Autor Wątek: Pęcherz  (Przeczytany 31331 razy)

basia84

  • Po narodzinach prywatnie
  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 277
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 18, 2009, 00:04:15 am »
basieńkaOpcja z wizytą u urologa jest dobra. Może trzeba Ci wykonać jakieś bardziej specjalistyczne badania jak cystoureterografia mikcyjna albo chociażby urografię. Może masz zaburzenia w odpływie moczu i stąd tak częste zaostrzenia. Doraźnie bierz Furaginę 2 tabl po każdym stosunku opcjonalnie 1 tabl Cipronexu ( oba niestety na receptę)
ostre srodki zapobiegawcze  :]
mnie sie własnie najgorssze objawy pojawiły po antybiotykach, tydzien spokoju a potem sajgon
odstawiłam tabletki anty i czuje sie juz prawie zdrowa

MJane

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 6508
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 23, 2009, 10:55:40 am »
ja znowu  lecę na Furaginie i wodzie z cytryną :/ Wczoraj znów kwiczałam siedząc na kiblu :/ dzisiaj już ok, objawy ustąpiły, ale ciekawe na jak długo? :] teraz nawet nie mogę ponownie iść na badanie moczu bo mam @ także się wstrzymuję z biegnięciem do lekarza... Ehh...

imacaga

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 1385
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #17 dnia: Kwiecień 28, 2009, 20:58:06 pm »
proxacin tak na zaś ?
Takie są standarty, u kobiet które często mają nawroty infekcji ukł moczowego i w dużej mierze właśnie po stosunku,  po każdym powinno się wziąć jedną dawkę antybiotyku. Furagina też jest antybiotykiem tylko o mniejszym spektrum działania, Cipronex czy jak napisałaś  Proxacin ma szersze spektrum ale w najnowszych zaleceniach jest on alternatywą dla Furaginy.

misia82

  • Świeżak
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 29, 2009, 13:11:09 pm »
Ja raczej nie polecałabym Furaginy po każdym stosunku, gdyż słyszałam że jej częste branie może doprowadziś do nieplodności. Raz na jakiś czas owszem, ale nie za często. Mi pomaga właśnie herbata żurawinowa i piwko ;). Zawsze też pamiętam żeby zakładać ciepłe skarpetki i majteczki bawełanie. A jak jest naprawdę gorąco to dopiero pozwalam sobie na stringi. A i nie można wstrzymywać moczu

Mag.

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 10175
  • Płeć: Kobieta
  • Manager rodziny ;-)
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 29, 2009, 13:13:52 pm »
Ale chyba stringi nie maja wiele wspolnego z problemami z pecherzem.
Ja chodzie od kilku lat tylko w stringach i zapalenia sie nie nabawilam, a tez mam go raczej slabego i musze sie cieplo ubierac.


Mój jest ten kawałek podłogi, nie mówcie mi więc co mam robić !

MJane

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 6508
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 01, 2009, 17:19:49 pm »
fulmag stringi mogą wpływać w znacznym stopniu - po pierwsze dlatego, że nie grzeją, po drugie bądź co bądź się trochę wrzynają przez co łatwiej o jakieś bakterie...

agga

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 626
  • Życie, to jednak jest teatr..
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 11, 2009, 23:28:45 pm »
escherichia coli - ta bakteria jest odpowiedzialna za większość infekcji pęcherza. Przeczytałam też ostatnio, że kobiety z ta skłonnością , powinny oddawać mocz po każdym stosunku.
Cytat:
"Escherichia coli inaczej Pałeczka okrężnicy potocznie nazywana bakterią koli - pod tą nazwą kryje się prawie 200 różnych bakterii należących do tego samego gatunku. Wchodzą one w skład fizjologicznej flory bakteryjnej jelita grubego człowieka oraz zwierząt stałocieplnych.

Bakterie E. coli, które są nieszkodliwe w jelicie, mogą powodować schorzenia innych układów. Są najczęstszą przyczyną zakażeń (60-80%) dróg moczowych. "
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2009, 23:31:27 pm wysłana przez agga »

kasia 79

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 1212
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 16, 2009, 13:05:05 pm »
a mnie boli pod koniec siusiania, w zasadzie to chyba bardziej bolą mnie te falbanki i nie wiem czy to jakaś bakteria czy w  skutek długiego sexu otarcie naskórka...

                                                                                                        

jula

  • baletnica
  • Weteran Forum
  • ***
  • Wiadomości: 32125
  • Płeć: Kobieta
  • Bułgarski onanista
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 17, 2009, 19:09:40 pm »
te falbanki ?

chodzi Ci o wargi sromowe mniejsze ?

I am Godzilla, you are Japan!!

..::Monika::..

  • Life changes in the instant. The ordinary instant
  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 1733
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 16, 2009, 11:02:26 am »
U mnie w pierwszej ciąży zaczeły się problemy z nerkami, leczyłam furaginum i antybiotykiem (po tym wszystko już niby było dobrze, ale ból i krwiomocz co pare miesięcy wracał). Na USG nic nie mogli zobaczyć, bo był zastój moczu (leżałam też w szpitalu, ale tam też nic mi nie pomogli - dostawałam nospe i furaginum+kroplówki przciwbólowe, gdzie zadziałała tylko pierwsza, potem już nie). Pod koniec ciąży byłam u urologa (on też nie mógł nic stwierdzić przez zastój moczu), przepisał mi antybiotyk i powiedział, że jeżeli po tym mi nie przejdzie (wypisał mi też skierowanie do szpitala) to mam jechać do specjalistycznego szpitala, tam wsadzą mi jakąś rurkę w plecy na wysokości nerek, żeby odciągnąć mocz i muszę się liczyć, że pewnie przedwcześnie urodzę  :| Nie wiem czy to zasługa antybiotyku, czy też strachu, ale przeszło mi. Jakiś tydzień później urodziłam kamienia.
Po porodzie miałam kontrolne USG (wszystko w porządku), ale bóle nerek i krwiomocze wracały (dostawałam antybiotyk i wszystko wracało do normy). Potem druga ciąża - złe wyniki moczu, branie uroseptu (dobrze, że nie bolało tak jak w pierwszej ciąży przy kamieniu). Po ciąży znów badanie USG - które nic nie wykazyło. Na długi weekend w maju znów złapała mnie infekcja, zrobiłam wyniki moczu i pokazałam swojej lekarce (powiedziała, że infekcje mam taką, jakby mnie ktoś w środku żyletkami pociachał). Przepisała mi CIPIN 500. Gdy już się wyleczyłam, poszłam do urologa... Powiedział, że to dziwne, bo na USG nic nie widać, a już od 3 lat ten problem się ciągnie i do tego jestem bardzo młoda. Dał mi skierowanie na urografię i powiedział, że to badanie musi mi coś wykazać. Nastraszył mnie strasznie (że najlepiej dla mnie gdyby okazało się, że to jakiś stary zalegający kamień, ale może to być też gruźlica nerkowa - która występuje bardzo rzadko, przewlekła infekcja nerek, lub nawet zmiany nowotworowe :| ).
Zrobiłam urografię i jeszcze w ten sam dzień poszłam ze zdjęciem do mojego urologa. Okazało się, że mam ruchomą nerkę (prawą, choć w sumie obydwie się ruszają, ale lewa minimalnie, za to prawa mocno opada w dół).
Powiedział, że tego się nie leczy, że bardzo często występuje u kobiet szczupłych i wygląda to tak, że gdy nerka opada w dół, moczowód do którego jest podłączona zagina się, tworzy się zastój moczu i robią się infekcje. Kazał mi dużo nie chodzić, nie dwigać, nie biegać, długo nie stać (bo w pozycji pionowej ta nerka opada). Gdy zacznie boleć, mam położyć się z nogami do góry, żeby ta nerka wróciła na swoje miejsce i przy każdym krwiomoczu i bólach nerek latać do laboratorium robić wyniki moczu i posiew.
Może to też prowadzić do wodonercza w przyszłości, ale nie musi (wtedy konieczna jest operacja).
Teraz już wiem, dlaczego na USG zawsze wszystko było w porządku (leżąc nerka była na swoim miejscu, a badanie trwa jakieś 5 min.)

Dlatego nie bagatelizujcie problemów z nerkami i pęcherzem moczowym. U mnie akurat nic groźnego się nie dzieje (byłam przygotowane na gorsze), ale jeżeli infekcje powracają, a niby na USG jest wszystko ok, to poproście o skierowanie na jakieś dodatkowe badania
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2009, 11:06:45 am wysłana przez ..::Monika::.. »


jagodaB

  • Metamorfozy-zdjęcia
  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8431
  • Czekałam na Ciebie całe życie kochanie
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 23, 2010, 22:33:47 pm »
monika- b.dobrze Cie rozumiem...ja wiele lat leczyłam w kólko pęcherz, kilka razy zapalenie nerek...ostatnio takie poważne miałam 2 lata temu, przy wynikach moczu wszędzie były wykrzykniki i dopiski Pani z laboratorium (wyjatkowo liczne bakterie, leukocyty etc)...na szczęście od dłuższego czasu spokój
ZAPRASZAM NA KOSMETYCZNEGO BLOGA--> http://make-up-stories.blogspot.com/



bozka1

  • Gość
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 09, 2010, 21:46:24 pm »
trochę póżno przeczytalam o twoim problemie,ale na tej stronie jestem od niedawna,mam taki sam kłopot ból pęcherza powraca jak bumerang,tylko chwila nieuwagi,nawet wtedy gdy na zewnątrz trochę powiewa jest oczywiście wiosna albo lato jestem w sukience i za kilka dni mam pewne że będę chora,ja już nie chodzę z tym do lekarza leczę się sama mam tabletki FURAGIN MÓWIĘ CI REWELACJA ,nie dostaniesz ich bez recepty ale jeśli masz no wiesz zaprzyjażnioną panią magister w aptece to nie ma problemu,na początek rano i wieczorem przez 4 dni a potem tylko wieczorem kolejne 3 dni i masz spokój.pa trzymaj się

zk

  • Świeżak
  • Wiadomości: 8
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 21, 2010, 10:44:36 am »
nie wiem czy ten temat jeszcze aktualny, ale trochę mi ciśnienie podniosło jak czytałam o braniu furaginy na własną rękę, czy jako środek zapobiegawczy (po stosunku??!!)
słuchajcie, ja nieraz miałam problem z pęcherzem (szczególnie w ciąży), ale również cierpię na kamicę nerkową, więc doskonale rozumiem wszystkie przypadłości z tym związane.
zapobiegawczo nie wolno stosować żadnych leków na receptę!!! (chyba, że lekarz tak zalecił, ale nie wierze, że dobry lekarz zaleci coś takiego...) ktoś tam napisał, że furagina to antybiotyk, a jak mądrzy ludzie dobrze wiedzą na antybiotyk można się uodpornić stosując go doraźnie....
ja zapobiegawczo polecam apiurin-wyciąg z żurawiny. mi to bardzo pomogło i teraz mam spokój.
a w razie ataku nerek lub peęherza po pierwsze szybko do lekarza!!!

kasia 79

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 1212
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 27, 2011, 11:30:00 am »
te falbanki ?

chodzi Ci o wargi sromowe mniejsze ?
tak :) kiedys kolezanka tak nazwala wargi  i jakoś zapadło mi to w pamięci :)

ja z ostrym zapaleniem pecherza własnie leżę, mam dwa antybiotyki i ból nerki, pęcherz boli tak, ze ledwo chodzę, dietka plus termoforek... ehhhh



                                                                                                        

basia84

  • Po narodzinach prywatnie
  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 277
Odp: Pęcherz
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 30, 2011, 21:32:13 pm »
wracam "po latach" tu do wątku ... i wreszcie mnie wyleczyli z tej przykrej dolegliwości ...

a przyczyną był.... niewierny partner ;/

i nie piszę tu ze od razu ma być to jakaś choroba weneryczna, chodziło o florę bakteryjną, zmneinną, ze tak powiem cały czas. organizm reagował alergicznie ;.