Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Podcinanie wędzidełka u malucha.  (Przeczytany 7186 razy)
ladora
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 401



« : Marzec 23, 2009, 10:12:57 »

Moje obydwie córki mają dość grube wędzidełka wargi górnej i wiem ze w przyszłości uniemożliwi to założenie aparatu.
Obydwaj z mężem mamy proste zęby i nie mieliśmy takiej potrzeby, żeby skorygować uzębienie.
Jeśli to jest dziedziczne, to mamy problem z głowy a jeśli okaże się jednak że któras będzie musiała go założyć ?
Słyszałam, ze najlepiej podciąć dziecku do roku. Podcina się laserowo. Jeśli się zdecyduje, to właśnie teraz na wiosnę.
Czy ktoś miał podobny problem i może podzielić się opinią na ten temat ?
« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2009, 23:59:05 wysłane przez ladora » Zapisane


gupiakama
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5749


(...) - ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość...


« Odpowiedz #1 : Marzec 23, 2009, 10:20:30 »

a nie można podciąć dopiero wtedy jak okazuje sie że to potrzebne - tzn jak się okaże że np ten aparat maja nosić....  ?
bo tak nie czaje po co teraz   :/
Zapisane

www.obiektywistki.pl  -subiektywny punkt widzenia
ladora
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 401



« Odpowiedz #2 : Marzec 23, 2009, 10:31:08 »

Bo trzeba czekać kilka miesięcy aż się wygoi zupełnie.
U dziecka proces gojenia trwa około 3 dni, to znaczy znika opuchlizna i można jeść już normalnie, a podczas tych dni spożywać tylko płynny pokarm. Maluchy przeważnie jedzą z butelki, wiec to nie jest problem.
Aparat jest drogi, a refundują go do 10 roku, więc czas jest jak najbardziej istotny.
Siostra miała jako dziecko i mówiła, ze to jej bardzo przeszkadzało. Sama sobie podcięła przez przypadek. Raczej wolę uniknąć takich przypadków. :/
Zapisane


gupiakama
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5749


(...) - ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość...


« Odpowiedz #3 : Marzec 23, 2009, 10:49:45 »

aha. ja myślałam że ten aparat później - tak w wieku 16/18 lat.
a co do podcinania to ci nie doradzę...  :)
Zapisane

www.obiektywistki.pl  -subiektywny punkt widzenia
santajka
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7060


Mistrz Kulinarny


« Odpowiedz #4 : Marzec 23, 2009, 15:39:21 »

Wiesz co przyznam szczerze ze dziwie ci sie ze w ogóle rozważasz taką opcje skoro jak narazie nawet nie wiesz czy twoje córki bedą nosiły aparat  :| :|

jak dla mnie bez sensu jest podcinanie laserowo czegoś dziecku bez wskazania do tego  :/ to tak jak ja bym sobie usiadła pomyślała nad przyszłością mojego dziecka i stwierdziła że trzeba mu podciąć węzidełko ,wyciąć migdały ,moze obżezać ,przeciąć napletek ,przeczyscić kanaliki łzowe bo wsumie wszystko to najlepiej zrobić jak dziecko jest małe ,aaaa no i jeszcze przekłuć uszy bo do roku najlepiej .
Przepraszam za ironie ale ja bym takich rzeczy nie rozważała puki nie ma do tego wskazania ,wszystkie te rzeczy które wymieniłam uważa sie za ingerencje które warto zrobić im dziecko mniejsze ,ale po co to robić jesli nie wiadomo czy w ogóle bedzie to potrzebne . :|

Zapisane

gupiakama
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5749


(...) - ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość...


« Odpowiedz #5 : Marzec 23, 2009, 16:24:16 »

:) no właśnie tak sobie pomyślałam jak ty santajko :) dlatego napisałam czy nie można później... jak juz wioadomo ze bedzie potrzebowała aparat.

ino ja nie miałam odwagi napisac że troszke to dziwne jest :/

Cytuj
,ale po co to robić jesli nie wiadomo czy w ogóle bedzie to potrzebne
nom.   :)
Zapisane

www.obiektywistki.pl  -subiektywny punkt widzenia
ladora
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 401



« Odpowiedz #6 : Marzec 24, 2009, 00:20:59 »

Santajka ok, rozumiem Ze Ty też masz taki nadstan skórny lub Twoje dziecko i wiesz o czym piszę.
Jeśli Ci to nie przeszkadza w niczym no to super.
Nie zastanawiałabym się nad takim zabiegiem, gdyby to było naprawdę małe, ale to jest na całą długość dziąsła i mam 100% pewność że to jej będzie nieraz przeszkadzać, nieraz się w to urazi już nie mówiąc o zbierającym się jedzeniu, które będzie musiała stamtąd jakoś usuwać.
Zresztą napisz mi jakie to jest uczucie mieć przyrośniętą wargę do dziąsła bo ja nie wiem i mogę sobie to tylko wyobrażać.  :[
Zapisane


santajka
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7060


Mistrz Kulinarny


« Odpowiedz #7 : Marzec 24, 2009, 00:30:44 »

No ale zaraz teraz to zmieniasz że tak powiem temat pisałaś wyraźnie o założeniu APARATU na zęby ,i w takiej kwestii ,rozważałaś podcięcie lub nie (i właśnie w takim kontekście odpowiadałam na twojego posta ) przy czym patrząc na wiek twoich córek to ja bym nic nie ruszała tylko ze względu na możliwośc lub nie możliwosc noszenia aparatu .Dziewczynki sa małe i na aparaty jeszcze nie czas.

Ja nie mam do czynienia z takim czymś ale to nie znaczy że nie mam prawa sie wypowiadać w tym temacie .
Jeśli uważasz ze dziewczynkom bedzie to przeszkadzało a dopiero z twojego ostatniego postu wynika ze tak i że może byc z tym większy problem  to skonsultuj sie z lekarzem i napewno po obejrzeniu tego ci podpowie czy ciąc to czy nie .
ja napewno sama z siebie bym sie na to nie zdecydowała tylko ze wzgledów że może bedzie musiał mój syn nosić aparat i wtedy by sie przydało żeby już jako dziecku mu podciąc , a jak nie bedzie musiał nosić aparatu to w sumie ...... no własnie  :/ :/ bedzie to nie potrzebna ingerencja . 

Zapisane

ladora
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 401



« Odpowiedz #8 : Marzec 24, 2009, 00:54:07 »

Brawo :brawo:
No przecież sama tego nie zrobię, tylko muszę iść do specjalisty.
Pewnie ze możesz się wypowiadać, ale mi chodziło o wypowiedzi doświadczonych mam w tym temacie, a nie żeby se pogdybać, poopowiadać coby było najlepsze.
Przecie to normalne ze roczniakowi albo trzylatce nie założę aparatu.
Moja siostrzenica miała podcinane w wieku 12 lat, właśnie żeby założyć aparat.
Po pierwsze gorzej się jej goiło i o wiele dłużej. Z tego co pamiętam, to nawet przez 2 tygodnie nie mogła normalnie jeść. Po drugie też miała to duże i przeszkadzało jej, dlatego nie chce czekać tak długo, skoro to i tak nieuniknione.
Zapisane


santajka
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7060


Mistrz Kulinarny


« Odpowiedz #9 : Marzec 24, 2009, 01:13:45 »

No ale skoro to nie uniknione to po co pytanie podcinać czy nie  :| :| :|
Powtarzam ja wypowiedziałam sie odnośnie twojego pierwszego postu z którego ewidentnie wynikało że zastanawiasz sie nad podcięciem dziecku węzidełka bo może kiedyś bedzie musiało nosić aparat  :/

Zapisane

ladora
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 401



« Odpowiedz #10 : Marzec 24, 2009, 01:18:50 »


Czy ktoś miał podobny problem i może podzielić się opinią na ten temat ?

Pytanie brzmiało raczej tak.

Santajka z tobą chciałabym pogadać, ale na pewno nie w tym temacie  ;) :)
Zapisane


elosh
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 578



« Odpowiedz #11 : Listopad 28, 2010, 22:54:32 »

ladora no i jak sie sprawy maja ?? jestem ciekawa, bo u swoich dziewczynek tez to zauwazylam, ale warga nie jest przyrosnieta na calej dlugosci dziasla, u nas to wyglada tak, ze przerwa miedzy gornymi jedynkami (a jest dosyc spora) jest zrosnieta z warga, no i wlasnie z tego co wyczytalam to jesli nic sie z tym nie zrobi to przerwa zostanie na bank  :/ i zdarza sie, ze dzieci seplenia, u nas na dzien dzisiejszy Zosia nie chce myc gornych zebow, z dolnymi nie ma problemow, wiec to nie ogolna niechec i nie je twardych warzyw np. surowej marchewki nie ugryzie, chociaz ma na nia ochote  :D
na razie jestesmy po wizycie u lekarza, ktory wystosowal list do wyzszych instancji, ze tak powiem  ;) i czekamy na odpowiedz co dalej
Zapisane
symbolica
Użytkownik
**
Wiadomości: 5859

Najważniejsze żebyśmy zdrowi byli..


« Odpowiedz #12 : Listopad 28, 2010, 23:35:34 »

Moja mała też miała to wędzidełko  wargi górnej jak u Waszych pociech... normalnie myłam jej zęby i haczyłam o tą fałdkę często..... ja nie zdawałam sobie do końca sprawy co, myślałam że normalne.. mała jak miała 11 miesięcy to tak niefortunnie (a może fortunnie) się przewróciła uderzając o moją nogę że sobie tę wędzidełko naderwała .. krwawiło to obficie więc pojechaliśmy z nią na pogotowie na ewentualne szycie... na szczęście obyło się bez tego, wiązałoby się z przyjęciem na oddział, narkozą ... przykładali jej co rusz na izbie przyjęć, nowe gaziki tam i uciskali żeby ustało krwawienie - skutecznie :) a naderwane wędzidełko znalazło się na gaziku za którymś razem.. Wróciliśmy więc do domu, musiałam potem przez kilka dni dawać jej zmiksowane, letnie posiłki żeby znowu nie zaczęło krwawić... tyle z zaleceń.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2010, 21:48:08 wysłane przez symbolica » Zapisane

25.10.2013 -6/7tc (*)
elosh
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 578



« Odpowiedz #13 : Listopad 29, 2010, 14:06:43 »

dzieki za odpowiedz  :)
dam znac co robimy dalej jak dostane list z opinia  :tak:
Zapisane
Ewa
Użytkownik
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 9307


« Odpowiedz #14 : Grudzień 06, 2010, 21:02:02 »

i macie jakies odpowiedzi???
moja tez ma wedzidelko do podciecia niestety, dziecko  czesto seplemi itp. ja juz mialam isc z nia ale stchorzylam ( ja jestem mega przerazona jak pomysle ze ktos jej czym bedzie gmerak w buzi)
Zapisane

      
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: