Strony: 1 ... 36 37 [38] 39 40 ... 90   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Endometrioza  (Przeczytany 81994 razy)
juliasz
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7001


kto szuka, ten znajdzie. Prawda jest w sercu


« Odpowiedz #555 : Październik 06, 2010, 10:30:17 »

wszyscy u ktorych byłam to specjalisci, lekarze prywatni oczywiscie.. konczy mi sie juz okres.. poki co bole znosne,, mało krwi ze mnie tym razem zeszło wiec i w srodku mniej zostanie krwi..poki co dopiero zaczyna mnie kłuć w srodku ..no i zaczne starania
Zapisane

 

lapu capu
Użytkownik
**
Wiadomości: 1121


« Odpowiedz #556 : Październik 06, 2010, 15:58:57 »

A wiec oby sie udalo  :)
Zapisane
dori33
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2715


moje serduszko :)


« Odpowiedz #557 : Październik 06, 2010, 21:39:31 »

Lapu capu poleciał  ;(   ale sie żegnaliśmy   :zawstydzony:  :marzyciel:  :lol:


Juliasz to trzymamy kciuki  :tak:


Arika to w mojej przychodni luksus  :lol:  nawet telefonicznie można sie zapisać na dogodny termin (jak ktoś pracuje na zmiany)
Sarcia ze mną chodzi i bawi sie wtedy z pielęgniarką a ja ,cyk za parawanik i  na samolocik szybciutko  :lol:
« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2010, 21:45:19 wysłane przez dori33 » Zapisane

lapu capu
Użytkownik
**
Wiadomości: 1121


« Odpowiedz #558 : Październik 07, 2010, 13:32:45 »

Uwierz mi Dori, wiem jak to jest jak facet wyjezdza do pracy... Moj tez swego czasu duuuzo jezdzil. Powiem Ci z doswiadczenia ze najgorsze sa poczatki a pozniej to juz jakos leci. A jakie mile sa pozniej powroty  :zakochany:  :lol:
Zapisane
arika
Użytkownik
**
Wiadomości: 1424


« Odpowiedz #559 : Październik 07, 2010, 17:50:08 »

dori Trzymaj się dzielnie. lapu capu ma rację na pewno szybko przywykniesz. A kiedy mężulo przyjedzie w odwiedziny  :)
A z taka przychodnia to bym nigdzie więcej nie szukała. Tylko pozazdrościć.
Zapisane
izabelawa81
Użytkownik
**
Wiadomości: 184



« Odpowiedz #560 : Październik 08, 2010, 19:00:59 »

Przepraszam, że tak długo nie zaglądałam do Was, ale już spieszę przekazać Wam najnowsze wieści.
Otóż na histeroskopię pójdę na NFZ, zaoszczędzę w ten sposób ok 1500zł. - bo tyle mniej więcej kosztuje ten zabieg w klinice prywatnej. Poszłam do lekarza z centrum medycznym z którym mój zakłąd pracy ma podpisaną umowę, a którego poleciły mi koleżanki z pracy. Po miesiączce mam do niego zadzwonić i się umówić. Zabieg będę miała wykonany w szpitalu prywatnym ale na NFZ i zrobią mi to w jeden dzień tzn. rano przyjdę a wieczorem wyjdę. Przynajmniej tak mi to przedstawił ten lekarz. W sumie wydał mi sie konkretny, a mam nadzieję że ta hosteroskopia to na tyle prosty zabieg, że nic nie spieprzą - o ile u mnie jeszcze można coś spieprzyć.
Trochę mnie ten lekarz zmartwił, bardzo długo mnei badał i powiedział, ze nie podoba mu sie struktura moich jajników - zapytałam go czy jego zdaniem mam szansę na powodzenie kolejnego in vitro, na co mi odpowiedział, że on nie będzie polemizował ze specjalistami z Novum i jeśli tam stwierdzili że szansa jest to znaczy że oni mają rację bo w tej dziedzinie są bardziej kompetentni.... z drugiej strony tak sobie myślę, co on innego mógł mi powiedzieć?? Pewnie nawet gdyby był pewnien że już nie ma szans to by mi tego nie powiedział - przecież nie będzie odbierał chleba swoim kolego po fachu.  Poza tym zapytał czy robiłam ostatnio badanie CA125 .... i sie przeraziłam że on podejrzewa raka. Ja wiem, że to badanie też służy wykrywaniu m.in. endo ... ale co mu przyszło do głowy zebym to badanie robiła skoro ja mam endo już stwierdzone od dawna???
Lapu capu trzymam kciuki za stymulację ... oby jajek było jak najwięcej!
Pozdrawiam i całuję!
Zapisane

+ 31.12.2008r. Kocham Cię i pamiętam o Tobie mój Aniołku
lapu capu
Użytkownik
**
Wiadomości: 1121


« Odpowiedz #561 : Październik 08, 2010, 21:17:32 »

Kurcze Iza jak sie bardzo ciesze, ze udalo Ci sie to zalatwic tak jak chcialas  :jupi:
Wiesz co, niby ginekolog to ginekolog ale przeciez kazdy z nich ma swoja dzialke wiec niczym nie martw sie na zapas, w Novum wiedza co robia  :tak:
A co bedzie ze mna-nie wiem. Mam dobre nastawienie, tak jak i poprzednim razem, ale coz z tego-jak widac czasami to nie wystarcza... ale poki jest nadzieja to trzymam sie jej jak wariatka  ;)

 :papa:
Zapisane
arika
Użytkownik
**
Wiadomości: 1424


« Odpowiedz #562 : Październik 10, 2010, 18:06:00 »

iza Cieszę się, ze udało ci sie znaleźć dobra klinike i lekarza. Z tego co piszesz to jest troskliwy lekarz, który solidnie podchodzi do swoich pacjentek. A dzis to różnie bywa na kogo sie trafi. Co do Ca-125 to na pewno chodziło mu o endo. U mnie tak bywało, ze jak miałam gorszy stan i coś sę działo to wtedy Ca mi podskakiwało a po leczeniu spadało do normy, więc może o to mu chodziło. Sam zreszta mówił o jajnikach w liczbie mnogiej, więc jaki rak kochana. Nawet o tym nie myśl. Rób ta histeroskopię biegiem do Novum - po dzidziusia  :)
lapu capu no musi być dobrze KOCHANA  :przytul:
dori puk, puk. Co tam u Ciebie? Dajesz rade?
juliasz Czyli dołączasz do naszego wątku endometriozowo-staraczkowego  :lol: Dziewczyny a może my sobie stworzymy taki swój wątek  :rotfl: W sumie to na tym sie skupia. Wy zaciążycie, to my z dori zaczniemy znów staranka. Julia trzymam oczywiście kciuki aby sie udało jaknajszybciej. Każda z nas ma tu swój ból z tym choróbskiem.
Zapisane
dori33
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2715


moje serduszko :)


« Odpowiedz #563 : Październik 11, 2010, 22:00:02 »

Iza ja też miałam kilka razy robione ca125 ,oczywiście w przeciągu kilku lat i juz wtedy stwierdzone endo.
to trzymam kciuki za zabieg i za całą reszte potem ....  :marzyciel:

Lapu capu nastawienie tez ważne,tak trzymaj  :tak:

Juliasz co u Ciebie?

Arika z grubsza to już wiesz co u mnie  :lol:
daje rade,Omar dzwoni i pisze codziennie więc narazie jest ok.
wysprzątałam,zrobiło sie więcej miejsca na półkach i w szafie po mężu,przemeblowałam pół mieszkania  :lol: na święta to mi chyba tylko okna zostaną  :rotfl: dziś już nawet zimowe kurtki poprałam  :rotfl:
tylko szkoda ze śmieci i gotowanie należy teraz także do mnie  :]
« Ostatnia zmiana: Październik 11, 2010, 22:03:48 wysłane przez dori33 » Zapisane

juliasz
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7001


kto szuka, ten znajdzie. Prawda jest w sercu


« Odpowiedz #564 : Październik 12, 2010, 10:36:26 »

ja sie zwijam z bolu... biore tabletki przeciwbolowe ale one tylko wyciszaja bol .. a niepowoduja całowitego ustpienia... na razie zauwazyłam cos dziwnego..te zgrubienia zawsze miałam po prawej stronie brzucha niedaleko pepka.. w tym cyklu jakos dziwnie bo w zwyklym miejscu nie wyczuwam zmiany ale za to caly szew po cc mam stwardniały i obolały... juz tydzien po skonczonym krawieniu a bol nie ustepuje ale sie nasila.... do tego z mezem "staramy" sie .. nie bardzo wierze ze sie uda bo poltora roku brałam antyki  czasem bez przerwy... wiec zanim organizm wroci do normy to pewnie minie... ale starac sie trzeba bo długo z tym bolem bez srodkow powstrzymujacych rozwoj choroby nie wytrzymam...najgorzej z kichaniem...nie daj boze zeby mi sie kichneło..
zbieram sie do zrobienia ca 125 zeby wiedziec w jakim stopniu to cholerstwo sie tam panoszy// podobno przy 1 i 2 stopniu jeszcze jest szansa a przy wiekszych juz jest gorzej..
Zapisane

 

lapu capu
Użytkownik
**
Wiadomości: 1121


« Odpowiedz #565 : Październik 12, 2010, 15:03:31 »

nie bardzo wierze ze sie uda bo poltora roku brałam antyki  czasem bez przerwy... wiec zanim organizm wroci do normy to pewnie minie...

zbieram sie do zrobienia ca 125 zeby wiedziec w jakim stopniu to cholerstwo sie tam panoszy// podobno przy 1 i 2 stopniu jeszcze jest szansa a przy wiekszych juz jest gorzej..

Nie wiem czy mam racje ale juz dwie moje kolezanki zaszly od razu zaszly w ciaze po odstawieniu antykow! Moze to to tylko zbieg okolicznosci... Ja sobie to tlumacze tak, ze organizm jest "uspiony" a jak mu sie juz odstawia hormony to rusza z cala para  ;) Tak wiec trzymam kciuki!

Co do stopni endo to prawda....

Arika a Ty juz bylas na wizycie czy idzie w tym tygodniu?

Dori ale Ci yzazdroszcze tych porzadkow  :lol:
Omar teskni, no i dobrze  ;) jakze moglby nie tesknic jak ma dwie TAKIE dziewczyny w domu  ;)
« Ostatnia zmiana: Październik 12, 2010, 15:08:30 wysłane przez lapu capu » Zapisane
juliasz
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7001


kto szuka, ten znajdzie. Prawda jest w sercu


« Odpowiedz #566 : Październik 13, 2010, 10:35:31 »

łapu capu moze to i prawda, ale po poprzednim odstawieniu antyków co prawda szybko doszłam do cyklu sprzed tabletek i reguralnie miałam co 28 dni..ale przez 4  miesiace nie mogłam zajsc.. gospodarka hormonalna nie była jeszcze uporzadkowana ..
       a teraz tez chyba wszystko sie przestawia na nowo bo jestem przed owulacja a piersi mnie bola jak na miesiaczke ..
Zapisane

 

arika
Użytkownik
**
Wiadomości: 1424


« Odpowiedz #567 : Październik 13, 2010, 18:35:52 »

juliasz Współczuję bardzo tych bóli, aż TAK, że przy kichaniu. Matko!!! Szybkiego zaciążenia życze, bo jesli sie nie uda w przeciagu kliku miesięcy a będziesz sie tak męczyć, to tylko ci ta laparotomia zostanie.
lapu capu w piątek mam wizyte to Wam napisze. Ale i tak niewiele sie dowiem, bo zanim zaczniemy staranka to mnie czeka jescze przegląd wewnetrzny czyli laparoskopia z udrażnianiem jajowodu Ech....... Ostatnio mnie w pracy wkurzają, że jak tak dalej pójdzie to z chęcią zacznę myśleć o macierzyńskim  ;)
dori Ale masz babo energie  :lol: Ja nie mam siły smieci wynieść jak wracam do domu i włozyc naczyń do zmywarki. Podziel sie trochę. Buziaki  ;)
Zapisane
juliasz
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7001


kto szuka, ten znajdzie. Prawda jest w sercu


« Odpowiedz #568 : Październik 13, 2010, 20:59:10 »

sęk własnie w tym ze ja mam endo jak wynik spapranej cesarki..szew na wierzchu piekny, ledwo widoczny ale zawsze mnie tam bolało albo takie tkliwe było to miejsce.. i od osob po cesarce juz wtedy słyszałam ze cos jest nie tak w takim razie.. okazało sie ze to cholerstwo mam wczepione w szew po bliznie w zwiazku z tym gdzies miedzy miesniami jest guz ktory podczas stanu zapalnego cholernie boli... nad spojeniem łonowym jestem w stanie sobie wyczuc zgrubienie wielkosci sliwki wegierki.. bol jest taki jak po cesarce...te ktore miały cesarke beda wiedziały o co chodzi ,,, bol ciała  ktore zostało rozciete ... dlatego kichanie, smianie sie , kaszlenie i wyproznianie jest bolesne..
z tym zaciazeniem bedzie chyba ciezko.. dwa dni testy owulacyjne pokazuja mi kreske druga jasniutka,,, czyli według instrukcji negatywny test... a z drugiej strony zrobiłam dzis drugi wieoczorem i wogole nie było tej kreski ...zdębiałam ,,bo nie wiem o co kaman... czy była juz owulacja , czy bedzie dopiero, czy nie bedzie wogole..zobaczymy co jutrzejszy test pokaze... poza tym ciagle mam tkliwe piersi..
Zapisane

 

dori33
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2715


moje serduszko :)


« Odpowiedz #569 : Październik 14, 2010, 11:36:18 »

Julia współczuje bardzo tych bóli  :( musisz sie kobieto nacierpieć,masakra.
i jak test wyszedł? i te piersi   :hmmm:: a może Ty już zaciążyłaś? :marzyciel: ja słyszałam że po antykach to najszybciej sie zachodzi....
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2010, 11:39:06 wysłane przez dori33 » Zapisane

Strony: 1 ... 36 37 [38] 39 40 ... 90   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: