Strony: 1 ... 76 77 [78] 79 80 ... 96   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Psy ;)  (Przeczytany 58487 razy)
IwonaCh
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4700


Mama- studiująca :D


« Odpowiedz #1155 : Marzec 11, 2012, 22:08:57 »

rozmawiałam teraz z męzem i mąz mówi, ze weszła ustawa o ochronie zwierząt i czipowanie ponoc obowiązkowe, ale trzeba się dowiedzieć dokładnie bo to chyba zalezy od miasta ;)
. Ja wczoraj była u weta i suka leki bierze na uszy, znów nam grzybica wrociła :/ wet powiedział, ze będzie wracać. Odrobacze teraz karen, zaszczepie na wścieklizne, bo trzeba miec aktualne szczepienie na wścieklizne by zacipować. U mojego weta juz nie ma darmowych chipów, taka przyjemnośc kosztuje 60zł, ale jak znadje jeszcze u jakiegoś innego weta na free to samo tylko wszczepienie kosztuje 15zl, potem do urzedu miasta muszę iść zarejestrowac psa
Zapisane

Lideczka 31.10.2011
Paulinka 23.01.2003
Blanka 04.08.2007
gajuszka
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2942



« Odpowiedz #1156 : Marzec 11, 2012, 23:46:01 »

a jak już zarejestrujesz...to ....podatek trzeba płacić
więc jak będziesz rejestrować to nie podawaj od kiedy masz psa (nie musisz) , bo ci jeszcze gotowi zaległy naliczyć z odsetkami  :nie powiem:

ja tam nie mam psa...to pies mojej mamy, u mnie tylko w gościach  ;) a za wiejskie psy się nie płaci (chyba 3 nawet można mieć) (przynajmniej w jej gminie)
Zapisane

zetka
Użytkownik
**
Wiadomości: 1482



« Odpowiedz #1157 : Marzec 13, 2012, 09:14:12 »

Witam
Dziewczyny może Wy mi coś podpowiecie mam od wczoraj w domu 7 tygodniowego HS nie wiem czy to u tej rasy norma, ale młody od 22 do 5 rano dzisiaj ciagle wył bo nie mozna tego nazwać piszczeniem tylko wyciem i to przeraźliwym. Miałam wcześniej szczeniaki cocera i wiem, że na poczatku szczenie tęskni za matka ale to co przeszłam w nocy jest niewyobrazalne oka nie zmrużyłam bo przestawał tylko na chwile jak do niego zeszła nawet zabranie do sypialni nie pomogło wył dalej  ;( ;( nie chodzi mi o nieprzespaną noc bo dam rade gorzej mój mąż jak wroci z trasy tylko martwie się o młodziaka, żeby coś mu się nie stało od tego wycia macie jakieś pomysły ??
Zapisane

zuz-ula
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4764


Mama na U, dzieci na A, mąż na R czyli dobra AURA


WWW
« Odpowiedz #1158 : Marzec 13, 2012, 11:01:59 »

daj mu kocyk i jakąś zabawkę do gryzienia, może to pomoże :co?:
Zapisane

"Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy" A. Einstein

moje ŻYCIE moje EMOCJE moje POMYSŁY i zapiski
gajuszka
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2942



« Odpowiedz #1159 : Marzec 13, 2012, 11:15:17 »

u haskich to podobno norma...musicie wytrzymac...duzo pieszczot i bliskosci by sie samotny nie czul i jak najszybciej odnalazl w nowym "stadzie"

jak sie bierze szczeniaczka do domu to dobrze tez jakis kocyk pachnacy matka wziasc...ale rozumiem ze jak macie go juz w domu to moze to byc nie mozliwe
Zapisane

zetka
Użytkownik
**
Wiadomości: 1482



« Odpowiedz #1160 : Marzec 13, 2012, 12:57:37 »

z ta samotnościa to nie bedzie łatwo bo ja jestem poza domem 9 godz i wtedy bedzie sam niby zamiar jest taki ze niedługo dostanie bude swoj kawałek podłogi w kojcu i na podworko powedruje wiec tez bedzie mu inaczej niz w mieszkaniu
....waham sie sama po tej nocy to mi sie odechciało juz dzwoniłam do babki, że jak dalej będzie to pies się tylko męczy i zastanawiam się czy go nie oddac
Zapisane

olenka
prowokator
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4468



WWW
« Odpowiedz #1161 : Marzec 13, 2012, 13:04:43 »

Zetka, a jak wychodzicie z domu to też tak wyje?
Zapisane

zetka
Użytkownik
**
Wiadomości: 1482



« Odpowiedz #1162 : Marzec 13, 2012, 13:16:23 »

dzisiaj został pierwszy raz w domu bo wczoraj wieczorem bo przywiozlam...i niby nie sam tylko z moim szwagrem...rano troche wył nawet jak mnie widział i dzieci ale potem połozył sie koło nogi i spał troche podgryzał ciapy ;)
potem jak wyszłam szwagier mówił że troche powył ale jak on zaczął sie snuc po mieszkaniu to przestał i spi tylo mowi ze on taki troche nerwowy bo jak tylko głosniejszy dzwiek to sie zrywa i piszczy albo jak chciał go pogłaskac to tez sie zerwał a nie połozył do głaskania....moze mu jakąs chydroksyzyne na noc dawac zeby uspokoił nerwy młodziak
Zapisane

olenka
prowokator
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4468



WWW
« Odpowiedz #1163 : Marzec 13, 2012, 13:29:28 »

Nie, nie - leki to nie jest dobry pomysł moim zdaniem. On się musi przyzwyczaić do nowego domu. Może spróbuj go porządnie zmęczyć przed nocą, jakaś długa zabawa, siusiu i spać. Nie bierz go do siebie bo to będzie sygnał, że jego wycie na Ciebie działa. On został dopiero zabrany od matki, domaga się bliskości i dodatkowo boi się nowego otoczenia.

Na psy jest taki sposób który się dobrze sprawdza, gdy pies wyje jak właściciel wychodzi z domu. Może w takim przypadku tez zadziała. Jak zostawiasz psa i jest spokojny to szybko wracasz (zanim zdąży zacząć wyć) i chwalisz, dajesz smaczka. Jak wyje to wracasz i go ignorujesz. I tak do oporu. W nocy może być trudno ale tylko o takich sposobach czytałam. Poszukaj na dogomanii, na pewno coś tam ludzie piszą.
Zapisane

zetka
Użytkownik
**
Wiadomości: 1482



« Odpowiedz #1164 : Marzec 13, 2012, 13:41:18 »

oleńka no własnie czytam wszelkie mozliwe fora i wszedzie sprzeczne info jedni pisza że to bardzo emocjonalne psy i moga tak reagowac inni, że szczeniaki tej rasy nie mają czasu na tęsknote za matka i takie wycie to cos dziwnego sama juz nie wiem...
...myslę, ze coś w tym jest bo okazało się , ze młodziak to typowy synek mamusi było tylko 2 szczeniaki w miocie jedno zdechło więc przez te 7 tygodni był ciągle z matką i miał ja na wyłacznosc więc teraz jak został sam to dla niego trauma, dobrym odruchem chyba jest to, ze jak wyszedł ze szwagrem na podworko to szczekał na innego psa moze bedzie dobrze nie chciałabym go oddawac  ;( ale juz mam przechlapane u męża
na jakims forum wyczytałam, ze takie wycie moze tez byc oznaka jakiejs dolegliwosci ja wczoraj tak myslalam, że jest zle odrobaczony niby babka mowiła, że był raz odrobaczany ale to za mało według mnie powinien dostac juz 2 dawke nawet jak wczoraj sie załatwił to ja tam widzoiałam cały kłąd nitek czyli zarobalony na maksa przynejmiej tak mi sie wydaje chociaz w dzisiejszych odchodach takiej ilości nie widziała sama nie wiem
Zapisane

caltra
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2956


" wczorajszy ból jest dzisiejszą siłą"


« Odpowiedz #1165 : Marzec 13, 2012, 13:52:45 »

daj mu czas - poczekaj to dopiero 1sza noc.
Jak ja brałam do siebie szczeniaka owczarka też miałam pierwszą noc nie do wytrzymania , ale to są dopiero początki. Więc myśle , że on się musi odnaleźć.

A pozatym to szczeniak więc jeszcze dużo głupiutki rzeczy będzie robił zanim go ułożycie
« Ostatnia zmiana: Marzec 13, 2012, 13:54:40 wysłane przez caltra » Zapisane

 
olenka
prowokator
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4468



WWW
« Odpowiedz #1166 : Marzec 13, 2012, 13:55:19 »

Jeśli podejrzewasz zarobaczenie, jakiekolwiek dolegliwości to idź od razu do weterynarza. Jeśli jest bardzo zarobaczony to może go to bardzo boleć i skończyć się tragicznie. Masz jakąś książeczkę od hodowcy? Dowód na to, że pies był odrobaczony? Wiesz w jakich przebywał warunkach? To wszystko jest bardzo ważne.
Zapisane

zetka
Użytkownik
**
Wiadomości: 1482



« Odpowiedz #1167 : Marzec 13, 2012, 14:04:07 »

pies jest od kolezanki z pracy kolegi wiem dziwnie brzmi, dziewczyna ma pare husky i z tego ten maluch więc żadna mega hodowlna, siedział przez 4 tygodnie z matka w domu potem na podwórku. Urodził sie 22 stycznia i był raz odrobaczany warunki miał raczej dobre
Zapisane

olenka
prowokator
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4468



WWW
« Odpowiedz #1168 : Marzec 13, 2012, 14:07:21 »

No ale masz książeczkę, dowód na odrobaczenie? Jeśli nie to koniecznie idź do weta, nie ma na co czekać. Z resztą jeśli cokolwiek podejrzewasz to i tak lepiej iść, choćby kontrolnie, niech go zbada.
Zapisane

zetka
Użytkownik
**
Wiadomości: 1482



« Odpowiedz #1169 : Marzec 13, 2012, 14:14:26 »

dzwoniłam wczoraj do weta miałam podjechac dzisiaj do niego wieczorem żeby go zobaczył, tylko teraz sie zastanawiam nie chce zeby ktoś mnie żle odebrał, że ja go zaszczepie odrobacze a finalnie i tak wroci do wlascicielki, tak jak mowiłam ja moge sie przemeczyc kilka dni, ale np moje cory w nocy nie dały rady budziły się młoda płakała ze sie boi bo piesek wyje i dlaczego on tak "hauczy" jej okreslenie na szczekanie, bardziej sie o nie martwie zeby pojawienie sie psa nie odniosło odwrotnego skutku niz bym zamierzony, no mąz tez nie bedzie szczesliwy jak wroci z trasy do domu i nie przespi nocy bo młodziak wyje jak wsciekły a on rano znów jedzie w trase

...a ksiażeczki zadnej nie dostałam, wierze na słowo bo dziewczyna polecana, nawet wzbudzila moje zaufanie bo powiedziała, ze chcieliby miec z nami kontak i przyjechac zobaczyc jak rośnie wiec nie podejrzewałam, ze moze kłamac...chociaz teraz zastanawia mnie ze jak wspomnialam o oddaniu go bo jednak pies sie meczy to ona twierdzi ze musi sie przyzwyczaic i moze to tydzien potrawac
« Ostatnia zmiana: Marzec 13, 2012, 14:16:02 wysłane przez zetka » Zapisane

Strony: 1 ... 76 77 [78] 79 80 ... 96   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: