisuje to data urodzenia nie jest juz potrzebna... dla swietego spokoju nie wpisywał daty bo powiedział , ze jak raz pani odesłała , to potem bedzie wszystkich odsyłac z czyms w czym nie ma racji
przyniosłam to z powrotem na uczelnie a ta mi mowi , ze ona nie wiedziała o tym , przyeła juz bez gadania ..
nosz kur.. to kiego wuja siedzi w kadrach jak nie wie co sie powinno znalezc na druczku zwolnienia ???
           wyszło na to, ze lekarz miał racje, dobrze, ze nie musialam czekac na niego , bo darmo sie na ten szpital zlecialam i bym sie wkurzyła jakbym jeszcze musiala czekac ( oczywisce na babe , nie na lekarza bym zła była)
       potem jeszcze dopytałam o polise ubezpieczeniowa, za urodzenie dziecka dostane 1500 zł. ale w sumie na załatwienie takich rzeczy mam 3 lata wiec nie musze od razu po porodzie leciec ..choc pewnie polece bo kasa bedzie potrzebna ....
potem poszlismy na autobus, po drodze kupiłam małemu kalosze, zeby mogł sobie po kałuzach skakac,
a przeciez zimno i deszcz to nie powod zeby tylko w domu siedziec
ja z tych co w kazda pogode choc na chwile musza wyjsc z dzieckiem na powietrze .. dzieki temu mały wcale nie choruje
przez 3 lata , raz mu sie zdarzyło
no i przejsc przez bazar to był koszmar, ludziska nie patrza tylko właza w dziecko ...chryste....
a jemu sie jeszcze siku zachciało, przy takiej ilosci ubran to ciezka sprawa... ale znalazlam miejsce , wysadziłam, tyle ze niefortunnie cycusia trzymał i sobie majtki osikał :P ... no cóz,,,,do domu jechał z pol mokra biezlizna pod spodem ...
no i jeszcze w autobusie telefon z pracy..urwanie głowy normalnie ..
odetchnełam dopiero w domu

łapu capu trzymam kciuki zeby wam sie jednak trafiło jakies fajne mieszkanko...
no i kurcze ty to tak zaraz po mnie bedziesz tulic dzieciaczka.. wcale nie jestesmy tak daleko od siebie ,
dzieci beda raptem miesiac, poltora od siebie roznice wieku miec;)
fajnie tak
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 09, 2011, 15:02:12 pm
O rany Juliasz, ale miałaś intensywne do południa :/ chyba bym padła na kanapę po przyjściu do domu i tak leżała z godzinę :lol:
Właśnie doczytałam że też grozi Wam konflikt i dlatego robisz coombsa. No popatrz, i chłopczyk drugi rośnie, może coś w tym jest, z tą samą płcią? Różnie w necie o tym piszą, zresztą jak o wszystkim.
Super, że dzidziuś rośnie zdrowo :)
A u mnie w ogóle nie badają "od środka": żadnych wymazów, posiewów itd pilnują tylko cytologii. Jakbym zaobserwowała coś niepokojącego to nie ma problemu ale tak to nie. W sumie badałam się 3 miesiące przed ciążą więc w miarę spokojna jestem.
łapu capu trzymam kciuki zeby wam sie jednak trafiło jakies fajne mieszkanko...
no i kurcze ty to tak zaraz po mnie bedziesz tulic dzieciaczka.. wcale nie jestesmy tak daleko od siebie ,
dzieci beda raptem miesiac, poltora od siebie roznice wieku miec;)
fajnie tak
Z jednej strony nie dużo ale z drugiej ten najgorszy okres Ty już będziesz mieć za sobą a ja będę dopiero zaczynać ;)
Trzymaj trzymaj, może jeszcze się uda...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 09, 2011, 15:06:28 pm
łapu capu nie wiadomo:) nie wiadomo:):):)
sa dzieci ktore po 3 miesiacach przesypiaja noce
a sa dzieci, jak moj igor, gdzie pierwszej przespanej w miare nocy doczekalam sie dopiero jak skonczył poltora roku , a tak na dobra sprawe bez zadnych pobudek , np. na przytulenie , spi dopiero od miesiaca
bo bywało juz tak, ze niekoniecznie codziennie, ale budził sie okolo 22 i musialam isc przytulic, powiedziec, ze zaraz przyjde , dopiero zasypiał znowu .. a wczzesniej to musialam te pol godziny zanim znow zasnie z nim lezec

kurcze tak mnie uradowała ta wiadomosc od kornlierka , ze corcia juz na swiecie.. ze chyba kazda dziewczynke tu bede witac ze łzami szczesca w oczach...
zwłąszcza, ze ja tez mialam w planach imie zuzia dla dziewczynki..

przedpoludnie było ciezkie, a juz ile razy mi sie chcialo kląc pod nosem na tych starszych ludzi, ze nawet w zimny dzien pełno ich na bazarze ( nie szłabym tamtedy gdyby nie synek , ktorego juz nozki bolały, ale droga do przystanku najkrótsza wiedzie przez bazar) i tak ida noga za noga , bujaja sie od boku do boku, ani wyminac, ani przejsc, a dziecku sikac sie chce..
sama wiem , jak sie mecze jak nie moge sie wysikac, a dziecko juz trzymało jakas chwile..
no a teraz on spi, ja podszykowalam sobie na obiadek, wstanie to pojdziemy troche na dworek 
wrocimy to zrobimy i zjemy obiadek:)
a wieczorem po kapieli maz go uspi, a ja sobie sprobouje powiesic te makarony i zasłony , ktore zamowiłam:) zobaczymy jak bedzie efekt;)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 09, 2011, 17:54:03 pm
No pewnie, że są różne i różnie przesypiają- na to trzeba się nastawić ale sama ze sobą już dojdziesz do stanu w miarę normalnego ;)

Pochwalę się Wam :) Trochę mi jednak nie wyraźne wyszło. Tak moje Słoneczko wyglądało w 22t6dc :)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4951a085e1320a89.html
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 09, 2011, 20:52:16 pm
Lapu capu super widać buźke  :marzyciel: śliczności  :marzyciel:
oj,to kiepsko z tym mieszkankiem... czy Wy w ogóle zdążycie przed narodzinami?  ;)
dzięki ,kochana,czuje sie juz dobrze tylko gruźliczy kaszel mnie trzyma  :lol:

Juliasz tylko nie skacz za dużo po tych oknach  :nonono:  może niech Ci jednak mąż pomoże...
no i pokaż nam efekty  :tak:
moja Sarcia urodziła sie z małą wagą ale szybko nadrobiła  :lol:
a śpi całą noc chyba od 5 miesiąca  :hmmm:  już nie pamiętam dokładnie .... (mam na myśli tak od 23 po cycusiu do 6 rano). odkąd skonczyła roczek śpioch zasypia po 21 a wstaje najwcześniej przed 8. więc luzik  :P

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 09, 2011, 21:34:24 pm
oj,to kiepsko z tym mieszkankiem... czy Wy w ogóle zdążycie przed narodzinami?  ;)
Proszę, nie dobijaj mnie :( Jak do połowy października nic się nie trafi to zostajemy na starym.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 09, 2011, 23:30:57 pm
łapu capu z tym dochodzeniem do siebie ....oj nie wiem jak to bedzie :)
na 90 % raczej bedzie cesarka , wiec długo bede dochodzic
wspominajac porzpedni czas to z miesiac chodziłam pochylona do przodu bo sie wyprstowac nie mogłam ( jak staruszka)
zdjecia zrobie jutro i wkleje , sama poskakałam po oknach w dwoch pokojach, bo meza migrena złapała
 i jeszcze dziecko sie zbiesiło i choc poszło z ojcem spac , to dwa razy pobudka i placz, ze ja mam uspic go, bo on sie chce przytulic
no i tatus wyszedł zły z pokoju a mi usypianie zajeło 5 minut,
poczuł ze ma mnie przy sobie i zasnał
ot mamisynek:)
musze tylko dokupic wiecej tych jasniejszych makaronów,bo mi wyszlo jakos rzadko ...

łapu capu ale sliczna buzka wam sie szykuje;)
ja , jak zobaczylam igora na 3d , to pomyslalam, ze straszny brzydal mi sie szykuje , bo tak marszczył czoło i nosek..
lekarz nawet stwierdzil, ze dziecko niezadowolone z podgladania i sie złosci :) a potem jak zobaczyłam ta gładka sliczna buzie to oniemiałam, ze to mojeeeee :)):):)
teraz jakos w wyobrazni mam ciemnowłosego , z włosami na głowie ... nie wiem czy sie potwierdzi, ale maz tez ma takie przeczucie i wizje;)

dori nie cherlaj tylko kup sobie flegamine, najlepszy według mnie syrop na kaszel
i zazdroszcze córci spiocha

to co mnie najbardziej przeraza w obecnej ciazy .. to własnie nieprzespane noce  , a bedzie trudniej.. bo nie odespie jak malenstwo bedzie spac
igor mi nie da
do babci go ciezko wygonic, bo po prostu nie chce i juz
dzis mnie z łazienki wołal ostro, ale wieszałam zasłonke wiec nie moglam zejsc z parapetu
no i babcia zajrzała do niego, czy moze ona przyjsc ,
kategorycznie powiedział, ze nie i o mało sie nie rozplakał :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 10, 2011, 07:54:05 am
To zdjęcie wyszło ładnie, 1-wsze jakie lekarka zrobiła. Reszta już nie jest taka wyraźna, no i mała zaczęła zasypiać i przytulać rączki do buzi zasłaniając się ale to też był plus bo można było paluszki policzyć :lol:
O rany, jak ja już bym chciała takiego szkrabusia co by mnie tak wołał do siebie i tak obejmował tymi malusi rączkami :marzyciel: Wszystko Wam się przedłuży dziewczyny, cała ta radość z posiadania małych dzieci :)

Dlaczego na 90% masz mieć Juliasz cesarke? pamiętam, że pisałaś że Ci lekarz powiedział że są duże szanse na naturalny poród. Ja to tak sobie myślę, że cesarka ma jeden wielki plus: dziecko na pewno nie przydusi się pępowiną. A niestety zdarza się to bardzo często i najczęściej stąd są jakieś niedotlenienia mózgu a co za tym idzie problemy zdrowotne. Oj tego się boję...
Nieprzespane noce mówisz? notorycznie budzę się ok3-4 w nocy i tak ze 3godzinki przerwy w spaniu, tyle tylko że ja póki co mogę odespać...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 10, 2011, 09:01:49 am
zalezy od dziecka, czy bedziesz mogła odespac w dzien;) bo moj spał czesto , ale raptem po pol godzinki, a mnie tyle nie starczy zeby odespac;) ...
no i nieprzespana noc , to taki maraton dla mamusi...
wstaje sie karmi okolo pol godziny, potem przewijanie, czasem prebieranie calego dziecka..schodzi do godziny , usypiasz , a za poltorej godziny masz znow pobudke , i znowu karmienie ... itp itp... i znow spisz ,,,i znow cie mały ssak budzi
zaraz wstawe zdjecia...
ogolnie jestem najbardziej zadowolona z zasłon,
ta jasniejsza wydawała mi sie jasniejsza jak zamawiałam i mysle, czy nie dokupic kremowych ze dwie i mieszacte kolory , zeby w dzien nie było za ciemno , choc mozn robic rozne kompozycje wiec da sie rozjasnic pokoj w dzien
[IMG=http://img703.imageshack.us/img703/1772/p1120772.jpg]http://[/img] (http://imageshack.us/photo/my-images/703/p1120772.jpg/)
(http://img692.imageshack.us/img692/1729/p1120773uir.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/692/p1120773uir.jpg/)

  (http://img43.imageshack.us/img43/3177/p1120774q.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/43/p1120774q.jpg/)

 (http://img64.imageshack.us/img64/4299/p1120776.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/64/p1120776.jpg/)

 upiecie na zabkach do idealnych nie nalezy, ale i tak ie nagimnastykowałam...
maz musi mi jeszcze zasłony przerzucic troche dalej , ja nie podniose karnisza ,
a chce zeby zakrywały te rury

(http://img8.imageshack.us/img8/1772/p1120772.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/8/p1120772.jpg/)

 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 10, 2011, 12:45:34 pm
Fajnie to wygląda. A jak znudzi jedna kombinacja to można pokombinować z inną, sprytne :lol:
Dziewczyno i Ty to sama powiesiłaś? Pewnie też bym sama skakała po stołku i wolała zrobić po swojemu ale jak patrzę na to okno to aż mnie ciarki przechodzą jak sobie pomyślę, że mogło Ci się najzwyczajniej w świecie zakręcić w głowie :nie powiem:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 10, 2011, 19:44:36 pm
 :brawo:  piękne makarony
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 10, 2011, 21:24:27 pm
to kombinowane mi sie najbardziej podoba;) inaczej sobie ukladam kompozycje na dzien, inaczej na noc,
mam w planach zakupic jeszcze inne kolory i robic mieszanki

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 12, 2011, 09:29:14 am
Arika  poopowiadaj cos ,to sie chociaż ogrzejemy Twoimi wspomnieniami  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 15, 2011, 23:19:56 pm
a co tu taka cisza?
gdzie sie podziały kobitki:)?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Wrzesień 16, 2011, 00:23:21 am
Dziewczynki padam juz na ryjek ze zmeczenia  :lol:
ale juz wracam do Was powoli, bo sie mi w robocie przewaliło najgorsze.
lapu capu Słodkości widze na zdjęciu, ale cieszą takie fotki co  ;) Ja jutro mam drugie prenatalne i jak sie poszczęści to zobaczymy czy synuś czy druga córcia. Z tym trafianiem w owulacje to sma nie wiem ile w tym prawdy. No bo zobaczcie na mnie Paula  była z IUI i miałam zabieg w dniu owulki. Wiem to na 100% bo jak wróciłam do domu to miałam taki ból jak zawsze po peknięciu i jest córa a wg tej metody powinien byc chłopak.
juliasz ale sobie sliczne gniazdko uwiłaś fiu, fiu. Az miło popatrzec jak z katalogu meblowego. Mi tez się takie marza firany ale kasy teraz nie mam na takie zbytki  :lol: więc nie kuś, nie kuś.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 16, 2011, 08:43:40 am
ja ostatnio mysle ze mam sklonnosc do wyłapywania meskich plemników, bo mam duzo testosteronu podobno w organizmie ;) ponoc jak palec serdeczny dłuzszy od wskazujacego to znaczy , ze duzo testosteronu sie ma
musze z ciekawosci zrobic kiedys badanie w tym kierunku
moze i cos w tym jest  , bo zawsze byłąm bardziej agresywna seksualnie , jak facet;)
i włoski ma na szyi rosna i czesto wokol sutków;P malo ale zawsze musze to wyrywac
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 16, 2011, 09:22:41 am
Arika a Ty kiedy idziesz na wolne? wydawało mi sie że po wakacjach już nie wracasz do pracy?
jak sie czujesz w ogóle?

Lapu capu a Ty sie gdzie podziewasz? co słychać? może sie przeprowadzasz?  ::

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 16, 2011, 13:04:58 pm
Cześć dziewczynki, jakoś tak mi zeszło i nic nie pisałam.

Arika, no ale jak było?? zadowoleni jesteście? jak się czujesz? Kurcze, masz już 20 tydzień!!!! Jakoś szybko leci mi ta Twoja ciąża :lol: a jak bobas, kopie? jak badania??

Dori nigdzie się nie przeprowadzamy chyba że cud się zdarzy. Ogłoszeń z dnia na dzień jest co raz mniej *;: Zdaję sobie sprawę że troszkę wybrzydzamy ale nawet wiem dlaczego tak się dzieje... liczymy że trafi się jeszcze raz taki dom który nam przepadł... a to byłby cud :(

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Wrzesień 16, 2011, 16:19:30 pm
lapu capu Fajnie było jesteśmy bardzo zadowoleni. Byliśmy w dwóch miejscach po tygodniu. Ten pierwszy tydzień to mielismy po atrakcyjnej cenie, bo za apartament 2 sypialnie, łazienka i aneks kuchenny płacilismy na współke z kolezanką po 650zł. Warunki były super, winda, basen. Jedzenie we własnym zakresie, dużo brałam ze sona bo Włochy sa drogie czesto w markecie płacisz w euro za to co yu kupisz w zł. Dlatego nastepnym razem wezmę wiecej suchego prowiantu paczkowane wedliny, sery itp. a ten drugi apartament w bibione podobał nam sie mniej a cena 2 x tyle. Ale i tak wakacje udane. Moze 1 dzień deszc padał ale jak przestało to zaraz wychodziło słońce i w sumie temperatura nie spadała ponizej 25 stopni.

A teraz najwazniejsza wiadomość
Moja mała DZIEWCZYNKA w brzuchu jest zdrowa, wazy 400g i kopie mamusie jak szalona  :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 16, 2011, 17:39:42 pm
A teraz najwazniejsza wiadomość
Moja mała DZIEWCZYNKA w brzuchu jest zdrowa, wazy 400g i kopie mamusie jak szalona  :)
:jupi: :jupi: :jupi: Aaaaa super, cieszę bardzo!!!!  :jupi: :jupi: :jupi:

Fajnie, że wakacje udane, odbiłaś sobie ze zaszłoroczne mazury ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 16, 2011, 20:48:21 pm
Arika super wiadomość  :jupi: :jupi: :jupi:
ja tez po cichu marze o drugiej dziewczynce  :marzyciel:  choć pewnie marzenie męża będą odmienne  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Wrzesień 16, 2011, 21:17:31 pm
Dzieki dziewczynki  :)

Fajnie, ciesze się bardzo. Nie mam tylko pomysłu na imie. Na chłopca mieliśmy dwa  :lol:
Dostałysmy od tatusia różowe buciki plus wielką czekolade z orzechami  :lol:
Wzruszył mnie i zaskoczył, bo myślałam, ze będzie rozczarowany  :marzyciel:

dori Będziemy ci ostro kibicować  :)
juliasz Wow papatrzyłam na twój suwaczek. Twoja ciąża jest juz prawie donoszona. Niedługo bedziemy witac twojego synusia na świecie, a potem lapu capu ale czad  :) no i szukam towarzyszki do dalszego wspólnego ciążowania dori. Niech ten pażdziernik bedzie owocny, no  ;)
lapu capu a odbiłam sobie jak nic odbiłam  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 16, 2011, 21:21:49 pm
arika gratulacje  :jupi: :jupi:
super , ze maz sie ucieszył:)
najwazniejsze jest zdrowie dziecka a nie pobozne zyczenia otoczenia :)
fajnie, ze twoja paulinka bedzie miala siostre;):)

ja sie dzis czyms strułam, nie wiem czy kakao? czy kapusta ?
cos mi zaszkodziło tak, ze zwijam sie z bolu zoładka, troche miety wypiłam, poruszałam sie , ale od czasu do czasu dalej kłuje
co gorsza mezowi tez wcale nie lepiej, cos go tez w zoładku boli
az sie w koncu skłocilismy troche, bo nerwa za swoje bole na dziecku obciera , wiec stanełam w obronie dziecka
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 17, 2011, 12:48:01 pm
No jak się dzisiaj czujesz Juliasz? Przeszło Ci?
Tak tak Dori ja też Ci/Wam kibicuję :tak: całym serduchem ;)
Arika ale się Twój mąż super zachował! Ekstra jak facet myśli o takich rzeczach :marzyciel: Mój to jest taki oporny w tych sprawach *;:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 17, 2011, 14:34:33 pm
 niby przeszło, ale nie do konca,, jak cos zjem to lekkie kłucie zoładka jeszcze czuje
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 19, 2011, 10:02:29 am
no i szukam towarzyszki do dalszego wspólnego ciążowania dori. Niech ten pażdziernik bedzie owocny, no  ;)

ja czekam na naszą Ize  ::
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 19, 2011, 13:02:37 pm
no i szukam towarzyszki do dalszego wspólnego ciążowania dori. Niech ten pażdziernik bedzie owocny, no  ;)
ja czekam na naszą Ize  ::
Dobra, dobra, nie ma co się oglądać ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 19, 2011, 20:29:45 pm
pierwsza przymiarka będzie po 15 października  :lol:  mąż przyjeżdża w same dni płodne  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 19, 2011, 21:36:22 pm
pierwsza przymiarka będzie po 15 października :lol: mąż przyjeżdża w same dni płodne :lol:
Ulala ale będzie się działo ;) :lol: Super :)
A będziesz mieć wtedy urlop? bo wcześniej pisałaś o wrześniowym urlopie a pewnie chcielibyście pobyć razem tylko w trójkę jak najwięcej.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 19, 2011, 22:36:26 pm
no to bedzie sie działo;):):) dori ja juz teraz zaciskam kciuki za was :) za ciebie i ize...
ale bym sie cieszyła jakby ize ciaza wzieła tak z zaskoczenia...
u niej ten stres i myslenie o endo duzo blokuje psychike , tak mysle
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Wrzesień 20, 2011, 09:12:31 am
Kurcze dori juz się cieszę na WAS  :niesforny: Ale nie ma co myslec o zajściu, bo macie się przede wszytskim cieszyc sobą na maxa  ;) No właśnie a co z C. jescze teraz jak piszesz siedzisz z nim czasami do 18?
juliasz Jak się czujesz an końcóweczce. Pewnei juz wsyztsko masz zapięte an ostatni guzik, zakupy do torby gotowe i czekamy  :)
lapu capu a jak u was dochodzi do ciebie ze jestes juz tuz, tuz od spotkania  z malutką? Macie imię?

My mamy kłopot z imieniem dla drugiej dziewczynki. Mało nam sie podoba a jak juz cos ja zaproponuję to mój mąż mówi NIe i równiez na odwrót. dogadac się nei umiemy. Dla chłopaka mieliśmy nawet 2  :lol: i tak sie nastawiąłm, ze pewnei chłopak drugi, ze wogóle o dziewczynce nei  myslelismy. Paulinak miała byc P. jescze zanim się w brzuchu pojawiła a to drugie maleństwo atkie biedne bezimienne  :( Ale z usg 3D co osttsnio ja widziałam to jest zupelnie inan niz P. normalnie podobna do rodziny mojej mamy sióstr, babci i te klimaty  :lol: wiem, ze to durnie brzmi jak mówi sie o dziecku w brzuchu które ma 21 tygodni ale serio mam zdjecia P. z tamtego okresu brzuchowego i wyglądaja zupełnie inaczej. Moja mama nie wierzyła ale jak jej pokazałam ta fotke to mówi "faktycznie"  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 20, 2011, 09:33:12 am
niestety z urlopem krucho  :(  teraz mam piątek i poniedziałek wolny (bo to ten pierwszy termin był). C jedzie na grzyby  ;).jego mama powiedziała że jakieś wolne wykombinuje ale to już nie będzie 2 tyg.i tak skróciła grzyby żeby własnie w październiku mogła coś wziąść.jakos sobie poradzimy  :tak:
do 18 pracowałam tylko tydzień jak były problemy w pracy u mamy C. tak ogólnie na rano opiekuje sie nim od 8 do 16.

Arika Lapu capu bierzcie kalendarz i po kolei studiować imiona  :lol:

Juliasz kurcze,faktycznie,Ty to już na wylocie  :|
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 20, 2011, 10:08:33 am
Nooo Juliasz to już tuż tuż :tak: Ale jazda, ale to szybko zleciało :) Jak się czujesz? jak nastawienie?
Dori dobrze, że mama C. jakoś stara się iść Wam na rękę, chyba w porządku z niej kobitka.
Mamy już imię :tak: Córcia nasza będzie miała na imię Maja. Imię to mój mąż umyślał sobie już dawno dawno temu więc wyjścia nie było :lol: mi zresztą też się podoba, zastanawialiśmy się nad Natalią jeszcze i w końcu stanęło na tym, że Natalia będzie miała na imię nasza druga córcia :lol:
Arika to my tak mieliśmy właśnie z imieniem dla chłopca! co mi się podobało to mężowi nie i na odwrót!
A co do zdjęć z 3d. Widziałam gdzieś w necie zdjęcia dzieci z 3d i po urodzeniu jak spały- identyko! zaś one między sobą zupełnie nie podobne więc wierzę Ci że druga córcia wogóle nie jest podobna do Paulinki. Może więc właśnie jest to zapowiedź, że druga córcia będzie bardziej podobna do mamusi niż tatusia? ;)
Mi też się wydaje że z tej ciąży to jakoś mało mi już czasu zostało :lol: Dlatego już nie myślę i nie szukam obsesyjnie domu bo czas leci jak szalony i tak naprawdę nie nacieszyłam się jeszcze tą ciążą a chcę się skupić głównie na tym. Tyle na to czekałam, że teraz chce się delektować każdym dniem! Na początku był strach czy wszystko będzie dobrze, potem czekanie na wyjazd do PL, potem ciągłe szukanie domu ale dosyć tego! Z domem jakoś będzie, jakoś dojdziemy do porozumienia z właścicielem.

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 20, 2011, 11:19:58 am
łapu capu obyscie jak najszybciej znalezli gniazdo dla siebie

arika no to podobnie jka u mnie, ja 3d nie robiłam ale mamy z mezem przeczucie, ze ten drugi syn bedzie inny ...ciemnowłosy i ciemnooki;)
taki mi sie wysnił;)

a co do nastroju .. boje sie coraz bardziej, pamietam jeszcze cesarke , wiem z czym to sie je i jakos dreszcze mnie przechodza , ze znow poczuje ten zimny skalpel na skorze i ten bol po fakcie , jak znieczulenie przestaje działąc
ale najbardziej sie martwie swoja psychika,,, bedzie mi strasznie ciezko wytrzymac tydzien bez starszego dziecka,
boje sie ze maz nie bedzie umiał panowac nad soba i beda te klapsy leciec ciagle na jego biedna dupcie a mamusia go nie bedzie mogła obronic, boje sie ze tesciowa mu nawkreca ( a on taki podatny na przyjmowanie jako swojego cudzych sadów, ) głupot ...ehhhh
nienawidze go zostawiac z nia , ale troche głupio mowic mojej mamie zeby z nim siedziała , skoro tescowa po pracy bedzie mogła sie nim zajac
w takich chwilach najbardziej czuje ciezar mieszkania razem
bo nie daje mi taka sytuacja wyboru , kogo chce miec przy dziecku, czy kto ma sie mna opiekowac jak wroce do domu
ale i tak chyba powiem mezowi, ze wole zeby moja mama pare dni została i mi gotowała do szpitala lekkie rzeczy
wiem ze bedzie niezadowolony , ale ja chyba tez mam cos do powiedzenia
torba jeszcze niespakowana do konca, bo mi brakuje pare rzeczy , chyba w koncu na allegro zamowie bo sie zebrac do sklepu nie moge
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 21, 2011, 16:40:53 pm
Juliasz Igorek już jest starszy, więcej rozumie, może nie będzie tak źle? A mąż może jak będzie podekscytowany małym dzidziusiem to może i więcej cierpliwości okaże?
Rozmawiałaś już z nim żeby Twoją mamę zaangażować w pomoc po porodzie? Twoja mama mieszka daleko od Was?
A co do zakupów, to jasne, że allegro jest najlepiej :tak: załatwiasz wszystko jak masz czas -wieczorem,rano,o północy- nie tracisz sił na łażenie po sklepach, dźwiganie tego wszystkiego. A może uda Ci się znaleść wszystko u jednego sprzedawcy? Bierz się za zakupy, szkoda czasu a i Ty będziesz spokojniejsza, że już to załatwiłaś ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 21, 2011, 23:16:08 pm
łapu capu moja mama mieszka 50 km ode mnie , ale jak dzidzius sie urodzi i bede ten tydzien w szpitalu to na pewno przyjada oboje z ojcem
i mam plan , zeby nie tyle siedziała ze mna w szpitalu , bo tam maz mi pomoze

a ona niech lepiej mi dziecko dobrze nakarmi ( według moich zasad) i wezmie na spacer przy wzglednej pogodzie
wspominałam juz mezowi, ale on cos bąknał , ze nie bedzie miała gdzie spac, ale to nie problem, bedzie spac w

salonie, a ze on tv nie obejrzy po powrocie ze szpitala , to juz kurcze trudno:P
na termin porodu , jesli nic sie nie zmieni i nie zacznie wczesniej, to tesciowa ma 2 zmiane, wiec po poludniu nie bedzie jej, a ja juz nie chche zeby 3 osoby na zmiane sie dzieckiem zajmowały ..

skoro mama i tak przyjedzie zobaczyc maluszka juz do szpitala , no i zeby psychicznie mnie wspierac podczas porodu

no nic psychicznie sie nastawiam, ze wróce i bede miec "rozwalone " dziecko
bo z babcia  nie umie sie normalnie bawic tylko głupie miny do siebie stroja , albo piszcza, wrzeszcza...
bede musiala przywołąc go do pionu i juz .. a babcie odstawic :P do jej pokoju

juz dzis mi sie kolo brzucha kreciła , chciała glaskac :P wrrrrrr
ale niech sobie nie mysli, ze bedzie mi tu siedziała nade mna i patrzyła jak karmie , albo zajmuje sie dzieckiem
 a juz na pewno nie dostanie dziecka do swojego pokoju , nie pozwole , zeby kolejne dziecko po 3 godziny bylo u niej na rekach 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 22, 2011, 13:11:46 pm
No to może jak będziesz codziennie słówko o pobycie swoich rodziców szeptała to może jakoś to się zakoduję w głowie męża i nie będzie robił dużych problemów ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 23, 2011, 12:47:21 pm
Heja dziewuszki :) Co tam u Was? taka cisza zapanowała :| jakie plany na weekend? Ja chyba będę leżeć do góry brzuchem. Dzisiaj posprzątam, zrobię małe zakupy, pranie już się suszy. Aaaa już wiem, prasowanie mnie w weekend czeka *;:
Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Wrzesień 23, 2011, 13:07:26 pm
lapu capu to u mnie sie odpoczynek nie kroi, bo mąż ma urodziny w niedziele. trzeba ogarnąc chałupe cos przygotować. A atk mi sie nei chce. Jescze rodzice i siostra to luz, bo rozumieja doskonale ze nie mam teraz sił an bieganie ale za tydzień mąż chce robic impreze dla znajomych. Czeka mnie zapiernicz w kuchni zeby pzrygotowac wsyztsko dla 10 osób. Mamy fajnych znajomych i lubie ich barzdo ale ja tearz padam na twarz o 21 i fizycznie nie mam siły na szykowanie tego wszystkiego a potem na dotrzymywanie towarzystwa do rana. Przeciez ja jescze caly czas na nogach jestem i do pracy chodzę a juz mi cięzko coraz bardziej. Swoich urodzn odprawiac nie bede na pewno  :nie:

dziewczynki poradźcie mi co kupic na chrzest synkowi mojej siostry? Mój mąz ma byc chrzestnym, damy kase ale chciałam coś jescze? Co daje sie chłopcom? Paulinka dostała od chrzestnych złoty łańcuszek i srebrny różaniec, a chłopcy?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 23, 2011, 14:08:24 pm
arika moze jakis album na zdjecia z chrztu ? moj mały dostał od chrzestnych kase i w zasadzie nic wiecej
od gosci róznie , ciuszki, kase ,
jest tez cos takiego co my dostalismy od druzbów w prezencie slubnym
taka ramka na zdjecia , z łądowarka, karta pamieci , gdzie zdjecia wklepuje sie do czytnika i w tej ramce pieknie jedno za drugim sie wyswietla
fajna pamiatka, a wiadomo, ze maluszkowi robi sie duzo zdjec i wszyscy chetnie je ogladaja;)

noooo torba poniekad spakowana , przywoze sobie od rodziców moja duza torbe, bo tu wszystko na scisk, no ale w razie czego wystarczy tylko wziasc torbe i jechac
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 26, 2011, 14:10:05 pm
Jak tam dziewczynki po weekendzie?
Arika jak minęła impreza rodzinna? na pewno było miło i sympatycznie, dałaś radę? No to za tydzień razem szykujemy imprezę dla znajomych, tyle tylko że ja swoją trzydziestkową :nie powiem: Zdaję sobie sprawę, że mi łatwiej bo przecież Ty po całym tygodniu pracy... pomalusiu i jakoś pójdzie, najważniejsze to wszystko wcześniej zaplanować...
Co do prezentu to ja bym się skupiła na pieniążkach albo na łańcuszku i do tego jakaś ładna kartka albo tego typu pamiątka-jest teraz wybór.
Dori jak wolne? spacery zaliczone? odpoczęłaś? a do lekarza moja droga to Ty się zarejestrowałaś? :P A właśnie, że będę wiercić Ci dziurę w brzuchu ;)
Juliasz wow jak Ty już jesteś bliziutko :| Strasznie nie mogę się doczekać Twojego synusia :lol: Ale spokojnie, niech się przypadkiem nie pośpieszy ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 28, 2011, 20:08:31 pm
dziewczyny jakoś weny na pisanie nie mam ....

mąż przyjeżdża za dwa tygodnie  :jupi:

Lapu capu przedłużony weekend miałysmy świetny  :tak: dużo spacerów,place zabaw,wesołe miasteczko i bawiland  :P  no i odwiedziny u braciszka ciotecznego ,chyba na nk wstawiłam jak dmuchawce obrabiali  :lol:
oj z tym lekarzem to sama jestem na siebie zła  *;:  ciągle cos innego w planach....ważniejszego... musze jeszcze zaliczyć gastrologa z Sarcią i kontrolne echo serducha  :tak:
a Ty to już tak spakowana czy jeszcze nie całkiem?jeszcze masz czas.ale ja to sie nie mogłam doczekac i ze 2 miesiące przed torba stała w szafie w przedpokoju  :rotfl:

Juliasz tylko daj nam znać jak najszybciej będziesz mogła jak juz synuś będzie na świecie  :tak:

Arika moja przyjaciółka to chrześniakowi sprawiła taka srebrną łyżeczke z wygrawerowanym imieniem  :) i cos tam pewnie jeszcze ale nie pamiętam czy kase czy coś innego...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 28, 2011, 22:14:15 pm
dori dziewczynie ode mnie z watku wysle wiadomosc i ona załozy watek ;) jest na forum w miare codziennie wiec mysle , ze da rade;)

u mnie torba tez juz spakowana;) ja juz w zasadzie gotowa :) nawet włosy umalowałam , tylko jeszcze brwi musze u kosmetyczki zrobic , ale jakos chwilowo nie mam z kim dziecka zostawic na te pol godziny

arika współczuje tych przygotowan , ja tez swoich urodzin w lipcu nie robiłam , remont mielismy, kasa szła na cos wazniejszego a i mnie sie nie chce balów dla meza rodziny wyprawiac ( i tak mnie maja w d....wiec po co )
a u rodziców bylam i flaszke postawiłam, bo poza mezem w zasadzie tylko oni złozyli mi zyczenia :P

na wyjezdzie coraz lepiej , nie wiem czy pisałam kiedys o moich konfliktach z bratem,, ale ostatnio moj mały smyk nieswiadomie skleja z powrotem nasze relacje i jakos czesciej brat z bratowa wyjda na podwórko jak jestesmy u rodziców i pogadaja , ostatnio fajnie sobie posiedzielismy
 
        mama mnie pytała czy ma byc ze mna w szpitalu po cc, czy ewentualnie zajac sie ma dzieckiem starszym
ale poki co ciezko mi cos powiedziec, bo w sezonie grypowym czasem zamykaja porodowke i tylko przez okienka mozna cos podawac, wiec bez sensu zeby jechała 50 km , nawet nie majac mozliwosci zobaczenia mnie czy pomocy

poza tym poprzednim razem pomoc w szpitalu ograniczała sie do podania mi dziecka do karmienie ( no i poniekad zle przystawili z mezem , bo sutki potem bolały jak cholera ) i gadania , ktore mnie irytowało...
bo ani ochoty nie miałam na smianie sie ani na zarty ... jak boli rana , to smiech jest zabójczy
a do noszenia dziecka to mi maz wystarczy:P

           no ale i tak na plus dla niej , ze potrafiła wnukowi powiedziec, ze tatus i mamusia najwazniejsi ...
wyczuła mnie dobrze, ze chce wpoic to dziecku jako swieta prawde i wspiera mnie w tym , za co jestem jej wdzieczna
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 28, 2011, 23:53:27 pm
Juliasz pierwszy raz słysze o zamykaniu porodówki w sezonie grypowym  :| :| :| 
a to w końcu mama nie będzie mieszkała u Was i opiekowała sie starszym aż wydobrzejesz?
a na brwi to ja chodze z Sarą  :tak:  same brwi bez rzęs to jakieś 10 min (nie robie zbyt ciemnych) a ona siedzi i sie bawi lub na nas patrzy  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 29, 2011, 09:47:03 am
No w końcu się odzywacie!

mąż przyjeżdża za dwa tygodnie  :jupi:
Super :jupi: Fantastycznie :jupi: to ile się nie widzieliście?
A dostałaś już okres? Pisałaś, że mąż akurat w płodne przyjeżdża więc tak mi przyszło na myśl jak przeszłaś tym razem- bezboleśnie czy jednak bez tabsów się nie obeszło?
Spakowana jeszcze nie jestem ale korci mnie strasznie :lol:
Wczoraj zapadła decyzja, że zostajemy na starym mieszkaniu. Nie ma co dłużej zwlekać, już by mi ciężko było zajmować się przeprowadzką bo wiadomo jak mąż w pracy to pasowałoby coś popakować, no i sprzątania więcej... Trudno, jakoś przeżyję to że do kibelka na pięterko muszę się wdrapywać :lol: Co do ceny też doszliśmy do porozumienia więc jest ok. W przyszłym tyg ma przyjść właściciel bo jakiś przeciek się w dachu zrobił bo na ścianie zaciek wyszedł. Mąż ma jeszcze ten pokój pomalować, trzeba przestawić pralkę, wtedy dopiero biorę się za pranie ubranek no i za pakowanie torby ;) Kurcze, mam nadzieję, że mój chłop zmobilizuje się i szybko ze wszystkim się upora bo już bym chciała mieć wszystko zrobione :/
 
Pisałaś Juliasz o bracie... przykro tak... sama mam dwójkę rodzeństwa i nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie usiedli razem, nie pogadali i zawsze jest kupa śmiechu. Rodzice mówią, że my to się chyba nigdy nie nagadamy. Mam nadzieję, że Wasze stosunki z czasem się poprawią, że pogadacie szczerze i wszystko zmieni się na lepsze.
U nas też położniczy był zamknięty w apogeum zachorowań na grypę.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 29, 2011, 12:10:16 pm
dori no podobno tak bywa jak grypa panuje, ze zamykaja oddział

a co do mamy, nie bardzo jest gdzie spac
zeby została dłuzej niz pare dni, a poza tym to ja chce pomocy tylko na czas mojego pobytu w szpitalu,
a potem dam sobie rade sama z mezem , ktory dwa tygodnie bedzie ze mna w domu , jeden przypadnie na szpital, drugi na pobyt w domu
a potem chce byc sama z dzieckiem./dziecmi,
. babciom mowie nie , bo wiecej z nimi nerwów niz pomocy
moja tesciowa to wykapana babcia irenka  z "przepisu na zycie "

no i mysle, ze musze sie nauczyc obcowac z dwojka wiec lepiej od razu na głeboka wode
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Wrzesień 30, 2011, 09:40:07 am
Lapu capu prawie rok sie nie widzieliśmy  :|  ale ten czas zasuwa  :|
okres powinnam mieć w przyszły czwartek-piątek  :P  czyli możemy sie załapać z odpowiednimi dniami na samo powitanie  ;)
od tamtej pory bólu nie było i proszków nie brałam  :tak:
oj,ja już bym dziure w brzuchu wierciła mężowi o te malowanie  :lol:  bo ja taka w gorącej wodzie kąpana  :lol:
a dlaczego sie chcieliscie wyprowadzić z tego mieszkania bo już nie pamiętam?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Wrzesień 30, 2011, 09:51:25 am
O rany rok :| straaaasznie dlugo ale będzie niesamowite spotkanie :marzyciel: i te motyle w brzuchu :marzyciel:
Ale super, że już Cię nie bolało, oby i tym razem tak było.
Dlatego myślę, że w tym tyg właściciel zrobi z dachem a za malowanie mąż weźmie się w przyszły weekend-tak bym przynajmniej chciała...
Chcieliśmy się wyprowadzić bo miał nam podnieść czynsz. Domek mamy nie za duży ale jednopiętrowy i kibelek jest tylko na piętrze i trochę to uciążliwe latać tam co chwilę (zwłaszcza teraz) a potem z dzieckiem to też nie będzie za wygodne, czy ja przesadzam? Już sama nie wiem. Ale trudno, przeżyję już. Do czynszu też się jakoś dogadaliśmy, będzie dobrze.
A zmieniając temat, to poszłam Dori w Twoje ślady, jestem nałogowcem Inki :lol: Pychota!

Byłam wczoraj na wizycie. Mam brać magnez. Tak to wyniki w miarę ok, cholesterol trochę podwyższony :/ i coś w moczu nie halo więc powtarzam badanie w pon ale lekarka powiedziała, że jak nic nie wykryli to pewnie to jakieś śladowe zanieczyszczenie czy coś takiego.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Wrzesień 30, 2011, 14:08:29 pm
łapu capu no z tym wc to masz przekichane , ja do swojego ledwo sie moge dowlec w nocy

             no ale dobrze, ze wiesz na czym stoisz

cholestrerolem sie nie przejmuj, zawsze w ciazy jest podwyzszony
ja nawet miałam sporo podwyzszony i na kardiologii mi diete chcieli zalecic hahaha
ale ginka mi powiedzialą,, ze co poza ciaza byłoby patologia, w ciazy jest zazwyczaj norma
i cholesterol jest podwyzszony bo organizm grmoadzi tłuszcze , zeby moc w nich rozpuszczac hormony ciazowe
no i miala  racje, jak po ciazy zrobiłam badania kontrolne , to juz wyszedł w normie

dori to ty rok czasu meza nie widziałas ???
jejju ja bym sie czuła jak dziewica przed przytulaniem , po roku bez zblizen :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Wrzesień 30, 2011, 18:37:16 pm
Hej dziewczynki
Ale miałam okropny tydzień. Najpierw od poniedziałku mase nieprzyjemnych spraw w pracy a od 2 dni mam chora Paulinke. dopadł ja mocny katar a jak ona ma katar to my mamy przerabane. Nie śpimy od 2 nocy. Co chwile jeczy wołając "katalek, katalek". Wim, z esie męczy i wygląda jak 1,5 nieszczęścia ale nie mam dla niej lekarstwa od tak a nie moge jej non stop nosa czyścić. Mam dość i najchetniej bym sie ewakuowała spac  :( I jakos weny do pisanai nie miałam w tym tygodniu.
dori Rok czasu  :wow: O jeju kiedy to zleciało. Mąz Sarci nie pozna  ;) Kochana  życze ci aby sie udało ale tez martwię jak ty sobie poradzisz sama z brzuchem  :( Nie bedzie ci lekko. Jescze wsyztsko an twojje głowie bedzie i zakupy i praca i dom.
lapu capu Domek sie pewnie znajdzie jak nie bedziecie szukać. Olej to tearz faktycznie i zajmij sie przygotowanaimi. Jak przyjdzie mała na świat będziesz miec i tak cały dom na głowie przewrócony  :lol: Co do kibelka to ja mam jeden poziom ale teraz na wczasach mieliśmy łazienke na 1 pietrze i powiem jedno przeklinałam równo na te schody  :lol: Jest to uciążliwe musze przyznać. Dobrze, że chociaz sypialnia była obok. Jak mała podrosnie to może juz zdążycie cos zmienić  ;)

edit:
Hop, hop dziewczyny co słychac?
juliasz Daj znak zycia, bo pomyslę, że juz na porodówce jesteś. Jak sie czujesz psychicznie i fizycznie na dniach praktycznie. Ja sie teraz masakratycznie boje porodu   :(  Juz wiem co mnie czeka
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 03, 2011, 14:23:26 pm
hej hej;) jestem jestem
no z przerazeniem mysle, ze ledwo dwa  tygodnie zostalo;)
cesarki sie boje i nie boje zarazem , wiem co mnie czeka, wiem jaki bol, bardziej sie boje powrotu do domu po zpitalu
jak zachowa sie starszy syn, czy nie bedzie znow na mnie obrazony ze musialam go zostawic, czy go tesciowa nie rozpusci (zwłaszcza, ze ostatnio zrobił sie troche krnąbrny ) , czy go tatus nie bedzie klapsami za wariacje czestował ( teraz to ja go chociaz bronie i meza opieprzam) a on zawsze jak mu zle to woła mnie tak załosnie ..mamusia, mamusia...
no i jak bedzie wygladac aklimatyzacja małego
nie powiem ,ze sie nie boje  o zdrowie maluszka... niby w brzuchu w porzadku, ale bywa ze dopiero po porodzie cos tam wychodzi .. marze , zeby było spokojnie jak z igorem
boje sie o laktacje, czy ruszy , czy znow bede koszmar przezywac...
duzo tego
poza tym troche zapomnaialam juz pdostaw opieki nad noworodkiem i bede musiala wszystko sobie przypominac

a jedyne za czym bede tesknic , jesli chodzi o ciaze, to ruchy ..strasznie mi zal, ze to juz ostatni raz ...
poki co jedyne co mi bardzo dokucza to spanie
no tak mnie boki bola, ze krece sie w nocy po kilkanascie razy zmieniajac pozycje
ie wiem czy to kosci bola, czy naciagniete miesnie, czy jakies wiezadła ?

no i stresuje mnie fakt, ze nie moge dostac sie do gina , niby on sam mowił kiedys, ze moge meza podesłac po zwolnienie i on wypisze , ale wizyty umawia sie u jego zony, a ta twierdzi, ze bez zbadania doktor nie wypisze mi zwolnienia , wiec musze byc na wizycie ,
w pracy nikt mi na dwa tyg. nie da zajec, bo potem ide na macierzynski
no i mam zadzwonic jutro wieczorem czy sie cos zwolniło, pewnie mi powie, ze nie i dupa zbita
a ostatnia wizyta i mielismy termin porodu ustalac
w dodatku w wymazie z pochwy wyszła mi candida sake, jakis szczep grzybka, ( choc stanu zapalnego nie mam) i antybiotyk powinnam chyba przed porodem wybrac
a jak pojde na wizyte dopiero tydzien przed samym porodem, toz nie zdaze
no i powiem szczerze, ze boje sie , ze porod zacznie sie wczesniej i nie uda mi sie w ogole na wizyte dostac :(
ze tez akurat ten ostatni raz tak wyszlo... zadzwonilam tylko pare dni pozniej po wizycie ostatniej i juz miejsc nie było na wizyte 5 pazdziernika
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 03, 2011, 23:09:34 pm
juliasz to do kitu masz z tym lekarzem. Chodzisz prywatnie, czy na NFZ? Jesli prywatnie to bym była zła. Jka to nie może wypisac L4 kobiecie, która jest juz na ostatnich nogach. chyba dziecko rozumie, ze do pracy nie możesz wrócić nawet jesli czujesz się sparwnie. Jak sie zacznie to co? Kóry szef sie zgodzi na takie coś. Chore, chore i współczuje. Ja od swojego usłyszałam oststnio "Jka bedzie pani chciał L4 to prosze zadzwonic. Wypiszemy, nie ma problemu" z Paulinka tez miałam od strzału.
No i skoro juz tak sobie piszemy, to naprawde nie podoba mi się,z e twój mąż jest taki ostry dla Igorka. Nawet jesli mały ma swoje za uszami to nie powinien go tak karcić. Nie ładnie robi. Dzieci wszystko sobie koduja i kedys on bedzie to pamietał te wsyztskie klapsy  od ojca. Wiem jak to jest jak nerwy ponoszą, bo sama czasem nie mam cierpliwości do fanaberii mojej córci ale kurde klapsów sie u nas nie stosuje i stosowac nie bedzie. Nie wiem może powinnaś z nim porozmawiac tak poważnie.
Teściową sie nie martw. Nie sądzę zeby małego rozpuściła przez kilka dni. Poza tym przed naszymi starszymi pociechami duże wyzwanie. Na pewno poczuja sie odepchniete jak pojawi sie rodzeństwo. Jak wrócimy ze szpitala to musimy sie nauczyc wynagradzac im ten brak mamy. Łatwo nie bedzie i on na pewno Igi bedzie "uciekał troche do babci".
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 03, 2011, 23:27:15 pm
arika prywanie chodze, problem chyba nie w samym lekarzu, bo on kiedys sam mowił ze meza moge podesłac po zwolnienie
co w jego zonie, bo z nia sie umawia wizyty
a ta ostro twierdzi, ze lekarz musi mnie przebadac zeby wydac zwolnienie bo inaczej bym prokurator mu sie do d.. dobrał gdyby cos
cos swiruje, nie bardzo rozumiem kobiete
rozumiem, ze sie zdupiłam i zadzwonilam pare dni pozniej niz zwykle umowic wizyte , ale myslalam, ze dla stałych pacjentek , zwłaszcza na koncówce ciazy to miejsca maja na wszelki wypadek , bo koncówka to i co dwa tygodnie sie czasem chodzi
ehhhh''

co do meza , ja juz nieraz mu tłukłam do głowy
ostatnio widze lekka poprawe... nawet raz przeprosił małego
ale i tak mniej ma cierpliwosci niz ja, a sam był bity przez ojca , wiec ..... no nie musze dopowiadac jakim rodzajem uczuc mu kiedys syn odplaci .. on swojego sp. juz ojca nienawidzi
i tłumacze mu to , ze mały tylko jego tak nie słucha i to sa efekty klapsów i krzyków...
na moj krzyk reaguje natychmiast i potrafi posłuchac

co do uciekania do babci, ,,,
duzo z dzieckiem rozmawiam i prosze go zeby mi pomagał i był ze mna
zeby nie dał sobie wmowic, ze mamusia go nie kocha bo ma mmniejsze dziecko
i ze nie musi przesiadywac w pokoju babci, bo ja mam obowiazek, ze ja licze na niego i bede bardzo szzesliwa jesli bedzie przy braciszku mi pomagac
efekty sa takie, ze mi mowi, ze nie zostawi mnie samej, ze bedzie boryska kolysac ;) , bedzie mi pomagac itp
dzis mnie wzruszył bo  na placu zabaw takiego maluszka nagle zaczał głaskac po głowce...

 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 04, 2011, 09:22:35 am
juliasz twoja postawa jest super wzorowa  :tak: Widac, że masz świetny kontakt z synkiem. Ale czy babcia serio mogłaby mu powiedziec,z e mamusia go mniej kochac bedzie  :wściekły: Nie, to sie w glowie nie mieści  :( Co do męża to tak jak mówisz mały mu sie odgryzie, bo dzieci jak sama wiesz sa madrzejsze niz nam się wydaje. Gdzies tam w srodku w tych małych głowkach koduja wszystko i potrafia wyciągnąc w momencie gdy najmniej się tego spodziewamy.  wierzę, ze sobie poradzisz ze wszystkim ale męża tęp  :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 04, 2011, 11:42:13 am
tepie , tepie :) tego jełopa ... no niestety w genach po ojcu objał co najgorsze ... i chyba nie do konca ma tego swiadomosc , ze zle robi

a babcia taaaa ... jak byłam na poczatku w szpitalu nagadała dziecku, ze jestem głupia , a kuzynka meza powwiedziała dziecku ,ze jestem gamon
miło było usłyszec takie słowa:P po powrocie
a dziecko duze, wiec juz powtózyło kto mu tak nagadał
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 04, 2011, 14:40:09 pm
juliasz No nie. Jak tak można dziecko nastawiać przeciwko matce. Ja bym chyba opierdzieliła je z góry na dół.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 04, 2011, 22:16:10 pm
arika były czasy, ze było gorzej
nazywała mnie macocha , mowila do synka, ze cyt. "ta starucha ci krzywde robi"....ehhhh szkoda gadac
gdzies tam w głebi jej troche juz nawet wybaczylam tej głupoty , ale troche sie boje ze znów swira dostanie jak sie drugie pojawi i bedzie rywalizowac ze mna o wzgledy dziecka
       opierdzielic sie jej nie dało, bo maz stal za matka nie za mna.. kazali mi traktowac to jako zarty
bylo mineło, nie chce wracac

moj młody dzis niefortunnie mi sie z reki wyrwał jak go prowadziłam do pokoju i stalo sie po raz pierwszy od 3 lat cos co mi normalnie serducho wyrwało prawie z piersi , beznadziejna ze mnie matka:(
poslizgnał sie na panelach i tak nieszczesliwie walnał policzkiem w mały stolik , ktory mamy w salonie, ze prega sina pod okiem a zasinienie do samego oka dochodzi , az sie boje jakie bedzie mial oko jutro
normalnie serce mi staneło jak zobaczyłam jak wstaje z podłogi, krew z nosa sie leje , a pod okiem prega , przeciez gdyby troche wyzszy był stolik to by dziecko oko sobie uszkodziło

dzis to wyglada tak .....

(http://img202.imageshack.us/img202/5418/zdjcie004rb.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/202/zdjcie004rb.jpg/)

   
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 05, 2011, 16:26:15 pm
juliasz nie martw sie o małego. Na dzieciakach goi sie jak na psach  ;) To nie twoja wina. Mi niedawno Paulinka upadła na dworze. Trzymałam ja za reke a ona sie potkneła i tak nieszczęśliwie wyrżnęła w chodnik,ż e omal zębów nie wybiła. Krew sie lała jakby świniaka zażynali. Ryczała biedna cała droge do domu a ja razem z nią. W domu patrze a ona ma 1 i 2-ke górna wykrzywioną. No i po kilku dniach wszytsko sie zagoiło. Też miałam wyrzuty sumienia. Takie rzeczy sie zdarzają i bedą zdarzać. Jescze zobaczysz jak bedzie dwóch urwisów w domu. A stolik na czole odbity (i to szklany) mieliśmy  nie dalej jak dwa tygodnie i obydwoje byliśmy w pokoju  :tak:
Co do twojej teściowej to słów mi brak. A mąż to chyba ci za dużo oparcia w tym temacie nie daje co  :uścisk:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 05, 2011, 16:46:54 pm
no nie daje , nie daje, teraz i tak jest lepiej bo przyjał postawe obojetna ...
przynajmniej mi nie marudzi ze sobie drzwi do pokoju zamykam , a co niby mam zycie na pokaz prowadzic, zeby tesciowa wiedziała co robie, co mowie itp?
mam w nosie jego nawyk do otwartych na cala szerokosc drzwi, ja potrzebuje intymnosci , jak ktos chce wejsc to niech puka

dzis troche gorzej to wyglada u igora, sine zrobiło sie pod okiem , ta prega zbladła

no i na dodatek sie rozkatarzył na maxa...
musze sie bronic zeby nie złapac kataru od niego , bo bedzie jak bede musiala na cesarke isc z katarem:P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 05, 2011, 21:24:28 pm
juliasz Właśnie teraz spojrzałam na twój suwaczek i jestes juz w 38 tc. Ale to zleciało  :) Oj uważaj na ten katar faktycznie  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 05, 2011, 23:56:10 pm
ojjj zleciało:)
w piatek mam ostatnia wizyte , ustalimy kiedy cc sie zrobi:)

naszła mnie przed chwila masakryczna ochota na sledzie po kaszubsku, ale i innymi bym sie zadowoliła
maz mowi , ze za pozno zeby gdzies leciec
wiec zazartowałam, ze jak w poprzedniej ciazy miałam ochote na sledzie na koncówce to na drugi dzien cesarke mialam:) ( tylko wtedy planowo pojechalam do szpitala a wieczorem przywiozł mi sledzie bo mi sie strasznie chciało, rano cesarka... )
no i sie wystraszył, ze przeciez on balkonu nie skonczył, i dopoki nie dostane sledzi to mam nie rodzic hahaha

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 07, 2011, 10:29:09 am
juliasz Czyli co klamka zapadła i na 100% bedziesz miec cc? Ja myślałam, że jescze sa szanse na PN.
lapu capu Co tam u Was Dziewczynki  ;)

Ale pogoda sie spierdzieliła. Brzydko, zimno, deszczowo. Czas się zwijac na L4. Brzuch mi coś ostatnio twardnieje. Juz biore magnez 2x dziennie. Mam wizyte 17-go ale chce ja przełożyc na połowe przyszłego tygodnia. Juz chyba nie dam rady przełazic całych 5 dni po 8h  :nie:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 07, 2011, 11:31:29 am
arika sama lekarzowi powiedzialam, ze nie bede jednak chyba ryzykowac pn
oni , lekarze uwazaja , ze jak tam w brzuchu nic nie namacaja to endo juz nie ma
a poczytałam na necie , ze ciaza tylko uspiła endo , ale nie zrobiłą zadnego czary mary ze to znikło
i po jakims czasie dziadostwo wraca
wiec po co mam ryzykowac, ze za jakis czas zaczne miesiaczkowac i w koncu trzeba bedzie i tak isc na ta operacje i tak...
a tak to ja poprosze go zeby sprawdzili mi dokladnie brzuch i wycieli nawet zrosty po endo ,
a i w macicy cos jest co mnie niepokoi,,,
poprzednim razem jak otworzyli brzuch to moja ginka powiedziałą , ze cos tam jest , ale nie bede ruszac tzn wycinac, bo pani ( czyli ja ) nie bede juz rodzic naturalnie to nie bedzie mi to przeskzadzac ????
ale co to bylo to nie mam pojecia
bylam tylko wsciekla, ze na zas podjeła decyzje za mnie , ze nie bede rodzic naturalnie nigdy
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 09, 2011, 20:10:35 pm
Heja dziewczynki :)
ja dosłownie na sekundę bo nie mam netu w domu, nawet nie nadrabiam w czytaniu :( Mój mąż wymyślił, że zmieniamy dostawcę i tym sposobem czekamy na modem. U mnie ok. Niuńka mała w brzusiu szaleje a w domu ściany pomalowane, pralka przestawiona, może jeszcze uda się wykładzinę na piętrze wyczyścić w tym tyg :jupi: To tyle u mnie w skrócie.
Mam nadzieję, że wkrótce zawitam na dłużej i w końcu! doczytam co u Was słychać.
Buziaki :papa:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 10, 2011, 10:38:31 am
juliasz Juz za tydzień bedziesz miec swoja kruszynkę  :brawo: To jest ten plus CC, ze nie ma nerwów kiedy się zacznie a drugi plus, ze nie boli w trakcie porodu. No ale boli po wiem jak się czułam po operacji brzucha. Niemniej jednak tak czy siak swoje trzeba przecierpieć.

Ja siedze w pracy i tak mi się nei chce jak jeszcze chyba nigdy. Zimno tu przeraźliwie brrrrrrrrrrrrrrrr
Dogrzewam sie farelka ale i tak mi palce stóp kostnieją
Bez tej farelki to bym miała tu góra 12 stopni
Neich to szlag! Jak mozna pracowac w takich warunkach  :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 10, 2011, 14:12:33 pm
arika o matko tylko sie nie zazieb , faktycznie warunki pracy do bani

no to jest plus cesarki, ze ma sie wszystko w miare pod kontrola:)
własnie ustalalam z tesciowa opieke nad starszym, powiedzialam , ze moja mama i tak przyjedzie, wiec po co ona ma brac urlop ( ma 2 zmiane ) skoro mama moja moze sie dzieckiem po poludniu zajac, a do poludnia bedzie z nim tatus,
bo odwiedziny i tak dopiero od 12 godziny, wiec nie ma szans zeby sie przedostał wczesniej na oddział
 tesciowej to chyba na reke bo sie jakos specjalnie nie napraszała, poza tym uznała, ze mam racje , ze wole jak mi mama moja cos do szpitala ugotuje , bo zna moj smak i ona to rozumie
maz jeszcze nie wie i pewnie bedzie zły , ze mama bedzie tu spała :P bo to znaczy, ze bedzie musiał pare godzin codziennie rano z nia siedziec w pokoju ,,,,
ale niech zobaczy jak to jest z tesciowa :P
ja jego matke przez rok musialam znosic bo wymysliła ze igor ma byc w jej pokoju  , tam sie bawic itp.
zadnej prywatnosci nie mialam ani intymnosci z dzieckiem

poza tym wiem, ze przy mojej mamie tesciowa nie odwazy sie strzelac głupimi tekstami do dziecka
nie bedzie mu opowiadac głupot ani mowic o mnie zle ...bo bedzie nadzór:)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 13, 2011, 11:16:42 am
Jestem juz w domku na L4 i dobrze mi  :]
Zaprowadziłam P. do przedszkola, które mała uwielbia i mam dla siebie 4h. PA jak wróci to jest tak zmeczona, ze idzie spac na 1,5-2h także mam luz  ;)
Co prawda kupe rzeczy chce porobic w domu dopóki jescze jakos dycham ale nie musze siedziec w pracy przez 8h w jednej pozycji.

juliasz Jak tam łóżeczko juz stoi, ubranka przyszykowane. Ostasni weekend w trójkę. Wyspij sie jak możesz, bo od poniedziałku czekaja cie nowe wyzwania
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 13, 2011, 14:06:56 pm
arika własnie spie do 10 , dzis do 10 30... dziecko sobie bajki oglada, probuje mnie wciaggnac w zabawe a ja spie, drzemie , cos tam mrukne pod nosem , pochwale choc nie wiem co chwale...hihihi ... zbieram energie chyba na pobudki nocne ( no i wiem ze z racji opieki i nad igorem w dzien nie odpoczne tez )

łozeczko jeszcze nie stoi, pokrowce z wózka nie poprane bo maz sie nie moze zebrac zeby to z piwnicy przyniesc :wściekły:
on zawsze ma czas , a potem w nerwach cały jak na ostatnia chwile musi wszystko robic

a pogoda akurat jest , to by materac z łoeczka ładnie wywietrzył sie z tego piwnicznego powietrza
dzis go chyba pogonie , bo na litosc boska w niedziele to ja ide na szpital i chce miec łozeczko złozone , zebym mogła ubrac je przed a nie jak wróce i bede miec dwojke do ogarniecia plus dziadków i odwiedzajacych:P
zreszta juz tescioej zapowiedzialam, ze urodzin nie bedzie jako takich, nie spraszam gosci, kto bedzie o igorze pamietał i przyjdzie to kawa plus ciasto ( i do domu:P) no i wolalabym zeby miedzy sobie sie dogadali zeby na raty przyjsc a nie wszyscy na hura bo okazja do picia wódki jest..
tylko, ze ja dwojki dzieci w jednym pokoju nie uspie a z pokoju tesciowej nie zamierzam korzystac bo by mi sie nie odkleiła od moich cycków i dziecka
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 16, 2011, 18:52:36 pm
juliasz Nie mam kompletnie weny na pisanie, ale cieplutko myśle o Was. Wracaj szybko w pełni sił z Boryskiem do nas. Na pewno sie denerwujesz więc oby wszytsko poszło zgodnie z twoimi planami. Trzymaj się  :przytul:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 17, 2011, 14:37:47 pm
Jestem w końcu, dostępu do neta użyczyła mi sąsiadka wiec nadrabiam szybciutko. Spartaczyli podłączanie neta, podłączyli do innego domu... słów brak...
Juliasz kochana czyli to dzisiaj!!! Trzymam mocno kciuki za Was i odezwij się jak najszybciej :)
Arika fajnie w domku posiedziec co? spokojnie, jeszcze masz czas na nadrobienie zaleglosci w domu teraz poki co to odpocznij i nabierz troche sily po pracy. No i co, masz dzisiaj wizyte czy przelozyłas? Jak idzie wybieranie imienia?
Dori już przepadła :lol: Wykorzystajcie ten czas na maksa kochana, nacieszcie sie soba :)

W czwartek mam wizyte w szpitalu, licze ze zrobią mi usg. Ostatnio dowiedzialam sie, że jesli ciaza jest wporzadku to robią tylko jedno usg takie szczególowe- na poczatku ciazy (kiedys byly dwa) No nie wiem, no chyba wiedza co robia, ale nie wydaje sie Wam to dziwne? nie wiem czy poprostu nie bede musiala isc prywatnie.
A wyniki mam w miare- było podejrzenie o jakies bakterie w moczu ale już jest wszystko ok, łykam magnez (ale jeszcze tylko jakies 10dni bo chce miec NP ;) ) no i żelazo. Dalej non stop mam zdrętwiałe dłonie, najgorzej jak zaczynają boleć stawy w palcach ale jakoś daje radę. Dzidzia szalej w brzuchu, najcudowniejsze uczucie na świecie :marzyciel: Zaczęłam pranie robić wszystkich rzeczy dla małej, czyścimy wykładziny ale trzeba to robić stopniowo żeby wszystko dobrze doschło, myślę że na weekend będzie już zrobione.
Szczerzę Wam powiem, że z jednej strony boję się porodu, tego bólu, że nie dam rady, że nie będę umiała karmić, że nie będę mieć pokarmu itd ale z drugiej strony już nie mogę się doczekać aż przytulę naszą Córcię... Ciekawe jakim tatą będzie mój mąż... jego tata zmarł jak mąż miał 3 lata, później tylko jacyś tam wujkowie pełnili rolę twardej ręki ale to już nie to samo... Dzieci go lubią i z wzajemnością, ale jak to będzie z naszym własnym?... będzie cudownie :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Październik 19, 2011, 18:55:25 pm
A co ma magnez do np? :) Może i mi się przyda dodatkowa wiedza :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 20, 2011, 13:27:55 pm
A co ma magnez do np? :) Może i mi się przyda dodatkowa wiedza :)
Magnez działa przeciwskurczowo a nie chciałabym mieć wywoływanego porodu tylko dlatego, że nie dostawiłam tabletek odpowiednio wcześnie ;) Tak mi też zresztą powiedziała lekarka w zeszłym tyg, no chyba że brzusio dalej będzie często się stawiał więc wyjścia nie będzie.

Byłam dziś na mega szybkiej wizycie w szpitalu z jeszcze szybszym usg :[ Wiem tylko tyle, że serduszko biję prawidłowo bije a Niunia ułożona jest główką do góry... noo zobaczymy czy się odwróci.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 22, 2011, 20:35:15 pm
łapu capu obroci sie obroci, ma jeszcze czas
arika gratuluje awansiku:)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 23, 2011, 12:47:27 pm
No jestes Juliasz :) Jeszcze raz gratulacje kochana :brawo: Ślicznego macie synusia :jupi:
A jak Ty się czujesz? jak minął pobyt w szpitalu no i jak Igorek zareagował na braciszka??
łapu capu obroci sie obroci, ma jeszcze czas
Mi się wydaje, że tego czasu już tak mało zostało... a tu jeszcze tyle rzeczy do zrobienia :| No powiem Ci, że lekarze tutaj są średnio przekonani czy się odwróci. Jak będę mieć cesarkę to rozpaczać nie będę bo to też ma swoje dobre strony, jedynie o karmienie się troszkę martwię bo to ponoć różnie z tym bywa, a jak jest u Ciebie?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 23, 2011, 13:16:05 pm
łapu capu z karmieniem sie udało
wszystko dzieki odpowiednim wskazówkom w szpitalu i zgromadzonej wczesniej wiedzy
pierwszego dnia wiadomo.. nie tylko dwie krople siary w cycach na dzien, to i przystawianie ciezkie bo mozesz tylko na wznak lezec.. ale siostry kieliszkiem dokarmialy nie butla wiec i tak dobrze
jak juz w nocy zaczełam se na boki obkrecac...a to było masakrycznie trudne to juz poszło..
na drugi dzien po poludniu, zdjeli cewnik i ze rozruszana bylamn niezle po nocy to udało mi sie usiasc i wstac,,, a potem to juz z gorki
drugiego dnia jeszcze dokarmiali mi dziecko, ale troche laktatorem probowałam ciagnac , tyle ze pare kropelek sciagalam..przystawialam małego tylko do pierso zeby ssal , chocby nic nie wyssał , zeby mozg otrzymał własciwy sygnał do produkcji mleka
3dzein... przystawialam, dodatkowo odciagałam recznie po kropelce do kieliszka zeby swoim karmic a nie sztucznym
no i na 4 dobe mleka bylo juz wiecej\\

reakcja igora bardzo dobra za brata dałby sie pokroic ale zlosc obraca na nas za to ze mniej sie z nim sila rzeczy bawimy i bywa ze nie słucha sie przekornie
a ja procz lekkich ciagniec rany czuje sie ogolnie duzo lepiej niz poprzednio
zeby szybciej do siebie dojsc trzeba duzo krecic sie juz w pierwszej dobie
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 23, 2011, 20:40:08 pm
O rany, faktycznie trochę trwa to rozkręcanie laktacji... mam nadzieję że jakby u mnie doszło faktycznie do cesarki to nie będą małej dokarmiać butlą :( no i że jakoś sobie z tym poradzę :marzyciel:
Nie ma się co dziwić Igorkowi, przecież to ogromna zmiana w jego życiu i musi to sobie jakoś na swój dziecinny sposób ogarnąć.
Juliasz, bardzo bardzo się cieszę że jest u Ciebie lepiej niż poprzednim razem :brawo:
A co z endo? znaleźli coś?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 23, 2011, 21:17:34 pm
co do endo..lekarz stwierdzil ze jesli była gdzies to wycieli ja z blizna, nic poza tym nie znalezli...
jesli bylo cos wielkosci lebka od szpilki to znalezenie tego bylo wrecz niemozliwe...
a byc moze do takiego roziaru sie zmniejszyla podczas ciazy..

wyjdzie w praniu... jak zaczne miesiaczkowac

dokarmiaja przez pierwsza dobe bo kobieta po cc rzadko ma pokarm
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 24, 2011, 14:59:02 pm
co do endo..lekarz stwierdzil ze jesli była gdzies to wycieli ja z blizna, nic poza tym nie znalezli...
Super  :jupi:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 24, 2011, 21:13:21 pm
super bedzie jak nie wroci juz nigdy;):):)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 25, 2011, 12:58:07 pm
No może i nie wróci ale póki co jest sukces ;)

Dziewczyny, co u Was? co tu taka cisza? Nie ma Dori- rozumiem, mąż przyleciał na urlop, Juliasz- ma zawrót głowy teraz choć i tak na chwilę wpadnie, a co z Tobą Arika??
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 25, 2011, 13:02:18 pm
ja tu jestem jak starszy drzemie i mlodszy ssie cyca
jedna reka pisze ale daje rade;0

w domu juz spokojniej
igor chyba sie przyzwyczaił ze musi czasem ustapic
a dzis taka piekna pogoda ze nie wiem czy na spacer nie pojsc
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Październik 25, 2011, 15:29:01 pm
Witajcie kochane troche mnie nie było ale sledze  ;)
Pomimo tego, ze mam wolne to jakos go nie mam czasowo. cały czas jakies choróbska nam sie platają. Paulinka juz drugi tydzień siedzi w domu, bo ma katar kaszel. W ubiegłym tygodniu była u mnie siostra z małym 4 miesiecznym siostrzeńcem. Przekochany jest,  uwielbiam GO po prostu, a taki grzeczny, że jak mi sie drugie trafi w takim egzemplarzu to jestem od razu lepszej mysli. Więcej w kość daje starsza.
Ja jestem juz coraz cięższa, trudno mi sie schylac i chciałabym żeby mała mi chodzila do tego przedszkola a nie chorowała, bo bym miała chwile czasu dla siebie. Poza tym zaliczylismy we trójke wstretnego wirusa jelitowego. Ja przeszłam oczywiście najgorzej. Myślałam,z e sie wykończę z soboty na niedziele. Tak mnie wymeczyło, ze w nocy 7 razy siedziałam z głowa w sedesie. Do dzisiaj mam muła w żołądku i patrzeć na jedzenienie mogę  :(

juliasz Mały jest przesliczny. Powiedz jak mąż reaguje i teściowa. Cieszę się że czujesz sie coraz lepiej i że Igorek tak fajnie sie adoptuje w nowej sytuacji. Super, ze z tą endo wyszło tylko tyle, oby już nigdy cię nie nawiedziła. A o jakim awansiku piszesz  :lol: Ja ostatnio nie w temacie.
lapu capu No i jak tam u Was? Powoli wielkimi krokami zbliża sie godzina zero  ;) Masz już wszystko dla dzidzi? Jak się czujesz. Dopinasz jeszcze buty, bo ja to juz ledwo  :lol: Kurcze jednak latem z Paulinką było mi lepiej, zdecydowanie. Teraz jak bałwan bede wyglądać zimą.

Jestem bardzo ciekawa co tam u naszej dori, ale czekam cierpliwie aż do nas powróci, owocnie mam nadzieję  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 25, 2011, 17:07:45 pm
Oj biednaś Ty Arika była z tym wirusem :( Ja to przeszłam w 10tc... koszmar... potem 3 dni dochodzenia do siebie.
Coś często Was nawiedzają te choróbska  *;: chyba taka pora roku. U mnie też mąż był chory a ja jakoś tak dziwnie przeszłam przeziębienie bo miałam koszmarny katar ale tylko w nocy :|
Ze schylaniem się to jest strasznie ciężko, nie myślałam że aż to będzie wyglądało :lol:
Arika, ciągle wydaje mi się, że coś mi brakuje. Lada moment biorę się za pranie ciuszków więc po raz kolejny je przejrzę i się zastanowię :lol: Wy już macie doświadczenie, wiecie co i ile trzeba. A ja się ciągle zastanawiam, a może jeszcze sweterek, a może kurteczka itd :lol:Poluję teraz na jakąś fajną promocję pampersów a czasami można trafić np dwa w cenie jednego, czyli cena robi się całkiem fajna.
To Twój siostrzeniec ma już 4 miesiące?? rany jak ten czas leci :|
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 25, 2011, 20:43:36 pm
arika kochana , biedne jestescie z tymi wirusami...zdrówka zycze, zeby malenstwo jak przyjdzie na swiat nie było narazone na chorobska

łapu capu hahaha taki malenki brzuszek masz i ciezko ci sie schylic :):):) no wez no nie gadaj:)
 
maz reaguje szczesciem ( zaakceptował fakt ze ma drugiego syna ) ale i strachem ... boi sie przewinac małego bo taka kruszyna z niego
za to duzo mi pomaga...sprzata, gotuje, robi zakupy , pilnuje starszego ( no czasem kurwnie... ale sie zaraz uspokaja jak mu zwroce uwage zeby tak na igora nie krzyczał )
no i bywa ze to u niego na rekach borys szybciej zasnie niz u mnie
ja jako , ze ciagle mam go na cycu , az do przesady , bo siku nie mam kiedy zrobic
jak tylko odłoze go, to mi beczy ... to troche moze poirytowana tym jestem
i dlatego gorzej sie maluszek przy mnie uspokaja ..udziela mu sie widocznie
tesciowa dwa razy zajrzała i poki co mnie w pokoju nie nawiedza..
a jeszcze igor ja ostatnio babiszonem nazwał ( jak boga kocham ja go takich rzeczy nie ucze ) to juz w ogole nawet do starszego nie zaglada
maz zamyka drzwi i jest mega spokoj ... i tego własnie potrzeba przy cycu , bo stres moze zle wpływac na laktacje ( ponoc mleko słabiej leci wtedy )
no i igor dwa dni docierał sie do nowej sytuacji , a teraz juz mniej nerwow , mniej placzu ..
jak borys spi to go cały czas przytulam i sie z nim bawie
rozumne mam jednak dziecko..bo potrafi na długo oddac mamusie boryskowi
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Październik 25, 2011, 21:40:04 pm
łapu capu hahaha taki malenki brzuszek masz i ciezko ci sie schylic :):):) no wez no nie gadaj:)
No poważnie :lol: ciągle mi się wydaje, że ją zgniatam :lol: a założyć skarpetki to już mega wyczyn  ;)

Cieszę się Juliasz, że tak Wam się układa, że nerwy poszły precz no i że mąż tak się sprawdza! Mój ma dwie lewe ręce w kuchni hmm a może to jednak brak chęci?...
No nieźle Igorek powiedział o babci ;) dzieci łapią słówka nawet nie wiadomo gdzie, zwłaszcza te co nie powinny :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 26, 2011, 13:46:37 pm
najlepsze jest to ze igor chodzi i mowi ze mleczko  z cycusia jest obrzydliwe
jak pytam go kto mu tak nagadał
to mowi ze babcia
 :wściekły: :wściekły:
meza podejrzewałam bo on przeciwny temu zebym igorowi dała swoje mleko
a ja i tak sciagnieta siare zmieszalam z jego mlekiem
malo z piersi jadł to nieh skorzysta teraz przynajmniej
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Październik 28, 2011, 22:28:51 pm
juliasz, ale wiesz, że duże dziecko Twoje przeciwciała Ci po prostu strawi, bo już ma "szczelne" jelita? :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Październik 29, 2011, 21:16:05 pm
uu tego nie wiedzialam :) no szkoda :)
ale dziewczyny daja mleczko swoim starszakom ., wiec chcialam i ja;)
jakbym mu dolewała do sztucznego to by zjadł, bo by nie wiedział , a skorzystal by moze
 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 01, 2011, 12:05:22 pm
O rany jaka u nas cisza  *;: Nooo dziewczyny, co u Was?
Odwiedziłyście bliskich na cmentarzach? Smutne święto ale lubię je i żałuję że nie ma mnie dziś w PL.
U mnie bez zmian. Szkrab mój dalej głową do góry, w przyszłym tyg mam wizytę, zobaczymy czy mi powiedzą coś nowego.
Arika jak przygotowania? choroby już zażegnane?
Dori no jak po wizycie? Mąż poznał Sarcie? A jak Sara, wstydziła się taty?
Juliasz jak tam dzieciaczki? jak Ty się czujesz?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 01, 2011, 12:16:50 pm
u mnie w zasadzie w porzadku
ja sie juz dobrze czuje
gorzej z tym malutkiem moim , nie wiem czy cos jest na rzeczy czy jak
waga zaczeła powoli rosnac jak zołtaczka minela
ale za to zaczał robic kupy , co prawda zołte, ale z duza iloscia sluzu
a ja juz jem tylko buraczk, kasze i bułki pełnozaiarniste z maslem
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Listopad 02, 2011, 11:36:57 am

Dori no jak po wizycie?


nadal jest, problemy z wylotem z Wawy  :]  lotnisko zamknięte  :wściekły:
odezwe sie potem...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 02, 2011, 21:01:49 pm
dori Czekamy na relację. Ciekawe czy jutro uda mu się wylecieć.
juliasz Już nie pamietam tych problemów, ale to tak biegunkowo chyba no nie?

Ja dzis sie nie czuję za dobrze. Niby nic się nie dzieje ale jakas słaba jestem. Nie wyspałam się za bardzo w nocy. I chyba zaczyna mnie gardło boleć  :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 02, 2011, 22:18:50 pm
arika wyczytałam ze u noworodków  karmionych piersia to norma
taki sluz w kolorze kupki
gorzej jak jest przezroczysty ( odzielaja sie wtedy te pasemka od samej kupki)
ze nawet pieniste zielonkawe sa norma przy karmieniu piersia
ale ja jednak patrze na to jako objaw jakiejs nietolerancji
zrobiłam dzis mały test
nie jem nabiału od kilku dni i dzis od rana kupki takie normalniejsze byly
a po poludniu zjadlam 3 czekoladki ( ptasie mleczko) i dwa herbatniki ( w spisie skladników bylo mleko w proszku)
no i zaraz po nastepnym karmieniu kupka była znow zielonkawa
czyli wyglada na to, ze lepiej zebym nabiału nie jadla bo dziecko słabo go toleruje
jutro bedzie u nas pediatra to zobaczymy czy potwierdzi moja hipoteze

poza tym czuje sie fatalnie
niewyspana to pikus.. ale zrobiły mi sie hemoroidy po cc i tak cholernie boli , ze na tyłku usiasc nie moge
nie bardzo wiem co moge stosowac bo wszystko zakazane w okresie laktacji
w korze debu tyłek wymoczyłam i modle sie zeby pomoglo
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 03, 2011, 17:22:09 pm
Kupki, ulewanie, karmienie itd jakie to obce jeszcze dla mnie :| Rany, czy ja sobie dam radę? a najbardziej męczy mnie obawa czy ja rozpoznam jak coś będzie nie tak? :/
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 03, 2011, 21:05:36 pm
łapu capu
poczytaj wczesniej takie głowne zasady co do noworodka i tego co prawidłowe a co nie
a potem zawsze mozesz nas dopytac :)
reszta to juz instynkt
zobaczysz ze bedziesz tak sie bac o mała , ze przekopiesz wszystko, zeby sprawdzic czy wszystko w porzadku
to normalne, zwłaszcza przy pierwszym dziecku

http://isr.atspace.com/r9/p3/p31.htm
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 03, 2011, 22:28:12 pm
http://isr.atspace.com/r9/p3/p31.htm
Spoko, przeczytałam. W sumie to wiedziałam to i owo, chyba jednak zaczynam panikować :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 04, 2011, 17:41:43 pm
Kurcze ja juz sama zapomniałam jak to jest opiekowac sie noworodkiem. Przy pierwszym to miałam czas na poczytanie i dokształacenie sie a teraz czasu brak  :lol:
ale wiem z doświadczenia, ze matka to w sobie po prostu ma, także lapu capu nic sie nie martw opanujesz ta sztuke jeszcze zanim wyjdziesz ze szpitala. dziecko jest delikatne ale nie jest kruche i wcale nie tak prosto zrobic mu krzywde jak nam sie wydaje (chodzi mi tu o przewijanie itp.). Instynkt sam ci podpowie. Ja moge ci tylko doradzić żebys na poczatek zakupiła sobie pare bodziaków czy kaftaników zapinanych z boku na taka koperte, bo w pierwszych dnaich mozesz miec stres z wkładaniem czegos przez ta malusia główke.

Przykładowo
http://allegro.pl/body-koperta-promocja-roz-56-i1884665721.html

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 04, 2011, 20:37:53 pm
te  kaftaniki popieram :tak:
body czasem maja za duze wyciecie na głowe i moj okruch  ma szyje na wierzchu
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 05, 2011, 12:35:55 pm
Superowe te bodziaki. Kurcze, przeglądałam allegro ale nie widziałam ich a teraz to  już chyba nie będę dokupywać, sporo takich malusich rzeczy dostałam, trochę kupiłam, mam parę kaftaników. No trudno, ale może sobie poradzę ;)

Mój szkrab szaleje a brzuch mi rośnie jak szalony. Ubranka poprane, poprasowane, torba spakowana. Czas mi pędzi jak szalony i tak naprawdę wcale nie dłuży mi się ten czas ciążowy, czas leci strasznie szybko.
W czwartek mam wizytę, doczekać się nie mogę.



Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Karin w Listopad 05, 2011, 13:46:57 pm
U nas kaftaniki byly do luftu, plecy wiecznie na wierzchu, ja jestem milośniczka body  :D
A te kopertowe kupowałam w szczególności tez do lekarza, bo to było wygodniejsze, w szczegolności kiedy trzeba ubrac drące się dziecko po szczepieniu. No i na pierwsze dni rewelacja
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 05, 2011, 17:16:15 pm
U nas kaftaniki byly do luftu, plecy wiecznie na wierzchu, ja jestem milośniczka body  :D
Tak właśnie, spotkałam się już z tą opinią. Żałuję, że nie mam tych bodziaków. Hmmm muszę pomyśleć kto by leciał teraz z Pl do Irl...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 05, 2011, 18:29:59 pm
Karin Cenna uwaga z tym lekarzem, a wiesz, że o tym nawet nie pomyślałam :-)
Ja kaftaników troche uzywałam, bo moje dziecie było z lata, ale na wierzch zakładałam śpiochy takie tradycyjne i plecki były osłonięte.

lapu capu A u Was nie ma takich ciuszków. Kurcze kup sobie najwyżej 2 sztuki nie więcej. Zobaczysz, że w szpitalu Ci sie przydadzą  ;) A do noska polecam aspirator, bo taką gruszką to szybciej szlag cię trafi niż zadziałasz w razie potrzeby. Jesli masz jakieś pytanka co do ewentualnej wyprawki to dawaj. U Was w szpitalu pewnie sa inne zasady i macie więcej dostepnych rzeczy niz w Pl, może nawet i ubranka.

dori Kochana co u ciebie. Jesteście jeszcze we trójkę a może we 4-kę już  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 05, 2011, 20:24:29 pm
Arikatutaj nie ma takich bodziaków kopertowych, 1-wszy raz je widzę. Hurrra, koleżanka leci w tym tyg do Polski i wraca 20-stego więc ją poproszę o przywiezienie ich :)
Co Ty, wszystko trzeba mieć swoje w szpitalu: ubranka, kosmetyki, koszule do porodu, pampersy, wkłady poporodowe itd Nie słyszałam ani jednej złej opinii co do opieki i standardu ale to tyle.
Do noska kupiłam Katarek (to mi polecały kolezanki chociaz na opakowaniu jest napisane żeby stosować po 1-wszym miesiacu) i wodę morską w razie czego.

Wiecie co, spotkałam się ostatnio z opinią, żeby noworodka nie kąpać codziennie, najwyżej dwa razy w tyg. Trochę mnie to zdziwiło. Co o tym myślicie?

No i tak mi dzisiaj chodzi po głowie- jakie te kupki w końcu powinny być? bez śluzu i nie zielone. coś przeoczyłam?

Arika a jak zdrówko?

Dori
kochana tęsknimy za Tobą. Co u Ciebie?

Juliasz i co kupkowa sprawa już wyjaśniona? to faktycznie od mleka były te problemy, potwierdził to lekarz?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Karin w Listopad 05, 2011, 20:53:19 pm
Karin Cenna uwaga z tym lekarzem, a wiesz, że o tym nawet nie pomyślałam :-)
Ja kaftaników troche uzywałam, bo moje dziecie było z lata, ale na wierzch zakładałam śpiochy takie tradycyjne i plecki były osłonięte.

Arika
mnie chodzilo bardziej o to, że kaftanik czy koszulka zwyczajnie się zwijał tam pod spodem, dziecko nie było wygodnie, a np. do lekarza (Gosia urodzona w zimie) wolalam zalozyć rajtuzki, więc z body bylo idealnie,
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 05, 2011, 20:59:58 pm
łapu capu doktorka kazała mi na razie odstawic nabiał
zadnych owoców i warzyw na razie
wiec jade na bułkach z wedlina, dzemem, udkach z kurczaka i kaszzach
kupki zielone raz dziennie, dwa sie zdarzaja nadal
na jelita mamy osłonowo dawac dicoflor 30 i obserwowac czy jest poprawa
poki co kupki troche sie tylko poprawiły ale sluz nadal jest
zaczynam myslec, ze niewiele ma to wspolnego z tym co ja jem
raczej jego klad trawienny przejsciowo nie radzi sobie z laktoza
i tak jest o niebo lepiej , bo na poczatku to zmienialam pieluchy 3 po rzad czasem
a teraz to nie od razu po karmieniu strzela kupka, tylko po jakims czasie

kupka noworodka od smołki przechodzi stopniowo w taka koloru jajeczniy z grudkami
sluz o barwie przezroczystej nie powinien wystepowac no i zielone kupki moga swiadczyc o infekcji albo jakiejs nietolerancji , krew w kupce to juz od razu lepiej do lekarza biec

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Listopad 05, 2011, 22:29:20 pm

dori Kochana co u ciebie. Jesteście jeszcze we trójkę a może we 4-kę już  ;)
już we dwójke  :tak:  okresik był wiec na razie nici z trójeczki  ;)  nie liczac C oczywiście  :lol:

dziewczynki pozwólcie że sie troche ogarne , poczytam i wtedy bede juz pisać,ok?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 06, 2011, 13:45:59 pm
Jasne dori tak sobie myśle, ze teraz moze byc ci troszke smutno po wyjeździe męża, ale widze że już wpadłas w wir pracy. No na nude to raczej narzekac nie możesz. ciekawa jestem co postanowiliście z mężem, co do dalszych planów bo i oczywiście reakcji Sarci.

Dziewczynki jakos ostatnio sił mi brak na wszystko. Nie wiem o co chodzi ale jestem słaba i dosłownie nie mam na nic chęci. Mąż  wiadomo w pracy wraca to juz teraz ciemno a weekendy chodzi na studia podyplomowe. Moja mama na wyjeżdzie, teściowie teraz wpadna na kawę co najwyżej raz w tygodniu. Jestem umęczona, bo tu zakupy, tu obiad, porządki, tu mała cały czas coś potrzebuje. Z całego dnia mam chwile dla siebie wieczorem zazwyczaj po godzinie 20-21 i zostaje mi chyba godzina, bo padam jak nieżywa. Nie wiem co jest grane. Za oknem piekna pogoda, słonko świeci, powinnam miec energie a czuje sie jak rozładowana bateria. W dodatku P. chce cały czas byc z mamusią, ani chwili nie potrafi sie sama zabawić. Najlepiej żeby mama wymyslała zabawy, bo ona jak sierota przy tych swoich zabawkach stoi. Znudzona wszystkim. Mam stresa jak ja sobie poradze jeszcze z nowordkiem.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 06, 2011, 14:02:20 pm
arika moj igor ma tak samo , chociaz czesto sie bawi sam, to jednak najlepiej jak mu sie wymysla zabawy a najlepiej jak ty sie bawisz a on patrzy .. no sierota normalnie.. dzieci by mu sie przydały do towarzystwa to by sie szybko nauczył a tak to jakos malo kreatywny jest
ale powiem ci ze na poczatku było tylko ciezko z dwojka , teraz igor rozumie, ze ja trzeciej reki nie mam i jak karmie boryska to nie dam rady jeszce bawic sie w necie w kolorowanke , gdzie to ja mam klikac na kolory a on tylko patrzy

co do braku sił? a nie masz anemii?

dori ogarniaj sie i pisz do nas:)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 07, 2011, 12:48:23 pm
Nooo z dwójką musi być ciężko...
Arika a mąż to co tydzień ma zajęcia? Pomyśl, jak Ty to wszystko godziłaś jeszcze z pracą? szok, człowiek nie zdaje sobie na jakiś obrotach działa. Robiłaś badania? może faktycznie przydałyby Ci się jakieś witaminki? mi się wydaje, że to po prostu są uroki ciąży. Może te zabawy chociaż na leżąco wymyślaj? ;)
Juliaszno to trzymam kciuki, żeby dieta pomogła :)
Dori nie martw się, co się odwlecze to nie uciecze ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 08, 2011, 16:18:40 pm
Dzieki kochane.
Anemii raczej nie mam, bo na ostatnich badaniach było OK, chociaż spadła mi hemoglobina z 13 na 11.
Jestem ostatnio podziębiona, zatoki, gardło, wyleczyć sie nie umiem i pomimo, ze juz dawno pierwszy okres ciąży minął jestem non stop niewyspana.

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Listopad 08, 2011, 17:15:43 pm
arika, to już jest anemia ;) też mam i zdycham.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 08, 2011, 20:42:22 pm
W ciązy z Paulinka miałam duże lepsze wyniki nie zeszło mi poniżej 12. Matko jakiego ja powera miałam. Przeciez latalam do pracy prawie do 8-go miesiąca, kupowałam wyprawke latając po sklepach, wszystko mi frajde sprawiało a teraz ... szkoda gadac. Czuje się zmeczona, ciągle zdołowana i samej ze soba mi źle. A najbardziej mi żal mojej córci, bo nie mam siły jej non stop zabawy wymyślac. Ona sie przy mnie nudzi normalnie. Dobrze, ze chodziaż na te 4h 3xw tyg. pójdzie do przedszkolka. Może jak moja mama wróci to mi sie ciut poprawi samopoczucie.
Haszczus powiedz jak ty sobie radzisz z domem i z Wojtusiem

edit
lapu capu co u ciebie jak sie czujesz na ostatnich nogach  :] Pisz jescze póki możesz, bo przy małej to czasu Ci brak bedzie i jak to przy pierwszym dziecku nie da sie nie rozpieszczac  :lol: Ja mam teraz założenie, że będe całkiem inaczej podchodzić do usypiania, karmienia w nocy itp. Zobaczymy jak mi wydzie. Przyjaciółka moja ma tearz drugiego synka i jak mi opowiada jak było przy pierwsyzm a jak przy drugim to siedmiomilowy krok zrobiła do przodu  :lol: Pierwszego synka to non stop lulała w wózku, nawet nocami a drugiego nakarmi kładzie na brzuszek i mały spi, bez przebieranie pieluchy co 2h, pół godzinnego odbijania itd. 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 10, 2011, 16:59:22 pm
Noo ciekawe jak u nas bedzie :lol: Wiem wiem, najgorzej jak sie przyzwyczai do usypiania na rekach ale na poczatku chcialoby sie to malenstwo non stop trzymac w objeciach...
Bylam dzis na wizycie. Maluszke nasz dalej sie nie odwrócil, co nie bylo dla mnie zaskoczeniem bo tak mnie kopie na dole i głoweczke wystawia ze szok. W pon ide chyba na usg prywatnie bo tutaj w szpitalu nic sie czlowiek nie dowie jakie dziecko jest duze itd :wściekły: Za dwa tyg mam nast wizyte w szpitalu a za trzy, jesli nic sie nie zmieni, bedzie cesarka, to wychodzi dokladnie jakos poczatek grudnia. Jakis czas temu snilo mi sie ze kazali mi przyjsc 1.grudnia, ciekawe czy sie sprawdzi :lol:

Zamowilam te kopertowe bodziaki, ale sie ciesze :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 10, 2011, 18:24:52 pm
lapu capu a cesarka dlatego, ze maluszek nie odwrócony czy juz dawno temu miałas ustalone? Czekaj poczatek grudnia, to kiedy masz tak dokładnie termin?
Jeju ale to zleciało jeszcze pamietam jak cieszyłyśmy sie z twoich 2 kreseczek, przeciez to wczoraj było  :lol:
No jasne, że pierwsze dziecko to sie non stop by na rekach trzymało, na to nie ma mądrych  :lol: Przy drugim siła rzeczy, matka 4 rąk nie posiada  ;)
O bodziaczki zamówiłaś. No to super na pewno ci sie przydadzą na poczatek i tatusiowi, bo on bedzie chyba dużo sie udzielał jak bedziesz po CC, to mu ułatwi sparwę. Juz sie nie moge na Waszą maluszke doczekać. Zostane tu sama z brzuchem na te kilka ostatnich tygodni.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 10, 2011, 18:30:16 pm
wszysto zalezy jaki sie egzemplarz trafi
ja mam tak wymagajacy ze ciagle na cycu wisi i na rekach
na poczatku to ciagle poplakiwałam ze igora musze tak odstawic ;:(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 11, 2011, 20:43:58 pm
lapu capu a cesarka dlatego, ze maluszek nie odwrócony czy juz dawno temu miałas ustalone? Czekaj poczatek grudnia, to kiedy masz tak dokładnie termin?
Tak, cesarka dlatego że Niunia jest nie odwrócona a termin mam dokładnie na 8.12.
Faktycznie, zleciało strasznie szybko. Trochę mi się wlokło do ok 20t, potem jak byliśmy w PL to czas nagle jakoś przyspieszył. Ale i tak Twoja ciąża Arika leci mi najszybciej ;)

wszysto zalezy jaki sie egzemplarz trafi
ja mam tak wymagajacy ze ciagle na cycu wisi i na rekach
na poczatku to ciagle poplakiwałam ze igora musze tak odstawic ;:(
Taaaak to prawda ale może jak się będzie lepiej najadał to już tak nie będzie musiał ciągle być u Ciebie na rękach? A jak Igor przesypia noc? budzi się gdy musisz wstać do Bruna?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 12, 2011, 13:02:12 pm
igor spi z tata w drugim pokoju
czasem wnocy przybiega do mnie sie przytulic i bignie z powrotem na wyrko
no i rano od 5 30 juz jest u mnie

borys sie niby najada ale bywa niespokojny wieczorami i wtedy ciezko go polozyc
no ale  z czasem bedzie lepiej
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 14, 2011, 05:04:07 am
Kurde, spać nie mogę :[ Pożegnaliśmy wieczorem gościa, który był co prawda króciutko ale miałam ogromną nadzieję, że się wyśpię dzisiaj porządnie, czułam się zmęczona mimo iż gość raczej nie uciążliwy, a tu lipa :[
Wiecie co, męczę się okrutnie. Jakieś dłuższe chodzenie (czyli dłużej niż dziesięciominutowy spacer z psem) zwala mnie po prostu z nóg. No i brzuchol naprawdę mi urósł, czuję różnicę :lol: Podziwiam Was dziewczyny, że dajecie radę zajmować się jeszcze drugim dzieciem choć mam wielką nadzieję, że i ja będę musiała kiedyś sprostać temu zadaniu ;)
Jutro a w zasadzie to dzisiaj idę na usg. Doczekać się nie mogę, hmmm może dlatego spać nie mogę?

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 14, 2011, 11:14:44 am
Witajcie dziewczynki
lapu capu A jak myslisz czemu zapisałam P. do przedszkola  :lol: Mam 4h oddechu dla siebie, które przeznaczam głównie na zrobienie czegos w domu ale zostaja i przyjemności czyli forumowanie   ;) Teraz sie juz tak bedziesz czuła niestety, co tu gadac, końcówka jest uciążliwa. Nawet wyspac sie człowiek nie umie, bo tu gniecie tam uciska, ale juz niedługo poczujesz sie lżejsza i jeszce bardziej niewyspana  :lol:
juliasz No wiadomo,z e to od egzemplarza zalezy. Ale ja sobie sama zrobiłam pod góre z pierwszą córcią, bo np. zamiast uczyc ja spać w łóżeczku to mi szkoda było i spała miedzy nami. Potem juz oduczyc nie mogłam i jeszcze kilka grzeszków mam na sumieniu, czego bedę się wystrzegać tym razem  ;) A jak u ciebie z obowiązkami domowymi czy tesciowa podgotuje obiad dla wszytskich, pomoże ci ogarnąć dom?
dori Widziąłm Was na nk. ale S. podobna do taty i jaka szczęśliwa. Ogarnęłas sie już trochę? TĘSKNIMY  :cisza: Weź olej to nadrabianie,pisz co u Was, wciągniesz sie na bieżąco.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 14, 2011, 21:10:39 pm
Dokładnie, Dori jak przepadła na urlop męża tak coś wrócisz do nas nie może, chyba buja jeszcze w obłokach ;)

Arika, fajnie że P. chodzi do przedszkola. Nie ma jak zabawa z rówieśnikami, nauczy się czegoś nowego no i trochę wyszaleje. To prawda, ciężej się wsypać w nocy, ale muszę powiedzieć że mój szkrabek chyba ani razu mnie nie obudził. Pewnie że jak położę rękę na brzuchu to prędzej czy później da znać ale nie kopie tak żebym nie mogła spać a słyszałam że dziewczyny na to narzekają. 

Na usg wszystko ok, Niunia waży 2650, wszystkie wymiary w normie no i oczywiście, siedzi sobie jak na tronie :lol:

No ale jak robicie dziewczyny na początku ze spaniem? od razu dajecie do łóżeczka? bo na początku jak maleństwo tak często je to chyba dużo wygodniej mieć je koło siebie?... ;) kurcze, tylko jak później zadecydować że przyszedł moment przeprowadzki do łóżeczka?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 14, 2011, 21:18:59 pm
lapu capu Mam takiego plana łóżeczkowego  ;) Postawie łóżeczko obok naszego ale od strony łóżka pozostawie otwarte (bez szczebelków). Mała bedzie na wyciągnięcie reki ale nie miedzy nami. Jak sie tak da z łóżeczkiem to tak zrobie, bo jeszcze nie próbowałam.

No, no waga juz taka do wyjścia  :lol:

Byłam dzis na wizycie. Nie robił mi usg tylko przebadał. Wszytsko jest OK. Na koniec mówi tak: No to spotkamy sie w 34 tygodniu a na nastepnej wizycie rodzimy  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 14, 2011, 21:49:49 pm
Arika może to i dobry pomysł z tym łóżeczkiem?. Ale wygodnie będzie Ci brać Małą do karmienia? i tak będziesz musiała się podnieść :/ U nas też łóżeczko będzie koło łóżka, przy rozkładaniu sprawdzę Twoją opcję ;)
Na koniec mówi tak: No to spotkamy sie w 34 tygodniu a na nastepnej wizycie rodzimy  ;)
No i  jak się poczułaś? Poczułaś że to tuż tuż? ;) :lol: Super, że wszystko jest dobrze :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Innka w Listopad 14, 2011, 22:24:15 pm
łapu capu ja od pierwszego dnia kładlam Małą do łóżeczka. Z tym karmieniem nocnym to jest różnie. Moja budziła się najwyżej 2 razy i to zawsze o jednej porze. Mając 1,5 m-ca przesypiała całe noce i już w nocy nie karmiłam. Więc nie było potrzeby, żeby spała ze mną. Mam nadzieje, że teraz też tak będzie... pomarzyć dobra rzecz...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 14, 2011, 22:38:01 pm
ja igora odkladałam do łozeczka, właczałam karuzele i wychodziłam z pokoju
zasypiał sam bez mojej pomocy , bez smoczka itp..
no i cóz..przyszedł 6/7 miesiac , jak sie nauczył siadac to sie skonczyło spokojne spanie w łozeczku
w ogole nie dał sie odłozyc do łozeczka ,
zasypiał u mnie na rekach i dopiero mogłam do łozeczka go odłozyc
a jak juz stawał w łozku to i marudził kolo 4 zeby do nas na łozko go wziasc , bralismy bo chcielismy jeszcze pospac

teraz mały spi ze mna, bo tatus spi z igorem
wieczorem po kapieli odkladam go do łozeczka, ale o 3 w nocy po karmieniu zostaje juz ze mna
ostatnio spi w moim objeciu  , wtulony w cyce,
tylko w taki sposob ja moge potem po karmieniu spac, bo odłozony, choc obok mnie , to steka, kweka, marudzi , smoczek wypluwa po dwadziecia razy ..wiec jak mam tak ciagle go obslugiwac to mam dosc i biore kolo siebie i spokoj mam do 5 30 :P
igor wtedy przychodzi , bo tatus do pracy wstaje, wiec on juz nie umie zasnac

arika przygotuj sie , ze bedzie ciezko jak drugie sie pojawi na swiecie , Paulinka moze chciec zwracac na siebie uwage za wszelka cene
igor brata uwielbia, ale nie daje emocjonalnie rady z tym, ze przestał byc w centrum zainteresowania
i do poludnia jak jestesmy sami to mnie oszczedza, bo wie, ze 4 rak nie mam, musze braciszka mu przebrac, nakarmic itp
ale jak przyjdzie tatus to jakos emocje mu puszczaja i jakis zły sie robi i placzliwy o wszystko

tesciowa ? hmmm
siedzi u siebie , pomocna jest tylko w sprawach zdrowotnych ( pracuje w rejestracji w przychodni, wiec zawsze cos tam z lekarzem załatwi jak trzeba, albo recepte przyniesie )
poza tym nie wchodzi do nas zbyt czesto , a jak juz jest to pare zdan zamieni z igorem, na małego popatrzy z daleka
( no ale teskty "moje serce kochane " itp gada, a zawsze mnie to słowo "moje" wkurzało :P)
wiec generalnie nie jest zle
oferuje czasem pomoc , zeby wozek zniesc
a obiadów gotowac nie lubi, wiec nie dziwne , ze jakos sie nie rwie tu z pomoca
ja z mezem ustalam co jemy , staram sie im ugotowac, bo ja i tak na diecie wiec niewiele moge jesc to zawsze os tam sobie upichce na szybko
raz tylko kasze spalilam i garnek:P bo małego na zadanie karmiłam i zeszo wiecej z tym jak pol godziny
igor po cycu jak sie najadł puszczał cyca i spał
a ten owszem je a potem spi z cycem w buzi i sprobiuj mu wyjac to od razu wrzask
ogolnie ciezko mi bo procz sprzatania , to wiekszosc jednak na mojej głowie
maz stara sie pomagac, ale najwiecej pomaga bawiac sie po pracy z igorem  i gotujac jesli ja nie zdaze
jednego smyka kapie on, malenstwo kapie ja  , a ze trafił sie okruszek bardzo marudny i wymagajacy to i noszenie na rekach jest
no cóz, raczej ostatnie moje dziecko i chce dac z siebi jak najwiecej

dori wracaj;):)
łapu capu ciezko ojjj ciezko :) ale pozniej dopiero bedzie ciezko przez pierwszy miesiac przynajmniej;)

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 15, 2011, 09:47:50 am
juliasz Oj nie wyobrażasz sobie jak ja sie bardzo boje. Juz teraz mam cięzko z moja panną, bo jak pisałam kiedyś jestem na żądanie jej non stop. Jedyna chwila wytchnienia, ze sobie sama posiedzi to jak jej bajki włączę. Ona tez nie była łóżeczkowa. Wsyztsko było dobrze do 2 tyg. dziecko pieknie spało w łóżeczku, potem mi sie pochorowała, miała infekcje i sie zaczeło płacze, noszenie na rękach. Przez 3 tyg. nie umiała dojśc do siebie a jak juz wyzdrowiała to łóżeczko było  najgorsza karą. Usypiałam ja na rękach, potem delikatnie chiciałam przełożyc do łóżeczka a ta jakby wyczuwała szczebelki pod sobą, bo sie budziła i wrzask. Tak sobie myslę, ze bede musiała byc twardsza bo nie wyrobię.
Myślałam, że twoja tesciowa nie pracuje już i przynajmniej te obiady masz z głowy.

Ja zaraz musze sie wybrac do sklepu zrobic małe zakupy, potem cos na obiad. Nie chce mi sie wychodzic tak zimno. No i od wczoraj znów jestem chora. Ja juz sił nie mam dziewczyny. Pieprze te domowe sposoby leczenia. Wczoraj pytałam mojego gin co moge wziać na infekcje czego nie. Od dzisiaj wdrażam rutinoskorbin, moge krople do nosa jak dla dzieci, moge pastylki na gardło, apap. Jak mi nie przejdzie dał mi nazwe bezpiecznego antybiotyku. Lepiej wyleczyc infekcję, bo jak sie panoszy to jescze gorzej. U mnie juz 3 tydzień to trwa i mam dość. Spac w nocy nie mogę, a funkcjonowac musze.

innka To miałąs fajnie, ze ci przesypiała noce. Ja do roku co najmniej miałam pobudki w nocy. No i widzę, ze jestes juz na ostasnich nogach. Trzymamy kciuki
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 16, 2011, 20:47:48 pm
Ja na sekundę.
Arika, TantumVerde też możesz stosować. Zdrówka życzę :)

Arika, a czytałaś to?
http://zdrowie-kobiety.pl/forum/index.php?topic=4978.0

Kurcze, dodatkowe pranie mi się szykuje! Przekładałam wczoraj coś w torbie szpitalnej, ja się patrzę a tu jakiś tam kosmetyk Małej się wylał, większość na moje koszule :wściekły:

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 21, 2011, 12:24:55 pm
lapu capu Witaj w "donoszonej", ze tak juz odważę sie powiedziec ciąży  ;) Jak sie czujesz przed ostatecznym spotkaniem z małą  :]
dori Ja sie boję, ze ty już nie wrócisz do nas  ;( Co się dzieje???????????????????????
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 22, 2011, 13:04:02 pm
Oj Dori też o Tobie ciągle myśle, co z Toba??
Arika powiem Ci że zaczynam się bać jak to będzie, czy sobie poradzę a z drugiej strony już się nie moge doczekac :P Ale zleciało, a nie wierzyłam że tak czas zleci....
Ze względu na ten impuls pobudzający laktację chyba bym chciala zeby porod zaczal sie sam ale chyba tak sie nie da tutaj. W czwartek mam wizyte, zobaczymy czy cos ustala. Mi sie wydaje, ze kaza mi przyjsc za tydzien w czwartek na jeszcze jedno usg, jak sie nic nie zmieni to cesarke zrobia w piatek ale rownie dobrze moze mi powiedziec zebym zglosila sie w najblizszy pon. To takie moje gdybanie, zobaczymy pojutrze.
Moje dziecię tak szaleje wieczorami ze szok ale jakie to jest mega fajne :)
No ale żeby nie bylo za kolorowo...to maz ma problem w pracy z kierowca na zastepstwo i tak na spokojnie raczej ze mna w szpitalu nie bedzie mogl posiedziec, wszystko bedzie na szybkiego- tego sie obawiam...i az chce mi sie plakac ;( a umawial sie z chlopakami ale ludzie sa tacy nieslowni ;( a to jeden dostal prace na caly etat - no to powiedzmy ze on ma solidną wymowke ale drugi np powiedzial ze chyba nie bedzie mogl za meza jezdzic bo jego blizszy kolega w jakiejs innej firmie poprosil go o zastępstwo...  ;(
Ale dosyc zamartwiania sie... musi sie to jakos ulozyc...
Arika a jak Ty sie czujesz? wyzdrowialas juz? jak Twoje Malenstwo, daje znac mamusi?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 22, 2011, 13:12:58 pm
dori hop hop????

arika zdrówka zycze , obys zbierała juz energie na noworodka a nie traciła na chorobska

łapu capu o matko to juz za chwile
wiesz co zazdroszcze ci jednej rzeczy, ze bedziesz z dzieciatkiem sama , w sensie jedna sztuke bedziesz miec
w takiej sytuacji człowiek sie rozczulac moze , rozpieszczac maluszka, nerwow nie ma az tak duzych
mi ten pierwszy okres zakłociła tesciowa , nie da sie tego nadrobic , ani odrobic
a teraz musze dzielic czas na boryska i igorka
 w efekcie ktos musi byc pokrzywdzony
nie mam tyle czasu ile bym chciała zeby z ta laktacja sobie poradzic
gdybym miała tylko boryska to klade sie i cały dzien ssiemy z cyca
ale jak borys za długo wisi przy cycku  to mnie irytacja bierze ze z igorem nie moge spokojnie sie pobawic
a do tego jeszcze jakis kryzys laktacyjny mam a maly coraz bardziej leniwy przy piersi
spac to by tu spal chetnie ale z jedzeniem juz gorzej
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 22, 2011, 14:56:44 pm
Rany Juliasz mogę sobie tylko wyobrazić jak Ci jest ciężko, jak musisz byc zorganizowana i myśleć na wyrost jak towszystko pogodzić :( Naprawdę jestem przeszczęśliwa i doceniam to, że będziemy po szpitalu w domu we dwie, no i mąż jak to się wszystko jakoś jednak ułoży.
Juliasz ale dasz sobie radę, nie poddawaj się z tym karmieniem, Borysek weźmie się w końcu za porządne ssanie, może taki ma mały żołądeczek i w jego przypadku musi jednak to wszystko dłużej potrwać? Siły Ci życzę, z całego serca :głaszcze:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 22, 2011, 15:24:02 pm
juliasz Mnie czeka to samo co ciebie, dzielenie czasu na dwoje i tez będę siedziec sama dopóki mąż z pracy nie wróci. Oby tylko mi dzieciaczki nie chorowały to jakos damy radę.

Powiem Wam, ze ja nie przepadałam za karmieniem. Sa kobiety które to uwielbiają ale mnie to meczyło. Paulinka była z tych dzieci co często jadły nawet i co 1,5h non stop 24h na dobę. Byłam po pewnym czasie juz tak zmeczona, ze padałam na twarz. Jak skończyła 4 miesiac to kombinowałam z dodawaniem kaszek do mleka z nadzieją, ze naje sie bardziej i bede miec więcej czasu pomiedzy karmieniami ale gdzie tam, jadła po prostu mniej. No i potem przyszedł taki kryzys laktacyjny, że tego mleka miałam coraz to mniej, ona płakała, bo ciagle głodna. Próbowałam sie ratowac laktatorem ale to co ściagałam to było na 1/3 porcji a jak przyszła pora karmienia to miałam normalnie puste cyce więc ona płakała bo jej nie leciało. W końcu przeszłam na modyfikowane. Nie dałam rady dłużej ani psychicznie ani fizycznie.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 23, 2011, 13:23:24 pm
arika ja gdybym nie meczyła piersi i nie sciagała takiej dawki zeby na raz zjadał ze 100 ml to bym padła chyba ze zmeczenia
bo on sobie jadł co pol godziny , i za kazdym razem tylko 40 wysysa
wiec spanie przy piersi jest bo na 40 długo nie pospi
a teraz sciagam ile moge z piersi , jak po piersi jeszcze marudzi ( zmienie pieluche, odbeknie i nadal maruda) to daje te 60 co nie dojadł i spi przynajmniej ze 2 godziny
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 24, 2011, 12:17:10 pm
Jestem po wizycie. Termin cesarki to 5 grudnia, za tydzień w poniedziałek :|
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 24, 2011, 13:10:52 pm
łapu capu najwazniejsze ze wiesz na czym stoisz
szkoda ze mała sie nie odwrociła głowka w doł

zycze zebys miała mimo wszystko duzo pokarmu od razu i nie podawaj smoczka w szpitalu
do 6  tyg dziecko powinno nie wiedziec co to smoczek,
niestety bardzo zaburza mechanizm ssania
ja w szpitalu sporadycznie, ale w domu czesto dawałam jak juz nie mogłam wytrzymac tego ciagłgo ssania ( piersi bola na poczatku ) no i jak na pocatku było dobrze ze ssaniem tak smoczek nam popsuł
dopiero teraz jak troche wiekszy jest i buzia wieksza to juz lepiej z tym

a tak nawiasem, bedziesz miała prezent na mikołaja :):):):) :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 24, 2011, 15:27:21 pm
No szkoda, ale wiesz sama, że cesarka też ma swoje plusy ;) Lekarz proponował mi przekręcenie dziecka w brzuchu ale się nie zgodziłam. Boże, jakby się jej coś stało to bym chyba umarła...
No i mam nadzieję, że z tym karmieniem jakoś pójdzie... ponoć namawiają na butle w szpitalu jak są jakieś problemy z karmieniem ale już sobie naszykowałam strzykawki jakbym musiała się ich prosić, tylko żebym coś kolwiek miała pokarmu... no nic będę walczyć.
Fajny ten prezent, żeby tylko zdrowa była...


Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 25, 2011, 18:33:25 pm
Dziewczynki nie było mnie teraz w domu przez 2 dni dopiero dzisiaj dopadłam kompa i od razu sprawdzam co u was  ;)
lapu capu Ja bym tez se nie zgodziła na takie przekrecanie dziecka  :nie: Moja kolezanka rodzila synka świadomie cesarka, bo tak sie bała, ze małemu przy porodzie mogłoby sie coś stać. ciąża była upragniona in vitro więc ja rozumiem. Wszystko bedzie dobrze, wyliżesz rany, rozkrecisz laktacje. Nie wiem czy u was jest ale spytaj połoznej, lekarza jaka maśc możesz stosowac na popekane sutki. Może sie przydac w pierwszych dniach. U nas stosuje sie Bepanthen. Mozna go potem wykorzystac do smarowania pupki dzieciatka. Polecam, bo miałam z tym problem w szpitalu.
juliasz Ja znów podałam smoczek w szpitalu, bo bym nie dała rady małego ssaka trzymac przy piersi non stop takie miała poczucie ssania i w jej przypadku nic to nie zaburzyło  :) Przeciez nie mozna sie dac zwariowac z drugiej strony i słuchac płaczu dziecka non stop.

Dziewczyny czy Was tez tak meczyły zaparcia. Ja juz umieram normalnie. Nic nie pomaga czopki, sliwki. Po kilku dniach przechodze koszmary w toalecie. Normalnie mini poród, boje sie ze dziecko urodze i nic  :wściekły:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 25, 2011, 21:52:55 pm
arika sprobuj łyzke oleju na czczo wypic

ja z igorem w ciazy raz tak miałam
niestety bez rekoczynów sie nie obeszło , inaczej bym chyba kamien urodziła

teraz miałam spokoj, za to po porodzie brrrrr cały tydzien sie nie mogłam załatwic
w koncu hemoroidów dostałam i tylko za pomoca czopków sie mogłam załatwic
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 27, 2011, 00:06:20 am
Arika nie pomogę Ci w tej sprawie :( ja to nawet przy dodatkowych tabletkach żelaza odwiedzam regularnie kibelek.
Bepanthen tez u nas jest ale wczesniej juz kupilam w PL Alantan Plus bo bardzo mi go kolezanka polecała. Jak sie nie sprawdzi to piernikiem bede męza wyganiac do apteki :lol:
Juliasz mam nadzieje ze u Ciebie troszke sie poprawilo z karmieniem. Zaraz lece na drugi wątek to doczytam :)
A Dori jak nie było tak nie ma dalej :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 27, 2011, 12:58:07 pm
alantan plus jest super na odparzenia dupci
przyda sie na pewno

na bolace brodawki polecam tez maltan
nie trzeba zmywac przed karmieniem

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 29, 2011, 21:38:15 pm
Jaka tu u nas cisza  *;: Juliasz już po drugiej stronie, Dori sie nie odzywa wiec wyglada na to że tylko my Arika to zostałysmy :|
Co słychać nowego?
Ostatnio strasznie mnie bierze na spanie w czasie dnia, no po prostu muszę sobie uciąć drzemkę bo jestem nie tomna i oczy mi same lecą. A tak to wszystko bez zmian, od czasu do czasu-raz, dwa razy dziennie- chwyci mnie jakiś skurczyk albo poczuje podbrzusze a tak to nic sie nie dzieje.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Listopad 29, 2011, 23:07:18 pm
łapu capu spij ile wlezie
pozniej nie dane ci bedzie;)

poza tym organizm magzynuje energie na porod i okres po porodzie
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Listopad 30, 2011, 10:34:00 am
lapu capu Tak, tak juliasz święte słowa mówi  :lol: Śpij, kochana ile masz ochoty. Czyli co 5-go już bedziecie razem. No chyba, ze wcześniej sie coś zacznie samo od siebie  ;) A dasz znac jakimś sms-kiem  :) Już sie nie mogę doczekać twojej niuni  :) I co tylko ja tu zostanę. Może przyjście na świat twojej dziecinki  zmoblizuje ciocie dori aby do nas wróciła.

A ja tez jestem taka ni w kij ni w oko. Nic mi sie nie chce robic a przydałoby sie w końcu podokupywac te rzeczy, których mi brakuje, posegregowac ubranka, naprawic wózek, bo mi sie coś spierdzieliło w stelarzu. Jakos za nic sie zebrac nie umiem. Niby mam dużo czasu ale niedługo święta a potem to juz róznie może być. Przynajmniej ten wózek muszę zakupić.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Listopad 30, 2011, 13:51:02 pm
A dasz znac jakimś sms-kiem  :)
Dam dam, już o tym myślałam ;) Numeru od lata nie zmieniłaś? Ja zmieniłam ale spoko, napiszę że to ja :lol: Niestety mms nie dam rady wysłać bo nie wiedzieć czemu nie dochodzą (nawet w punkcie facet nie potrafił pow "dlaczego"...) ale smska na pewno jakiegoś skrobnę. Oj cały dzień będzie w napięciu bo nie wiadomo o której mnie położą... Zaplanowanych jest 6zabiegów, mogę być 1-wsza a równie dobrze mogę być ostatnia... Jeszcze tylko kilka dni...aż mi się płakać chce jak sobie pomyślę, że córcia w końcu będzie z nami, że w końcu się doczekaliśmy...

Arika, nooo faktycznie, po Świętach to już różnie może być u Ciebie... Rób sobie chociaż jedną rzecz na dzień/dwa z tych co napisałaś, będziesz spokojniejsza i nie będą Cię męczyły wyrzuty... bo sama wiesz, niedługo zacznie się szał przedświąteczny i rzeczy do zrobienia tylko przybędzie...

łapu capu spij ile wlezie
pozniej nie dane ci bedzie;)
To samo mi powtarza moja mama, o dziwo! bo odkąd pamiętam długiego spania u mnie w domu to być nie mogło :[
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Grudzień 01, 2011, 00:35:11 am
Może przyjście na świat twojej dziecinki  zmoblizuje ciocie dori aby do nas wróciła.
trafiłas w dziesiatke,caly czas o tym mysle nawet jak tu nie zaglądam i nie pisze  :tak:
to juz za chwile!!  :marzyciel: trzymam mocno kciuki
a i ty Arika sie niedługo szykuj  :)
ależ ten czas zleciał  :|
Juliasz rozkoszny ten Twój Borysek  :marzyciel:



przepraszam dziewczynki że tak znikłam,wybaczcie.nic złego sie u nas nie dzieje,wszystko ok tylko jakos sie tak po wyjeździe męża zebrać nie mogłam.wypadłam z rytmu pisania  :lol:  fajnie było  :marzyciel: ale zaciążona nie jestem.no coz będziemy dalej próbowac na świeta lub w styczniu  ;)  Sara przyjeła tatusia naturalnie jakby nigdy nie wyjeżdżał  :| już pierwszego wieczoru było ''kocham cie tatusiu''  :lol:  ale rownie szybko sie przystosowała że go nie ma  :|  mowi że tata ma samolot i pojechał do pracy,pieniążki zarabiać na jej prezent  :lol:  żeby nie była tylko taka ''zimna ryba'' jak ja  :nie powiem:  ja nic a nic nie jestem romantyczna i tęskniąca  :]  aż wstyd sie przyznać....

poza
tym nie moge w dzień pisac bo dzieci maja taką faze teraz na bajki i piosenki z laptopa ze chowam go żeby nie widziały i jest wtedy spokój.a wieczorem padam.Sara chodzi teraz później spać  :[  chyba będziemy rezygnowac ze spania w dzień (nadal 2 godz,łącznie ze mną i kotem :rotfl:)
tylko nie wiem jak to bedzie podczas drugiej zmiany bo C wychodzi okolo 20.30.

a i jeszcze w wolnych przedpoludniach przed przyjsciem C chodzimy do szpitala.dostałysmy sie na leczenie zaparć na oddziale.robią od razu wszystkie badania na co którejs wizycie jak na to reaguje organizm.jest przebadana wzdłuz i wszerz.a tak grzeczna ze pani doktor prezent jej osobiście kupiła  :|  nawet przy pobraniu krwi nie jęknie.

dlatego zalatana jestem i musze jeszcze doczytać co u Was dokładnie i na drugim moim wątwczku.
ale wracam i bede sie starac pisac regularnie  :tak:

a 5 grudnia własnie tez idziemy do szpitala więc będe myslała o tobie Lapu capu  :tak:

kochane jesteście dziewczynki ze sie o mnie martwiłyscie i czekałyście cierpliwie  :onajego: :całus:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Grudzień 01, 2011, 11:44:05 am
dori Jak sie cieszę, ze jesteś  :całus: Bałam się, że przepadniesz  :( Wiem jak to działa  :tak: Jak masz przerwe troche to potem człowiek sie troche odzwyczaja od pisania. Tak jak można sie odzwyczaic od wszytskiego. No powiedzmy sobie tak, byłas na odwyku forumowym ale czas wracać  :lol: Nie przejmuj sie nadrabianiem na drugim watku, bo powiedzmy szczerze i tak nie dasz rady zczytac wszystkiego, a powoli ci streścimy. Pokaz sie tam jesli jescze tego nie zrobiłaś, bo dziewczyny cały czas sie o ciebie upominają  :)
Kurcze to ja mam z Paulinka ten sam problem zaparciowy i mozna to leczyć? U nas myslę jest to taka blokada psychologiczna teraz, pare razy wycierpiało sie dziecko podczas ostrego zaparcia i teraz sie boi siadac na nocnik, kaze sobie pieluche założyć. Nie umiem sobie z tym pordzic ale też nie chce jej stresować. U nas ze spaniem tez różnie. Ma dzień, ze jest padnięta i usnie a ma taki że nie śpi i potem o godz. 18 już tak marudzi, ze czasami ją wczesniej kąpiemy i kładziemy.

lapu capu Nie zmieniłam nr  :] Będę zaszczycona jak dasz mi znac i moze nawet uda mi sie pierwszej założyć twój watek gratulacyjny  :bobas: :yahoo:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 01, 2011, 21:19:25 pm
Dori w końcu :jupi: :jupi: Fajnie, że jesteś :)
Ale masz dzielną córcię, że tak dzielnie znosi te badania i wizyty. No chyba rzadko się zdarza żeby tak mały dzieciaczek nie płakał przy pobieraniu krwi :| Mój mąż do tej pory przeżywa badania okrutnie :lol: I jaka fajna pani doktor... aż trudno uwierzyć, że są tacy lekarze...
No i jak leczenie? stwierdzili coś czy na razie robią tylko badania?

Hmm jak dziecko przekonać do robienia kupek na nocniku?? Nie znam żadnych sposobów, dorosły się męczy i ciężko sobie poradzić a co dopiero dziecko :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Grudzień 05, 2011, 14:58:03 pm
czy już wiadomo czy Lapu capu tuli córcie w ramionach?  :marzyciel:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Grudzień 05, 2011, 20:57:52 pm
miała dzis tulic
ja tez czekam na wiesci
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Grudzień 05, 2011, 22:26:21 pm
He, he szukajcie a znajdziecie  :lol:
Dopiero teraz miałam chwile, ale dowiedziałam sie niedawno  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 11, 2011, 13:04:24 pm
czesc dziewczynki :)
w piątek wyszlysmy ze szpitala. ale jest zamieszanie ;) wszystko kreci sie w okół Majusi. Zwariowalam na jej punkcie, co tu duzo gadac :lol: co prawda noce sa ciezkie, mała ewidentnie nie lubi spac *;: prawie non stop jest przy piersi a spi tylko na rekach bo jak ja odloze to za raz sie budzi i płacze. nad ranem ma dluzsze spanie bo ok 4godziny. To jest normalne? nie sadziłam ze tak ciężko może być dziecku w nocy a moze ja cos zle robie?
CC przeszlo super choc w szpitalu dostalam nie złego pietra. Później tylko do nocy strasznie mnie meczylo po tym znieczuleniu ale co tam, bylo minelo. Teraz juz chodze normalnie i rzadko kiedy czuje ze bylam cieta.

Nooo Arika teraz na Ciebie czekamy :) a później na Dori ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Grudzień 11, 2011, 13:31:56 pm
łapu capu ciesze sie ze cc zniosłas dobrze
to wszystko zalezy od organizmu

strasznie sie ciesze , ze córcia stała sie centrum waszego zycia :)
dziecko zawsze wywraca swiat do gory nogami:):):)

a co do nocek, niestety to jest norma, mało jest dzieci ktore wiekszosc nocy przesypiaja
w nocy organizm matki wydziela najwiecej prolaktyny odpowiedzialnej za produkcje mleczka
a poza tym ten pokarm jest tłusciejszy pozwala dzidzi przytyc ładnie

co do wiszenia na cysiu, nie odmawiaj tego małej, widocnie te dzieci pocesarkowe potrzebuja wiecej czułosci i maminego ciepełka
moj smokiem do tej pory pluje , woli cysia
idz za instnktem a dasz dziecku to co potrzeba , nawet kosztem czasu dla siebie
przy drugim dziecku juz bedziesz miała dylemat komu wiecej czasu poswiecac i nic juz nie bedzie takie proste
naciesz sie kochana mała , twoje poswiecenie bedzie procentowac pozniej jak zobaczysz te oczka pełne miłosci do ciebie
apropos moj do tej pory nie zasnie bez cysia, nawet po butli gdy wiem ze najedzony, musi pocysiowac
no i moj tez mało spi , zwłaszcza w dzien , w nocy juz lepiej , cysia tylko podstawie i spimy

my jutro mamy szczepienie ..brrrr az sie boje tego ryku , toz to malenstwo jeszcze takie małe miesnie ma , gdzie to kłuc  , ehhh
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 11, 2011, 14:02:43 pm
O nie nie, nie mam zamiaru odmawiac jej ani sekundy przytulania czy jedzonka.

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Grudzień 11, 2011, 23:18:12 pm
to czekamy na zdjecia tego cudenka;):)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 13, 2011, 16:30:12 pm
Dziewczyny czy Was tez tak meczyły zaparcia. Ja juz umieram normalnie. Nic nie pomaga czopki, sliwki. Po kilku dniach przechodze koszmary w toalecie. Normalnie mini poród, boje sie ze dziecko urodze i nic  :wściekły:
Dołączam do grona :[
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 15, 2011, 19:39:22 pm
Arika jak się czujesz? co słychać?
U mnie jakoś tak... chyba hormony dają mi się we znaki, jestem pełna obaw, rozterek, wątpliwości i ciągle ryczę :(
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Grudzień 15, 2011, 21:13:53 pm
łapu capu przytulam
doskonale cie rozumiem , chyba wiekszosc z nas tak przezywa polog i proces  adaptacji noworodka
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Grudzień 15, 2011, 21:34:19 pm
Dziewczynki przepraszam za cisze. Mam ostatnio jakis kiepski czas i nastrój. Co chwile cos sie wali. A nawet mi sie pisac nie chce.
Czuje sie już bardzo zmęczona. Najgorzej jak zbieram ciągle porozrzucane rzeczy z podłogi. Jak mam się schylic to jakbym robiła przysiady z 15kg obciążeniem. Wybrałam się ostatnio do centrum miasta na małe zakupy. Złaziłam i nic nie załatwiłam a nogi mi do tyłka wchodziły. Stop takim wycieczkom, teraz zostaje mi tylko net na dokompletowanie wyprawki. Mam co prawda sporo rzeczy ale wiekszośc to letniaki a potrzebuje przeciez zimowe. Na ostatniej wizycie usg tydzień temu mała ważyła 2300g, jest odwrócona juz główka w dół. Mam ostatnia wizyte wyznaczona na 5 stycznia a potem już czekam na moja myszkę. Z imieniem nadal się wahamy. Jak nie znajdziemy nic innego to bedzie Liwia. Paulinka juz cały czas trajkocze o siostrzyczce. Przykłada mi rękę do brzucha, bo jej pokazałam, ze tam jest nóżka i cieszy sie jak czuje małego stopaczka pod swoja rączką  :)

lapu capu Z czasem malutka sobie wyrobi swój tryb spania i bedzie ci lżej. Poczatki sa naparwde cięzkie, ale tyle na nią czekałaś, ze nie dziwię się, że zupełnie straciłas głowę. Tak ma być i tyle. Olej wszytskie porady i poradniki. Rób tak jak uważasz i jak Ci serce dyktuje. Każde dziecko jest inne i ty jako mama wiesz najlepiej co dla niego najlepsze.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 16, 2011, 17:45:49 pm
Arika  już całkiem blisko u Ciebie, skoro masz tylko jedną wizytę zaplanowaną :| Taaak zaczyna się ten najcięższy okres ciąży u Ciebie, malusia już co raz więcej waży. A tu przy starszym dzieciaczku nie da się nic nie robić... Będziesz miała kogoś do pomocy po porodzie? Fajnie jak się ma rodzinę tak blisko...
Moja córcia pod koniec 36t ważyła 2600 a urodziła się z wagą dokładnie 3490.
Czyli Paulinka już czuje jakąś więź z siostrą, fajnie :)
A co do imienia, jajku nigdy takiego nie słyszałam! ale fajne, podoba mi się :)

Taaaak staram się zachować zimną krew i nie popadać w jakieś stany depresyjne i lęki. Najgorsze jak się mała nie może przespać i nie wiedząc czemu kwękoli co 15minut, staram się jej nie brać od razu na ręce, czasami udaje jej się jeszcze zasnąć.
Dziś odpadł kikutek z pępka no i przybrała 200g- była położna- zważyła ją.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Grudzień 17, 2011, 23:50:16 pm
lapu capu Kochana mała już Cię ćwiczy  :lol: Takie kwekanie to najczęściej zwróc na mnie uwagę  :lol: Oj miałam identyko z Paulinka i cóz ci mam powiedzieć. Spała wszędzie ale nie w łóżeczku. Najlepiej na rękach a im była większa tym spała mniej. W dzień to były takie drzemki 20 minutowe po jedzeniu i potem kwęk "Mamusia weź mnie na rączki". Do dzisiaj jest bardzo wrażliwa, wymaga nieustannej uwagi i najlepiej jak świat sie kreci wokół niej. Czasami sobie myślę czy gdybym była twardsza to teraz by bawiła się więcej sama. Ale chyba ma taki charakter. Od malutkiego trzeba było do niej gadac i ugotowanie zupy to była męka. Dzisiaj jest cały czas mamusia pobaw się ze mną. No i tak się kręci ale może kiedys bedziemy miec lepszą wieź mama-córa  ;)

Co do pomocy to pewnie wpadna teściowie raz w tygodniu i raz moja mama. Większość czasu musze sobie radzic sama.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 21, 2011, 17:16:37 pm
Hmm żeby to się tak dało na zapas wyspać...  :lol: U nas bez zmian ale żyję nadzieją że to spanie Majki w miarę szybko się unormuje :lol:
Dziewczynki, rzadko włączam teraz kompa więc korzystając z okazji że już jestem życzę Wam zdrowych, spokojnych i szczęśliwych Świąt oraz wspaniałego Nowego Roku :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Haszczuś w Grudzień 22, 2011, 01:08:01 am
czesc dziewczynki :)
w piątek wyszlysmy ze szpitala. ale jest zamieszanie ;) wszystko kreci sie w okół Majusi. Zwariowalam na jej punkcie, co tu duzo gadac :lol: co prawda noce sa ciezkie, mała ewidentnie nie lubi spac *;: prawie non stop jest przy piersi a spi tylko na rekach bo jak ja odloze to za raz sie budzi i płacze. nad ranem ma dluzsze spanie bo ok 4godziny. To jest normalne? nie sadziłam ze tak ciężko może być dziecku w nocy a moze ja cos zle robie?

Nic źle nie robisz, dziecko gdzieś po miesiącu zauważa różnicę między dniem a nocą. jak będziesz w nocy szeptać, światła zbyt mocno nie świecić itp to wkrótce się unormuje, tak samo jak karmienie nie co 3 minuty :) Prawie wszystkie przez to przeszłyśmy, dasz radę :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Grudzień 23, 2011, 10:42:32 am
kurcze,dziewczynki a ja z pisaniem znowu do tylu  :zawstydzony:

poczytałam co u Was i lece dalej....


Lapu capu trzymaj sie kochana  :tak:  będzie z czasem coraz lepiej i lżej  :tak:


Zdrowych i Spokojnych Świąt Wam życze !!!
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Frysiulka w Grudzień 23, 2011, 11:56:52 am
Witam .
Ja również przechodziłam endometriozę.
W 2000 roku , torbiel endometrialna, w 2005 r wykryto u mnie podczas laparoskopii pojedyncze ogniska endometriozy. Endometrioza stopień I/II . Leczenie diphereliną przez 3 miesiace . Ale ciazy brak .
A do czas :-).
Po 12 latach walki o dziecko i życiowymi perypetiami , jestem w ciązy.
ciąza naturalna w 2 cyklu starań z nowym partnerem :-).
Cuda się zdarzają :-).

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Grudzień 23, 2011, 13:06:57 pm
frysiulka witaj wsrod nas;)
gratuluje fasolki:):)

wesołych swiat dziewczynki ;):):)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Grudzień 25, 2011, 14:56:42 pm
Dziewczynki wczoraj nie wyrobiłam dopaść kompa. Wigilia była u nas i jak zawsze zamieszanie na całej linii.
Wszystkiego dobrego dla Was i waszych rodzin zdrowia, radości i spokoju.

Frysiulka Po 12 latach aż cięzko uwierzyć, ale bardzo bardzo gratuluje i pisz tu tak często jak możesz  ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Frysiulka w Grudzień 27, 2011, 17:42:42 pm
arika troszke czekania bylo , ale w końcu sie udalo :-).
Czujemy sie swietnie , maluch daje o sobie znac kopniakami :-), brzuś rosnie ...czyli jest supcio  :]

Dziekuję za przywitanie :D
Rozpoczęlam 5 miesiąc :) , już z gorki  :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Frysiulka w Grudzień 27, 2011, 17:47:36 pm
Juliasz to juz nie taka fasolka , a brykający maluch  :D
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Grudzień 27, 2011, 22:31:30 pm
frysiulka wybacz, dopiero pozniej spojrzałam na suwaczek, a juz brakło czasu zeby edytowac ;)

tych kopniaczkow zazdroszcze
tego mi najbardziej brakuje
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Grudzień 28, 2011, 22:11:14 pm
jak tam dziewczynki po świętach? objedzone ?   ;)  prezenty dla dzieciaczków fajne?

my strasznie zadowolone,święta cudne,mikołaj był i prezenty udane.

mam jeszcze wolne ,dopiero po sylwku do pracy  :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 30, 2011, 15:11:26 pm
Witaj frysiulka i gratulacje ogromne  :brawo:

A mi święta minęły tak szybko że nawet tak naprawdę nie po świętowałam. Majka dalej ma kiepskie spanie *;:

Dori
to się wybyczysz :D jakieś plany? wycieczki? czy raczej odpoczynek w domku?
Arika toś Ty w super formie jak dałaś radę zorganizować Wigilię :tak:
 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Grudzień 31, 2011, 17:04:26 pm
            SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU DZIEWCZYNKI !  :drinkuje:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Grudzień 31, 2011, 19:51:22 pm
Najlepszego dziewczynki moje kochane :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 01, 2012, 14:59:58 pm
Witam Noworocznie Dziewczynki i wszystkiego dobrego dla Was.
Oby na tym wątku było nas coraz to więcej szczęsliwie wygranych z endo  :)

Nie odzywam sie ostatnio bo ciagle jakies choróbsko. Jesteśmy cała rodzinką na antybiotykach. Nie wiem co to jest ale nie przechodzi.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Frysiulka w Styczeń 01, 2012, 19:32:41 pm
Witam w NR :D

Szczęsliwego , spokojnego i radosnego roku wam życzymy  :D

My NR witalismy na białej sali  ;) pół wieczoru przespalismy  :lol:

jakos tak do mnie dzis doatrło ze w tym roku rodze  :lol:, 2011 odległy był . 2012 juz nie bardzo  :rotfl:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: dori33 w Styczeń 02, 2012, 09:30:52 am
witajcie w Nowym Roku!  :)

Arika jak sie czujecie? mam nadzieje że te choróbska Was szybko opuszczą  :tak: dbaj o siebie.
to już tuż tuż  ;)

Frysiulka to sobie pospaliście noworocznie   :lol:   a jak sie czujesz ogólnie?

Lapu capu co u Ciebie? jak se radzisz?
jak pierwszy sylwester Majusi?

Juliasz a co u Ciebie słychać?


U nas  bardzo udany sylwek  :tak:  Sarcia szalała do 2 w nocy  :|  spała w dzien raptem pół godziny podczas jazdy w samochodzie.
Ja z dziewczynami balowałam do ...... 6.30  :| :| :| :|   włączyłyśmy takie piosenki do naśladowania (nie wiem jak to sie fachowo nazywa) i tańce były do rana  :lol: super.  do domu wróciłyśmy w niedziele po 17  :lol:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: Frysiulka w Styczeń 02, 2012, 12:03:25 pm

Frysiulka to sobie pospaliście noworocznie   :lol:   a jak sie czujesz ogólnie?


U nas  bardzo udany sylwek  :tak:  Sarcia szalała do 2 w nocy  :|  spała w dzien raptem pół godziny podczas jazdy w samochodzie.
Ja z dziewczynami balowałam do ...... 6.30  :| :| :| :|   włączyłyśmy takie piosenki do naśladowania (nie wiem jak to sie fachowo nazywa) i tańce były do rana  :lol: super.  do domu wróciłyśmy w niedziele po 17  :lol:

Dori , ogolnie czuje sie swietnie  :D . Maluch kopie a to sama radość  :D. 9 stycznia idziemy na USG 4D już się doczekać nie mogę  :P

No to zabalowałaś , w życiu bym do 6:30 nie dała rady  :P. No ale moze za rok też potańcujemy  :P
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 02, 2012, 14:49:06 pm
Wow Dori miałaś super Sylwka  :) nie ma jak to bawić się w gronie znajomych.
Frysiulka 4d jest super! Nasza Maja jest identyko :)
Arika zdrówka życzę

My Sylwka spędzalismy w domu, przyszli jedni znajomi ale ja i tak prawie caly czas przesiadzialam z Maja bo albo sie budzila albo musialam ja karmic, tyle tylko że spała o 24 wiec chociaz zyczenia złożylismy sobie wszyscy razem ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 02, 2012, 16:53:42 pm
dori Ale masz energie. Podziel sie trochę  :)

Ja dzisiaj byłam kontrolnie u lekarza, bo pomimo tego,z e jestem juz pare dni na antybiotykach jakos rewelacyjnej poprawy nie ma. Kaszel mnie dopada w nocy tak okropny, że godzine nie śpie tylko łażę po domu i budze wszystkich. Ciekawe czy to wszystko wpłynie na "przyspieszenie". W sumie za 2 tygodnie moge już rodzic z błogosławieństwem, a jak zacznie sie wcześniej to tez nic wielce złego sie nie stanie. Ale mi to zleciało... boje się jak to bedzie z dwójką. Czy bede miec siłe żeby chociaż sie ogarnąć.

lapu capu Widziałam Majeczke na NK jest Cudem prawdziwym cudem. Musicie byc przeszczęśliwi  :) Jak dobrze, że sa historie z tak dobrym zakończeniem.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 02, 2012, 19:12:46 pm
lapu capu Widziałam Majeczke na NK jest Cudem prawdziwym cudem. Musicie byc przeszczęśliwi  :) Jak dobrze, że sa historie z tak dobrym zakończeniem.
No kurcze jest cudem, każde z naszych dzieci przecież jest, tak małe miały szanse :) ale się udało i są największym skarbem pod słońcem :)
Arika dasz rade, kobieta zawsze da radę. Też bym pewnie miała stracha ogromnego ale zobaczysz jak Paulinka będzie wielbić siostrzyczkę ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 03, 2012, 13:53:46 pm
dori a jakos ostatnio mało weny mam na pisanie a jeszcze mniej czasu
sylwek u nas do d..
maz od swiat sfochowany na mnie, na dobra sprawe nie wiem o co, chyba  o to ze na niego krzyknełam przy rodzicach zeby mi igora nie szarpał
no i sylwka spedziłam samotnie w pokoju ze spiacym maluszkiem
 maz w drugim pokoju popijał sobie grzanca
( izoluje sie od nas bo chory jest)
nawet zyczen mi nie złozył , ani w sylwka ani w nowy rok
pojutrze mamy 4 rocznice slubu i tez nie oczekuje ze  nagle mu sie odmieni
no a mi srednio ie usmiecha rozpoczynac rozmowe o co mu chodzi bo zwykle konzy sie to jeszcze wiekszym jego gniewem
czekam wiec az mu przejdzie

jest mi o tyle ciezko, ze kurde no dwoje dzieci mam na głowie w tym jedno chore,
bo igor sie od niego zaraził
ja tez zakatarzona i boje sie zeby najmłodsze nie złapało
a do tego mały mi nie chce spac inaczej niz na rekach , a najlepiej przy cycku
jak czuje cycusia to spi spokojnie , jak tylko odłoze go to sie budzi i złosci
wczoraj to juz zła byłam na meza, bo ciołek widzi ze wstawiłam sobie zupe do podgrzania ( bo całe popoludnie nie miałam kiedy zjesc) w tym czasie mały chciał na piers, wiec spod pachy go przyłozylam a druga reka mieszałam zupe
a maz stał obok i pilnował innego garnka :P musiałam go poprosic zeby łaskawie mi nalał zupy do talerzabo sam by sie nie domyslił , patrzył sobie jak mieszam jedna reka, a w drugiej trzymam dziecko przyssane do piersi


Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 04, 2012, 11:50:19 am
Juliasz, czyli rocznice macie 5-go?
Juz dzisiaj wszystkiego najlepszego, na wypadek jakby mi wypadlo z głowy ;)
Może mu to jednak da to do myslenia i przyjdzie sie pokajać ;) A może juz jest poprawa? Na pewno Ci cholernie ciężko, dwójka dzieci- jedno chore, a drugie caly czas w chuscie :(

Arika jak sie czujesz? brzusio się obniżyl? a jak dzidzia- daje mocno znać? Jak cudownie było być w ciąży :marzyciel: piekne chwile, ciesze sie ze Majuśka już z nami jest ale jak była w brzuchu to były niesamowite chwile...
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 04, 2012, 19:03:25 pm
lapu capu No tak pewnie nie raz nie pięć bede chciała moje dwie królewny wsadzic na chwile z powrotem do brzuszka  :lol: A wiesz co nie widze tego czy sie obnizył czy nie ale  trochę łatwiej mi łapac oddech na siedząco więc pewnie coś tam zleciał. W poprzedniej ciązy pamietam, ze na dzień przed porodem robiłam fotki i ten brzuch mi specjalnie nie wisiał, więc nie wiem jak to jest do końca. A czuje sie jak słoń  :lol: ale i tak jestem sprawniejsza stokroć niz za pierwszym razem. codzienna gimnastyka przy córci typu podniesz, przynies , pozamiataj robi swoje.
juliasz Tulę cie mocno  :uścisk: Ach te chłopy, czasami to ubic normalnie, takie niedomyślne. Przykre to z Sylwestrem, w głowie mi sie nie mieści.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 05, 2012, 13:02:03 pm
arika gdybym opisała wam wczorajsza rozmowe z mezem, wymusiłam to na nim, bo najlepiej jest milczec mu
to byscie chyba były w takim samym szoku jak ja
ja go nie poznaje , to nie jest mezczyzna za ktorego wychodziłam za maz 4 lata temu

co do rocznicy, .stwierdzil , ze "wielkich fajerwerków nie przewiduje"

no ale skoro mnie nie kocha , nie zalezy mu na mnie, jedynie jeszcze dzieci go interesuja ,
to trudno sie dziwic , ze ten dzien nie ma dla niego zadnego znaczenia
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 05, 2012, 13:22:31 pm
Juliasz Slonko, może to nerwy/duma i cholera wie co jeszcze przez niego przemawiały :( To naprawde smutne, ze daje Ci takie powody do cierpienia wlasnie teraz gdy tak ciężko Ci z tym karmieniem/spaniem/skleceniem wszystkiego do kupy itd. Kochana, może przemysli to i jakos się ułoży, co? Może ma jakies problemy? moze cos w pracy? może to jego mama? może dzieje sie cos z czym nie moze sobie poradzic i wyżywa się?
Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze ułożyło :przytul:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 05, 2012, 18:21:13 pm
juliasz A może porządnie wrzasnąć, tupnąć i  rozbeczeć się  :( Przynajmniej żebyś poznała powód tego stanu. Jak bedzie diagnoza to wtedy mozna leczyć wirusa  :/
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 05, 2012, 20:43:36 pm
diagnoza padła...a zreszta przekopiuje wam cos
jestem po rozmowie, tzn trudno nazwac to powazna rozmowa , bo mezus sobie kpił caly czas z tego co ja mowie
o dzisiejszej naszej rocznicy slubu powiedział , ze fajerwerków nie przewiduje
na moj argument o braku seksu .. krzywy usmiech i słowa "no prosze cie, jakąs seksoholiczka jestes?"
powód gniewu wyjawił jak mu z trzaskiem laptopa zamknełam, bo odwracał sie tam i nie chciał ze mna w ogle rozmawiac
stwierdził , ze przeczekamy az rozejdzie sie po kosciach
i chodzi o to, ze jak zwrociłam mu uwage zeby nie szarpał dziecka, to zrobiłam z niego
cytuje " huja , ktory popsuł cała impreze , bo sie cisza zrobila i nikt nie mowił nic dłuzszy czas"
( rodzice pewnie i tak by sie nie odzywali bo milna zawsze jak widza jak maz szarpie igora i krzyczy na niego )
no ale zajebisty powód , zeby mi złamac serce i powedziec ze mnie nie kocha i nie zalezy mu na mnie
      potem na koniec jeszcze dodał , ze wszystko co dzis mowi , to głupoty bo on nie chce ze mna gadac a ja sie uparłam zeby go meczyc , no to mowi głupoty a nie mysli tak
uznał ze ja go chce sprowokowac zeby zły był i przyjał postawe cyniczna , kpił ze wszystkiego co mowie, obracał to w zarcik , bo tak lepiej ,
jak to powiedział.... takie zycie ,
aha ..i jeszcze, nie rozmawia ze mna, bo nie mamy o czym rozmawiac
a o sprawy domowe zapyta igora i juz wszystko wie
( notabene igor na jego pytania co robiłes odpowiada NIC i to mu wystarcza)

nawet go nie wzruszyło, jak powiedzialąm, ze w takim razie po co mamy sie ze soba meczyc , wezmy rozwód i juz
powiedział tylko... "zaraz rozwód... i glupio sie usmiechnał'
ruszyło go tylko jak mu powiedziałąm, ze splaciłam jego długi bo chciałam mu pomoc, zebysmy sie szybciej stad wyniesli , a mogłam byc egoistka i na siebie kase dodatkowa wydac
ooo i tu sie ujał honorem , ze mi splaci wszystko
tylko to nie chodzi o kase, chodzi o to ze ja sie poswiecam , z wielu rzeczy rezygnuje, a on pozniej nawet nie chce porozmawiac, mimo ze mamy kryzys w zwiazku i to duzy
a on co wniosł do zwiazku ? krytykowanie mojej osoby na kazdym kroku , wiecznie pretensje ze nie jest w domu cos zrobione po ichniemu, brak rozmow o nas ( nie o dzieciach) brak intymnosci, bo z brakiem seksu i to sie rozleciało

zapytłam go kiedy ostatni raz mnie przytulił , pocałował, powiedział cos miłego ?
to mi powiedział , ze w wigilie ( jak skladał zyczenia)

myslalam, ze rozumie, ze jak sa dzieci to pewne sprawy trzeba przeczekac, potem sie powoli sytuacja normuje
z igorem dał rade to opanowac i bylo dobrze potem znow
a teraz widze, ze ma pretensje , ze mamy dzieci, ze przez dzieci juz nie bedzie tak jak było jak mieszkal u mnie kiedys w hotelu ...
z ironia mi rzucil " ale przeciez ma cudownych , madrych dwoch synów " ...
nie wiem jak mam to rozumiem
powiedzialąm, mu ze przegina , ze albo porozmawia ze mna szczerze i normalnie albo zniszczy do konca to cos , miedzy nami, co raczej trzeba naprawiac
       powiedziałm mu , ze jak bedzie dalej taka atmosfera w domu, to ja dzwonie po ojca i pakuje sie z dziecmi i wyjezdzam od niego
bo nie chce byc z kims kto mnie nie kocha, i nawet jesli zartuje sobie w taki cyniczny sposob, to nie chce byc tez z kims kto łamie mi serce dla zartu , tylko po to by pokazac , ze skoro powiedział , ze nie chce ze man dzis gadac , to za wszelka cene udowodni mi, ze nie bedzie powaznie ze mna dzis rozmawiac

a dzis rano
złozylam mu zyczenia z okazji rocznicy , to mi powiedział , zebym nie byla taka ironiczna


potem mnie pyta.. czy swietujemy rocznice i czy kupic placek jakis
powiedziałąm mu, ze ja nie mam czego swietowac

nie wiem jak sie zachowac jak wroci
najchetniej bym uciekła stad , pokazala mu ze zarty sie skonczyły i albo cos zrobi ze soba i swoim zachowaniem
tudziez z ogladaniem cipek na necie , moim kosztem albo pozałuje , ze nie walczył o nas razem ze mna
(
 uznałam ze nie bronie mu patrzenia na baby , ale w takiej sytuacji jak on mnie olewa i w sypialni nic sie nie dzieje , to pornografia jest akurat niemilo widziana. niemoze byc tak, ze zamiast seksu , spełnia swoje fantazje na necie , zwłaszcza, ze zła kochanka nigdy nie bylam i mial co chciał , to raczej on zawodził )
jestem na niego wsciekła , za to jaki cynizm pokazał  i załuje , ze nie moge wyjechac pod jego nieobecnosc
zeby wrocił z pracy i zastał pusty dom
taka miła niespodzianka;P by byla
ale niestety musze go poprosic zeby fotelik dla starszego dziecka odpiał z samochodu
bo nie bede narazac dzieci na jazde bez fotelika
nie wiem co zrobic...
kurwa tak duzo zainwestowałam w ten zwiazek ...
a on mi teraz mowi, ze mial chyba jakies klapki na oczach ....
 
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 06, 2012, 19:32:42 pm
Słów brak jakie te chłopy nie dorobione. Ale wiesz co, mysle ze to pytanie o placek było swego rodzaju próbą załagodzenia sytuacji- oczywiscie nie jest juz usprawiedzliwiony.
No i jak było wieczorem? rozmawialiscie jeszcze cos? jak sie zachowal jak wrócil do domu?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 06, 2012, 19:37:31 pm
juliasz Dobrze, ze sie wygadałaś. Chociaż tyle na początek możesz zrobić. Jestes teraz w gorszej sytuacji, bo masz nie tylko Igorka ale niemowle przy cycu więc cięzko by ci było wyskoczyć gdzies z kolezankami żeby odreagowac. Ale odreagowac kochana to ty musisz, bo sie zameczysz. Może przygotuj zapas pokarmu dla małego i w którys sobotni wieczór zrób sie na Bóstwo, ale tak naprawde "sexy mama" weż jakąś przyjaciołke niech przyjedzie po ciebie i idzie gdzieś do kina, do klubu pogadać. A nich go z zazdrości szlag trafi  ;) Może przeciez posiedziec z dziećmi raz, a co niech poczuje jakie to lekkie i przyjemne. Czy mały umie w ogóle przez smoczek? Jesli nie to spróbuj go poduczyć, bo Ty musisz zacząc tez myślec o sobie. Wyjazd do rodziców zostaw jescze na później. to ostateczność. Różnie może być. On ujmie sie honorem nie przyjedzie po Was, a Ty jak wrócisz pierwsza to dopiero bedziesz miec przesrane. Ja bym postawiła na lekka zazdrość. Niehc zobaczy w Tobie super laske a nie tylko matke swoich synów. Jesli sie nei zmieni to nie bedzie miec nigdy autorytetu w dziciach. Synowie sa bardzo za matkami i beda cie bronic za pare lat. Może to taka załamka czasowa, kryzys i wszystko sie ułozy.

Edit
A tak sobie jeszcze myslę, żebyś mogła pojechać do rodziców,ale w uzgodnieniu z Nim. Co więcej ma Was tam sam zawieźć!!! Powiedz mezowi, ze dziadkowie sie stęsknili za wnukami, ty za rodzicami i ogólnie dobrze Wam zrobi chwila odpoczynku i przemysleń. Na koniec możesz mu powiedzieć żeby przyjechał po Was jak zatęskni  ;) Bedziecie czekać na Niego. Bedziesz wiedziała przynajmniej że do Niego ruch należy i bedzie musiał sie zebrac w sobie. A jak wrócisz od rodziców to sobie zrób taką balange z kolezankami . Może u mamy jakiegos fryzjera zalicz czy zakupy pod siebie ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 06, 2012, 21:17:08 pm
Arika, Ty to zawsze cos madrego doradzisz. Moim zdaniem dobry plan ;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 06, 2012, 21:35:31 pm
arika kielce nie sa moim rodzinnym miastem wiec kolezanek nie mam za wiele
dwie najwazniejsze wyjechały, wiec wyjscie na babski wieczór niemozliwe
nie ma do kogo
mam tylko forum

maz tak podejrzewam zareagował cynizmem bo go nakryłam na tych pornolach i poniewaz zaskoczyłam go to durniz zgrywał
ale złe słowa padły, niełatwo mi bedzie je zapomniec

zazdrosc dobry pomysł ale troche musze poczekac az mały podrosnie
poki co mam z nim urwanie głowy z tym cyckowaniem
nie idzie go nauczyc spac nnormalnie poza rekami i cycem vhoc cigla mu zabieram piers jak zasnie
w efekcie dzis pominał poranna drzemke ze mna i mielismy dzien wypełniony placzem ze zmeczenia
nie z głodu bo i po butli plakał
łzy mu sie lały a mi serce krajało
mały butle wypije
z tym problemu nie ma
ale smoczka nie ruszy , jak mu podtykam to czasem histerycznym placzem reaguje bo on woli cysia memlac zeby usnac
i z tym miałby maz przerabane
zawsze go strasze ze zostawie go z dwojka
i teraz mysle ze na pewno tak zrobie , tylko czekam az tesciowa bedzie miała druga zmiane , zeby nie posiłkował sie jej pomoca
sam powinien i jedno i drugie ogarnac;:)
a ja mam plan pojsc do fryzjerki i walnac sobie rudy kolor na włos i moze jakies lekkie cieniowanie


co do meza
w rocznice przyszedł , czesc powiedział i co ... do kuchni i wrocił ..
gdzie jest obiad
powiedziałam ze nie ma, bo ja nie jestem słuzaca
potem dodałam ze kotlety sa przeciez ale ujał sie honorem i nie zjadł obiadu
a wczoraj wieczorem odbyłam z nnim powazna rozmowe i zapowiedziałam ze jak sie nic nie zmieni, to ja nie bede mu zycia zatruwac , wyjade z dziecmi i zamieszkam z rodzicami
i jeszcze,,,,wiem ze jest honorowy i mogłby nie przyjechac po nas
ale ja bym juz tu nie wrociła gdyby nie przyjechał po nas
maz nie do konca w to pewnie wierzy bo to ja jestem strona która zwykle pierwsza wyciaga reke
ale nie jeden raz mu mowiłam, ze to sie kiedys zle skonczy dla niego
i jak poprosiłam dwa razy , bo udał ze nie słyszy, zeby mi fotelik przyniosł dla igora
to powiedział ze słyszał... ale w koncu nie przyniosł haa
bal sie ze wyjade wiec wieczorem juz siedział ze mna w pokoju i słuchał co mam do powiedzenia
zobaczymy jak to bedzie
ja jako singielka byłam silna osoba. bycia w zwiazku niestety jakos zawsze marginalizuje moje własne ja, poswiecam sie i trace psychiczna siłe
w temacie miłosci niestety nosze w sobie kompleksy wyniesione z dziecinstwa
no ale rocznica slubu nie została nijak uczczona.... przepadło juz
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 08, 2012, 00:15:06 am
juliasz To dobrze, ze mały chociaz ci butle wypije. Zawsze mozesz przygotowac mu porcje mleczka. Znam takie dzieciaczki co nie wetkniesz nic poza cycem i matka ma szlaban na całego  ;)
Wiesz co, Wam to by sie przydało obojgu wyjść gdzieś razem. No kiedy mieliście taki wspólny wieczór we dwóje ? Może teściowa by sie zgodziła posiedziec z chłopcami kiedyś, a wy poszlibyście sobie na dobra kolację. Pogadalibyście spokojnie. Czasami wystarczy niewiele żeby poprawić relacje. Przeciez taki stan Was wykończy, a dzieci tez to wyczuwają zwłaszcza igorek. Zaproponuj męzowi jakis wspólny wypad niech przekonuje tesciową, jesli to w ogóle jest realne. Kurcze dzieci czy starsze czy malutkie to maja swoje przyzwyczajenia i cięzko to przestawić. Malutki chyba traktuje Cię troszke jak smoczek. Nie mam pojecia co ci doradzic w tej sprawie. Moja to ukochała smoczek i tylko ja karmiłam.

A co do fryzjera, to obowiązkowo  ;)
Nie wydaje mi się żebys spychała na margines swoje własne ja. Masz teraz dzieci i o nich myślisz na pierwszym miejscu.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 08, 2012, 21:45:40 pm
apropos wyjscia
maz dzis z igorem pojechał bo paczka mikolajowa byla do odebrania
gadam z tesciowa o tym i mowie, ze ja bym miała problem zeby jutro podjechac do pracy odebrac paczke
dlatego ich wysłalam dzis
a tesciowej mowie, ze młodszy jest cycoholik i nie uspokoi sie i nie usnie jak cycka nie dostanie
i nie wystarczy memlanie, nawet jak najedzony to musi cos mu leciec bo inaczej zły
a ona na to, ze jakby nie dawała rady , to by swojego cycka wyciagneła
nosz kurna... az mnie zamurowało , głupi zart, ale pieron wie co by jej do głowy przyszło
z  wyjsciem na kolacje .. ciezko by było , bo młody po kapieli zasypia na cycu
nawet jak zje butle to nie usnie bez cyca
miałałby tesciowa niezły maraton zeby go uspic, bo ja jak chce w dzien bez cycka uspic , to mam pol dnia wrzasku
( ostatnie dwa dni sa koszmarne)
a maz...hmm
wczoraj kazałam mu usypiac borysa ... podszedł z zapałem, ale pol pol godzinie roznych pozycji , bujania noszenia, wozenia w wózku wysiadał juz powoli nerwowo ...hehehe
a niech zobaczy, jak to jest
on sobie muzyczki słucha w robocie, dupy oglada, a ja sie mecze zeby dziecko uspic

wiecie co chwilowo odpuszczam ... moj maz choc przyjał do wiadomosci co powiedziałąm, i chwilowo komputera nie tya, to jednak na aluzje o przytulaniu jst głuchy i slepy
juz nawet w majtkach latam po domu i niby to cos mi spadnie i sie pochylam ... iiii tam ..nie działą
naogladał sie debil cipek w dziurawych rajtach i co tam dupa zony... to nie dziala na niego widocznie;P
( sorki za ten cynizm , ale normalnie wymiekam, ze to ja musze sie meza o przytulanie prosic, zamiast na odwrót)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 08, 2012, 23:47:23 pm
juliasz Wiem, ze to poważny problem ale to jak napisałąś na ten temat mnie rozbawiło  :lol:
No nic pozostaje ci przeczekać. Może wpadniesz jeszcze na jakis pomysł żeby poprawić te relacje. To wychodździe częściej gdzies razem na spacer we czwórke chociaż. Dzieciaki sie dotlenią, pójda wczesniej spać  ;) Może jakąs kolację w domu zaaranzujesz.
A teściowa.... wiesz coś w tej jej wypowiedzi pozytywnego było. Mam wrażenie, ze chciałaby pomóc Wam i tekst z własnym cyckiem oznacza dla mnie "nie martw sie jakos bym sobie poradziła". To chyba dobry znak  ;) Ostatecznie miałaby pewnie jazde z Boryskiem az w końcu mały by sie zmęczył i usnął. A chociaz powiem ci, ze dzieci bez rodziców to czasami potrafia zachowywac sie zupełnie inaczej i mały czując, ze jest babcia a nie mama to może by Cie miło zaskoczył i odpuścił. Widze po mojej jak zachowuje sie w domu a jak w przedszkolu. Czasami w szoku jestem, ze tam taka dorosła i wszystko zjada bez problemu, a w domu przy nas urwanie głowy na całego.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 09, 2012, 15:58:04 pm
A mój facet, wyobraźcie sobie, jeszcze ani razu nie przewinął Majki :|jak mu mówię żeby popatrzył jak ja to robię, zawsze to lepiej jak się człowiek napatrzy to i tak nie ma ochoty, chyba sie boi bo tak samo było z kąpaniem. ALe postawiłam go ostatnio pod ścianą, że ja nie dam rady bo dalej nie mam czucia w trzech palcach obu rąk, co jest faktem, dał radę, ale był z siebie dumny :lol:

Juliasz
faktycznie najlepsza by była iskierka zazdrości. Ale wiesz co jest dobre w całej tej sytuacji? ze sie odzywacie do siebie. Ja jak się pokłócę z moim to za cholerę nie potrafię się z nim rozmawiać :/

Arika ulalala już 37t :) na kiedy dokładnie masz termin? wszystko już gotowe? ubranka przygotowane, zapas pampersów zrobiony?

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 09, 2012, 21:15:16 pm
łapu capu noo to masz jak moj chłop, on tez pierwszy nie zacznie, czeka az mu przejdzie
zawsze ja zagaduje o co chodzi bo nienawidze ciszy
wczoraj go sciagnełam do spania ze mna , pod pretekstem ze igora trzeba uczyc spac samemu
a my jako małzenstwo nie mozemy wiecznie oddzelnie spac
no i odbylismy kolejna rozmowe no i mysle ze lody powoli stopnieja
przypominiałam mu jak było kiedys a jak jest teraz
obwiniajac o ten stan nas oboje
bo oboje jestesmy winni
no cóz
byle sie poprawiło i wrociły dawne czasy

arika ja wiem ze tesciowa by sobie dała rade ale niedobrze mi sie zrobiło jak sobie wyobraziłam ze mmojemu dziecku
daje piers inna baba,,, a jeszcze babcia brrrrrrrrrrrr


Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 09, 2012, 22:58:18 pm
Dziewczynki powoli żegnam się z brzuszkiem tak więc z tej okazji  ;)

(http://farm8.staticflickr.com/7027/6668932653_ea0713141c.jpg)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 10, 2012, 11:33:41 am
Arika piekne zdjecie :) śliczny brzusio! no i Paulinka, jaka duza i jakie włoski ma ładne :)
Juliasz wszystko sie ulozy, zobaczysz. dobrze zrobilas ze zaciagnelas go do wyrka. małymi kroczkami wszystko wróci do normy :tak:
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 11, 2012, 13:25:19 pm
no niestety, prawda jest taka, ze brak seksu w zwiazku wszystko powoli psuje
nam troche dzieciaki w tych sferach namieszały
a to zmeczenie, a to niewyspanie no i libido siadło
a jak mezczyzna nie ma raz na jakis czas seksu, to sie robi taki obcesowy i "agresywny wobec otoczenia"


arka no to sie juz nie moge doczekac na twoja królewne
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 13, 2012, 20:11:09 pm
Melduje tylko, że u mnie po staremu. Na 90% weekend spędze w domku, bo raczej nic sie nie zapowiada. Jakoś wydaje mi się, ze jeszcze z tydzień spokojnie pochodze z brzuszkiem.
Szkoda tylko, ze jestem juz totalnie niewyspana. W nocy budze sie co godzine lub dwie i spac nie umiem, a w dzień chodzę na czworaka ze zmęczenia.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 14, 2012, 13:52:43 pm
arika wspolczuje niewyspania
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 17, 2012, 16:37:06 pm
Hallo Arika, jak się czujesz?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 18, 2012, 11:33:32 am
Nic sie nie dzieje  *;:
A czuje sie marnie. Zmęczona, niewyspana i znów chora. Mam dosyć  :wściekły:
Już bym chciała urodzić, bo i tak nie umiem odpoczać porzadnie i chodze taka nijaka i zasmarkana.
Jak malutka sie chowa?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 18, 2012, 17:33:43 pm
Ale masz teraz słabą odporność :| ciągle jesteś biedaczku chora.
Już niedługo będziesz tulić dwie  córeczki :)
Malutka, dziękuję, dobrze. Fajnie przybiera, uśmiecha się pięknie, zaczepia zabawki i jedyny minus to jej kiepskie spanie. No ale trudno się mówi, jakoś sobie radzimy z tym i jak tylko zaśnie to latam po domu jak z piórkiem w tyłku i staram się zrobić co najpotrzebniejsze. Teraz ma katar, już prawie tydzień wiec mam nadzieje ze to już końcówka.
Pozdrawiam gorąco :)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 20, 2012, 13:24:13 pm
lapu capu Ja już nie wiem co sie dzieje. W zyciu sie tyle nie wychorowałam co teraz  :wściekły: Dziewczyny zaczynam wam zazdrościć tych zaplanowanych cesarek. Ja codziennie wstaje i sie zastanawiam czy w drodze do przedszkola (dobrze, że mam na nogach niecałe 5 minut moim wielorybim krokiem) nie odejdą mi wody. To by było dopiero... A lód sie taki zrobił, ze modlę się aby nie wyrżnąć po drodze, bo bym jeszcze na tej ulicy urodziła. No masakra!

I nadal nic sie nie dzieje....
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 21, 2012, 13:36:26 pm
arika to juz naprawde niedługo ...
koncówka ciazy zwykle jest mocno upierdliwa :)
ale dasz rade kochana
z tym wyznaczonym terminem cc, to tez nie jest tak rózowo :)
bo termin cc terminem, ale obawa, zeby nie zaczac rodzic przed jest duza
bo co jak dziecko wejdzie juz w kanał rodny ?? ciezko sie wtedy cesarke robi , nie ma czasu na znieczulenie, wiec narkoa pozostaje i wiadomo stres duzy

arika co do odpornosci ,a myslalałas zeby pic codziennie miod do herbatki ?
powiem szczerze, ze ja jak maz i igor zachorowali i mnie rozbierac zaczeło , uchroniłam sie własnie miodem
i dzieki temu najmniejsze jakos nie zarazilo sie ode mnie , choc spi ze mna i ciezko byłoby kontaktu unikac z nim
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Styczeń 21, 2012, 15:28:48 pm
juliasz Może profilaktycznie jakbym piła to by mnie uchroniło, kto wie, ale jak już sie rozkreci to bij zabij ani miód ani sok z całej cytryny nie uleczy szybko. Ale juz mi jest lepiej, więc mogę iść na porodówkę  ;) Za to Paulinka dzisiaj zasmarkana troche. Pewnie sie zaraziła ode mnie  :wściekły: Mam nadzieję, ze do poniedziałku się wykuruje.

Co tam u ciebie? Jak sprawy z mężem?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 21, 2012, 22:57:06 pm
arika dla małej witamina c w duzych ilosciach, łagodniej przejdzie infekcje
moj igor jak tylko zaczyna kichac i smarkac to daje mu witamine c w konskich ilosciach
( zaszkodzic nie zaszkodzi, bo nadmiar witaminy c organizm wypłukuje, jedynie osoby ze skłonnoscia do chorob nerek nie moga tak robic) i zwykle katar albo sie nie rozkreca , albo po 3 dniach juz po chorobie


sprawy z mezem wzieły dobry obrót
pokazałam, ze dbam o siebie , ze ja tez jestem wazna, fryzjer, kosmetyczka i szczera rozmowa w ktorej uswiadomiłam mu , co zamierzałam zrobic , czyli wyjazd do rodziców, no i gdyby po nas nie przyjechał i nie przeprosił
to na bank , nie wrociłabym juz do niego. powiedziałąm mu, ze jeszcze walcze o niego o nasz zwiazek , bo nie po to przysiegałam w kosciele , zeby tak łatwo sie poddawac, ale do tanga trzeba dwojga i sama nie udzwigne ciezaru naprawiania zwiazku
nakresiłam co i jak, czego nie lubie, co chciałabym zmienic i ze chciałabym wrocic do tego co po drodze nam jakos tak z dnia na dzien uciekło... takie nasze rytuały zwiazkowe , jak całus na dzien dobry, na przywitanie, intymnosci i przytulanie przed snem..itd...
no i maz sie nawrócił
dzis nawet bukiet białych róz dostałam od niego
tak bez okazji
chyba bedzie dobrze
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Styczeń 21, 2012, 23:07:36 pm
Hmm a ja nigdy nie dostałam kwiatów od męża, tak bez okazji :( ;)

Arika już tylko dni można odliczać ;) Rany dziewczyno, uwazaj na tym lodzie.

Jestesmy po usg bioderek, Maja ma dyspalzej  ;( przez min miesiac bedzie w szelkach pavlika :( niby to nie boli ale wyglada strasznie i cholernie to jest klopotliwe, zwłaszcza w nocy jak zalezy na szybkiej zmianie pieluchy.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Styczeń 22, 2012, 13:17:44 pm
łapu capu a nosiłas ja w chuscie juz ? chusta ustawia bioderka w pozycji fizjoligicznej zabki
wyglada to podobnie jak szerokie pieluchowanie przy problemach z bioderkami
choc teraz to pewnie trzeba by skonsultowac z lekarzem czy wolno nosic tak dziecko i jednak zeby ktos zobaczył czy dobrze jest chusta zwiazana

a tak w ogole to wyszło to przy usg bioderek , czy pediatra cos zauwazyła i wysłala was na to usg?


co do meza.. on własnie kupil  mnie tym ukrytym romantyzmem swego czasu
z okazji wiadomo kwiaty...
ale ujmowały mnie zawsze sytuacje , kiedy wielkie bukiety kwiatów przynosił bez okazji
jeszcze w rok po urodzeniu igora zdarzały sie takie rzeczy ..a pozniej hmmm.. nastapiło jakies ochłodzenie i kwiaty znikły a potem kolejne rytualy sie rozmywac zaczeły




Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Luty 01, 2012, 17:37:02 pm
Cześć dziewczynki. Ja tak na szybko. Udało mi sie wykroic 10 minut dla siebie, bo dziewczynki spią. Jestem podłamana trochę, bo
 Lili ma katarek. Zaraziła sie jednak od męza i Pauli, pomimo że mąż chodził w maseczce chirurgicznej po domu, ale Paulinka kicha i kaszle na lewo i prawo więc nie dziwota ;( Na razie nie byłam z nia u lekarza, bo nie ma gorączki, ładnie je więc liczę, ze przejdzie spokojnie. Padnieta jestem bardzo i mi smutno, ze dzieciaki chorę
Tak poza tym to Paulinka jest ostatnio bardzo rozżalona i smutna. Zazdrosna o siostrę i mnie kara za to. Nie chce sie przytulic albo mnie nie słucha. Nie chce jeść a ja tu sztuką i kawałkiem obiad kombinuję. Często mi sie rozpłacze z byle powodu albo zamyka w sobie i nie odzywa  :( Ale tez sa fajne chwile gdy chetnie wyciaga mi pieluszki z szuflady, albo asystuje przy kapieli, a jak Lili płacze w łóżeczku to staje przy niej i mówi "ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii Lili, ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii uspokój się"  :)
Lili jest słodziutka i kochana. Nocki sa gorsze bo budzi sie co 2-2,5h a ona lubi sobie dłużej poćumkac i czesto godzina nie moja jak sie trafi jeszcze przewijanie..... kupa 3 razy pod rząd. Nie wyrobimy na pampersy  :|  W dzień ma przerwy od spania. Otwiera sobie szeroko oczy i wtedy trzeba ja troche ponosic i mieć na uwadze ale połowe dniówki przesypia słodko, wiec dużo można przy niej zrobić. Ja jestem niewyspana totalnie od tygodnia ale trudno, jakoś sie poukładam ze wszystkim, byle tylko moje królewny  zdrowe były i uśmiechnięte  :]
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Luty 03, 2012, 14:21:46 pm
Czesc Kochana :) no wlasnie weszlam na naszwatek zeby napisac do Ciebie :)
Pauliś biedna odreagowywuje, ze nie jest juz sama... kurcze mam nadzieje ze szybciutko sie Wam to pouklada. Moze jak Lila zacznie sie usmiechac, czyli juz calkiem niedlugo ;)
wiesz co, moja kolezanka swoim 2-tygodniowym dzieciom jak mialy katar to psikala euphorbium, tak jej lekarz zalecil. zreszta ja tez je majuśce psikałam. a odciagasz frida i nawilzasz kinolek np wodą morska?
Boziu, z jednym jest ciezko wiec co dopiero z dwoma tyle tylko ze Ty juz doswiadczona mama jestes i wiesz co robic ;)

U nas dalej ciezko ze spaniem w dzien :( maz mi ciagle powtarza, zebym sie cieszyla ze w nocy spi... niby ma racje... maja zazwyczaj budzi sie 2 razy w nocy ale okrutnie sie krędoli i marudzi przez sen wiec ja i tak nie spie tylko czuwam nad nia :/
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Luty 04, 2012, 22:09:10 pm
arka jakbym czytała o igorze, jak czytam o paulince
do pomocy był chetny, brata uwielbiał, ale zazdrosc przekierowal na nas
pierwszy weekend to myslalam ze z balkonu z mezem wyskoczymy
no wlasnie takie irytujace plakanie o wszystko , a ze moj sie w placzu nakreca ( ma to po mnie hihih) to pote juz sam nie wie o co placze, ale musi sobie pojeczec jak mu zle
z czasem to mineło
teraz bawi sie sam, my lezymy z rana i sie karmimy , no ale tez ja mam o tyle ciezej , ze moj młodszy na rekach tylko usypia i tego czasu dla starszego niezbyt duzo mam

ułozy sie i u was , po paru tygodniach zobaczysz juz róznice
ale sama sytuacja jest przygnebiajaca , ja mocno to przezywalam
poza tym dobrze by było gdybys godzinke dziennie była tylko z paulinka
zeby ona wiedziałą , ze ma mamusie tylko dla siebie
u nas ja nie mogłam za bardzo, mna sie musiał dzielic od poczatku , ale maz spedzał z nim ten czas sam na sam

łapu capu maz ma racje, ciesz sie ze w nocy spi
a jesli ci sie nie wybudza przy tym prezeniu i stekaniu, to z czasem przestaniesz to słyszec i byc tak czujna ,
choc tak czy owak, matki juz tak maja , ze spia czujnie
u nas jest o tyle smiesznie, ze jeden sie budzi kolo 1 na jedzenie , a w miedzyczasie czasem i drugi z pokoju woła zeby tatus go przyszedł przytulic
zeby sie udalo igora odpepowic od spania z rodzicami, trzeba by zelaznej konsekwencji,
tzn. maz musiałby po kilka razy w nocy do igora chodzic , ale potem wracac do mnie, a on zostaje juz z małym
no ale po 5 juz wstaje do pracy
wiec nie wymagam cudów od niego
z czasem pewnie igor sie przyzwyczai... a mam plan ze młodszy jak zacznie przesypiac noce ( a nie sadze zeby przed rokiem to nastapiło ) to wywale go do brata pokoju i beda razem spac;) a ja tylko bede wpadac na kontrolke;)
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Luty 07, 2012, 12:56:38 pm
Ehhh niby dobrze Juliasz, lepsze jako takie spanie z kręceniem się i marudzeniem niż płacz :|


Arika
no i jak sobie Kochana radzisz? dziewczynki wyzdrowiały? Lila miała żółtaczkę? Tak sobie myslę ze Paulinka te choróbska wszystkie przynosi z przedszkola, bo ona w tym roku zaczela chodzic, no nie?

Dori a Ty znowu zaginałaś? co u Ciebie?

Frysiulka jak sie czujesz?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: arika w Luty 13, 2012, 17:49:43 pm
Czesc dziewczyny.

Oj długo mnie nie było ale nie daje rady.
Nasza Lilka ma wieczorem kolki, które ciągna się czasem  do późnej nocy. Ostatnio nie spaliśmy do 4 nad ranem. Zazwyczaj kolka trwa 1-2h a potem mała sie rozbudza i robi sobie z nocy dzień. W dzień natomiast Aniołek spi smacznie i o bozym swiecie nie wie. A nocki sa okropne. Padam na twarz, wyc mi sie chce czasem ze zmęczenia. W dzień wiadomo, ze nie pospię, bo jest Paulinka, a jka Paula w przedszkolu to na złośc Lilka wtedy akurat marudzi.
Nadal ma katar i furczy jej w tym nosie. Już raz była lekarka stwierdziła, ze jest OK oskrzelowo ale nie przeszło więc w srode mam umówiona wizytę w poradni.

Matko już nie pamietam kiedy byłam ostatnio tak wykończona. Paulinka mi aż tak popalić nie dawała, bo nocami budziła się na karmienie ale zasypiała, a ta potrafi sobie zrobic przerwę o 3 czy 5 nad ranem a o 7 Paulinka mi już wstaje.

No to sobie ponarzekałam.... Co u was słychać dziewczyny?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Luty 14, 2012, 14:33:34 pm
O żesz, faktycznie musisz byc wykonczona. Najgorsze jest to ze czlowiek sam sobie nie ma jak pomoc, jak sie doladowac bo zmeczenie i tak bierze gore.
U nas mała daje w kosc przez dzien i ostatnio wieczorami nie chce zasnac tzn zasypia ale budzi sie co kilka minut i tak jest ze dwie godziny. wtedy chce tylko cycusia i zasypia, no normalnie ma ze mnie smoczek :/ cholera :[ a tak to jest fajna gada uroczo po swojemu, no i te usmiechy jej zwalają z nóg.
Mama niesmiało podpowiada mi zebym przeszla na butelke...wiem ze to tez jest dobre jedzonko ale płakac mi sie chce  :( Dzisiaj moja siostra przylatuje :jupi: moze ona cos mi doradzi, w koncu ma juz dwójke odchowana.

Arika daj znac co u lekarza i jak Paula, przyzwyczaja sie do nowej sytuacji pomalutku?
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Luty 15, 2012, 13:55:15 pm
łapu capu a dlaczego na butle miałabys przejsc ?
nie daj sobie wmowic , ze twoje mleczko ma cos wspolnego ze spaniem małej
moj nawet jak wypije sztuczne to i tak spi jak mu sie uwidzi
jak chce 15 minut pospic to tylko tyle spi i podanie mu wiekszej ilosci mleka nigdy nie zmieniło nic
tylko ja potem musiałam dodatkowo odciagac pokarm, zeby mi mleka w piersiach nie zabrakło

arika wspolczuje kolek, umeczysz sie kochana
ja ledwo znosze parominutowy placz dziecka

Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: lapu capu w Luty 15, 2012, 19:04:03 pm
Juliasz dlatego że mam ciągle mało pokarmu. Maja je pięknie dopóki jest mleczko, potem jest płacz, nerwy i rozpaczliwe ssanie żeby coś wypłyneło.
Tytuł: Odp: Endometrioza a ciąża
Wiadomość wysłana przez: juliasz w Luty 15, 2012, 21:15:22 pm
hmmmm  :| a od kiedy taki stan trwa ?
wyglada to na jeden z kryzysów laktacyjnych - mniej mleka niz dziecko potrzebuje
jesli podasz butle to mała nie naprodukuje mleczka
ja bym zrobiła ( i robiłam tak zreszta)
najpierw cyc, dac ssac ile da rade , a potem dopiero dokarmic butelka
a jak mała spokojna juz bedzie  to jeszcze pare razy dziennie choc po 10 minut poodciagac laktatorem
produkcja po max tygodniu sie zwiekszy napewno
do tego herbatki laktacyjne albo lactinatal ( ułatwia wypływ pokarmu)
kilka razy to przechodziłam
zreszta, zawsze profilaktycznie , jak mały juz spi na noc, to ja odciagam
niewazne, ze 50 ml, ale zawsze cos jest na wypadek kryzysu